Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Crannberry

Zamieszcza historie od: 21 czerwca 2018 - 18:11
Ostatnio: 8 maja 2021 - 21:42
  • Historii na głównej: 52 z 52
  • Punktów za historie: 9512
  • Komentarzy: 1080
  • Punktów za komentarze: 8111
 
[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 17) | raportuj
19 stycznia 2021 o 11:24

@Puszczyk: mnie takie przypadki kojarzą się raczej z późną komuną i początkiem lat 90, ale to były te same czasy, kiedy polskie chłopaki jeźdxiły na Zachód "na jumę". Tak więc przenoszenie tego do obecnych czasów i jeszcze rozciąganie na całą populację ma tyle samo sensu, co tezy, że "każdy Polak, chleje, śmierdzi i kradnie samochody". Komentarze, że "Polki to dziwki lecące na kasę" w ostatnich latach tez owszem słychać, ale dziwnym trafem wyłącznie z ust polskich meżczyzn. Od cudzoziemców słyszałam raczej pytania w stylu "jaki wasi mężczyźni maja problem, że tak o was źle mówią?".

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
19 stycznia 2021 o 11:17

@pasjonatpl: To co Polacy w Irlandii mówią o Irlandczykach to jeszcze mały miki w porównaniu z tym, jakie teksty lecą na temat Niemców z ust polaków w RFN. A spróbuj takiemu zasugerować, że przeciez nie ma obowiązku mieszkania w kraju, którego tak bardzo nienawidzi i ma pełne prawo przeprowadzić się gdzieindziej, to zaraz się dowiesz, jaką to jesteś "goebbelsowską k...ą" i dostaniesz listę wymyślnych tortur, jakim należałoby cię poddać. Odnośnie perspektyw prawnika - sama nie mam w tym temacie doświadczenia, więc trudno mi się wypowiedzieć, ale partnerka mojego kuzyna robiła w Anglii drugą magisterkę (bez licencjatu, same dwuletnie studia post grad), w miedzyczasie pracując w jakiejś kancelarii jako legal secretary. Tak więc jak sie chce i do tego przyłoży, to się da.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 7) | raportuj
19 stycznia 2021 o 11:07

@Meliana: jak ktoś po prostu nie robi wesela, tylko kameralny ślub z rodzicami i świadkami to jeszcze pół biedy. Chamówa jest jak ktoś akceptuje wszystkie zaproszenia, sam lata po wszystkich weselach jak leci, a potem sam organizuje wesele, na które zaprasza wybiórczo. Tych znajomych tak, a tych nie. Mimo że sam się bawił u obu. Takie sytuacje też widziałam...

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 18) | raportuj
18 stycznia 2021 o 23:39

@maat_: dokładnie. Tu się kłania „sawłarwiwr”. Ktoś cię zaprasza na wesele/ imieniny/ sylwestra/ domówkę, to kiedy sam robisz podobną imprezę, odwzajemniasz zaproszenie. To nie wymysły czy fanaberie, tylko zwykła kindersztuba

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 16) | raportuj
18 stycznia 2021 o 22:51

@iks: z jakimś mizoginem zetknęła się na jakimś etapie pewnie większość kobiet, więc trolling byłby raczej mało oryginalny. Morału tu tez nie widzę. Ot frustrat, który nienawidził wszystkich dookoła

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 21) | raportuj
18 stycznia 2021 o 22:47

@mofayar: gdyby okazał się normalny i zaczęlibyśmy randkować, to prędzej czy później tak. Normalna kolej rzeczy ;)

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 18 stycznia 2021 o 22:47

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 12) | raportuj
18 stycznia 2021 o 21:15

@Jorn: tak mi się jeszcze przypomniało. Kiedy sama się przeprowadzałam, termin przeprowadzki mieliśmy wyznaczony na piątek, natomiast szafy musiały zostać przeniesione we wtorek, bo tylko wtedy dostępny był koleś, który miał uprawnienia do rozkręcania i ponownego skręcania szaf z ikei

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 10) | raportuj
18 stycznia 2021 o 20:20

@Jorn: w tym kraju po tyłku się nie podrapiesz bez odpowiedniego certyfikatu...

[historia]
Ocena: 16 (Głosów: 16) | raportuj
18 stycznia 2021 o 16:51

@Bryanka: nie poszedł. Może będzie próbował za rok. Domyślam się, że z pozywania uczelni też nic nie wyszło :D

[historia]
Ocena: 18 (Głosów: 18) | raportuj
18 stycznia 2021 o 16:31

@Balam: o to, że syn się nie dostał na studia mnie nie obwiniał (mimo że to ja wysyłałam zgłoszenie), więc pozwalam sobie na optymizm ;)

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
18 stycznia 2021 o 15:30

@Ohboy: nie umiem Ci podać przyczyny. Niektórzy po prostu "tak mają". Szczęśliwe dzieciństwo, udane życie, uroda, kariera, sukcesy, a mimo to wyrastają na "dziwki atencyjne" albo wręcz znajdują przyjemność w poniżaniu innych

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
18 stycznia 2021 o 11:39

@Ohboy: kompleksy i próba dowartościowania się za wszelką cenę? A że czyimś kosztem najłatwiej...

