Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Crannberry

Zamieszcza historie od: 21 czerwca 2018 - 18:11
Ostatnio: 23 czerwca 2021 - 23:55
  • Historii na głównej: 57 z 57
  • Punktów za historie: 10204
  • Komentarzy: 1189
  • Punktów za komentarze: 8901
 
[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
27 kwietnia 2021 o 15:18

@digi51: Jak ktoś ma dobre intencje, tylko je koslawo wyraża, to jeszcze pół biedy. U mojej jest to albo bezinteresowna złośliwość, której nie potrafi kontrolować, albo leczenie jakichś swoich kompleksów i frustracji, bo rzeczy, które potrif powiedziec, są nie dośc, że bardzo krzywdzące, to jeszcze oderwane od rzeczywistości. Bo z troski raczej nie wynikają sytuacje typu: - Czasy liceum, sztuka, którą napisałam zdobywa kilka nagród w młodzieżowych konfrontacjach teatralnych. Podczas ceremonii w teatrze wychodzę na scenę odebrać nagrodę, wracam na miejsce, a mama komentuje: "wyglądałaś na tej scenie jak obrzydliwy, tłusty salceson. Jeszcze nigdy się tak nie wstydziłam". (żadnej nadwagi absolutnie w tym czasie nie miałam, wyglądałam jak przeciętna nastolatka w latach 90, więc nie wiem, po co to było) - Już w dorosłym wieku, mieszkałam w Irlandii, gdzie pracowałam jako stewardessa w państowych liniach. Mama mnie odwiedziła, oprowadziłam ją po Dublinie, zabrałam na dobra kolację, potem wieczorem jeszcze na jakiś musical. Na następny dzień zaplanowałam wycieczkę za miasto, chciałam, żeby miała atrakcyjny pobyt. Po powrocie z musicalu, opowiadam jej, dokąd pojedziemy nastepnego dnia, ale widzę, że nie słucha, tylko o czymś intensywnie myśli. Pytam, o co chodzi, i słyszę, że "już nie wiedziała, gdzie ma uciekać wzrokiem przed ludźmi, tak się strasznie wstydzi pokazywać ze mną na ulicy, bo nigdy nie przypuszczała, ze jej córka będzie kiedykolwiek zarabiać na życie sprzątając lotniska (he?????), jak jakiś najgorszy plebs, no ale wiadomo, że takiej idiotce i grubasowi (nosiłam wtedy rozmiar 34-36, mama 44) nikt lepszej pracy nie da. I że nie moze sie doczekać, kiedy będzie mogła wreszcie wrócić do Polski i przestać sie wstydzić." W tym momencie już zrobiłam awanturę. Następnego dnia mnie przepraszała, mówiąc, że "nie wie, dlaczego cos takiego powiedziała, samo się jakos wyrwało" Tyle, że z wiekiem człowiek się uczy na takie rzeczy uodparniać i nie brać tak bardzo do siebie.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
27 kwietnia 2021 o 12:59

@digi51: kwestia jeszcze, czy dany rodzic autentycznie sie martwi, czy też próbuje się dowartościować kosztem tego dziecka. Moja mam potrafi w jednej rozmowie, zresztą na zupełnie inny temat, nazwać mnie grubasem i zarzucić mi chorobliwe wychudzenie, zagrażające życiu. Nie wiem, jakie ma przy tym intencje, ale trudno jest takie komentarze traktować poważnie.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 10) | raportuj
22 kwietnia 2021 o 19:41

@Tolek: wymamrotał coś w stylu „ok, dziękuję” i zmienił temat. Ale ku mojemu zaskoczeniu dostałam propozycję pracy. Z której nie skorzystałam

