Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

OSP

Zamieszcza historie od: 13 lutego 2012 - 14:42
Ostatnio: 14 lutego 2024 - 13:39
  • Historii na głównej: 79 z 120
  • Punktów za historie: 35737
  • Komentarzy: 263
  • Punktów za komentarze: 1813
 

#91058

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Kwiatek z walnego zebrania.

Na zebranie zaprosiliśmy lokalnego (p)osła. Oczywiście byli też delegat z związku oraz oficer z komendy powiatowej który jak zwykle odczytał ile wyjazdów miały poszczególne jednostki w gminie i powiecie. W tym roku z 74 wyjazdami na koncie mieliśmy 2 miejsce w powiecie.

Nasz "kochany" poseł skomentował ilość wyjazdów tak: "Liczę, że w przyszłym roku będziecie mieć jeszcze więcej wyjazdów żeby wykorzystać ten sprzęt, który otrzymaliście i przyniesiecie w ten sposób chlubę naszej gminie i waszej służbie".

Jak dla mnie moglibyśmy wcale nie mieć wyjazdów do akcji, bo każdy nasz wyjazd to czyjeś nieszczęście.

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 114 (118)

#85931

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Przy ograniczonej widoczności normalny kierowca redukuje prędkość, bezmyślny człowiek za kierownicą nic sobie nie robi z warunków panujących wokół.

Wczorajszy wyjazd do wypadku. Noc, gęsta mgła, widoczność na ok. 30 m. Pan nie zauważył zbliżającego się auta i wymusił pierwszeństwo. Po dojeździe na miejsce (byliśmy na zabezpieczeniu rejonu) rozstawiamy się zgodnie z procedurą(auto na skos, dojazd dla karetki).

Auto cały czas stoi na "błyskach", ja zaś wchodzę na dach w celu rozstawienia masztu oświetleniowego. W momencie gdy ustawiam odpowiednio najaśnice, słyszę pisk hamowania. Zdążyłem się tylko chwycić masztu, gdy w nasze auto uderzyło audi z czterema młodymi chłopakami w środku.

I tak nam przybywa poszkodowanych na wypadku drogowym.

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 170 (176)

#90997

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Wyjazd do wypadku, ale piekielni byli gapie.

Wypadek poważny, na skrzyżowaniu drogi powiatowej z gminną. Trzy z pięciu osób uczestniczących w wypadku karetki zabrały do szpitala, w tym jedna w ciężkim stanie od razu pojechała do szpitala wojewódzkiego. W takim przypadku zabezpieczamy miejsce wypadku i czekamy na policyjne ogniwo wypadkowe (ewentualnie prokuratora, ale on najczęściej się zjawia przy wypadkach śmiertelnych).

Jako, że rozbite samochody nie blokują przejazdu całkowicie puszczamy ruch wahadłowo. W międzyczasie PSP udaje się do bazy, a my zostajemy z lokalną OSP. Dwóch strażaków kieruje ruchem, a reszta (9) kręci się przy samochodach.

Wtedy podchodzi do mnie dwóch młodych chłopaków i pyta się dlaczego nic nie robimy? Ja odpowiadam, że czekamy na ogniwo wypadkowe żeby policja mogła zrobić sobie dokumentację wypadku. Na to jeden z nich rzuca: "No czekają, a 30 złotych za godzinę leci."(na tyle nasza rada gminy ustaliła wysokość ekwiwalentu dla strażaków na ten rok).

Na moje: "To co może chcesz się zapisać do OSP, jeździć z nami do pożarów, przy których trzeba się zapieprzać i do podtopień przy których trzeba się orobić?" nagle milkną i odchodzą.

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 117 (133)

#90957

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Co się dzieje jak ktoś ma monopol na rynku? Winduje ceny w GÓRĘ.

Od kilku lat Ochotnicze Straże Pożarne mogą zaopatrywać się w sprzęt tam gdzie chcą. Jeśli tylko sprzęt spełnia normy, nie widzę w tym nic złego. Ale dawniej wszyscy musieli zaopatrywać się przez Związek Ochotniczych Straży Pożarnych.

