Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

OSP

Zamieszcza historie od: 13 lutego 2012 - 14:42
Ostatnio: 10 stycznia 2022 - 18:59
  • Historii na głównej: 72 z 113
  • Punktów za historie: 35075
  • Komentarzy: 256
  • Punktów za komentarze: 1731
 

#88873

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Za oknami już słychać fajerwerki a dopiero 30 grudnia. Mnie zaś przypomniała się historia z pożaru.

Facet poszedł z synem puszczać sztuczne ognie. Wzięli race i butelkę po winie (przecież nie będą puszczać fajerwerków z ziemi to niebezpieczne). Mniejsze race poszły im gładko i w miarę bezpiecznie. Czas na crème de la crème całej zabawy czyli największy fajerwerk jaki kupili. A że butelka nie stoi stabilnie?

A co z tego? Na raz wystarczy!

Niestety butelka się przewróciła i fajerwerk poszedł tuż nad ziemią. Prosto w stodołę sąsiada, a dokładniej drzwi do wjazdu wozu do stodoły.

I tak mamy pożar w Nowy Rok i zepsutą zabawę sylwestrową.

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 166 (176)

#88872

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Wyjazd do wypadku w drugi dzień świąt.

Starszy facet jechał do rodziny kiepsko utrzymaną drogą wojewódzką (koleiny, oblodzenie). Jechał wolno, ale bezpiecznie. Po pewnym czasie dogonił go SUV, a że nie mógł go wyprzedzić to zaczęło się poganianie długimi. Gdy w końcu można było wyprzedzić wolniejszego, SUV wypruł jak strzała. Jak łatwo się domyślić wpadł w poślizg i spowodował wypadek.

Gdzie piekielność?
Ano w tym że kierowca SUVa zaczął obwiniać każdego tylko nie siebie o spowodowanie tego wypadku:
Kierowcę drugiego auta że specjalnie w niego wjechał, a w ogóle to miał niesprawne hamulce w swoim gracie.
Służby drogowe za mierne utrzymanie drogi(tu miał trochę racji, ale w polskim prawie o ruchu drogowym stoi że kierowca powinien dostosować prędkość do warunków na drodze).
Nas strażaków za to że nie odśnieżyliśmy drogi bo gdzie indziej strażacy odśnieżają drogi(to jest tak debilne, że nawet nie wiem jak to skomentować).

A policja i tak orzekła winę kierowcy SUVa.

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 209 (217)

#88699

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Dzisiejszy wypadek.

Poszkodowanym nic poważnego się nie stało, ale z jednego auta wyciekły płyny eksploatacyjne, więc byliśmy potrzebni. Trzeba sprzątnąć drogę na jednym pasie więc robimy ruch wahadłowy.

Do ludzi którzy przejeżdżając robią sobie filmik z naszej pracy (po jaki członek męski to wam potrzebne, ja nie wiem) zdążyłem już przywyknąć, ale pozdrawiam panią w AUDI Q7, która prowadziła auto i nagrywała telefonem co się dzieje na wypadku. A że my cały czas się poruszaliśmy przy autach z wypadku, to w pewnym momencie pani nagle zauważyła kolegę który wyłonił się zza samochodu i ze strachu odbiła kierownicą w prawo.

Tak, wpadła do rowu, ale tylko częściowo. Dzięki temu mamy zamiast ruchu wahadłowego całkowicie zablokowaną drogę w pobliżu lokalnego cmentarza.

Skomentuj (1) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 167 (167)

#88371

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Wypadek drogowy.

Przy poważnych wypadkach często zamykamy drogę żeby mieć spokój i przede wszystkim dbać o swoje i poszkodowanych bezpieczeństwo. Wypadek był na drodze krajowej, ale 200 metrów wcześniej jest skrzyżowanie. KDR dał decyzję że zamykamy drogę i kierujemy na objazd.

