Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Kiiiwiii

Zamieszcza historie od: 30 października 2018 - 14:18
Ostatnio: 18 grudnia 2018 - 18:32
  • Historii na głównej: 1 z 2
  • Punktów za historie: 184
  • Komentarzy: 3
  • Punktów za komentarze: -6
 

#83618

(PW) ·
| Do ulubionych
Na co dzień rysuję arty na zamówienie. Jako takie zajęcie poza szkołą i nauką. Pobieram za to opłaty, bo za coś żyć trzeba, ale nie jakieś nie wiadomo jak wysokie. Powiem raczej, że zarabiam na tym grosze. A to jedna z tych opowieści z serii "Celube są wszędzie".

Nie przedłużając, zdarzyło mi się zostać poleconą przez streamera, nie polaka. Praktycznie tego samego dnia napisał do mnie jakiś gościu, który stwierdził, że bardzo podobają mu się moje prace i ogólnie to chciałby coś zamówić, ale generalnie nie jest zainteresowany płaceniem mi za pracę. Zamiast tego proponuje, że ja to zrobię za darmo a on mnie poleci znajomym i jeszcze uznał, że to mi się bardzo opłaci. Popukałam się w czoło i odpisałam mu, że nie świadczę takich usług i jeżeli chce u mnie zamawiać, musi mi zapłacić tak jak każdy inny klient.

Ten natomiast dalej z entuzjazmem zaczął pisać, że moje arty były przez kogoś polecone więc są teraz takie bardziej prestiżowe a co za tym idzie, mogłabym zostać jego sponsorką. Nie wiem jak to się niby łączy, ale znów odpisałam mu, że po prostu nie. Nie jestem instytucją charytatywną, żeby pracować dla kogoś za darmo, nie ważne jak ładnie poprosi i ile mnie nachwali.
Ale mój rozmówca był nieugięty i zaczął mi opowiadać, że on to zamierza rozkręcić własną karierę streamera i na tych strimkach rozdawałby kody na zniżki u mnie albo w ogóle na arty.
Tutaj zaczęłam się już nieco irytować ale wciąż ze spokojem tłumaczyłam, że ja i tak dużo sobie nie liczę więc nie ma szans, że jeszcze będę specjalnie dla niego rozdawać zniżki albo free arty. Rzecz jasna nie dotarło i zaczął się dopytywać, czy na pewno nie, bo na pewno bardzo by mi się to opłaciło, że oprócz normalnie płacących klientów znalazło by się też paru domagających się free...na pewno.

I znów ta sama śpiewka, ja piszę, że nie jestem firmą ani Caritasem żeby rozdawać swoją długą i żmudną pracę za darmo i tak na prawdę nie mieć z tego nic. Nie zamierzam z nim współpracować w żaden sposób i koniec kropka. Sądziłam, że teraz już zrozumie.
Nie, jakieś piętnaście minut po zakończeniu rozmowy przychodzi wiadomość z pytaniem, czy możemy zrobić tak, że następnym razem zapłaci mi normalnie, ale pierwszy art mu jednak zrobię za free.

Skąd się biorą tacy ludzie?

Najgłupsze jest to, że przez większą część rozmowy, wymiana zdań wyglądała tak:
[K] klient [J] ja
[K] To będzie można w takim układzie, że ja polecę i będzie za darmo?
[J] Przykro mi, ale nie. Albo uczciwa zapłata, albo po prostu się na nic nie umawiamy.
[K] Rozumiem. Dziękuję. To będzie taka opcja?
[J] Jak już pisałam, nie. Nie zarabiam na tym nawet tyle, żeby sobie kupić coś porządnego na święta, więc nie ma szans.
[K] Ok. Tylko pytam. A będzie można tak, że będzie free art na kod? Ustalilibyśmy coś z tym sponsorowaniem i ja bym wtedy wziął?

I tak dosłownie w kółko...
Dość często zdarza mi się wpadać na podobne osoby, więc jeżeli ktoś będzie ciekawy, mogę opisać i inne przypadki.

grafika zamówienia stream

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 150 (186)
poczekalnia

#83638

(PW) ·
| było | Do ulubionych
O tym, dlaczego każdemu klientowi muszę tłumaczyć jak się korzysta z paypala.

