Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

MrSZ

Zamieszcza historie od: 27 października 2014 - 16:45
Ostatnio: 15 lipca 2019 - 12:04
  • Historii na głównej: 4 z 4
  • Punktów za historie: 846
  • Komentarzy: 130
  • Punktów za komentarze: 831
 
[historia]
Ocena: 16 (Głosów: 16) | raportuj
6 czerwca 2019 o 14:49

@urbankrwio: Sprzątaczki muszą być, bo przecież księgowa nie będzie odkurzać biura czy myć okien. Jednak miło jest gdy wystarczy tylko poodkurzać, a nie sprzątać jak po wycieczce pierwszoklasistów do McDonalda. Każdy kto przepracował przynajmniej kilka lat miał sytuację gdzie jego praca poszła na marne. Ja nie raz robiłem coś w projekcie, czasem nawet miesiąc czy dwa, a potem przyszła z góry informacja że zmieniamy kompletnie zamysł i całość jest niepotrzebna. I ok, zapłacili mi za to, były to moje obowiązki, ale jednak przykro trochę że włożyłeś w coś tyle pracy i wszystko jak krew w piach. Generalnie uważam że mimo tego że ktoś wykona coś za mnie, to nadal łapy mi nie ukręci jak w wytrę po sobie blat jeżeli rozleję zupę w kuchni pracowniczej. Ale ja to taki świrus jestem że nawet po dwójce w toalecie używam szczotki żeby zostawić po sobie porządek więc pedanta słuchać nie musisz.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
3 czerwca 2019 o 11:45

@Magda43: Toż yamaha virago 535 to piękny motocykl. Silnik jak na choppera niewielki, ale w V2. Nie widzę cienia powodu do podśmiechiwania. Z mojej ETZ na zlotach nikt się nie śmiał. Był to sprzęt na tyle wiekowy że budził nawet zaciekawienie. Przedstawione sytuacje to typowo drogowe akcje. LWG.

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 13) | raportuj
3 czerwca 2019 o 9:46

Prywatny router to faktycznie temat rzeka. Infrastruktura neostrady w mojej okolicy jak tak kiepska, że raz na pół roku mam problem z internetem. A jako że podstawowy router nie spełnia moich potrzeb, mam swój lepszy. Gdy pada ten nieszczęsny internet, to ZAWSZE osoba po drugiej stronie słuchawki obwinia mój router. Nic to że podłączony jest w ten sam sposób. Własny router = moja wina. Wtedy muszę wyciągnąć stary z szafki, podłączyć i dopiero mogą zająć się sprawą. Po złożeniu problemu technicznego naprawa zawsze jest zdalna. Coś tam resetują na centrali i dzwonią że naprawione. Więc nie jest to problem routera, a połączenia gdzieś u operatora. Za to najłatwiej jest olać sprawę "bo jest inny router".

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
30 maja 2019 o 10:26

@SirCastic dobrze mówi. Nawet jeżeli leżysz lub siedzisz przy ćwiczeniu, to po skończeniu serii wstajesz. Możesz stać, chodzić w kółko, ale nie powinno się siedzieć.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
6 maja 2019 o 13:40

@PiekielnyDiablik: Nigdy nie pracowałeś w "korpo-bagnie" w IT prawda? Zaliczyłem już różne prace, ale odkąd robię w "korpo-bagnie" jako programista, to lepszego traktowania pracownika nie widziałem. Specjalistów brakuje, więc o ile nie jesteś toksyczną osobą czy obibokiem, to noszą Cię prawie na rękach. W jakiej innej pracy możesz spytać szefa czy jutro da Ci zwykłe wolne bo chcesz skorzystać z pogody? Albo przerwać pracę i iść do domu bo boli Cię głowa? To drugie to nawet nie pytanie, a raczej poinformowanie. Oczywiście to wszystko jak się w projekcie nie pali, ale jak często się pali? Podczas 8 lat pracy miałem 4 sytuacje że musiałem zostać po godzinach.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
11 kwietnia 2019 o 14:41

