Profil użytkownika
Fahren ♂
| Zamieszcza historie od: | 19 listopada 2011 - 0:00 |
| Ostatnio: | 15 grudnia 2025 - 1:27 |
| O sobie: |
"Mniej więcej", to są dwa palce w d**. Jeden mniej, drugi więcej. |
- Historii na głównej: 66 z 134
- Punktów za historie: 30310
- Komentarzy: 2604
- Punktów za komentarze: 18008
@Michail: Wniosek - zapomniała "elementarnej" wiedzy.
@SmoczycaWawelska: Tutaj X to budowa atomu. Wg pani mamy elementarna wiedza - po którą musiała sięgnąć do wikipedii.
Nie, żeby coś, ale ChatGPT jest mocno ograniczony. Porównywanie się do niego to spora samokrytyka
Oj tak, "nieomylność systemów" to jest jakiś dogmat. "Bryy, musi pan zapłacić zaległe OC za auto blabla z roku blabla" - Nie miałem takiego samochodu, macie błędne dane "Ale w systemie mamy pana. To kiedy pan zapłaci?" - Macie moje dane w dokumentach tego auta? "A nie wiem, ale ma pan zapłacić" I teraz pytanie - jak udowodnić, że NIE MIAŁEM takiego auta? Nie, dokumentów mi nie pokazują. Prawdopodobnie sami nie mają
@digi51: W którym miejscu w historii autor pisze o nieinformowaniu małżonki o wazektomii? Zasadniczo trafiłaś w odpowiedni punkt - "Mąż, jestem w ciąży! Będziesz tatą! Dobrze, że odstawiłam antykoncepcję, to już ostatni dzwonek, żeby mieć dziecko" - Ale ja przecież nie chcę mieć dzieci, umawialiśmy się, że nie będziemy mieć. "Oj tam oj tam". Autor chce się przed taką ewentualnością zabezpieczyć
Dziewięć metrów mówisz? To patrz, co znalazłem ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY 1 z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach "1.5.2. Sposób umieszczania znaków (...)Następny znak powinien być umieszczony za poprzedzającym w odległości co najmniej: - 50 m na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 90 km/h, - 20 m na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 60 km/h, - 10 m na pozostałych drogach." https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/szczegolowe-warunki-techniczne-dla-znakow-i-sygnalow-drogowych-oraz-17066287 Co za tym idzie, ograniczenie prędkości do 30 kmh zostało postawione z naruszeniem ww rozporządzenia, więc w świetle prawa... nie obowiązuje.
Jeśli auta mają ciągłość OC, ani nic z nich nie wycieka - SM ani policja nie ma prawa go usuwać.
OC przechodzi na nowego właściciela. Zbycie zgłaszasz do ubezpieczalni tylko po to, żeby ubezpieczyciel nie przedłużał tobie kolejnej polisy, a miał dane nowego właściciela, któremu złoży ofertę. Więc podanie numeru polisy OC jest jak najbardziej zasadne (np przy wypowiedzeniu, żeby wykupić nowe na siebie)
Czyli to dlatego aż tyle mi zabierają w podatkach
@KatzenKratzen: Firmy ochroniarskiej. I jak widać na koniec - nie było żadnego problemu, żeby zorganizować paliwo do agregatu
@didja: Piszę o żonie - jako chodzący aparat słuchowy. Po kolei - żona zaczęła tracić słuch już w podstawówce. Stopniowo, aż do obecnego stanu utraty słuchu na poziomie 85% lewe ucho, 95% prawe ucho. Czyli trzeba do niej mówić prosto do lewego ucha, żeby jakkolwiek zrozumiała mowę. Karetkę na sygnale prędzej zobaczy, niż usłyszy. Aparat słuchowy - taki zewnętrzny "wzmacniasz słuchu" pomaga tylko, gdy w pomieszczeniu jest cicho, mówi tylko jedna osoba, dość głośno i wyraźnie. Na możliwość wszczepienia wewnętrznego (podpinanego bezpośrednio pod nerw słuchowy) czeka z 15 lat. I do tej pory ma przeciwwskazania medyczne pt "najpierw trzeba zoperować serce, bo wszepienia aparatu mogłoby nie wytrzymać", "Najpierw trzeba usunąć perlaka, poczekać aż się zagoi i mieć nadzieję, że nie wróci" i podobne. Od czasu, gdy żona skończyła liceum, co roku ZUS wystawiał orzeczenie o niezdolności do pracy na rok - właśnie ze względu na niedosłuch. Dlatego też pewnym zaskoczeniem było, że ten sam orzecznik, który rok wcześniej niezdolność przyznał - teraz jej nie dał. To się odwołaliśmy od decyzji - i poszło. Najpierw do innego oddziału ZUS (gdzie decyzję wydano bez zbadania pacjentki, ot "nasz orzecznik mówi, że pani może pracować, więc w oparciu o to decydujemy, że jest pani zdrowa"), potem do sądu. I było to "o zmianę decyzji". Pierwszy biegły orzekł, że nie ma opcji, by pracowała przy tylu schorzeniach. Drugi biegły orzekł, że może pracować jako kierowca C+E. NIESŁYSZĄCY kierowca ciężarówki. Trzeci biegły stwierdził, że Pani nie ma żadnych problemów komunikacyjnych - bo w gabinecie było cicho, tylko on mówił, poinstruowany, by mówić głośniej i wyraźniej. I z tego sąd wywnioskował, że żona nie jest niezdolna do pracy
@drugi1: Jako osoba niedosłysząca, trudno jest kontaktować się z klientem. Kojarzysz jakiś zawód, w którym słuch jest zbędny?
