Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Crannberry

Zamieszcza historie od: 21 czerwca 2018 - 18:11
Ostatnio: 23 czerwca 2021 - 23:55
  • Historii na głównej: 57 z 57
  • Punktów za historie: 10204
  • Komentarzy: 1189
  • Punktów za komentarze: 8901
 
[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
8 lutego 2021 o 14:42

@maat_: nie zawsze jest taka możliwość. Latem rezerwowalam pobyt sylwestrowy w górskim uzdrowisku i nie było ani jednej oferty, gdzie nie trzeba było płacić z góry

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 7) | raportuj
7 lutego 2021 o 12:05

Kolega, kiedy po raz pierwszy miał spędzić noc z nową dziewczyną, zadbał o odpowiednią oprawę. Świece, szampan, truskawki, smooth jazzik sączący się z głośników. Ze Spotify. Z darmowego konta. Jak to potem skomentował. Nic, absolutnie nic nie jest w stanie tak spie*rzyć nastroju jak ta sama wku*wiająca reklama w zapętleniu

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 7 lutego 2021 o 12:06

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
5 lutego 2021 o 21:06

@Mufasa: dlatego mówię, kompletnie źle się za to zabrali wywołując efekt odwrotny do zamierzonego. Negging musi być subtelny, coś w stylu „masz piękne sztuczne paznokcie”. Bo już nawet tekst „pięknie wyglądasz mimo nadwagi” jest zbyt brutalny i z grubej rury :)

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
5 lutego 2021 o 20:56

@maat_: zawsze może być gorzej: „powiedzcie sami, kto tu był piekielny?” Albo „Kurtyna” ;) Ale tutaj faktycznie, trąci trochę sępieniem komentarzy. Usunęłabym ostatnie zdanie, zostawiajac tylko ten fragment po myślniku. Ale z doświadczenia, pierwsze i ostatnie zdanie, chociaż głównie ostatnie pisze się najtrudniej i najbardziej trzeba nagłówkować, żeby nie walnąc jakimś wyświechtanym banałem, nie zabrzmieć jak z pamiętnika nastolatki ani jakby historia była urwana w połowie

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 13) | raportuj
5 lutego 2021 o 16:18

To może być wiele rzeczy. Jakieś nieleczone traumy, choroba psychiczna, zaburzenia osobowości, osobowość typu borderline (czyli typ: „nienawidzę cię, bądź ze mną i mnie kochaj, nie mogę żyć bez ciebie, spier... szmato”). W każdym razie nie jest to normalne zachowanie zdrowej osoby. Na pewno nie ma to nic wspólnego z Tobą i w żadnym wypadku nie bierz tego do siebie i nie rozstrząsaj. Psycholog czy psychiatra mógłby pomoc, ale typ musiałby najpierw zdać sobie sprawę z tego, że ma problem i chcieć coś z tym zrobić. Dopóki nie chce, najlepsze, co możesz zrobić, to się od niego zdecydowanie odciąć

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
5 lutego 2021 o 12:15

@Mufasa: wygooglaj sobie słowo „negging”. To jedna ze strategii Januszy podrywu, jest polecana w podręcznikach dla uwodzicieli. Technika manipulacji, polegająca na poniżaniu drugiej osoby, żeby ta zaczęła się „bardziej starać”, żeby być bardziej atrakcyjna w oczach tego człowieka. Tylko żeby to działało, musi być robione z głową. Wygląda mi na to, że faceci, którzy do ciebie pisali, coś o tym słyszeli, ale kompletnie nie wiedzą jak to zastosować

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
4 lutego 2021 o 22:25

@Felina: ale jest różnica między pospacerować po okolicy czekając na powrót kolegi i wrócić (coś takiego zrobiłyśmy z koleżanką po tym pseudosniadaniu, mój facet został w pokoju, bo chciał poczytać książkę, przecież nie będziemy siedzieć cały czas w kuchni z durną babą), a obrazić się, spakować, ostentacyjnie wyjść trzaskając drzwiami i iść nie wiadomo dokąd.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 8) | raportuj
4 lutego 2021 o 15:01