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
22 kwietnia 2021 o 17:39

@pasjonatpl: ja generalnie grypę przechodzę dość ciężko, więc w sezonie grypowym ograniczam życie towarzyskie, nie korzystam z komunikacji publicznej i tak dalej. U mnie dodatkowym plusem lockdownu jest to, że przeszłam pierwszą zimę w życiu bez żadnej infekcji. A odnośnie przychodzenia chorym do pracy, to w tym przodują Amerykanie. Wiem, że u siebie mają porypane zasady urlopowo-chorobowe, ale pracując w Niemczech, na niemieckiej umowie, gdzie mają 30 dni urlopu i L4 w zasadzie bez ograniczeń, i tak będą z grypą, gorączką i gilami do pasa przychodzić do firmy, bo im "etos pracy nie pozwala zostać w domu". Szkoda, że z zarażeniem połowy biura ich etos pracy już jakoś nie ma problemu

[historia]
Ocena: 22 (Głosów: 22) | raportuj
22 kwietnia 2021 o 12:02

@bazienka: myślałam, że te pytania to urban legend, aż mnie samą jakiś rekruter spytał, z jakim zwierzęciem się identyfikuję. Jeszcze poprzedzając je wstępem, że zada mi teraz bardzo oryginalne pytanie, takie outside the box i wyciągające ze strefy komfortu. Z pokerową twarzą powiedziałam, że sową. A na pytanie dlaczego, odpowiedziałam: Bo jest mądra, w przeciwieństwoe do tego pytania

[historia]
Ocena: 16 (Głosów: 16) | raportuj
21 kwietnia 2021 o 16:54

@Ohboy: jak mnie to u ludzi wk...wiało nawet przed covidem. Wpada jakaś psiapsi, wybuziaczkuje na powitanie, a potem usiądzie i po godzinie chuchania na ciebie przyzna się, że w sumie to ma grypę i gorączkę. A ty właśnie zaczynasz nową pracę, albo masz jakieś podsumowanie półrocza i absolutnie nie możesz sobie pozwolić na L4

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 18) | raportuj
21 kwietnia 2021 o 16:47

@Italiana666: Choroby weneryczne nie przenoszą się drogą kropelkową i nie zarazisz się od samego przebywania w jednym pomieszczeniu z zarażonym.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
20 kwietnia 2021 o 13:27

*miało być oczywiście "zdarzy się niekompetentna, a przy tym nadgorliwa". Za późno zauważyłam błąd

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
20 kwietnia 2021 o 11:48

@weron: może niemieckie urzędy same w sobie działają lepiej niż brytyjskie, ale owszem, raz na jakiś czas zdarzy siękompetentna, a przy tym nadgorliwa biurwa, która jedną głupia decyzją w 5 minut skomplikuje ci życie, a ty musisz to potem 4 lata odkręcać w sądzie i wydawać kasę na prawnika. W przypadku koleżanki było tak, że po przeprowadzce zarejstrowała się w Arbeitsamcie, gdzie przyznano jej zasiłek bodajże w kwocie około 900 euro i wysłano ją na kurs języka. Kurs działał na zasadzie współfinansowania, czyli ona płaciła miesięcznie chyba 100 euro, a resztę (nie wiem ile) Arbeitsamt. Z tym że jak zapłaciła stówke za kurs, drugą stówkę raty za samochód, do tego patafian ściągał od niej 600 euro za czynsz (który w całości wynosił 700 euro, a mieszkali tam w trójkę, jeszcze z jego synem), to jej prawie nic nie zostawało na życie. Arbeitsamt zmienił zdanie co do zasiłku dopiero po 8-9 miesiącach, kiedy ten kurs już prawie skończyła, a niedługo poźniej poszła do pracy, więc zasiłek nie był już jej potrzebny. Nie pamiętam, czy Arbeitsamt zażądał równiez zwrotu za swój wkład w jej kurs, musisłabym się jej dopytać

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
19 kwietnia 2021 o 22:59

@nyktimene: dokładnie. A nawet więcej. On ci będzie 30 lat wypominał, że się kiedyś na niego krzywo popatrzyłaś i się za to mścił. Ale tego, że tylko dlatego krzywo się popatrzyłaś, ponieważ chwilę wcześniej cię obraził, w ogóle nie przyjmie do wiadomości. On żąda szacunku, a tobie brakuje dystansu

