Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Bonia

Zamieszcza historie od: 3 kwietnia 2016 - 16:36
Ostatnio: 29 czerwca 2019 - 7:09
  • Historii na głównej: 28 z 40
  • Punktów za historie: 5180
  • Komentarzy: 29
  • Punktów za komentarze: 92
 
[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
7 czerwca 2019 o 8:29

Kilka lat temu na zaliczenie mieliśmy przygotować prezentacje, a że rok wcześniej musieliśmy zrobić prezenatacje na podobny temat, to grupa studentów postanowiła wykorzystać tą z poprzedniego roku, większość nawet nic w niej nie zmieniła. Pomimo tego, że temat był podobny, to jednak główny cel trochę inny. Potem oczywiście g*wnoburza, że wykładowca kazał przygotować nową prezenetację i groził niezaliczeniem przedmiotu.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
7 czerwca 2019 o 7:50

@Tolek: Na statkach niestety jeszcze tego nie mieli, a mogliby bo czasami ciężko było znaleźć krzesło, które nie byłoby mokre przez to, że ktoś przyszedł prosto z basenu

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 7) | raportuj
6 czerwca 2019 o 16:10

@maat_: Masz odpowiedź :)

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 13) | raportuj
6 czerwca 2019 o 16:00

@greggor: Nie mówię, że tylko Polacy się źle zachowują. Niemcy rozpychają się przy jedzeniu, jakby każdej potrawy miała być tylko jedna porcja, Hiszpanie są strasznie głośni, a przedstawiciele każdej nacji zostawiają po sobie syf, ale nie zauważyłam, żeby inni traktowali pracowników tych statków jak śmieci.

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 10) | raportuj
30 kwietnia 2018 o 12:37

@bloodcarver: Rzeczywiście, pomyliło mi się :)

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -5 (Głosów: 5) | raportuj
7 lipca 2017 o 19:24

@bazienka: Raczej nie, bo gdy przyjeżdża samochód z dostawą to trochę by trwało, zanim by wyszedł otworzył/zawołał kogoś do otwarcia, a ulica przy której jest Sklep, pomimo że jest w centrum to jest bardzo wąska i znając to miasto, ludzie zaczęli by jakieś durne pisma i tak dalej. Serio były już sytuacje, że ludzie nawet z tak debilnych powodów, że samochód blokuje drogę przez 3 minuty dziennie, pisały jakiś skargi do urzędów.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
28 czerwca 2017 o 17:22

@rudyjanuszbezduszny: Niestety, ale weź, zmarnuj pół godziny tłumacząc jak krowie na rowie, że nie możesz oddać krwi, i to z przyczyn nie zależnych od Ciebie...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
7 czerwca 2017 o 19:18

@Aris: Ale właśnie z nimi jest taki problem, że trzeba zdecydować się na to co jest, ewentualnie odjąć jakiś składnik. I wszystkie są w takiej samej cenie, nie da się samemu wybierać, jakie dodatki się chce.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
5 czerwca 2017 o 10:18

Kiedyś byłam na grupie o kotach, ale zrezygnowałam, dosłownie każdy post musiał być zjechany, zhejtowany, autor obrażony i zbluzgany. Przykład: ktoś wrzucił zdjęcie kota luzem w samochodzie. Widać było dokładnie, że samochód stoi na jakimś podwórku, a w popisie było coś, że autor nigdzie nie jedzie itd. Oczywiście gównoburza trwała przez dobry tydzień...

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 11) | raportuj
23 kwietnia 2017 o 5:34

@krzychum4: mnie bardziej zastanawia jak można się czepiać kogoś, kto korzysta z toalety we własnym mieszkaniu, chyba że czegoś tu nie zrozumiałam...

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
20 kwietnia 2017 o 13:09

Też mam 400 km z domu na studia, ale cieszę się, że kilka lat zanim zdecydowałam się tam iść, moi rodzice kupili w tym mieście mieszkanie i w czasie studiów pozwoliło w nim mieszkać. Po historiach, które czytałam i słyszałam od starszych kuzynów nigdy bym sie nie zdecydowała na mieszkanie w akademiku. Pomimo tego co sie słyszy, że prawdziwe studia to takie, że mieszka sie w akademiku itd.