[historia]
Ocena: 28 (Głosów: 30) | raportuj
17 stycznia 2021 o 19:02

@tatapsychopata: a skąd wiesz? Może właśnie działa na nich w ten sposób, że wzmacnia układ nerwowy, ułatwia zasypianie, niweluje skurcze mięśni i zapobiega astmie? ;)

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
16 stycznia 2021 o 18:02

@Moloch: mój partner jest właśnie takim dobrym, mądrym człowiekiem. Jego "wadą" (cudzysłów celowy), która się rzuca w oczy jest wzrost - mamy oboje po 172, więc jeśli założę buty na obcasie, trochę nad nim "góruję". Żadnemu z nas to nie przeszkadza, natomiast często padają komentarze na temat "kurdupli", "wybrakowanego towaru" itp. wyłącznie z ust innych mężczyzn. Masz jakiś pomysł, dlaczego?

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 20) | raportuj
16 stycznia 2021 o 17:21

Z moim pierwszym mężem (Irlandczykiem), kiedy małżeństwo już nam się posypało, on wpadł w alkoholizm, ale jeszcze nie podjęliśmy decyzji o rozstaniu (chociaż chyba jedyne, co mnie powstrzymywało, to obawa, jak się później okazało słuszna, przed reakcją najbliższych), w ramach chyba utrzymywania pozorów byliśmy w Polsce na weselu mojej koleżanki ze studiów. Dziewczynie rodzice całe życie powtarzali, że po studiach ma wyjechać za granicę wyjść za mąż za jakiegoś notabla "wysoko postawionego w strukturach Unii Europejskiej". Ku ich wielkiemu rozczarowaniu, koleżanka została w Polsce i znalazła sobie fantastycznego męża - mądrego, dobrego, opiekuńczego i bardzo zaradnego zyciowo. Jej rodzice nie byli jednak w stanie zakceptować jego największej wady - nie był zagraniczny. Przez całe wesele demonstracyjnie obnosili się ze swoim niezadowoleniem. Około 23 mój były schlał się tak, że leżał nieprzytomny na krzesłach. Mniej więcej wtedy przysiadła się do mnie mama pani młodej i zaczęła wylewać żale na temat, jak córka marnuje sobie życie. Bo ona to jej mnie zawsze stawiała za wzór, a ta nie chiała słuchać, tylko robiła po swojemu i nie dość, że ugrzęzła w Polsce (gdzie zrobiła całkiem niezłą karierę), to jeszcze męża znalazła sobie Polaka. Taki wstyd. Bo oni tak chcieli, żeby córka wyszła za kogoś zagranicznego jak ja. A one nie, tylko sobie zycie będzie z jakimś byle-Polakiem będzie marnować. I w tym stylu. Peany na cześć mojego schlanego do nieprzytomności byłego, o którym nie wiedziała nic, poza tym, że jest "zagraniczny" i wieszanie psów na swoim zięciu. W końcu jej przerwałam, mówiąc, że na mężów akurat bym się z ich córką chętnie zamieniła, a jeśli jej samej tak bardzo imponuje mój "zagraniczny", to niech sobie go sama weźmie, jeśli tylko da radę go docucić. Ale podobnie (do pewnego czasu, bo wydaje się, że parę lat temu już im przeszło) zachowywali się moi rodzice. W każdym moim konflikcie z partnerem, nawet kiedy wina leżała ewidentnie po jego stronie, przyznawali rację jemu, bo jest "zagraniczny", więc wymaga lepszego traktowania. Jakby długość geograficzna, pod którą ktoś się urodził, przesądzała o jego wartości, a związek z nim czyniła bardziej nobilitujący. Myślenie w stylu Hiacynty Bukiet.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
15 stycznia 2021 o 11:24

@jass: No dokładnie :) Tak samo jak pasemek w wersji „zebra”. Dlatego tez wytykanie, że coś jest „niemodne”, mając na myśli tylko swoje wyobrażenie, świadczy tylko o ignorancji piszącego

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
15 stycznia 2021 o 9:21

@Babcia_Jagi: jeżeli jedyne, z czym ci się kojarzy balejaż, to takie borsucze czarno-białe pasemka, to poniekąd racja. Ten rodzaj był modny na przełomie tysiącleci (w okolicach mojej matury). Ale fryzjerstwo, podobnie jak inne branże poszły od tego czasu jakby naprzód. Żaden szanujący się fryzjer nie zrobi blondu na delikatnych włosach, ciapiąc farbą po całości, bo je spali (chyba że Olaplexem, ale to się nie u każdego sprawdzi). Blondy robi się głównie balejażem, bo raz że mniej obciążające dla włosów, dwa, bardziej naturalny efekt. Tak samo trwała nie wyglada już jak u Krystyny Tkacz w „Alternatywy 4”, tylko głównie jak proste włosy podniesione u nasady