Przykładowo dziś mimo inflacji w prywatnej firmie można kupić mundur galowy za około 700 zł(mundur, koszula, krawat i czapka). Za czasów gdy wszelkie zakupy szły przez związek kosztowało to ok. 600 złotych. Podobnie jest z mundurami bojowymi i innym sprzętem.

Nasi rządzący chcą zmienić obecny system na stary. Kto na tym skorzysta? Zarząd Związku Ochotniczych Straży Pożarnych czyli pan Waldemar Pawlak i spółka.(https://wiadomosci.onet.pl/krakow/zmiany-w-finansowaniu-osp-waldemar-pawlak-chce-kontrolowac-srodki/g5bdq3d)

W artykule mowa jest też o "nierównym" rozdysponowaniu środków, gdyż najwięcej dostają jednostki z KSRG. A kto ma te fundusze dostawać? Jednostka z Zadupia Mniejszego która ma rocznie 1-2 wyjazdy do akcji, czy jednostka z KSRG mająca przynajmniej 70 wyjazdów rocznie

"Dobra Zmiana"

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 93 (99)

#90924

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Zima zaskoczyła drogowców. Przyszła. I sypnęła obficie śniegiem.

Nasi "kochani" drogowcy jak zwykle nie dają rady odśnieżyć wszystkich ulic i chodników. Trzeba im pomóc. No to lokalne drogi niech odśnieżą strażacy z OSP. Niech sobie zrobią pług i zepchną śnieg do rowów.

Tak pomyślał sobie nasz sołtys. Zapomniał o paru rzeczach:
1. OSP nie służy do wyręczania służb komunalnych.
2. Auta strażackiego które mamy od 2 lat nie możemy modyfikować w taki sposób.
3. Gmina wymaga od nas kilometrówki oraz spisania motogodzin od KAŻDEGO wyjazdu.
4. Co będzie jak przyjdzie nam wyjechać do akcji, a samochód będzie poza remizą(tak wiem, można wrzucić nomexy do auta na czas takiego wyjazdu, ale nie będziemy jeździć w 5-6 żeby odśnieżać).
5. Z czego i jak mamy zrobić ten CHOLERNY PŁUG?!

Tak, niektóre jednostki tak robią, ale nie znam ich sytuacji. Może tam inaczej się rozliczają z gminą z paliwa, może mają starsze auta, może nie są w KSRG. W każdym bądź razie okazaliśmy się nieczułymi ch*jami, którzy nie chcą pomóc biednym mieszkańcom.

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 157 (167)

#90637

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Wyjazd do wypadku.

Na miejscu mamy zderzenie na skrzyżowaniu. Pani w hatchbacku wyjechała pod ciężarówkę która miała pierwszeństwo.

Zagapiła się? Nie, paniusia widziała ciężarówkę i hamowała, tylko nie zatrzymała się dość szybko i wyjechała aż na drugi pas. Z powodu prędkości? Nie bo ona hamowała silnikiem. DLACZEGO? A bo hamulce BYŁY NIESPRAWNE.

Ręce i wszystko co mogło nam opaść, opadło.

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 121 (127)

#89881

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Brak znajomości przepisów drogowych w niektórych przypadkach czasem mnie poraża.

Jak zapewne część z was wie, kolumna pojazdów wojskowych jest traktowana jako jeden pojazd. To znaczy że nie można się wpakować swoim autem pomiędzy pojazdy kolumny. Niestety nie wszyscy o tym wiedzą.

Wyjazd do wypadku. Kolumna pojazdów wojskowych jechała przez rondo i pani w małym autku(jeden ze smartów, tych 2 osobowych aut miejskich) wpakowała się prościuteńko pod wojskowego Jelcza. Kierowca ciężarówki nawet próbował hamować, ale terenowe opony i masa skutecznie mu to uniemożliwiły.

Dlaczego pani w smarcie wpakowała się pod ciężarówkę?
"Przecież ja byłam na rondzie, a on dopiero wjeżdżał. POWINIEN MI USTĄPIĆ PIERWSZEŃSTWA!"

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 116 (130)

#89187

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Wyjazd do traw.