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
19 kwietnia 2021 o 22:32

@Me_Myself_And_I: przynajmniej się zorientował i wyszło na Twoje. Mój ojciec wyszedł z kolegą z pracy w przerwie na kawę. Wypili kawę, kelnerka przyniosła rachunek na 8 €, ojciec dał banknot 10 €, dziękuję, reszty nie trzeba. Kelnerka podziękowała i poszła, panowie dokończyli rozmowę i zbierają się do wyjścia. W tym momencie leci do nich to sama kelnerka jeszcze raz tym samym rachunkiem i z mordą, że chcą wyjść bez płacenia. oni się kłócą, że przecież przed chwilą zapłacili, ona idzie w zaparte, że nie i grozi wezwaniem policji. Ojciec nie miał żadnego potwierdzenia zapłaty, można by było ewentualnie czekać na policję i zażądać oficjalnego przeliczenia kasy. Pytanie, czy policji będzie się chciało w to bawić, do tego im się bardzo spieszyło z powrotem do pracy i nie mieli na to czasu. Wk...wierni zapłacili jeszcze raz, tym razem bez napiwku i każdemu znajomemu odradzali to miejsce.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
19 kwietnia 2021 o 16:49

@HelikopterAugusto: ja go wyczułam tylko dlatego, że chwilę wcześniej wyszłam ze związku z drugim takim samym. Na pierwszy rzut oka ciężko jest dostrzec różnicę między kochającym, opiekuńczym partnerem, który chce spędzać z tobą czas a osaczającym cię toksykiem. Gdybym nie byłam wyczulona na pewne sygnały, sama bym się pewnie z nim związała, bo na początku znajomości świetnie rokował. Z drugiej strony, koleżanka jest DDA, a te osoby mają tendencje do pakowania się w nieciekawe historie przez całe swoje życie.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
19 kwietnia 2021 o 13:53

@Michail: nauczona doświadczeniem, nie ustalam niczego ustnie, wszystko choćby whatsappem, ale coś na piśmie musi być, wszelkie rozliczenia przelewem, a w knajpach płacę kartą od czasu jak raz mój ojciec musiał w kawiarni dwa razy zapłacić ten sam rachunek, bo nie miał jak udowodnić, że już to zrobił.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
19 kwietnia 2021 o 10:57

@Grav: ten typ ma przeogromne szczęście, że dziewczyna nie chce się z nim szarpać, Bo za te wszystkie akcje, które odwalił, powinien mieć co najmniej trzy sprawy karne. Ale jest szansa, że jeżeli faktycznie przyjdzie mu do głowy wytoczyć pozew (O ile znajdzie adwokata, który się tego podejmie, bo poprzednim razem, kiedy chciał pozwać było żonę o to, że bez jego zgody kupiła dziecku buty na zimę, nie znalazł chętnego prawnika), to adwokat pozwany o zwrot honorarium się wk...i i faktycznie zgłosi to do prokuratury jako próbę wyłudzenia. Prokuratura to pewnie ostatecznie umorzy, ale niech się dupek chociaż strachu naje

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 21) | raportuj
18 kwietnia 2021 o 19:47

Wcale nie takie rzadkie zachowanie naszych rodaków za zachodnią granicą. Do Niemca buzi nie otworzy, bo albo nie zna języka, albo się boi, albo wydaje mu się, że nadal trwa wojna i jak coś powie, to go rozstrzelają. Ale jak tylko przekroczy polską granicę, włącza mu się tryb „zarabiam w OJRO, więc liż mi buty plebsie”