@Armagedon: @Samoyed: Mnie ta historia trąci Cutaphonem i jego bandą (chyba że te wszystkie Schwanze i Jaladreipsy to tak naprawde jedna osoba z kilkoma kontami). Kobieta wyzwolona seksualnie = zuo, więc musi skończyć samotna i sfrustrowana, bo nikt jej nie chce. Aha, i zastanawiam się, czy nick "delicja" nie jest przypadkiem z piosenki Chrisa deBurgha "Patricia the stripper" o pani lekkich obyczajów, która tak kazała do siebie mówić :)

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 4 lutego 2021 o 15:03

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
4 lutego 2021 o 14:54

@Me_Myself_And_I: No właśnie tego się obawiam. Jest szansa, że urodzę dziecko i się w nim zakocham bez pamięci, a jest też, że je będę podświadomie odrzucać, obwiniać o "zniszczenie mi życia" i odebranie niezależności, i wylewać na nie swoje frustracje. Najgorsze, że o tym, która opcja będzie miała miejsce, dowiem się dopiero po fakcie. Do tego przez przejścia, jakie miałam z moim byłym, potwornie boję się sytuacji, w której będę finansowo zależna od parntera, a w Niemczech podczas urlopu macierzyńskiego dostaje się tylko 60% pensji. I niby wiem, że obecny to inny człowiek, ale gwarancji nikt mi przecież nie da. Ciężki temat...

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 13) | raportuj
4 lutego 2021 o 12:12

@Morog: biorąc pod uwagę fakt, że pod inną historią podawałeś w wątpliwośc istnienie światowej pandemii, rozumiem, że ty z gatunku tych "oświeconych", a inni to "naiwne barany"?

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 6) | raportuj
4 lutego 2021 o 10:56

@Gelata: no to dajmy na to, że strzelisz focha, weźmiesz walizkę i wyjdziesz. I co dalej? Dookoła las, w kieszeni masz telefon Nokia bez internetu, nie wiesz, w którym kierunku iść, o drogę nie ma kogo spytać. Ale już załóżmy, że jakimś cudem znajdziesz tę stację benzynową, jak zamierzasz się stamtąd dostac 80km na lotnisko? Transportu publicznego w okolicy nie ma. W dodatku koleżanka, z którą przyjechałaś, nie stanie po twojej stronie, bo chce się przypodobać przyszłym teściom.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
4 lutego 2021 o 10:40

Chyba jedyne, co tu jest piekielnego, to że ktoś przez 15 lat dopuszczał pracownika z wadą wzroku do pracy, której nie powinien był wykonywać

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 17) | raportuj
3 lutego 2021 o 20:22

@black_lemons: o widzę mój fanklub się uaktywnił ;) Co do mojego „supermózgu” to akurat po części masz rację. Wyjdę z dwugodzinnego zebrania i nie pamiętam, o czym była mowa, Ale jeśli chodzi o jakieś nieistotne bzdety z mojej przeszłości, to jestem kobieta-twardy dysk. Mogę ci powiedzieć, w co byłam ubrana na dyskotece w liceum w 97, co powiedział kolega w sylwestra 2011 o godzinie 21:20 czy jaką piosenkę śpiewała koleżanka w barze karaoke w 2005. Mam to po ojcu, który jest w stanie przytoczyć co do słowa treść rozmowy sprzed 20 lat. Ale to tylko do bzdetów z przeszłości. Listę zakupów czy imiona ludzi, którzy mi się przedstawiają zapominam błyskawicznie :)

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 3 lutego 2021 o 20:23

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 10) | raportuj
3 lutego 2021 o 15:52

