Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Nemka96

Zamieszcza historie od: 1 sierpnia 2019 - 22:33
Ostatnio: 18 września 2019 - 9:46
  • Historii na głównej: 0 z 2
  • Punktów za historie: 42
  • Komentarzy: 0
  • Punktów za komentarze: 0
 
zarchiwizowany

#85056

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Sytuacja z wczoraj. Bardzo mnie irytują ludzie, którzy patrzą się na cudze błędy a swoich nie widzą..

Jechałam ja autobusem z jednej miejscowości do drugiej z milionem mniejszych miejscowości po drodze. Gburowaty kierowca zwrócił uwagę jednemu facetowi, że na przystanku się nie pali i nie rzuca niedopalkow gdzie popadnie, bo następnym razem jak zobaczy to nie wpusci go do pojazdu. Facet stwierdził, że ten ma rację i usiadł po prostu na miejsce. Później na następnych przystankach wsiadali uśmiechnięci ludzie ale jak kierowca się tylko odezwał od razu uśmiech znikał, bo nikt nie lubi takich ludzi.

Gdy nadeszła moja kolej na wysiadke i przy okazji faceta od niedopalka jak przystało na normalnych ludzi powiedzieliśmy do widzenia a usłyszeliśmy tylko ciszę. Wróciłam się i zwróciłam mu uwagę, że skoro wymaga przestrzegania pewnych zasad od innych powinien też sam niektóre reflektowac a nie, że nawet odpowiedzieć nie potrafi.

Może historia mało piekielna ale jak widzę takich ludzi to mnie aż telepie.. Zamiast normalnie rozmawiać to tylko burczy do wszystkich dookoła. Jeśli ma dobrą żonę to jej współczuję..

uslugi

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -8 (24)
poczekalnia

#85055

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Ostatnio zaczęłam przeglądać historie metodą losuj i wśród różnych opowieści znalazłam jedną opisująca młodą dziewczynę z ogromnymi kompleksami spowodowanymi przez matkę co z kolei przypomniało mi historię pewnego chłopca..

Spotykałam się kiedyś z facetem, którego rodzina była wręcz "idealna". Wierzący, tacy prawdomowni i ułożeni. Jakie było moje zdziwienie jak poznałam dzieciaki brata mojego ex i stosunek do nich tych ludzi. Dziewczynka lat 3 uwielbiana przez wszystkich, chłopiec lat 9. Opowieść będzie dotyczyć chłopca, który miał bardziej zaokraglone kształty niż reszta jego kolegów, ale według mnie nie należał on do tych "za dużych". Na każdym kroku był upominany przez rodzinę, nie wolno mu było wielu rzeczy. A to idz na podwórko i wróć na kolacje, a to że nie może jeść ŻADNYCH słodyczy i za dużych porcji jedzenia, które sami mu robili. Wiecznie było coś i do tego mówienie, że jest za gruby, musi schudnąć itd.
Dorosły by tego nie zniósł a co dopiero takie dziecko.. Nie bez powodu się ze mną zakolegowal i chciał spędzać czas bo przynajmniej nie musiał nic udawać i mógł być normalnym dzieckiem. Wiele razy płakał bo nikt nie był w stanie go zrozumieć i wiecznie ktoś krzyczał..
Jak dla mnie taka sytuacja jest nie do pomyslenia. Ja rozumiem że dziecku trzeba różne rzeczy tłumaczyć ale trzeba mieć na to dobry sposób a nie tylko go strofowac. Nie zdziwię się jak będzie miał w przyszłości do wszystkich żal za to jak był traktowany bo na pewno odbije się to na jego przyszłości..

Rodzina

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 50 (68)

1