Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

BananaJuice

Zamieszcza historie od: 9 maja 2019 - 15:36
Ostatnio: 21 maja 2019 - 13:20
  • Historii na głównej: 0 z 1
  • Punktów za historie: 19
  • Komentarzy: 17
  • Punktów za komentarze: 52
 
poczekalnia
Kontynuacja historii https://piekielni.pl/84553

W skrócie, jeśli komuś nie chce się czytać: InPost, bez pytania mnie o zgodę, przekierował mi dwie paczki do innego paczkomatu, niż zawsze zamawiam, w dodatku do takiego, który jest daleko ode mnie i zupełnie nie po drodze do niczego, mimo że obok mnie są trzy inne paczkomaty bliżej.

Swoją historię skończyłam na tym, że zadzwoniłam na infolinię z prośbą, by przenieśli mi moje paczki do właściwego paczkomatu i czekałam na reakcję...

Pierwszy telefon wykonałam w piątek rano. Co jakiś czas sprawdzałam status przesyłek, ale nic się nie zmieniało. W sobotę wieczorem uznałam, że zadzwonię ponownie.

Pani na infolinii sprawdziła status paczek i powiedziała mi, że kurier dodał w systemie komentarz, że paczka nie może być umieszczona na Piekielnej 300, ponieważ ten paczkomat jest niesprawny. Ja w odpowiedzi poinformowałam panią, że nie jest to możliwe - tego dnia, kilka godzin wcześniej, narzeczony odbierał z tego paczkomatu swoją paczkę, ja odbierałam inne swoje kilka dni wcześniej. Pani znów sprawdziła coś w systemie i okazało się, że mój paczkomat widnieje jako "w większości sprawny". Rozumiem to w taki sposób, że może kilka "szuflad" jest niesprawnych, ale nie usprawiedliwia to w ogóle przekierowania paczki bez mojej zgody (jeżeli wszystkie sprawne "szuflady" były zajęte to naprawdę mogli mi tę paczkę wrzucić dzień lub dwa później). A już na pewno nie usprawiedliwia pisania, że cały paczkomat jest uszkodzony...

Poza tym w systemie figurowała też informacja, że kurier próbował się ze mną skontaktować, a ja nie odbierałam telefonu. Faktycznie - dzień wcześniej, po południu, dzwonił do mnie raz nieznany numer. Byłam wtedy w pracy, w dodatku podczas spotkania i nijak nie mogłam odebrać. Uznałam, że jeśli byłoby to coś ważnego to osoba próbowałaby się skontaktować ponownie, głupia ja.

W każdym razie pani z infolinii wysłała kolejne prośby o przeniesienie paczek i znów czekałam. Mimo drugiego telefonu dostałam jednak najpierw informację, że paczki czekają na Anielskiej jeszcze przez 12h, po czym zostaną przeniesione do lokalnego oddziału InPost, który znajduje się po drugiej stronie miasta, a następnie informację, że paczki tam trafiły...

W poniedziałek zadzwoniłam po raz kolejny. Wg informacji w systemie kurier próbował znów do mnie dzwonić i się ze mną kontaktować - zwykłe kłamstwo, po tym jednym telefonie w piątek nie miałam żadnych innych telefonów od nieznanych numerów. Pani znów wystawiła prośbę, by paczki zostały przeniesione na Piekielną 300...

We wtorek pierwszy sukces - ale tylko połowiczny. Jedna z paczek zmieniła status na "Przekazano do doręczenia"! Już się ucieszyłam, po czym sprawdziłam status drugiej paczki i z nią dalej nic nie ruszyło. Dzisiaj pierwsza paczka ma dalej status "Przekazano do doręczenia", ale mam nadzieję, że to koniec jej historii i że trafi jak najszybciej na Piekielną 300. Niestety w sprawie drugiej paczki musiałam kolejny raz dzwonić do InPostu - ponoć w systemie widnieje już informacja, że paczka ZOSTANIE przeniesiona i miało to się stać wczoraj, ale się nie stało, więc pani na infolinii wystawiła ponaglenie...

Mam nadzieję, że na tym się skończy i nie będę zmuszona wstawiać tutaj kolejnej historii pt. "dalej czekam i nic". Najgorsze jest to, że w czwartek wieczorem razem z narzeczonym wyjeżdżamy na trochę. Jeśli paczki nie trafią na Piekielną 300 do tego czasu to będę miała kolejne problemy z odbiorem. Dzięki, InPost...

Aha, już miałam kliknąć na "Dodaj", ale przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz: Po dodaniu poprzedniej historii napisałam jeszcze pytanie przez formularz kontaktowy do InPostu, czemu moje paczki zawsze próbują być przekierowywane na Anielską a nie do któregoś z bliższych paczkomatów? Ktoś chyba nawet nie przeczytał całego pytania ze zrozumieniem, albo po prostu wklejał jakąś stałą formułkę, bo odpowiedź brzmiała tak:

"W otrzymanej wiadomości mogą Klienci jedynie zgodzić się na przekierowanie.
Nie ma opcji wyboru, gdzie przesyłka może zostać przekierowana. Taką decyzję podejmuje lokalny oddział, na podstawie aktualnego obłożenia pobliskich paczkomatów i punktów."

InPost

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 19 (45)

1