[historia]
Ocena: 29 (Głosów: 31) | raportuj
11 kwietnia 2017 o 17:56

@biala_czekolada: Raczej chodzi o to, że matka nie da dziecku znaleźć pasji, czy hobby, tylko krytykuje wszystkie próby znalezienia zajęcia, autorka pisała, że trwa to już bardzo długo

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 17) | raportuj
22 lutego 2017 o 12:57

@Iceman1973: Mnie uczyła WDŻ katechetka, dodatkowo uczęszczałam do szkoły katolickiej. Było naprawdę normalnie, nie mówiła nic takiego, jak ta, którą opisuje autorka. Dowiedziałam się dużo o antykoncepcji, o tym że kalendarzyk to nie jest dobra metoda i wiele innych rzeczy. Po prostu to wszystko zależy od mentalności osoby, a nie jej wykształcenia

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
30 stycznia 2017 o 17:13

@InuKimi: Nie napisałam, że rodzice muszą tam pilnować swoje dzieci i za nimi chodzić, jednak było parę osob, które chodziły z takimi pięcio i sześciolatkami za rękę po wszystkich atrakcjach. Niektórzy nawet włazili na zjeżdżalnie, które aż trzęsły się pod ich ciężarem

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 13) | raportuj
27 stycznia 2017 o 18:11

@healthandsafety: Byłam tam z sześciolatkiem i na prawdę świetnie się bawił sam :) ja siedziałam w knajpce przy placu, z widokiem na cały park i nic z dzieciakami się nie działo. Wiadomo, że czasem, jak przelatuje obok stolika to się skontroluje, czy wszystko ok. Ale atrakcje tam są przystosowane do dzieci w takim wieku i nie trzeba za nimi chodzić krok w krok :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
13 stycznia 2017 o 15:32

@nursetka: Ja też mam tam tylko znajomych, których znam na prawdę i z którymi utrzymuję chociaż minimalny kontakt, ale nie sądziłam, że tyle z nich będzie podążać za tymi idiotycznymi modami

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
13 stycznia 2017 o 8:27

@OddajMiSwojMozg: u mnie to jest od kilku dni, niestety to dopiero początek...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
9 stycznia 2017 o 10:19

Mam ten sam problem :/ Mieszkania w miniklatce 3 a dziadek mieszkający obok przyczepia się zawsze do mnie. Wracam po świętach do mieszkania, po drodze mijam go, a on do mnie z mordą, że wychodził rano z psem a tam drzwi otwarte! Nie ważne, że stałam z wielką walizką, z którą raczej nie wybrałabym się spacer, więc widać, że wracam skądś. Ehhh... co poradzić?

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
21 października 2016 o 21:40

@salee_n: Znalazłam w skrzynce na listy informację o tym, nie sprawdzam jej codziennie

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
21 października 2016 o 19:25

Znalazłam w skrzynce na listy informację o tym, nie sprawdzam jej codziennie

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
8 września 2016 o 7:30

@Armagedon: Ci najwyraźniej się nie bali, i o ile piwo, czy nalewka mają jakiś kolor, oni pili coś przezroczystego, może to nie była wódka, tylko jakiś spirytus, który sami sobie zmieszali z wodą. I tak jak mówi le_szek nie masz zielonego pojęcia jak funkcjonują bary mleczne, a przynajmniej niektóre. Nie muszą być państwowe i nie jadają tam żadni beneficjenci niczego, tylko zwykli klienci. I bar mleczny (nie wiem jakie ty widziałeś, w jakich bywasz) ale to nie jest miejsce jak z PRLu, to zwykła w knajpa, w której dostaniesz domowe obiady, nie kupisz alkoholu, czy jakiś wymyślnych dań. I na koniec nikt nic nie pisał o ogródku, tylko o schodach, a to nie jest to samo :)

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 8 września 2016 o 7:33

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
13 lipca 2016 o 9:51

Ostatnio kupiłam opaskę do mierzenia rozmiaru palca, dołączyli do niej instrukcję, a w niej: wybierz paluszka, którego chcesz zmierzyć, następnie załóż opaskę na paluszka i zaciągnij paseczek itd. Po co takie zrobienia

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
10 lipca 2016 o 6:57

@ZaglobaOnufry: Na początku brali dzieciaka i nocnik a potem przestali i dziciak sikal (dobrze, że nic więcej) tam przy fotelu, a oni nocnik wynosili do kibla, żeby wylać. Chodzili kilka razy przez pół wagonu z pełnym nocnikiem!

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 5) | raportuj
9 lipca 2016 o 22:03

@dodolinka: Też się zdziwiłam. Jechał gdzieś 3.5h a oni co chwilę (na oko co jakieś 20 minut) chodzili z tym dzieckiem do toalety, jednak najwyraźniej znudziło im się ciągłe wychodzenie...

« poprzednia 1 2 następna »