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
15 kwietnia 2021 o 12:26

@digi51: tak, tego od nas oczekują, że będziemy sprawdzać codziennie wyniki koronkowe w powiecie, żeby zobaczyć, czy tego wieczora wolno nam wyjść z domu, do tego oglądać codziennie lokalne wiadomości, żeby wiedzieć, czy w tym tygodniu godzina policyjna obowiązuje, czy ją zniesiono. Do tego od tego tygodnia mieli ponoć wprowadzić obowiązek posiadanie negatywnego testu, żeby móc wejść do niektórych sklepów, fryzjera itd, ale to też tylko w tych powiatach, gdzie zachorowalność w danym tygodniu przekracza 100. A teraz wyobraź sobie. Vaterstetten, w którym mieszkam, podpada pod powiat Ebersberg, który liczy właśnie około 100 tys mieszkańców. Na przełomie grudnia i stycznia (w okolicach sylwestra w każdym razie) w jakimś domu starców w oddalonym o 20 km Markt Schwaben wystąpiło ognisko korony i zaraziło się około 100 niewychodzących pensjonariuszy. W związku z tym zachorowalność na 100 tys mieszkańców w powiecie przekroczyła setkę (wskaźnik wynosił bodajże 107) i uziemiono na tydzień cały powiat. Jprdl

[historia]
Ocena: 27 (Głosów: 27) | raportuj
14 kwietnia 2021 o 14:46

@Morog: dobrze zrozumiałeś. Ale wiesz, w kraju czekała studnia i agregat ;)

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 17) | raportuj
14 kwietnia 2021 o 13:01

@Balbina: priorytety życiowe i oczekiwania im się wyjątkowo rozbiegły. Dziwi mnie, że nie ustalili takich rzeczy miedzy sobą, zanim zrobili sobie dziecko. jeżeli tkwimy w układzie, który nam z jakichś przyczyn nie pasuje, czy nam się rozjeżdżają pomysły na życie, to albo siadamy, odbywamy męską rozmowę i ustalamy jakiś wspólny front, albo się rozstajemy i szukamy kogoś, kto bardziej będzie do nas pasował. W momencie, kiedy każdy ma swoją wizję życia (I do tego jest jeszcze przyspawane do swoich rodziców) i podejście „albo po mojemu, albo wcale”, to z tego nic nie będzie i robienie sobie w tym układzie dziecka i porzucanie go prze ojca jest głupim pomysłem i najgorszym możliwym wyjściem. Z sytuacji opisanej w historii dałoby się znaleźć wyjście dałoby się znaleźć wyjście, potrzeba tylko dobrej woli.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 14 kwietnia 2021 o 13:03

[historia]
Ocena: 30 (Głosów: 32) | raportuj
14 kwietnia 2021 o 12:14

@Balbina: chyba chodzi o to, że dorośli ludzie rozmawiają przez prawnika. Z tym że jak przeczytałam historię jeszcze raz, rzuciło mi się w oczy, że typ studia medyczne nazywa bezsensownym czy tez nic nie wartym wykształceniem, a sam pracując jako sprzątacz u teściowej nazywa siebie biznesmenem wychowanym w duchu przedsiębiorczości, do tego kluczowym argumentem przemawiającym za wyprowadzką do innego kraju w końcówce ciąży jest dla niego „studnia i agregat”. Albo historia napisana jest dla beki, albo gość ma tak nasrane pod kopułą, że dla własnego zdrowia psychicznego sama rozmawiałabym z nim tylko przez prawnika

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 14 kwietnia 2021 o 12:16

[historia]
Ocena: 21 (Głosów: 25) | raportuj
14 kwietnia 2021 o 11:31

@Balbina: typ porzuca partnerkę tuż przed porodem, dając nogę z kraju, Nie zamierza utrzymywać kontaktu z dzieckiem (które ponoć „jak będzie potrzebowało, to go samo znajdzie”) i dorabia ideologię, że mu się język norweski przestał podobać, a w ogóle to teściowa i chan krymski.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
14 kwietnia 2021 o 11:07

@cn77: w ogóle nie wolno hałasować, w myśl § 1. „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój” i tak dalej... Z tym że nie popadajmy w paranoję. Znajdź mi sędziego (poza Szwajcarią), który spuszczenie wody w toalecie potraktuje jako występek

