Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Rudaa

Zamieszcza historie od: 14 września 2012 - 22:16
Ostatnio: 1 września 2020 - 21:41
  • Historii na głównej: 66 z 108
  • Punktów za historie: 22561
  • Komentarzy: 149
  • Punktów za komentarze: 343
 

#87017

(PW) ·
| Do ulubionych
Pani kupiła wózek. Poużywała 2 tygodnie na wakacjach, po czym stwierdziła, że go zareklamuje i odeśle, bo jej już niepotrzebny.

A to że przy okazji się uszkodził, to już nie jej wina tylko osoby, od której kupiła, bo przecież jej taki wysłała i ona dopiero teraz otworzyła paczkę, a nie 2 tygodnie temu jak ją odebrała...

Taak...

internet

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 146 (160)

#86963

(PW) ·
| Do ulubionych
Prowadzę rekrutację do pracy.

W opisie ogłoszenia jest wszystko: miejsce pracy, godziny, dni, wynagrodzenie i zakres obowiązków. Do tego informacja o tym żeby zgłaszały się osoby spełniające 2 podstawowego wymogi i tylko drogą mailową.

Cóż większość osób czyta tylko tytuł. Zadaje pytania na które odpowiedzi są w treści ogłoszenia. Uprzedzając nie jest długie.
Do tego zamiast wysyłać na maila piszą na messengerze, bo ogłoszenie na fb. Tym samym pierwszy punkt rekrutacji zostaje oblany przed startem.

I oczywiście wiele zgłoszeń nie spełnia 2 podstawowych wymogów bez których ich CV nie są dla mnie nic warte.

Także tym, którzy ciągle wylewają żale na brak odpowiedzi i pracy mimo ze wysyłają setki CV polecam czytać ogłoszenia o pracę ze zrozumieniem ;)

facebook

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 124 (140)
zarchiwizowany

#86048

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Wczoraj wypożyczyliśmy przyczepkę do auta. mimo ze mamy vana i duże boczne lusterka to za przyczepką nie było niczego widać. zupełnie- wielki martwy punkt.
częstotliwość ludzi którym życie się znudziło była ogromna.
Przyczepka na światłach cofania jechała w ich stronę i zero reakcji. Nawigowałam kierowcę, bo inaczej parę osób skończyłoby swój żywot pod przyczepką.
Ludzie trochę myślenia. Nic dziwnego że co chwilę się słyszy że cofająca ciężarówka, śmieciarka itp. kogoś potrąciła. Kierowca nie ma szans dojrzeć kogoś za nią jak cofa.
Stety niestety wśród osób ignorujących wielką cofająca przyczepę byli przede wszystkim starsi ludzie...

ulica

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 21 (75)

#85988

(PW) ·
| Do ulubionych
Bezczelność pracowników INPOST. Niestety nie da się określić, na którym etapie.

Odbieram paczkę z paczkomatu, a tam wielka dziura, ale sprawdzam, towar się zgadza. Widocznie potencjalny złodziej zajrzał na paragon zakupu i uznał, że koszulki kupione po 30 zł na wyprzedaży mu się nie przydadzą, mimo że firmowe. Na pudełku było logo firmy, więc chyba ktoś oczekiwał czegoś bardziej wartościowego.

To nie pierwszy raz kiedy paczka została "sprawdzona", a i zdarzał się brak części produktów w zwrotach z allegro.

paczkomat

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 88 (100)

#85431

(PW) ·
| Do ulubionych
Sprzedałam przedmiot na allegro.

Właśnie dostałam negatyw ponieważ kupujący nie przeczytał opisu aukcji, nie przeczytał zasad zwrotu (które jako osoba prywatna mam inne niż przedsiębiorca), nie zapytał o kolor przedmiotu ani o jego wymiary.

Tt logika...

Edit: wymiarów nie podałam bo podałam dokładny model do którego przedmiot pasuje. kolor było wyraźnie widać na zdjęciu.

sklepy_internetowe

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 139 (167)

#85334

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak robić z ludzi idiotów.