Cyklicznie i dość często jeżdżę taksówkami w niemczech po jednej trasie (lotniskofirma). Nikt nigdy nie chciał mnie tam oszukać, mimo że nie potrafię słowa po niemiecku. Z wydaniem paragonu też nie miałem problemu, mimo że oni wypisują go tam ręcznie. W Polsce jeżdżę dużo rzadziej, a problemy są. Niewielkie, ale są. Raz mogłem kilometr wcześniej powiedzieć że chcę paragon, bo on teraz będzie czekał aż się terminal uruchomi (jakby paragon w ogóle był opcjonalny). Innym razem musiałem mu mówić jak ma jechać pod podany adres. Połowa biedy że to było w moim mieście i okolicę znałem, ale i tak spytałem go czy nie mają egzaminów z topografii miasta, to tylko odburknął że mają. Coś się źle uczył widocznie. Więc nie tyle taksówka to relikt czasów, co u nas taksówkarze zatrzymali się mentalnie w poprzednim systemie.

Zmodyfikowano 2 razy Ostatnia modyfikacja: 11 kwietnia 2019 o 14:44

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 3) | raportuj
1 kwietnia 2019 o 17:32

Oszukiwanie na umowie jest oczywiście piekielne. Nie wypłacenie należnych pieniędzy to już raczej jawne oszustwo. Rozumiem że możesz czuć się zła i zażenowana sytuacją. Niemniej, żyjesz trochę w świecie oderwanym od rzeczywistości. Załóżmy że każdy pracownik zarabiałby 3k netto i przypadałoby na niego ustawowe 8 dzieci. Z kalkulatora możemy na szybko wyliczyć: 3 000,00 PLN kwota netto 4 210,18 PLN kwota brutto 5 072,41 PLN łączny koszt pracodawcy Więc żeby utrzymać samego pracownika, dziecko musiałoby generować przychód 634 zł. Z tym że oprócz kosztów pracownika są też koszty sprzętu, zabawek, wyżywienia, czynszu, księgowości i wielu innych. Żeby to ledwo utrzymać, musiałbym jako rodzić płacić przynajmniej 1100zł miesięcznie. A to w założeniu że te 8 dzieci na pracownika cały czas będzie, a sami pracownicy nie będą brali urlopów, więc trzeba by było jeszcze podwyższyć kwotę tak żeby te luki jakoś opłacić. A samo 1100 zł jest to grubo powyżej mojego budżetu, szczególnie że mam dwójkę dzieci, a planujemy trzecie. Więc o ile rozumiem twój żal i to że masz prawo czuć się oszukana, to musisz trzeźwiej spojrzeć na rzeczywistość. Żłobek w którym na 1 osobę będzie przypadało 8 osób, a pracownik będzie zarabiał 3000zł netto na umowie o pracę jest możliwe tylko jako elitarne przedszkole dla 1% ludzi którzy najlepiej zarabiają.

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 15) | raportuj
21 lutego 2019 o 21:31

Raz jechałem tramwajem i motorniczy musiał przejechać przed karetką na sygnale. Musiał, bo najzwyczajniej w świecie by nie wyhamował (karetka jechała szybko, więc wyskoczyła nagle). Kierowca karetki raczej doświadczony, bo normalnie przepuścił tramwaj i nie był zaskoczony sytuacją. Zaraz jakaś kobieta obok mnie zaczęła komentować że karetka ma w takim wypadku pierwszeństwo. Inna jej przytaknęła, no i jak były 2 to już można było poprowadzić rozmowę na temat wariatów na drogach (z motorniczym na czele).

[historia]
Ocena: 16 (Głosów: 18) | raportuj
19 lutego 2019 o 14:41

@pasjonatpl: Z jednej strony pracodawca nie ma obowiązku zapewnić kawy, z drugiej warto tworzyć miejsca pracy dla ludzi i jak swoich pracowników traktować. Jak zatrudniam fachowca do zrobienia łazienki to niby też nie mam obowiązku mu niczego zapewniać, ale jakoś z tak z wpojonej kultury zapytam czy nie chce czegoś do picia. Jak dla mnie to spokojnie januszexem można nazwać firmę w która nie zapewnia kawy i herbaty.

