Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

OSP

Zamieszcza historie od: 13 lutego 2012 - 14:42
Ostatnio: 10 maja 2022 - 17:21
  • Historii na głównej: 73 z 114
  • Punktów za historie: 35222
  • Komentarzy: 257
  • Punktów za komentarze: 1732
 

#34396

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Historia sprzed kilku lat.

Żniwa. Po skoszeniu pola jeden gospodarz postanowił spalić słomę (skosił jako jeden z pierwszych). Słoma leżała w wałach, więc facet pomyślał że jak podpali na końcu, to wszystko się bezproblemowo spali. Podpalił i pojechał do domu. Nie wiem czy dojechał do domu w momencie gdy zaczęła wyć nasza syrena.

15 minut później wyjeżdżamy i po 10 kolejnych docieramy do pożaru. W tym czasie zdążyło się spalić całe pole tego gospodarza i trzy pola kolejnych gospodarzy z niezebranym zbożem, ogień zaś doszedł do nieużytku pełnego trzcin.
To cholerstwo jak zacznie się palić, generuje płomienie wysokie na 10m. Dodatkowo wiatr kieruje ogień w stronę stacji paliw. Jeśli dojdzie do tej stacji, to z naszej miejscowości zostanie malowniczy krater po wybuchu...

Na szczęście ogień udało się ugasić jakieś 20m od CPN.

Nasz kochany gospodarz miał w tym czasie odwiedziny miłych panów w niebieskich mundurach.

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 798 (844)
zarchiwizowany

#35134

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Historia w której piekielni byliśmy my strażacy.

Wczorajsza burza połamała trochę drzew w mojej miejscowości, pech chciał że złamała też sporą lipę u sołtysa. Oczywiście, mając na wyposażeniu piłę motorową, pomagaliśmy ludziom usuwać te drzewa.

Po pewnym czasie tam gdzie pomagaliśmy gospodarzowi usunąć drzewo owalone na dom pojawił się sołtys(kto czytał moje wcześniejsze historie wie że się bardzo nie lubimy) i woła: "Hej, usunelibyście u mnie drzewo, co się owaliło na stodołę."

Naczelnik na to do innego strażaka:"Heniek słyszałeś coś? Bo ja nie."

Sołtys poszedł dalej szukać pomocy, a wystarczyło dodać tylko jedno słowo-"PROSZĘ".

Magiczne słowo

Skomentuj (8) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 36 (168)

#33862

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Historia sprzed roku.

Nad moją miejscowością było oberwanie chmury.
Wyszło słońce i naczelnik jednostki dostał telefon z prośbą o wypompowanie wody z piwnicy. Zebrało się nas 4 i pojechaliśmy wypompować wodę. W trakcie gdy my wypompowywaliśmy wodę, zaczęła spływać woda z pól.

Niestety w mojej miejscowości zablokował się przepust pod drogą. Wody zaczyna przybywać w zastraszającym tempie i mieszkańcy tej ulicy wezwali straż pożarną. My też skończyliśmy, więc przyjechaliśmy pompować. Z całego powiatu ściągamy pompy szlamowe( wbrew nazwie nie służą do pompowania szlamu lecz brudnej, zanieczyszczonej wody) i dawaj pompować. Po godzinie jest 5 pomp wysokowydajnych (2000l/min każda) i kilkanaście mniejszych pomp (1000-500l/min) a wody wciąż przybywa.

Gdy woda znajduje się już 0.5m od budynków mieszkalnych, komendant powiatowy podejmuje decyzję żeby poblokować przepusty w polach i zmniejszyć dopływ wody. Ładujemy więc na "Żuka" kilkanaście bali słomy i jedziemy w pola.

Przepusty poblokowane, wody zaczyna ubywać, domy uratowane. Hip, hip, hurra? Nic bardziej mylnego.

Tydzień później dowiaduję się, że swoją akcją zniszczyliśmy nieużytek. Znowu strażacy są "be", nieważne, że uratowaliśmy kilka domów i drogę gminną przed podmyciem, ważne że zniszczyliśmy sołtysowi ugorek (od tej pory sołtys nas bardzo nie lubi).

PS. Mam apel do użytkowników Piekielnych: Nie wyrzucajcie śmieci do rowu, właśnie przez to blokują się przepusty i są podtopienia.