Mąż też chce cię docenić. Tylko tyle i aż tyle
Zajrzyjmy do nieomylnej księgi wiedzy drogowej - Pana PoRDa. "2.23) ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić (...) pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku)...)" Czy ruch rowerzysty/skuterowca zmusił cię do zatrzymania się, zwolnienia, lub przyspieszenia kroku? Jeśli tak - nie ustąpili ci. Jeśli nie - nie doszło do nieustąpienia pierwszeństwa
@louie: Klasyk filmowy - rękawiczki.
"Kwestia bezpieczeństwa" to wymówka na w sumie wszystko. Wyrób dowód osobisty - pobierają odciski palców "ze względów bezpieczeństwa". Jak to ma wpłynąć na to bezpieczeństwo? Nie wiadomo. "Bryy, rutynowa kontrola" - nieważne, że się spieszysz do pracy/na samolot/gdziekolwiek, gdzie masz być o określonej godzinie - "ze względów bezpieczeństwa. Mógł pan wyjechać wcześniej"
@Absurdarium: Nie dziwię się, że "nie możesz znaleźć cytatów" - najwyraźniej nie posiadasz umiejętności rozumienia podsumowania. A cały wydźwięk poprzedniej historii zawiera się w "Po co ci prawko na motor, nie rób, bo świat się zawali, jak cię kilka godzin nie będzie". W tej historii zaś masz, że to jednak nie był kiepski pomysł. "Dzieci sobie, dorośli sobie" - O tu to znalazłem - "W ramach urlopu pojechaliśmy więc do teściów, gdzie miałam wypocząć i mieć czas dla siebie (argument: siostrzenice mające 17 oraz 13 lat, dziadek i mąż zajmą się dziećmi, a ja cały dzień wolny na mieście, reszta czasu razem)". Logiczny wniosek: "Dzieci będą się razem bawić, dziadek i mąż przypilnują, żeby sobie krzywdy nie zrobiły". Potwierdzenie: "moje dzieci zostały oddelegowane do nastoletnich siostrzenic". Ale dobra, przekonałyście mnie - Motorra, idź się ze swoim rozwiedź, w końcu jakieś anonimy z internetu doskonale znają twoją sytuację z wycinka relacji jednej strony, idź do roboty, dom będzie się magicznie sprzątał, ubrania prasowały, obiady same się ugotują, bo powszechnie wiadomo, że samej z dziećmi jest lajtowo, a z chłopem to niewolnictwo. Albo dzieci zostaw przy ojcu, w końcu to on je chciał, płać na nie alimenty i luzik, już sprzątać nie trzeba!
@iguana Całościowo z opisanych fragmentów. "Po co ci prawko na motor, nie rób, bo świat się zawali, jak cię kilka godzin nie będzie". Chłop prawko zrobił, wziął autorkę na przejażdżkę, "Wieczorem mąż zabrał mnie na romantyczną wyprawę motocyklem. Nie powiem, fajnie było.". Czyli dorobienie dziury nr 1. Foch - dziura nr 2. Zakładam wypad motorem, ale "nie, bo nie". Trzecie - mam wrażenie graniczące z pewnością, że chłop nie ma szklanej kuli, a i wróżyć z fusów po kawie rozpuszczalnej nie potrafi, to i mógł nie przewidzieć przebiegu tych trzech dni. A że ustawieniem domyślnym było "dzieci sobie, dorośli sobie"... PS - autorka nic nie wspomina o reakcji na "to ty posiedź w domu, a ja pójdę do pracy" - więc chyba taka propozycja nie padła.
Jestem ciekaw, jak to wygląda ze strony męża. Bo brzmi to tak, jakbyś szukała dziury w całym, a w razie czego ją dorobisz. Czego strzelenie focha jest przykładem. Dzieciaki (jak piszesz) są wymagające stałego sprzątania i uwagi - i chyba niezbyt masz pomysł, co z tym zrobić jak oboje będziecie w pracy.
Prącia się znam, to zapytam - koleżanka od psów z piwnicy nie jest wpisana w jakiś kajecik "X jedzie na Topolową 87 na zastrzyk"?
@Ohboy: U mnie flexi się sprawdza - w komplecie z szelkami, zamiast obroży. Pies z przodu, ręka ze smyczą do przodu, skaner w poszukiwaniu rzeczy, za którymi pies by poleciał. Jak się znajdzie, to najpierw przywołanie, potem blokada, ręka w tył, puszczenie blokady, ręka w przód - aż pies będzie przy nodze. Testowane na małym i dużym psie
Po pierwsze - apki randkowe to syf. Chłopy (na ogół) szukają tam pochędóżki, baby (na ogół) bankomatu z dużym limitem. Po drugie - baba babie nierówna. Masz jakieś hobby? Rozwijaj je, dołącz do grup z takimi zainteresowaniami, spotykaj się z ludźmi - większa szansa na spotkanie odpowiedniej
@Xynthia: Czyżby grupa "Uwaga: Śmieciarka jedzie"?
@digi51: Nadal przepis - tyle, że mało kiedy z jego powodu jest jakaś kara. Na Skach jest dozwolona jazda z prędkością 120 kmh. Trafiasz na typa z historii. Wyhamowanie o 60 kmh zajmuje nieco miejsca i czasu - zwłaszcza, jak się takiego nie spodziewasz
@emilyana: No - to w taki sposób podważam twoją umiejętność wyciągania właściwych wniosków.