Klient numer 1:
Napisał kiedyś do mnie na facebooku pewien zagraniczny streamer, a w każdym razie nazwał siebie streamerem. Nie za bardzo mnie to interesowało, ponieważ skupiłam się głównie na samym fakcie, że chce zamówić art postaci. Chodziło o to, aby mu profesjonalnie wykonać postać której używałby na banerze i innych takich.
Zgodziłam się i ustaliliśmy, że zapłaci mi zaraz po skończeniu pracy. To nie tak, że był nieuczciwy ponieważ kiedy wysłałam mu gotowy art i podałam swojego paypala, naprawdę zapłacił, ale...nie przyszło mu do głowy, żeby wybrać z listy opcję, iż płaci mi w USD a nie PLN i tu się zaczyna właściwa akcja.
Piszę do niego, tłumacząc, że wysłał mi 15 pln zamiast 15 usd i te ceny nie są sobie nijak równe, a więc muszę poprosić, aby mi dosłać resztę należnej mi zapłaty tak jak trzeba. Osobnik z którym konwersowałam był bardzo skonfundowany tym co piszę i uparcie twierdził, że przecież wysłał 15, a ja znów zaczęłam tłumaczyć mu, że owszem, wysłał mi "15" ale pln zamiast usd na które się umawialiśmy. Obliczyłam ile brakuje i poprosiłam aby mi tyle dosłał i będzie po sprawie.
Tu niestety nastąpiło oburzenie, ponieważ jemu pobrało aż 20 usd z konta, aby mógł mi wysłać 15 pln co według niego jest nie w porządku. Co prawda byłam już w sporych nerwach, ale odpisałam mu ze spokojem, że to nie jest moja wina, że nie patrzył co wysyła. To jego błąd, a nie mój, szczególnie iż gość zaznaczał, że w przypadku zamawiania artów korzysta wyłącznie z serwisu paypal. Powinien więc wiedzieć, jak się go używa.
Nie odzywał się przez jakieś dwadzieścia cztery godziny, po czym wreszcie przyznał, że to jego błąd, ale oczywiście swoich pieniędzy nigdy nie zobaczyłam.

Klient numer 2:
Również twierdzi, że wysyłka pieniędzy wchodzi w grę wyłącznie przez paypala, na co ja się zgodziłam. Wykonałam pracę, klient wysyła pieniądze...i rzecz jasna mamy tę samą śpiewkę. 15 pln zamiast 15 usd.
Byłoby spoko, gdyby dało się jeszcze przegadać klientowi do rozumu, żeby po prostu dosłał mi brakującą część sumy. Mimo moich wszystkich tłumaczeń uparł się, że ja od niego żądam dodatkowych pieniędzy za nic, bo przecież on wysłał mi już ustaloną sumę. Na nic zdały się nawet screeny z kursu walut, dla niego 15 pln to było dokładnie to samo co 15 usd bo 15 to 15...
Dyskutowaliśmy o tym naprawdę długo, aż wkurzony klient koniec końców wysłał mi resztę moich pieniędzy, ale skwitował to słowami, że w porządku, mam tu swoje DODATKOWE pieniądze...


W razie pytań, mogłabym ustawić sobie usd jako domyślną walutę, ale czasami mam też polskich klientów i nie chcę mieszać. Po prostu od dłuższego czasu za każdym razem kiedy ktoś składa zamówienie, przypominam mu o zmianie metody płatności na stronie. To nie tak, ze jest to jakoś ukryte, wystarczy rozwinąć sobie paseczek i wybrać odpowiednią opcję.
Jakby co, w moim cenniku przez cały czas była podana suma w USD i również z klientami rozmawiałam pisząc ciągle USD przy cenie. Czy tak ciężko się domyślić, że jak na stronie paypala wyświetla nam się pln, to trzeba coś zmienić?

Jakoś każdy klient z jakim miałam do czynienia dawał sobie z tym radę bez mojej pomocy, tylko tych dwóch panów nie mogło żadnym sposobem załapać.

internet zamówienia forum paypal

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 35 (81)

1