@HelikopterAugusto: Też nie wiedziałam, dopóki nie zamieszkałam w Niemczech. Antagonizmy między wschodem i zachodem są ogromne, a dla Niemca z zachodu chyba nawet "Mokebe z pontonu" jest lepszy od rodaka ze wschodu. Tak jak Digi pisała powyżej, w ten sposób mogą mieć "podludzia" i nie być oskarżani o rasizm i ksenofobię. Na to nakłada się jeszcze jedna rzecz. Od czasu zjednoczenia Niemiec każdy podatnik jest obciążony dodatkowym podatkiem, tzw. Solidaritätzuschlag, przeznaczonym na "odbudowę Niemiec wschodnich". Wprowadzony został w 1991, miał być tylko na jakiś czas, ale jest pobierany do tej pory i nie są to małe kwoty. np. z pensji w wysokości 2000 eur pobierane jest miesięcznie 50 eur, a z 4000 już około 150. Niemcy z zachodu mają poczucie, że utrzymują ze swoich pieniędzy bandę "komunistycznych nierobów", którym nie chce się pracować

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
3 lutego 2021 o 14:43

@Xynthia: tego polskiego absurdu z kierowanie na testy żadną miarą nie jestem w stanie zrozumieć. W momencie, kiedy u kogoś, kto miał kontakt z zarażonym, wystąpiły wszystkie objawy, to gołym okiem wiadomo, co mu jest i testowanie go jest w zasadzie marnowaniem testu. Testować powinno się głównie tych, U których istnieje ryzyko, że się zarazili, ale nie wiadomo, czy faktycznie tak się stało i wypada sprawdzić

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
3 lutego 2021 o 11:29

@misguided: mam to samo. Od czasów nastoletnich w zasadzie do skończenia studiów (i nawet jescze po studiach jak już mieszkałam za granicą, pracowałam i byłam zupełnie niezależna) moi rodzice kładli mi do głowy, że ciąża (czy jak to nazywali "zrobienie sobie bachora") zniszczy mi życie, do niczego przez to w życiu nie dojdę, im przyniosę wstyd i zniszczę życie, zostanie mi tylko skok z mostu (ojciec nawet powtarzał, że osobiście tego dopilnuje, żebym z tego mostu skoczyła) i tym podobne teksty. Po czym po paru latach im się nagle odmieniło o 180 stopni i zaczęli się dopraszać o wnuki. Nawet jeśli nie miałam w danym momencie partnera. A ja jestem niedobra, bo im tych wnuków nie chcę urodzić. Tylko że ja przez te lata ich gadania mam też tak zrytą banię, że ciąża i macierzyństwo jest to coś, czego się potwornie boję. Mam stabilną pracę, komfortową sytuację finansową, więcej niż dobre warunki mieszkaniowe, oraz męża, który bardzo ciśnie o dziecko, a mam ataki paniki na samą myśl o zajściu w ciążę. Cały czas mam w głowie te słowa o skoku z mostu. W tym roku stuknie mi 40, więc jeśli nie teraz to już nigdy, a nie potrafię się zmusić, tak bardzo mnie ta perspektywa przeraża

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
3 lutego 2021 o 11:17

@Nasher: to moze być też kwestia kraju lub nawet pojedynczego kuriera. Moja mama w Polsce DPD sobie bardzo chwali (faktycznie raz odbierałam u niej jakąś przesyłkę i kurier był super), a bardzo narzeka na UPS, który z kolei u mnie spisuje się fantastycznie. Z DPD może ze dwa razy zdarzyło mi się, że mi kurier faktycznie paczkę doręczył. Tak to zawsze albo z nią jeździ kilka dni i wpisuje "nieudane próby doręczenia" po czym paczka wraca do nadawcy, albo "nie może znaleźć takiego adresu" i paczka wraca do nadawcy, albo bez próby doręczenia zostawia ją w jakimś punkcie na drugim końcu miasta (30 km od mojego adresu).

