Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Rudaa

Zamieszcza historie od: 14 września 2012 - 22:16
Ostatnio: 6 września 2022 - 16:28
  • Historii na głównej: 80 z 125
  • Punktów za historie: 27761
  • Komentarzy: 160
  • Punktów za komentarze: 685
 
zarchiwizowany

#88591

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Niestety sprawa z bohaterskim samochodem trwa nadal
Mimo że został zwrócony bo był niesprawny. Ze umorzylisy wniosek o rejestrację auta.
Ze auto jest u nich to nie anulowali naszego ubezpieczenia OC tylko dalej z niego korzystają i mają k... do tego prawo w tym złodziejskim kraju?
Co za firma..
W reklamach chwala się to co nie oni a potem człowiekowi wciskają badziewie i nie mają ani czci przyzwoitości żeby oddać kasę za głupie ubezpieczenie OC czy za paliwo które zostało w aucie.

Internet

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -8 (20)
zarchiwizowany

#87425

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Jak tak dalej pójdzie zostanę mistrzem samokontroli :D

Skoczyłam na szybkie zakupy do biedronki. Wzięłam wózek, bo musiałam wodę kupić. Towar w wózku ja w drodze do kasy. Tuż przed kasą jakieś 5 metrów od ostatniej osoby w kolejce jakaś babcia przymierza buty, a obok niej jej wózek. Wymijam babcie i swoim wózkiem chce się ustawić na końcu kolejki. Ale nie tak szybko. Widzę jak babcia popycha swój wózek do przodu i wali nim w bok mojego, żeby jej był przede mną w kolejce. Kończy mierzyć buta i leci do wózka. Normalnie mnie wryło. Kilka scenariuszy przeszło mi przez głowę, m.in. jak robię jej awanturę, a jej wózek jedzie na drugi koniec sklepu. Ostatecznie wygrało moje opanowanie i poszłam do kasy obok.

sklepy

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -5 (25)
zarchiwizowany

#86048

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Wczoraj wypożyczyliśmy przyczepkę do auta. mimo ze mamy vana i duże boczne lusterka to za przyczepką nie było niczego widać. zupełnie- wielki martwy punkt.
częstotliwość ludzi którym życie się znudziło była ogromna.
Przyczepka na światłach cofania jechała w ich stronę i zero reakcji. Nawigowałam kierowcę, bo inaczej parę osób skończyłoby swój żywot pod przyczepką.
Ludzie trochę myślenia. Nic dziwnego że co chwilę się słyszy że cofająca ciężarówka, śmieciarka itp. kogoś potrąciła. Kierowca nie ma szans dojrzeć kogoś za nią jak cofa.
Stety niestety wśród osób ignorujących wielką cofająca przyczepę byli przede wszystkim starsi ludzie...

ulica

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 23 (79)
zarchiwizowany

#73947

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Firma inpost przechodzi samą siebie...

28 czerwca nadana została przesyłka allegro inpost (czas doręczenia do 3 dni zgodnie z regulaminem).
28, 29 i 30 czerwca przesyłka spędziła w punkcie nadania.
1 lipca ruszyła w trasę.
2 lipca Przyjęta w oddziale InPost w moim mieście- duże miasto wojewódzkie.

Dzisiaj mamy 6 lipca, a przesyłka nadal czeka aż zostanie przekazana do doręczenia.

Czyli mimo obiecanych 3 dni dzisiaj mija 6 dzień roboczy po dniu nadania!

Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości czy warto? Odpowiedz brzmi nie warto chyba, że macie w zanadrzu 7-10 dni na czekanie na przesyłkę.

inpost

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 55 (99)
zarchiwizowany

#65367

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Zastanawia mnie co myśli sobie pracownik/właściciel firmy sprzedającej przez internet telefony, jeśli przy zamówieniu modelu x w wersji dual sim wysyła model x bez dual sima.

Że kupujący się nie zorientuje?

Sytuacja znajomej sprzed tygodnia: Telefon miał mieć dual sima, a nie ma, bo im się skończyły te w wersji dual sim. Więc wysłali zwykłego. Teraz ona jest bez telefonu, musiała tamten zapakować, odesłać, opłacić wysyłkę i ma czekać 2 tygodnie na zwrot kasy.

sklepy_internetowe

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 85 (245)
zarchiwizowany

#62614

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Wystawiłam na gummtree przedmiot. Cena niewielka-20 zł. Piszę do mnie Pani smsa:

"witam wezme prrzedmiot dla córki. Pani wysyła priorytetem gdy otrzymam paczke wtedy robie przelew i zwracam za wysylke".

Moja odpowiedz:

witam. wysyłka wyłacznie po wpłacie na konto lub przez allegro. inne opcji nie ma.

Pani odpowiedz:

"Jak pani zaraz tak odrazu z opcjami wyskoczyla to zycze powodzenia'.

Aż nie wiem jak to skomentować. Rozumiem jakby prosiła o wysyłkę za pobraniem. No ale że ja jej wyśle, ona odbierze a potem dopiero się zdecyduje żeby mi zapłacić? No a jak się nie zdecyduje?

internety

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 269 (349)
zarchiwizowany

#61302

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Łatwo ludziom oceniać innych nie znając ich sytuacji i powodów działania.