Jedziemy w 6 chłopa, bo tyle maksymalnie może wejść do auta (zgodnie z prawem, ale zmieściłoby się nas 9). PSP skierowała nas do pożaru w naszej miejscowości, według meldunków oni (PSP) jadą do akcji z drugiej strony bo wracają od innego pożaru.

My zaś kierujemy się na drogę która dawniej była polną drogą, ale teraz gdy wzdłuż niej pobudowało się kilka domów zaczyna walczyć o miano ulicy. I na tej właśnie drodze napotykamy na blokadę.

Otóż u jednego z mieszkańców domów wzdłuż tej "ulicy" byli goście, którzy swoimi autami zastawili przejazd. Kierowca oczywiście w momencie dojazdu do aut już trąbił, a klakson jest donośny. Po dobrej chwili z domu wychodzi elegancko ubrana kobieta i pyta się o co chodzi. Kierowca krzyczy:" Nie mogę przejechać, proszę przestawić te auta!" Kobieta burcząc coś pod nosem odchodzi do domu i po chwili pojawiają się panowie, którzy idąc do aut zaczynają nam pyskować: że co my sobie wyobrażamy żeby przerywać im imprezę dla jakiś traw bo się palą. Że to jest droga prywatna i w ogóle to wcale nie powinniśmy tu wjeżdżać.

Dowódca w krótkich żołnierskich słowach mówi im, że nic nas nie obchodzi ich impreza i możemy jechać do pożaru najkrótszą możliwą trasą. Panowie łaskawie przestawili auta. Koniec historii?

Akurat, chciała by dusza do raju! Na akcji dowódca dostaje polecenie zadzwonienia do stanowiska kierowania w celu podania składu w którym wyjechaliśmy. Odpowiada, że zrobi to po akcji, SK KP nalega. Po telefonie okazało się, że paniusia złożyła skargę na nas, że zakłóciliśmy spokój jej rodziny poprzez wykorzystanie ich PRYWATNEJ drogi na dojazd do akcji.

W pożarze spaliło się 3ha nieużytków i w jego gaszeniu uczestniczyło 6 zastępów straży pożarnej (PSP i OSP).

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 186 (194)

#88873

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Za oknami już słychać fajerwerki a dopiero 30 grudnia. Mnie zaś przypomniała się historia z pożaru.

Facet poszedł z synem puszczać sztuczne ognie. Wzięli race i butelkę po winie (przecież nie będą puszczać fajerwerków z ziemi to niebezpieczne). Mniejsze race poszły im gładko i w miarę bezpiecznie. Czas na crème de la crème całej zabawy czyli największy fajerwerk jaki kupili. A że butelka nie stoi stabilnie?

A co z tego? Na raz wystarczy!

Niestety butelka się przewróciła i fajerwerk poszedł tuż nad ziemią. Prosto w stodołę sąsiada, a dokładniej drzwi do wjazdu wozu do stodoły.

I tak mamy pożar w Nowy Rok i zepsutą zabawę sylwestrową.

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 178 (188)

#88872

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Wyjazd do wypadku w drugi dzień świąt.

Starszy facet jechał do rodziny kiepsko utrzymaną drogą wojewódzką (koleiny, oblodzenie). Jechał wolno, ale bezpiecznie. Po pewnym czasie dogonił go SUV, a że nie mógł go wyprzedzić to zaczęło się poganianie długimi. Gdy w końcu można było wyprzedzić wolniejszego, SUV wypruł jak strzała. Jak łatwo się domyślić wpadł w poślizg i spowodował wypadek.

Gdzie piekielność?
Ano w tym że kierowca SUVa zaczął obwiniać każdego tylko nie siebie o spowodowanie tego wypadku:
Kierowcę drugiego auta że specjalnie w niego wjechał, a w ogóle to miał niesprawne hamulce w swoim gracie.
Służby drogowe za mierne utrzymanie drogi(tu miał trochę racji, ale w polskim prawie o ruchu drogowym stoi że kierowca powinien dostosować prędkość do warunków na drodze).
Nas strażaków za to że nie odśnieżyliśmy drogi bo gdzie indziej strażacy odśnieżają drogi(to jest tak debilne, że nawet nie wiem jak to skomentować).

A policja i tak orzekła winę kierowcy SUVa.

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 220 (228)