Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Nieswiadoma

Zamieszcza historie od: 24 lipca 2020 - 11:00
Ostatnio: 25 kwietnia 2024 - 10:29
  • Historii na głównej: 10 z 11
  • Punktów za historie: 1277
  • Komentarzy: 83
  • Punktów za komentarze: 396
 
zarchiwizowany

#88645

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Historia Szaramucha o problemach z bankiem przypomniała mi moją sprzed kilku lat.
Nie mieszkam w Polsce już kilka lat, ale konto bankowe nadal tu posiadam.

Pewnego roku mój Zielony Bank przeszedł fuzję i stał się Czerwonym Bankiem.
Co chwilę dostawałam przypomnienia aby udać się do placówki w celu ustawienia od nowa bankowości internetowej, stare loginy nie będą działać. Będąc za granicą i nie planując przyjazdu do Polski, po prostu się nie da tego załatwić. Próbowałam kilka razy przez telefon, nie miałam wówczas profilu zaufanego czy epodpisu (może teraz to by coś pomogło).

W bankowości internetowej miałam też dostęp do konta przypisanego do karty kredytowej którą opłacalna co miesiąc rachunek.
Po kilku miesiącach niespłaconej karty zadzwonił do mnie Pan z Czerwonego Banku z działu windykacji. Wytłumaczyłam mu sytuację i poprosiłam o podanie mojego numeru rachunku, zrobię przelew z innego konta aby spłacić należności. Niestety on nie może podać, kwestia ochrony danych czy coś. dokumenty bankowego zostały w domu w Polsce, szczerze mówiąc "gdzieś w którymś pudle". I tak rozmawiałam sobie z windykacja przez kilka miesięcy aż w końcu sprawa trafiła do zewnętrznej firmy windykacyjnej.
Pani z nowej windykacji po przedstawieniu mojego problemu z Czerwonym Bankiem bez problemu podała mi numer konta spłaciłam należności, zrobiłam nadpłatę a nowe logowanie zrobiłam dopiero pół roku później przy okazji wizyty w Polsce.
Moja wina że nie pomyślałam o tym rozwiązaniu przed zablokowaniem dostępu.
Uciążliwe jest to bardzo, sama jestem sobie winna nie zapisując swojego numeru konta itd. ale w kraju w którym mieszkam 70% spraw bankowych załatwiam sama, 20% przez telefon lub email a resztę w placówce banku. Te 70% dotyczy również aplikacji o karty kredytowe, otworzenie nowego konta czy zmianę danych osobowych typu adres.
Co śmieszniejsze posiadam konto tutaj w Czerwonym Banku. Czasami mnie zastanawia co sprawia że każdy oddział krajowy ma inną politykę, aż tak bardzo różną.

Bank kiedyś zielony teraz czerwony

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 21 (49)

1