Idę więc spacerkiem do skrzyżowania i po kolei zawracam auta. Ale prawdziwe "kwiatki" zaczynają się dopiero na skrzyżowaniu:

"Długo to potrwa? Ja może poczekam, jeśli oczywiście to krótko potrwa." Nie wiem ile to potrwa, proszę jechać na objazd.

"Poważny ten wypadek? Śmiertelny?" A co to panią/pana obchodzi, proszę jechać na objazd.

"Karetkę pan puścił, może i ja przejadę?" Karetka jechała na sygnale, wiozła krew, uprzedziłem kolegów żeby zrobili jej przejazd. Dla pana przejazdu nie zrobią, proszę jechać na objazd.

"Tamto auto pan puścił, a mnie kieruje na objazd, dlaczego?" To mieszkaniec z tamtych domów za skrzyżowaniem/policja z ogniwa wypadkowego/prokurator, proszę jechać na objazd.

I absolutny hit:
"Panie, zlituj się pan, dziecko mi płacze za domem, a tędy najkrótsza droga."

Nie rozumiem jednego dlaczego nasi kierowcy próbują na siłę przejechać przez wypadek, a obcokrajowiec zatrzyma auto, wysiądzie i podejdzie spytać jak jechać na objazd. Nie do pojęcia jest to dla mnie.

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 192 (200)

#88373

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Pożar stodoły w pobliżu domu weselnego.

Dojeżdżamy do dużego pożaru jako kolejna jednostka. Już wtedy musimy trąbić na tłum gości weselnych dla których pożar jest dodatkową atrakcją na weselu.

Jako dowódca idę do KDR po rozkazy i przy okazji pytam go czy dysponował jakieś dodatkowe siły. Odpowiada że nie, więc pytam czy możemy wydzielić sobie strefę żeby nam osoby niepowołane nie kręciły się przy wozach.

Wracam do swoich i przekazuję rozkazy: "Chłopaki weźcie widły i idźcie wywalać siano ze stodoły, Tomek (kierowca), weź taśmę i wydziel strefę od płotu do bramy domu weselnego. Za taśmą nie mogą się kręcić gapie. W razie problemów wołaj mnie lub 13 na (kanale) operacyjnym."

Nie zdążyłem wypisać dokumentów o które prosił mnie KDR, a już wybuchła awantura. Dwóch "wujków Staszków" nawalonych jak stodoła zaczęło się awanturować, bo strażacy przegonili dzieciarnię od wozów. Nie docierają argumenty, że dzieci przeszkadzają, że może im się stać krzywda, że nie jesteśmy tu po to by pokazywać dzieciom sprzęt, tylko by gasić pożar.

W końcu wkurzony łączę się z KDR i mówię: "13 możesz połączyć się z komendą i poprosić ich o policję. Mam tu osoby utrudniające działania, prawdopodobnie pijane."

Nasi delikwenci awanturowali się dalej aż do przyjazdu policji.

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 179 (179)

#88135

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Piekielni "pedelarze".

Wyjazd do wypadku.
Potrącony rowerzysta na przejeździe dla rowerów. Przejazd jest umiejscowiony w dość wrednym miejscu, otóż obok skrzyżowania z drogą podporządkowaną, a właściciel posesji przy przejeździe ma dość wysoki płot. Od płotu do jezdni jest ok. 3m.

Nasz "pedelarz" jechał ścieżką wzdłuż ulicy podporządkowanej i postanowił skorzystać z przejazdu dla rowerów na ulicy głównej. Wyjechał wprost pod SUV-a. Jego szczęściem prowadząca SUV kobieta zahaczyła tylko o przednie koło.

Teraz drodzy piekielni pytanie: Kto jest winien wypadku?
a) Idiota wyskakujący na drogę zza płotu z prędkością około 40km/h, bo on ma pierwszeństwo.
b) kierowca SUV-a

Moim zdaniem a) według prawa b)

Skomentuj (43) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 70 (90)

#87888

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Patologia wśród czarnej zarazy (księży).