W mieście z okazji wyborów pojawiły się plakaty pana Czarneckiego.

Niby nie różnią się niczym od innych, ale jednak. Brak na nich imienia. Jest tylko nazwisko.

Tym oto sposobem syn Przemysław próbuje zostać posłem, udając (?!) swojego ojca Ryszarda (który aktualnie, o ile kojarzę, jest europosłem).

Pewnie po wyborach okaże się, że wyborcy, zwłaszcza starsi, zagłosują na Czarneckiego, myśląc, że głosują na Ryszarda.

wybory

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 181 (209)

#85167

(PW) ·
| Do ulubionych
Zamówiłam 4 rzeczy na Allegro. 3 z nich odesłałam wypełniając uprzednio formularz zwrotu. Po kilku dniach otrzymałam zwrot za 2 z 3 rzeczy. Najdroższa rzecz za ok. 50 zł. zniknęła. Sprzedawca uważa że to moja wina. Mimo, że to on odebrał przesyłkę i nie zgłosił kurierowi braków w towarze ani nie zgłosił reklamacji w ciągu 7 dni (sami tego od klientów wymagają inaczej reklamacja nie może być uznana). Zgłosiłam reklamację do przewoźnika, ale że było już po terminie 7 dni i nie ja byłam adresatem, to reklamację odrzucili.
Allegro standardowo proponuje e-sąd.

Ktoś ma pomysł co jeszcze można zrobić? Pierwszy raz mnie tak potraktowano. A może to standardowa procedura sklepu, który tak oszukuje klientów?!

allegro

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 94 (116)

#85067

(PW) ·
| Do ulubionych
Wylądowałam na oddziale septycznym w szpitalu. Czyli w miejscu gdzie leczy się choroby zakaźne. W ranę wdało się zakażenie. Pękła i się sączyła. Byłam na dożylnym antybiotyku 3 razy dziennie.

Na łóżku obok leżała ok 25 letnia dziewczyna, której partner zrobił niespodziankę i przyniósł w torbie schowanego ich małego psa w odwiedziny.

Dziewczyna była chodząca i mogła wyjść przed szpital bez problemu.

Szpital

Skomentuj (16) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 142 (166)

#85033

(PW) ·
| Do ulubionych
Zamówiłam przez Internet leki na receptę z odbiorem w jednej z aptek. Jeden lek odpłatny 100, a drugi 50 %.

Odbiór szybki, to idę. Farmaceuta długo coś wpisuje i wczytuje z recepty, po czym informuje, że 150 zł do zapłaty.

Na stronie było podczas składania zamówienia 100 zł. Stwierdzam więc, że przecież ten jeden lek ma odpłatność 50%. Farmaceuta na to, że no tak, ale coś się nie wbiło w komputerze.

Po chwili klikania udało się - do zapłaty 100 zł.

Apteka

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 111 (159)

#84858

(PW) ·
| Do ulubionych
Wracamy znad morza w sobotę. Gorąco niemiłosiernie. Parkujemy na leśnym parkingu. Nagle słyszę, że ktoś krzyczy - halo ratunku! Mąż podszedł.

Okazało się, że starsze małżeństwo wracało też znad morza i pan źle się poczuł. Wysiadł z auta i zemdlał. Daliśmy im wodę. Pan odmawiał pogotowia. Pani tłumaczyła, że to problem, bo jak go zabiorą to kto po auto wróci, bo to daleko od domu. No i Pan będzie zły. Odpowiedziałam jej, że trudno, będzie zły, ale przynajmniej będą żywi.

Zadzwoniliśmy na 112, ale że pan odmawiał karetki to tylko mogli policję wysłać.
A jakby Pan zemdlał podczas jazdy i zabił nie tylko siebie, ale kogoś kto jechał obok albo z naprzeciwka?

Dk 5

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 155 (167)