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
14 kwietnia 2021 o 9:03

@digi51: w Bawarii w powiatach, gdzie 7-dniowa zachorowalność przekracza 100 na 100 tys mieszkańców. Söder to wprowadza, potem znosi, potem znowu wprowadza. W okolicach Wielkanocy bodajże akurat obowiązywała. Chyba że się mylę @Nasher: godzina policyjna zaczynała się od 21, było między 20:30 i 20:40, zdążyłabym. Zresztą akurat to wyjście z domu dałabym radę bez problemowo wytłumaczyć, miałam konkretny powód (z istotnych powodów można wyjść, chodzi o to, żeby sobie spacerów nie urządzać, ani nie wychodzić towarzysko). W komentarzu powyżej chodziło mi o to, że między innymi z tego względu nie spodziewałam się np wizyty koleżanki. Kiedy zadzwonił dzwonek, wiedziałam że to może być tylko kurier W DE taki SMS nie jest praktykowany. Tak samo praktycznie nie zdarza się, żeby kurier dzwonił i mówił kiedy będzie.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
14 kwietnia 2021 o 2:37

@Armagedon: a, jeszcze odnośnie upływu czasu. Kilka minut zajęła tez moja rozmowa z Cezarem na temat dokąd mam podjechać. Uliczka, gdzie miał znajdować się kurier nazywa się Eichhörnchenweg. On nie za bardzo umiał to wymówić, ja z kolei mieszkam tam od stosunkowo niedawna i nie znam jeszcze nazw wszystkich ulic naokoło, więc trochę zeszło zanim się dogadaliśmy. Kurier mógł się w tym czasie przemieścić

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 6) | raportuj
14 kwietnia 2021 o 2:27

@Armagedon: - nie miał chyba zamiaru go opieprzać przez mój telefon (może jakoś by zareagował, gdyby tamten jeszcze bardziej przegiął pałę, ale tego nie wiem), tylko chciał słyszeć, co tamten będzie mówił. Na głośnomówiącym mikrofon bodajże lepiej zbiera głos z otoczenia. - dokładnie tak. Z telefonem w ręku założyłam buty i sięgnęłam po kurtkę, kiedy zadzwonił dzwonek. Domyslilam się, że musi to być kurier, gdyż nie spodziewałam się żadnych gości o tej porze i w warunkach lockdownu i godziny policyjnej. Nie mam pojęcia, dlaczego kurier zażądał, żebym podjechała w inne miejsce, podczas gdy sam musiał stać pod moim domem. Albo Cezar przekazał mi informację z opóźnieniem i tamten w tym czasie dojechał, albo kurier chciał wywabić mnie z domu, żeby móc podjąć „nieudaną próbę dostarczenia paczki z powodu nieobecności adresata” i żeby w ten sposób wyszło na jego. A może poczatkowo chcial mi na tej ulicy obić twarz, a potem zmienil zdanie i pojechał do mnie do domu. Mogę sobie pogdybać, ale nie umiem wejść w jego sposób myślenia. - tego tez nie wiem. Może był już wcześniej nieprzyjemny dla klientów, ale nie na tyle, żeby wylecieć z roboty, a może nie było z nim wcześniej większych problemów, tylko podczas rozmowy kilka minut wcześniej Cezar zauważył, że kurierowi ewidentnie peron odjechał i wolał trzymać rękę na pulsie. Nie dopytywałam, bo raz mi ulżyło, że wreszcie mam moją paczkę, a dwa, byłam w lekkim szoku, bo jednak nie codziennie kurier grozi mi wpie...lem

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
13 kwietnia 2021 o 22:10

@Jorn: a jeszcze tak dorzucę, jedna zachodnioeuropejska nacja, której żadnym sposobem nie jestem w stanie rozpoznać ani wizualnie, ani po akcencie to Belgowie.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1047 48 następna »