Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Ata11

Zamieszcza historie od: 30 marca 2019 - 8:34
Ostatnio: 3 sierpnia 2020 - 23:10
  • Historii na głównej: 2 z 2
  • Punktów za historie: 227
  • Komentarzy: 83
  • Punktów za komentarze: 507
 
poczekalnia

#86949

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Nie wiem czy na dzień dzisiejszy jest coś bardziej piekielnego niż pomysł wysadzenia historycznego mostu kolejowego w Pilchowicach na potrzeby amerykańskiej produkcji filmowej "Mission: Impossible 7,
jako most w Szwajcarii.
Jest tyle mostów tyle mostów w USA do wysadzenia, nie mówiąc o możliwościach komputerowych.

Nie mogę wstawić linka do petycji, ale wrzućcie w google:
"Petycja sprzeciw wobec planów wysadzenia mostu kolejowego w Pilchowicach".

W ciągu dwóch dni zebrano ponad 6000 podpisów. Podpiszcie proszę - może uda się go jeszcze uratować. Niech zabytki wygrają z ludzką piekielną pazernością. Bo niczym innym. niż piekielna pazerność, tego "pomysłu" nie potrafię sobie wytłumaczyć.

niszczenie zabytków petycja

Skomentuj (37) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 46 (96)

#86806

(PW) ·
| Do ulubionych
Wczoraj, małe rondko okolice Poznania.
Ja busem, stoję dłuższa chwilę, bo mieszczą się maksymalnie 3 osobówki na raz. Z lewej wjeżdża duży ciężarowy, daje PRAWY kierunkowskaz czyli będzie skręcał w "mój" zjazd, więc ruszam.
I zonk, bo jednak pojechał dalej, a ja mu się ładuję pod maskę. On po klaksonie, ja po hamulcach... Nic się nie stało, bo prędkość była żadna i refleksu nam "stykło", ale zgłupiałam.

Prawo jazdy robiłam dawno.
Nie wiem czy mnie źle uczyli, ale nie włączam kierunkowskazu jak WJEŻDZAM na rondo. No chyba, że z niego ZJEŻDŻAM w prawo (pierwszy zjazd). Coś się zmieniło? Bo za dużo zmian i nie nadążam... Mimo, że staram się śledzić te zmiany.

Na każdym następnym rondzie stałam, aż ten z prawym kierunkowskazem jednak wjechał w pierwszy zjazd. I mam w nosie, że na mnie trąbili...

Przepisy rondo

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 104 (116)

#86677

(PW) ·
| Do ulubionych
Prawo Murphy'ego mówi, że jeśli na drodze jest pieszy, rowerzysta, czy inna przeszkoda, to dwa samochody, jedyne na całej drodze, mijają się idealnie na jego wysokości.

Wczoraj. Miejscowość turystyczna (małą śliczna wioseczka) w Izerach. Jadę wolno pod górę, ok. 30, bo droga na 1,5 auta, czyli 2 spokojnie się mijają, pod warunkiem, że oba jadą prawymi kołami po poboczu. Czasem ten, który ma więcej miejsca mocniej zjeżdża od osi drogi, do zatrzymania włącznie.
Przede mną dwójka biegaczy. Dziewczyna, a przed nią 5-7 m chłopak. Oczywiście biegną po PRAWEJ stronie. Dlaczego? No bo mogą...
Z góry jedzie samochód, aby się z nim minąć zatrzymuję się za dziewczyną, stojąc prawymi kołami na poboczu. Dziewczyna prawie schodzi na zawał. Nie spodziewała się samochodu, no bo chyba myślała, że ich tu nie ma, a przez własny oddech, nie słyszała że podjeżdżam. A wystarczyło trzymać się LEWEJ strony...

Wracam, droga ciut szersza (na 1,75 samochodu). Nad rowem stoi kosiarka, "kosiarkowy" coś poprawia przy niej. Droga pusta za mną, z naprzeciwka jedzie 1 samochód, dalej pusto po horyzont.
Gdzie się spotykamy? Oczywiście na wysokości kosiarki.
Prawo Murphy'ego działa.
Widać wszyscy troje pomyśleliśmy to samo, bo pomachaliśmy do siebie i z uśmiechem rozjechaliśmy się w swoje strony.

Prawo Murphy'ego biegacze głupota ludzka.

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 126 (138)

1