Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

252426

Zamieszcza historie od: 1 lutego 2014 - 10:06
Ostatnio: 1 sierpnia 2018 - 12:30
  • Historii na głównej: 19 z 19
  • Punktów za historie: 2866
  • Komentarzy: 176
  • Punktów za komentarze: 1343
 
[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
1 sierpnia 2018 o 12:30

@pasjonatpl: Kurczę, miałam to samo! Życie mnie nauczyło nie być tak naiwną, z tym że ja na studiach mieszkałam w ramach współdzielenia pokoju. I na początku zawsze też przymykałam oczy na wiele rzeczy, aż w końcu życie stawało się nieznośnie, a druga osoba zachowywała się jakby mieszkała sama. Sama sobie pozwalałam wchodzić na głowę. Po pewnym czasie nauczyłam się od początku stawiać na swoim i co się okazuje - było o wiele lepiej, mimo jakiś fochów. Grunt, żeby się na takich błędach uczyć, a nie je powielać :)

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
30 lipca 2018 o 20:06

@Lobo86: Jeśli policjanci nie przyjmą zawiadomienia o przestępstwie to skąd prokuratura ma o nim wiedzieć? Albo sąd skazać? Nigdzie nie znalazłam informacji, żeby kiedykolwiek próg wynosił 1000 zł. Możemy się tak licytować, ale to był od lat POSTULAT i to POLICJI. Nigdy za bardzo nie brany na poważnie.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
30 lipca 2018 o 19:24

@Lobo86: Do 2014 r. próg był określany kwotowo i było to 250 zł, potem wprowadzono rozgraniczenie w postaci 25% minimalnego wynagrodzenia, które w 2014 r. określono na kwotę 1850 zł, zatem próg - 462 zł. Obecnie coś się tam przy tym znowu bawią, żeby było kwotowo, ale nie pamiętam czasów, żeby to było 1000 zł, to jest absurdalnie wielka kwota jak na próg wykroczeń. Zatem nie wiem co to byli za policjanci, po jakich szkoleniach, ani jako kodeks wykroczeń czytali, ale nie chciałabym mieć z nimi do czynienia. Jeśli zaś byłeś sprzedawcą i do 1000 zł policjanci odpuszczali, to gratulację - daliście się robić w balona, ale statystyk im nie popsuliście.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
30 lipca 2018 o 16:30

@Xynthia: Nie sądzę, żeby moja "wyliczanka" była komplikowaniem... to nie jest jakieś urzędowy nakaz, tylko takie uproszczenie. Zresztą ja dla obcych też zawsze byłam w n-tym miesiącu ciąży, ale dobrze wiedzieć w którym się jest tygodniu, a o dziwo nie wszyscy o tym wiedzą. A pozostała część twojego posta jest zgodna z tym co napisałam, także się nie odniosę.

[historia]
Ocena: 24 (Głosów: 28) | raportuj
30 lipca 2018 o 16:00

Słyszałam kiedyś, że ciąże określa się w tygodniach, pierwszy rok dziecka w miesiącach, pierwsze lata w półroczach (półtora, dwa i pół, etc.), a potem już w latach, bo to są najważniejsze rozwojowe "kamienie milowe". Ale po to to przeciągać to nie wiem :) Jakby co przed 40 zacznę twierdzić, że mam 475 i pół miesiąca i sami sobie liczcie :D

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
30 lipca 2018 o 15:23

@Lobo86: Przy czynie przepołowionym jakim jest kradzież, granica wykroczenie-przestępstwo wynosi od 3 stycznia 2018 r. 525 zł i odpowiada wartości 1/4 minimalnego wynagrodzenia. W ministerstwie trwają prace nad ponownym ustaleniem progu w sposób kwotowy na wysokości 400 zł, także nie wiem skąd wziąłeś to: "Acha - obecnie (w sumie od ok 5lat) próg wykroczenia to AŻ 1000zł" I to zwłaszcza z uwagi na fakt, że ostatnimi czasy próg nie był ustalany kwotowo, a w proporcji do minimalnego wynagrodzenia, które - suprise, suprise, jest ustalane rozporządzeniem co roku.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
30 lipca 2018 o 15:12

@Limek: To jest stereotyp, że tylko "pewni ludzie" mogą zostać ćpunami. Znałam parę osób z bardzo dobrych rodzin, które chciały się po prostu "dobrze bawić". A po pewnym czasie nawet najbardziej niefrasobliwy rodzic zapyta po co jego dziecku tyle kasy. I wtedy trzeba zacząć kombinować. Chociaż sama jestem ciekawa co autorkę sprowadziło "na złą drogę", to raczej ci nie odpowie, bo nie ma tu konta, a historię dodano bez logowania.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
29 lipca 2018 o 18:08

@PiekielnyDiablik: Ludzie są nauczeni wręcz feudalnego posłuszeństwa wobec przełożonych. Boją się, że podpadną, mogą zostać zwolnieni czy pogorszą im się warunki pracy jak coś powiedzą szefowi wprost. I często mają rację niestety. Stąd rodzi się oportunizm.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
29 lipca 2018 o 18:03

@MonDa: Feminizm to właśnie równość, partnerstwo i samodzielność. Nie można określać mianem feminizmu tego jak kobieta jest roszczeniowa, niezaradna czy właśnie na taką pozuje, żeby ciągnąć kasę. Szukanie bogatych jeleni to twoim zdaniem feminizm? No nie sądzę. Co za mylenie pojęć.