Walka z oberwaniem chmury.

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 602 (648)

#33855

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Nienawidzę debili którzy swoim niestosowaniem przepisów przysparzają nam strażakom pracy.

Pan X postanowił że po stracie stodoły, siano będzie magazynował w stogu. Siano zebrał przed Euro i złożył w stóg 5m od młodnika (młody las sosnowy)...

Wczoraj w tym stogu nastąpił samozapłon, oprócz stogu spalił się cały młodnik i część starego nieużytku (łącznie hektar lasu i hektar nieużytku). Zgodnie z przepisami nie wolno robić stogów tak blisko lasów (100m od lasu, zabudowań i drogi, dodatkowo stóg powinien być oborany w promieniu 5m) więc winny jest znowu pan X.

Coś mi mówi, że znowu w opinii ludzi ze wsi winni będą strażacy.

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 469 (513)

#34591

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Historia świeża, że aż parzy.

Często bywam w Urzędzie Gminy, więc odbieram prenumeratę czasopisma "Strażak" dla naszej jednostki. Dziś, jako że zebrało się kilka numerów, poszedłem do naczelnika po klucz do remizy w celu zostawienia tam czasopism.

Idąc do remizy przechodziłem przez kładkę i zobaczyłem bawiące się na niej dzieci. Zwróciłem dzieciakom uwagę żeby zeszły z kładki i nie bawiły się na niej. Po chwili wracam z remizy i przechodzę z powrotem przez kładkę. Nie wiem czy odszedłem na 100m gdy usłyszałem plusk - dzieciaki urządziły sobie konkurs "kto dalej wskoczy na kładkę".

Wróciłem się i patrzę, a tam jeden chłopiec po krocze w mule i po piersi w wodzie. Mówię mu żeby się nie ruszał bo opadnie bardziej i będzie go ciężej wyciągnąć, a sam idę po bosak (remiza jest ok. 100m od tej kładki). Po chwili wracam, a na miejscu jest już ojciec tego dzieciaka. Chłopiec w międzyczasie się wiercił, więc ma już wodę po brodę. Podaję dziecku bosak (dla niezorientowanych http://www.sklepzeglarski.com/images/bosaklobox.jpg - tylko nasze są zaostrzone, ale bez przesady), a ojciec do mnie:
- Czemu podajesz mu idioto ostre, powinieneś urwa tam wejść i go ratować, przecież jesteś urwa, strażakiem. - I dalej w ten deseń tylko z większą ilością mięsa.

W końcu się zdenerwowałem i powiedziałem:
- Nie pasuje, właź pan i go wyciągaj.
Usłyszałem tylko:
- Teraz ci pokażę durny uju jak się to robi.

Jak trzeba było go potem wyciągać, bosak nie był już taki "ostry".

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 1087 (1125)
zarchiwizowany

#34460

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Historia w której piekielny byłem ja, choć nieświadomie.

Trzy lata temu miałem operację łokcia. Dostałem dawkę narkozy i film mi się urwał. Co było dalej wiem z opowiadań pielęgniarek.

W trakcie operacji na salę wszedł praktykant(stażysta?) i zaczął zaglądać doktorowi przez ramię. Lekarz się wkurzył i powiedział:"Idź do sąsiedniej sali, tam operują siostrę zakonną, tam sobie popatrz."

A ja na to:"E tam, jak siostra zakonna, to już nie ma na co popatrzyć."

W trybie szybkim dostałem drugą dawkę "głupiego Jasia".

służba_zdrowia

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 33 (69)
zarchiwizowany

#34233

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Historia sprzed kilku lat.

Deszcze były zapowiadane i sprawdziło się. Leje, a poziom wody w rzece się podnosi. W mojej gminie jest zbiornik retencyjny, więc wody nie powinno tak przybywać. Woda wzbiera jednak coraz szybciej i wkrótce będziemy musieli ładować worki z piaskiem i je rozwozić do zagrożonych miejsc. Po telefonie naczelnika naszej jednostki do gminy okazuje się że zbiornik nie dość że nie zatrzymuje wody, to jeszcze jest aktualnie opróżniany (rychło w czas!-powinien być opróżniony przed deszczami). Naczelnik w krótkich żołnierskich słowach zj*bał urzędnika odpowiedzialnego za zbiornik. Pół godziny później zbiornik już wstrzymuje wodę.