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 5) | raportuj
14 stycznia 2021 o 18:48

@Kiriya: o ile odrost tak na równo jeszcze dałoby radę, to balejażu sobie niestety chałupniczo nie zrobię. A do niemieckiej fryzjerki nie pójdę, po tym jak mi dwukrotnie już spaliły włosy. Też jeżdżę do Polski a w międzyczasie udaję, że 3-centymetrowy odrost to ombre :) Gorzej ma mój facet, bo on potrzebuje podcinać włosy co 4-6 tygodni, a też podpasowała mu tylko moja fryzjerka w Polsce

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 14 stycznia 2021 o 18:50

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 15) | raportuj
14 stycznia 2021 o 15:56

Znaleźć takiego naprawdę dobrego, zaufanego dryzjera to jak wygrać w totka. Nie zapomnę jak przed moim pierwszym ślubem mój ojciec zabrał mojego ówczesnego partnera do fryzjera. Zamiast do salonu, gdzie miał umówiony termin u mojej zaufanej fryzjerki, ten go zabrał do takiego osiedlowego zakładu, gdzie go babka opitoliła maszynką na 6mm. Myślałam, że zawału dostanę, jak go zobaczyłam...

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
13 stycznia 2021 o 16:23

@Zyrafka: @ciezarowa13: :D Ej, to może ja jakąś licytację zrobię? Na jakiś szczytny cel :D

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 11) | raportuj
13 stycznia 2021 o 16:20

Pomysł jest debilny (jak większość zresztą), nikt o te godziny nie prosił. Oczekuje się, że 38 milionów ludzi zmieni sw.ój tryb życia i dostosuje go do wymysłu mściwie nam panujących. Jednym pasuje zrobic zakupy rano, innym po południu. Trudno, żeby 61-latek kilka lat przed emeryturą rzucał pracę, bo rząd sobie wymyślił, o której on ma robić zakupy.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
12 stycznia 2021 o 14:34

@takajednababa: mam to samo! O ile gości przyjmuję chętnie (tak jak Glan pisze, tych, przy których nie krępuję sie rano wystąpić w piżamie i bez makijażu), to spać po ludziach nie znoszę. Jeżeli ktoś da mi osobny pokój z w miare normalnym łóżkiem, to jeszcze ok, ale i tak jeśli moge wybrać, to wolę hotel. To już nie czasy studenckie, kiedy zalegało sie po imprezie na karimacie w przedpokoju. Wyobraź sobie, że cię kładą na nierozkładanym zydlu w otwartym salonie z kuchnią. Ty śpisz z dupą na wierzchu, a gospodarze w nocy przychodzą napić sie wody. Albo o 5:10 rano wskakują na ciebie ich dzieci, które właśnie wstały :)

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
12 stycznia 2021 o 13:33

@Bryanka: Anglia jest daleko i trzeba samolotem. Dlatego ludziom sie nie chce. Kiedy mieszkałam w Irlandii, tez odwiedzali mnie wyłącznie rodzice. Monachium nie dość, że samo jest atrakcyjnie położone, to jest po drodze do wielu innych fajnych miejsc, więc ciągle mamy odwiedziny :) MOja babcia całe życie mieszka w górskim uzdrowisku i zawsze, od lat 60-70 różne osoby z rodziny siedziały u niej całe lato oraz ferie zimowe lub przysyłały swoje dzieci na wakacje. Przodował w tym zwłaszcza jej brat z żoną (z Warszawy). Kiedy za to moja mama raz potrzebowała noclegu u tego wujka, odpowiedź brzmiała: "Nie, i nie musimy sie tłumaczyć dlaczego"

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
12 stycznia 2021 o 12:39

@Livka90: miałam w domu dokładnie to sami i z czasem nauczyłam się pewnych rzeczy nie mówić, a z pewnych dylematów się nie zwierzać, bo efekt będzie przeciwny do oczekiwanego. Jeżeli ktoś czerpie przyjemność z dopie*dalania Ci, to mu się nie nadstawiaj, bo to woda na jego młyn. Na pytanie, co u ciebie, uśmiechnij się i powiedz, że zaje*iście. Unikniesz komentarzy, ktorych sobie nie życzysz i nie musisz mieć wtedy pretensji do pcheł, że skaczą

[historia]
Ocena: 16 (Głosów: 16) | raportuj
11 stycznia 2021 o 21:04

@singri: 150km, niecałe 2 godz jazdy. Z bliska nic szczególnego, więc moim zdaniem nie warto kupować wycieczki ze zwiedzaniem wnętrza. Ale z pewnej odległości wyglada po prostu bajkowo. Teraz musi wyglądać super pięknie w zimowej scenerii. I bez tłumu turystów :D Jeśli nie w 6 osób, nie z partyzanta, nie wymagasz ode mnie stania przy garach i przywieziesz flachę Martini, to możemy zacieśniać więzi :D

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1042 43 następna »