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 20) | raportuj
27 lipca 2018 o 13:46

Nie jestem przekonana, czy do końca rozumiesz znaczenie słów, których używasz. Wyrażanie nienawiści do mężczyzn przez osobę, która nie potrafi żyć w zdrowym związku, nie ma nic wspólnego z feminizmem. To się nazywa mizoandria. Feminizm to z kolei pogląd, że kobieta jest człowiekiem i tak należy ją traktować. Nie ma tam nic o nienawiści do mężczyzn.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
8 lipca 2018 o 11:04

@maat_: No i super. W czym widzisz problem?

[historia]
Ocena: 16 (Głosów: 18) | raportuj
6 lipca 2018 o 11:46

Tak jest niestety w wielu branżach, nie tylko tych uznawanych za typowo "męskie".

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
6 lipca 2018 o 11:28

@Pierzasta: Ostatnio administracja często wrzuca historie, które w czasie większej popularności portalu gniły w poczekalni, ale przy dzisiejszym stanie portalu spokojnie by weszły.

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 12) | raportuj
6 lipca 2018 o 11:03

@m_m_m: miało być 70. pisałam na szybko. na upartego może być 30/50/20 jak sie zaliczy do tych 20 dziecko sprzątające swoje zabawki

[historia]
Ocena: 20 (Głosów: 22) | raportuj
6 lipca 2018 o 8:48

@maat_: nie chodzi o dokładny podział obowiązków domowych, tylko o samo nazewnictwo. Jak ktoś "pomaga", to ... pomaga, czyli z dobrej woli robi coś co nie jest jego obowiązkiem. A dom jest obowiązkiem obojga małżonków, niekoniecznie 50/50, ale 20/80, czy 30/50 jak chcą, ale obojga.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
6 lipca 2018 o 8:16

Nigdy nie karmiłam publicznie, właśnie przez obawę, że komuś się to nie spodoba, co bywa kłopotliwe, bo z domu czasem wyjść trzeba, a dziecko na piersi nie je regularnie, tylko "na żądanie", a te żądania potrafi mieć w najróżniejszych porach. Ale jakoś dawałam radę. Teraz bym się chyba nie dała tak zastraszyć. Zresztą widać po historii - dwa akapit autorka tłumaczy się ze swoich zachowań i udowadnia, że jest normalna, reszta to historia. Nikt się nie musi tłumaczyć i przepraszać że żyje tak jak matki. Nie twierdzę, że nie ma "madek", ale nie trzeba wszystkich wrzucać do jednego wora. Mnóstwo normalnych ludzi ma dzieci i nie robi z tego halo, rzekłabym że nawet większość.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
6 lipca 2018 o 8:13

@gggonia: Też mi się zdarzyło wielokrotnie, że osoby przebywające ze mną w pokoju nie były świadome, że akurat karmię, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Jak masz stanik do karmienia i odzież z suwakiem czy zakładką, to nie trzeba się rozbierać i na pierwszy rzut oka wygląda, że po prostu tulisz dziecko.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
3 lipca 2018 o 16:40

@Vitas: Boliwia i Brazylia też są w Ameryce :) użyłam zwrotu w znaczeniu "pochodzący ze Stanów Zjednoczonych", a nie na określenie kontynentu. Użycie jak sądziłam - raczej powszechne i zrozumiałe, ale jak ktoś chce się czepić, to widzę zawsze pretekst znajdzie.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
3 lipca 2018 o 13:11

@the_godfather: Amerykańskie bądź kanadyjskie i niezgodne z polskimi przepisami. Sporo takich jeździ

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 12) | raportuj
3 lipca 2018 o 13:09

@the_godfather: Zgadzam się. Suwak nie jest idealny, ale jest najlepszym rozwiązaniem w pewnych, wyjątkowych sytuacjach. Zrobiony dobrze, bez wymuszania, zajeżdżania, raczej spełnia swoją funkcję. A przy oznaczeniach zwężenia też było zalecenie jazdy w tym stylu.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 14) | raportuj
3 lipca 2018 o 11:14

@iks: Na ekspresówce? To lepiej, żeby ktoś wjechał w samochód, albo zdmuchnął kierowcę, niż stracić trójkąt za 15 złotych?

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 10) | raportuj
29 czerwca 2018 o 7:44

@bajkowa92: O tak, super świeże rady o wychowaniu, prosto z roku 1985 zawsze w cenie :) No, ale przecież przez te 30 lat świat się nic nie zmienił, wiedza nie poszła do przodu, to spokojnie możesz dziecko nawet dopajać glukozą i przywiązywać do krzesła (autentyki!). A tak serio - jesteś matką, Ty decydujesz. Widać, że nie chcesz powielać błędów swoich rodziców i masz rację, także nie daj się :)

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 17) | raportuj
28 czerwca 2018 o 9:38

@artemisia: Ja też jestem zszokowana poziomem niektórych komentarzy. Matka pisze, że babcia jej dziecko kompletnie rozpuszcza, rozpieszcza i jeszcze nastawia przeciwko regułom ustalonym przez rodziców, a niektórzy stają w jej obronie i "jak raz zje bułkę to mu nic nie będzie". W historii i komentarzach autorki jest jasno napisane, że po poprzednich takich wakacjach syn przez miesiąc się źle zachowywał, bo oczekiwał takiego samego traktowania jak u babci. A co najgorsze - babcia to robi z przyczyn czysto egoistycznych - nie chce jego dobra (bo wtedy jakieś reguły i zasady by były), tylko tego żeby wnuk ją kochał i wolał ją niż rodziców - bo w końcu taka fajna. No chyba jednak nie.

[historia]
Ocena: 22 (Głosów: 22) | raportuj
25 czerwca 2018 o 13:02

@TakaFrancuska: Aż przejrzałam komentarze i w żadnym nie ma hejtu na prezenty w kopertach. Jeśli już to komentowane jest utrzymywanie kontaktu z taką "rodziną", która odzywa się i przymawia tylko, żeby kopertę dostać albo załatwienie pracy.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 następna »