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
12 grudnia 2018 o 12:42

@Kocina: Tak tak, doczytałem :). Mi chodziło bardziej o to że jak już się kontaktować, to tylko z kurierem. Nie zawsze daje to efekt, ale czasem jednak coś daje w przeciwieństwie do rozmowy z infolinią.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
11 grudnia 2018 o 16:23

Dawno temu byłem kurierem i postawa pani z infolinii to standard. Klientom mówili to co klienci chcieli usłyszeć, ale nie robili z tym dosłownie nic. To były czasy gdzie nie było tych wszystkich punktów odbioru i tym podobnych wynalazków, więc naprawdę zależało nam kurierom, żeby paczkę dostarczyć. W przeciwnym wypadku musiałbym jechać tam następnego dnia i w razie kolejnego awiza, jeszcze następnego. Jak klient zapytał o numer do kuriera (wtedy jeszcze nie przychodziły smsami), to zadzwonił, spytał czy mógłbym podjechać jeszcze raz bo mu zależy i się człowiek dogadał. Ale jak zamiast tego próbował załatwić to przez infolinię, to miła pani powiedziała mu że oczywiście załatwimy (bez konsultacji czy jest to wykonalne) a potem sprawę totalnie olewała. Nawet jeżeli była możliwość ponownie podjechać pod dany adres to zwyczajnie nikt z nas nie był o tym informowany. One miały na to wywalone bo raz że ostatecznie klient wyżywał się na nas a nie na nich, a dwa że miały umowy o pracę z firmą, a my byliśmy na zasadzie podwykonawców co wiązało się z byciem pracownikiem niższej kategorii, więc wszelkie skargi w ich stronę były olewane. Nie chciałbym żeby ktoś odebrał jakobym bronił kuriera. On zapewne też zawinił z awizowaniem z 4 liter i ta postawa też mnie irytuje jako klienta bo staje się bardzo powszechna. Chciałem po prostu zwrócić uwagę na problem infolinii. Jeżeli naprawdę chcecie coś załatwić, załatwiajcie to z kurierem. Każdą inną obietnicę możecie schować między bajki a baśnie.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 11 grudnia 2018 o 16:25

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
7 października 2018 o 7:10

Ha, miałem podobnie przy wyrabianiu dowodów dla dzieci. Tylko nie tło było za ciemne, a brody za nisko ponieważ pani sprawdzała z maską ważną do 2015 czy 2016 roku... Poszedłem do fotografa, on wykadrował mi zdjęcia wg. starego wzoru i wydrukował certyfikat z jakiegoś programu ze nowe zdjęcia spełniają nowe wytyczne i wyszczególniony każdy punkt. Poszedłem, zaniosłem i Pani przyjęła zdjęcie pasujące do starego wzoru... No ale wiadomo że było bardzo ważne żeby zdjęcie było idealne, w końcu córka która ma 3 miesiące będzie za 4 lata też posługiwać się tym dowodem i wyglądem się nie zmieni. @grruby80 nie trzeba nosić tylko dowodu. Za brak prawka dalej jest 50 zł.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
18 października 2017 o 16:33

Pomarańczowy tak ma. Miałem mieć cud miód pakiety za 3 telefony + internet a wszystko na jedną fakturę i się zdrowo przejechałem. Wszystko udało się w miarę ustawić po 3 wizytach w salonie, ale i tak dostawałem 2 faktury. Na więcej nie miałem sił bo kolejki w jakich czeka się w salonach są prawie jak po mięso w PRL, a przez infolinię nie chce mi się załatwiać bo tam pracują ludzie totalnie niekompetentni. Właśnie zmieniam sieć i nawet gdybym płacił dwa razy drożej to i tak nie zostanę w orange bo ich obsługa klienta i system informatyczny to śmiech na sali.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
3 kwietnia 2017 o 20:37

Do webmasterki to wystarczy zwykły laptop i monitor za 1.5k.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 12) | raportuj
4 listopada 2016 o 13:23

@hitman57: Nie tyle będzie mógł wszystkich tłuc co będzie mógł olewać to czego uczyli go rodzice bo nikt nie uderzy już jego. Będzie po prostu czuł się bezkarny.