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 14) | raportuj
3 lutego 2021 o 11:08

Też chodziłam do podstawówki, do której uczęszczali też uczniowie z najbardziej patusiarskiej dzielnicy w mieście i tak mniej więcej od połowy 7 klasy zaczęła się regularna bandyterka. Pobicia, kradzieże, wkładanie głowy do kibla itd. Jeden chłopak z mojej klasy wylądował w poprawczaku za złamanie ręki nauczycielce. Rodzice najbardziej gnębionych uczniów chodzili z interwencją do wychowawczyni i dyrektora, na co tamci rozkładali ręce i mówili, że nic nie mają zamiaru z tym robić, bo sami się boją. A tu proszę, może wystarczyło takiemu bandycie po prostu powiedzieć "ranisz moje uczucia" ;)))

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 13) | raportuj
3 lutego 2021 o 10:38

@Tolek: Nie będę się w dawać w głupie pyskówki z 40 lat ode mnie starszą, obcą babą w jej domu. Gdybyśmy mieli perspektywę spędzenia tam kilku dni, przycisnelibysmy Stephana, żeby pomógł nam znaleźć inny nocleg (bo na to, że odbędzie z nią męską rozmowę, nie było co liczyć), W ostateczności zadzwoniłabym po ojca lub po tego znajomego z Wiesbaden (którzy i tak mogliby po nas przyjechać dopiero wieczorem po pracy). Ale ponieważ samolot powrotny mieliśmy za kilka godzin, najlepsze, co można było zrobić to wzruszyć ramionami i przeczekać, ciesząc się, że już jej nigdy w życiu nie zobaczymy

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 5) | raportuj
3 lutego 2021 o 10:25

@Gelata: całe 3 sposoby :) Samochód, rower lub taksówka jeśli znasz numer (smartfonów z internetem jeszcze nie było)

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
2 lutego 2021 o 20:32

@xlchtloi: magia Facebooka :) Wyglada na to, że Nicole nadal mieszka u Gabi, za to wyprowadził się Stephan z nową partnerką

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 7) | raportuj
2 lutego 2021 o 19:39

To rzucanie paczek byle gdzie jest w Niemczech prawdziwą plagą. A DPD to najgorsza firma kurierska. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby z nimi nie było jakiegoś problemu. Niech rodzice zgłoszą w markecie budowlanym zaginięcie paczki. Dostaną do wypełnienia papiery i odzyskają pieniądze. Sklep złoży reklamację w DPD i odzyska pieniądze od nich, a DPD ściągnie je kurierowi z pensji. Może to go czegoś nauczy

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 11) | raportuj
2 lutego 2021 o 17:31

@jass: była w nim bardzo zakochana, poza tym "zegar jej zaczął tykać" i miała ogromne ciśnienie, żeby jak najszybciej wziąć ślub i mieć dzieci, które wyładowywała na nim i wszystkich dookoła (właśnie jej zachowanie doprowadziło do zerwania kontaktów). W sumie to trafił swój na swego

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 2 lutego 2021 o 17:33

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 16) | raportuj
2 lutego 2021 o 15:06

@digi51: też to zauważyłam! Enerdowcy udają Bawarczyków (niektórzy silą sie nawet, żeby mówić "Boarisch" dialektem), a Bawarczycy jadą po Enerdowcach jak po burej suce. Pamiętam, kiedy składałam na policji doniesienie na mojego byłego-psychola (też z NRD) i policja zaczęła sobie pozwalać na bardzo niewybredne komentarze pod adresem jego pochodzenia (że rzucał do mnie rasistowskie uwagi, a przecież żaden z niego Niemiec, że z Enerdowcai to zawsze są problemy, że nie powinno sie ich wpuszczać na teren RFN itd). Z jednej strony działało to na mnie budująco, bo w końcu ktoś był po mojej stronie, a poza tym "wróg mojego wroga przyjacielem mym jest", ale drugiej, po policji spodziewałabym sie jednak większego profesjonalizmu i że takie uwagi zachowają dla siebie

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
27 stycznia 2021 o 18:53

@Michail: albo ten, kto nie próbował dyskretnie wnieść do domu kartonu Lego 60x80cm, który grzechocze :)

« poprzednia 1 24 5 6 7 8 9 10 11 12 13 1447 48 następna »