Panowie na górze chcieli chyba przetestować naszą gotowość do walki z powodzią.

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 108 (138)
zarchiwizowany

#34046

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Zawody Sportowo-Pożarnicze(tegoroczne).

Na zawodach pojawił się starosta powiatowy.

Nasz prezes podchodzi do niego z pytaniem: "Czy w budżecie powiatu są przeznaczone jakieś środki na zakup nowego samochodu dla nas? Bo 30-letni Żuk już nam się trochę znudził."

A starosta na to:"Owszem są środki na samochód, ale dla Piekiełka(rodzinna wieś starosty), wy zaś dostaniecie tego Jelcza, co oni teraz mają."
Jelcz z Piekiełka jest bardzo wyeksploatowany, bo jednostka należy do KSRG(Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy). Dodatkowo Piekiełko rok temu otrzymało nowy samochód(lekki Ford ratownictwa technicznego). Mają trzy samochody, oprócz 2 powyższych jest jeszcze Star 266.

Starosta zaś miał o tyle szczęście, że rozmowa toczyła się na widoku, bo inaczej dostałby w mordę od naszego prezesa. Starosta ewakuował się w trybie "pilne sprawy wzywają".

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 166 (198)
zarchiwizowany

#33541

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Zawody sportowo-pożarnicze.

Dziś piekielny mechanik, a właściwie obsługujący motopompę w gr.C(kobiety od lat 16).
Kobiety z OSP Pieklisko miały pierwsze miejsce po sztafecie, ale panie z mojej jednostki wykręciły czas 52s z ćwiczenia bojowego, więc OSP Pieklisko żeby wygrać musi zejść poniżej minuty. Obsługujący motopompę wpadł na genialny pomysł - zwiększy im ciśnienie to pachołki spadną szybciej. Nie przewidział że dziewczyny są słabsze i lżejsze od facetów.
W efekcie dziewczyny ze ssawnej wywróciły się w połowie strącania i nie dość że miały czas 81s, to jeszcze dostały czerwoną chorągiewkę(+10s) i spadły na siódme miejsce na osiem drużyn.

PS.U naszych kobiet tradycji stało się zadość - wrzuciły dowódcę drużyny do basenu z wodą.

Zawody sportowo-pożarnicze.

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 12 (172)
zarchiwizowany

#33611

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Ze względu na apele użytkowników zamieszczam historię jeszcze raz z wytłumaczeniem kwestii które mogły być nie zrozumiałe.

Zawody sportowo-pożarnicze.

Dziś piekielny mechanik, a właściwie obsługujący motopompę w gr.C(kobiety od lat 16).

Kobiety z OSP Pieklisko miały pierwsze miejsce po sztafecie, ale panie z mojej jednostki wykręciły czas 52s(bardzo dobry czas, nawet dla gr.A-mężczyźni od 18 roku życia) z ćwiczenia bojowego, więc OSP Pieklisko żeby wygrać musi zejść poniżej minuty(czasy się sumuje-wygrywa drużyna z najmniejszym czasem łącznym). Obsługujący motopompę wpadł na genialny pomysł - zwiększy im ciśnienie to pachołki spadną szybciej(węże w ćwiczeniu bojowym nie są w pełni rozwinięte przez co przy wyższym ciśnieniu mogą rzucać na boki). Nie przewidział że dziewczyny są słabsze i lżejsze od facetów.

W efekcie dziewczyny ze ssawnej(najpierw tworzą linię od motopompy do basenu z wodą, potem biegną do przodu, podłączają się do linii głównej i mają strącić 4 cele - w tym przypadku pachołki drogowe na podestach) wywróciły się w połowie strącania. Ok. 200 strażaków zaczęło śmiać, bo wyglądało to przekomicznie jak ten wąż nimi rzucał. W efekcie miały czas 81s, to jeszcze dostały czerwoną chorągiewkę(popełniły błąd-ze względu na ciśnienie przekroczyły linię za którą powinny być +10s) i spadły na siódme miejsce na osiem drużyn.

PS.U naszych kobiet tradycji stało się zadość - wrzuciły dowódcę drużyny do basenu z wodą.

Zawody sportowo-pożarnicze.

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 9 (83)