[historia]
Ocena: 27 (Głosów: 29) | raportuj
4 listopada 2016 o 13:17

Może właśnie o to chodziło? Może to był iphone 6, a już jest iphone 7 przecież.

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 12) | raportuj
4 listopada 2016 o 10:16

@hitman57: Przecież ja nic takiego nie napisałem. Może być wielkim człowiekiem i nie skrzywdzić nawet myszki. Ale nie da sobie też zrobić krzywdy i przez to będzie niekaralny. A wytłumacz dziecku jak działa świat, postaw granice i wytłumacz ich sens, a mając 30 lat i dowolną posturę będzie wiedziało nie tylko po co i dlaczego, ale też jak można wychować dzieci bez użycia siły.

[historia]
Ocena: 26 (Głosów: 36) | raportuj
4 listopada 2016 o 9:47

Nie wiem ile dzieci wychowałaś, ale to nie jest tak że masz złotą pociechę, normalnie cud miód, a następnego dnia diabeł wcielony i rozwydrzony bachor. Skoro tak zrobiła, to znaczy że miała wiele przyzwoleń do takiego zachowania i szukała granicy gdzie może dojść. Ja wiem że to wiedza bardzo tajemna i do niedawna był to temat tabu, ale dzieci da się wychować bez bicia. Wystarczy nie przyzwalać na przekraczanie granic ustalonych przez rodziców i bezwzględnie się tego trzymać. Co w przypadku gdy zbijesz synka który ma 4 latka, a za kolejne 14 będzie 100 kilową kupą mięśni która będzie wiedziała że nikt już jej nie uderzy? Będzie mógł zrobić wszystko.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 4 listopada 2016 o 9:48

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
31 października 2016 o 13:06

Pracowałem kiedyś na stacji benzynowej większej sieci i ajent był bardzo kontrolowany. Coś takiego jak brak papieru nie miało prawa wystąpić. Jeżeli wystąpiło to kary były spore. Magazynek był wystarczający żeby pomieścić zapas na 2-3 tygodnie, więc ewentualny brak wynikał z totalnego olania właściciela. Jeżeli to nie był jakaś pojedyncza stacja, a coś z sieciówek, nawet tych mniejszych, to proponuję po prostu napisać skargę.

[historia]
Ocena: 24 (Głosów: 28) | raportuj
18 października 2016 o 14:46

@Patrycja0: Jak to mówią. W życiu każdego mężczyzny najtrudniejsze jest pierwsze 40 lat dzieciństwa ;).

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 12) | raportuj
11 października 2016 o 16:17

@maat_: Z doświadczenia wiem że jak jakiś znajomy jest kanarem i ktoś dostanie mandat to dzwonią do niego żeby anulował. Nic to że ktoś nie ma nawet takiej możliwości a może nawet nie zna osób które działają w biurze. Znajomy jest kanarem to na pewno pomoże...

[historia]
Ocena: 20 (Głosów: 22) | raportuj
11 października 2016 o 16:15

@SunnyBaby: Nie daj sobie wmówić że czarne jest czarne a białe jest białe.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 10) | raportuj
7 października 2016 o 13:15

@jfk: Nie każdy zna ten sposób. Komisja powinna skoro innego wyjścia nie ma.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 6) | raportuj
7 października 2016 o 0:12

Krata piwa to będzie z pięć dych. Warto ryzykować. Szkoda że u nas za kradzież nie ucinają rączek.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 następna »