W mojej parafii są 3 jednostki OSP, przy grobie Pańskim stoją strażacy z wszystkich trzech. Proboszcz parafii prosił żebyśmy w tym roku stanęli mimo covida. Jednak prezesi ustalili, że nie da się zorganizować warty przy grobie w sposób BEZPIECZNY i powiadomili o tym księdza.

Co zrobił nasz "kochany" proboszcz?
Ogłosił, że jako iż strażacy odmówili warty, on poszukuje chętnych mężczyzn do podtrzymania tradycji.

O Covidzie witam cię,
O Covidzie kocham cię,
O Covidzie pozarażaj wszystkich wiernych mych.

Skomentuj (62) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 233 (255)

#87882

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Szczepienia.

Jako strażak z OSP będącej w KSRG zapisałem się na szczepienie (jako służba mundurowa). Będę się szczepił w środę.

Oficer z komendy zadzwonił do mnie żeby wyznaczyć termin szczepienia. Trafił akurat na czas, że byłem w pracy, moi współpracownicy słyszeli o czym rozmawiam, bo nie bardzo było jak odejść ze stanowiska pracy. No i się zaczęło.

Zostałem zwymyślany od pazernych chamów zabierających szczepionki biednym emerytom, dowiedziałem się, że jako młody chłop nie powinienem wcale się szczepić, bo szczepionki powodują zakrzepicę i impotencję. Dowiedziałem się też, że jako strażak mam mały kontakt z ludźmi i powinienem odstąpić swoją szczepionkę np. kasjerce z jakiegoś supermarketu. Dowiedziałem się, że szczepionki zawierają mikro chipy, które mają usprawnić kontrolę ludzkości. Dowiedziałem się, że szczepionki są robione z abortowanych płodów.

Na pytanie czy oni w takim razie zamierzają się szczepić, krzykacze odpowiedzieli że NIE, z wyżej wymienionych powodów.
Ech, chyba muszę zmienić miejsce pracy.

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 153 (169)

#87674

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Zapewne wielu z was drodzy piekielni wie, że śnieg i sople spadające z dachu mogą uszkodzić auto lub zranić człowieka. Ale nie "bohater" tej historii.

Nasz drogi pan Janusz kupił kamienicę nadającą się do remontu. Bezpośrednio do kamienicy przylegał chodnik, a tuż zanim parking i ulica. Janusz zrobił remont całej kamieniczki razem z dachem. Na starym dachu były tzw. śniegołapy zamontowane żeby śnieg stopniał na dachu, a nie spadł na ziemię.

Jakież było zdziwienie pana Janusza gdy zapukała do niego policja z pytaniem czy jest właścicielem danej kamieniczki. Dlaczego? Otóż śnieg który zalegał na dachu, w wyniku roztopów oderwał się od niego i spadł na zaparkowane samochody. Straty wynikłe z tej głupoty oszacowano na ok. 150 tysięcy złotych.

Zamontowanie śniegołapów na tym dachu to koszt ok. 5-6 tysięcy złotych.

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 121 (133)

#87322

przez (PW) ·
| Do ulubionych
W tym roku postaraliśmy się o nowe auto (drugie nasze). SLRt 4x4 z 600 litrami wody i szybkim natarciem. Myśleliśmy, że będzie idealny na trawy i wypadki, a to ok. 60% naszych wyjazdów.

Auto jest super, ale na chwilę obecną jeździmy nim głównie do tego czym dawniej zajmowały się ZRM (zespoły ratownictwa medycznego). Wypadki i zabezpieczenie poszkodowanego, zawały oraz inne nie-covidowe zdarzenia. W ciągu tego miesiąca na 10 wyjazdów 7 było związane z udzielaniem pierwszej pomocy.

ZRM zajmuje się głównie covidem i musimy czekać aż łaskawie odbiorą od nas poszkodowanego. Czasem nawet całą godzinę.

System ochrony zdrowia pada? Nie, on już leży.

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 87 (99)