Wracałam jakiś czas temu tramwajem do domu. Była jakoś po południu, a my blisko pętli, więc nie za dużo osób w tramwaju. Siedziałam niedaleko motorniczego.
Tramwaj zatrzymał się na przystanku. Podeszła do mnie Pani z wózkiem i dzieckiem i pyta: Czy mogłaby Pani mi pomóc?

Odpowiedziałam jej: Przykro mi, ale nie mogę.

Kobieta zaczęła nalegać, że to tylko parę stopni. I coś jeszcze marudzić ze starszą kobietą stojącą obok.

W końcu wyszedł motorniczy i jej pomógł.

A co gdyby on nie wyszedł? Kobieta zrobiłaby mi awanturę, że jej nie pomogłam? Pewnie babcie obok, by się dołączyły co by zrugać młodą, leniwą dziewczynę, która nie chce pomóc.

A jaka jest prawda, rozwijając zdanie z początku?

Mam stwierdzoną dyskopatię lędźwiową. Nie wolno mi w ogóle nic nosić powyżej kilku kilogramów. W dodatku w tym czasie miałam "atak" choroby i ledwo się ruszałam. A to wszystko mimo tego, że jestem młoda.

Także szanowne mamy i nie tylko, jeśli ktoś Wam kulturalnie odmawia, to ma ku temu powód, a nie robi tego tylko żeby Wam na złość zrobić.

tramwaj

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 9 (69)
zarchiwizowany

#61124

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Często słyszałam historię o tym że ktoś chciał komuś pomóc, ale spotkał się tylko z niewdzięcznością. Dotychczas mnie się to nie przytrafiło. Do wczoraj.

15 lipca wystawiłam do oddania buty-sandały. Zgłosiła się kobieta, której na nich bardzo zależało, ale była z innego województwa więc w grę wchodziła wysyłka.

Opowiedziała mi swoją historię i przedstawiła trudną sytuację. ("Hej czy te sandały aktualne?jestem w ciężkiej sytuacji odzieżowej mam 1parę spodni bluzkę itd po jednym ogólnie noszę rozmiar L/XL 38/40 nr obuwia 38 kuj pom okolice Złotnik kuj w str Inowrocławia wysyłka pocztą???jaki paczka?")

Zgodziłam się na wysyłkę i powiedziałam że dodam jeszcze ubrania i jakieś rzeczy dla dzieci ale ona musi pokryć koszt wysyłki -13 zł. Zaproponowałam, że możemy dla jej pewności przez allegro to załatwić gdzie mam sporo komentarzy.

Przystała na to, ale po 24 lipca, bo musi pojechać do miasta, a mieszka kawałek.

Zgodziłam się zaczekać. Odezwałam się 24 lipca i zaczęły się problemy. Najpierw wymyśliła że wyślę za pobranie. Nie zgodziłam się ponieważ nie po to chcę coś oddać żeby płacić prawie 20 zł i liczyć na to że ona odbierze paczkę ("Czy wyślę pani pocztą?będzie taniej dziś za seans za prywatną klinikę zapłaciłam 1100zł zostało mi po opłaceniu przez męża rachunki 150zł wyślę pani pocztą bo taniej a jeśli poda mi pani swoje dane adres nr konta to wyłóży mi pani na poczcie a oddam w sierpniu bo dostanę spłatę zasiłku na erike odp pani").

Potem stwierdziła że to w takim razie ja jej wyślę, a ona mi wtedy zrobi przelew, jak już odbierze paczkę. Wspomniała też o tym że od kogoś tam dostała jakieś babcine ciuszki i że chciałaby sprawdzić te ode mnie. Ale że co? nie spodobają się jej albo coś wymyśli a ja i bez kasy i bez rzeczy zostanę? Zapewniłam ją że jestem w podobnym wieku co ona i są to damskie ubranie, zadbane a ja po prostu ich nie noszę.

Nadal nalegała na to, że ja mam wysłać, a ona potem zapłaci "Dobrze to 13zł ok tylko ja je wplace jak pani na poczcie powie ze Jest przesyłka to pobiegne do banku wpłacić priorytetem że zaksięgowują od razu jak Pani będę przy kasie w banku to wyślę pani nr konta chyba że pani napiszę na przesyłce to odrazu pani z poczty je przelewem do Pani to czekam za awizo ze jest paczka od listonosza to pojadę opłacić dobrze?to pani da przesyłkę za pobraniem na konto czekam za awizo i kwestia pani czy to będzie za pobraniem czy na przelew myślę że za pobraniem będzie lepiej bo odrazu pieniądze zwrócą do Pani".

Stwierdziłam, że jeśli nie chce to widocznie nie jest na tyle potrzebująca i znajdę kogoś w mojej okolicy.

W końcu się zgodziła i napisała o moje dane do przelewu. Po 5 minutach jej wysłałam. Chwilę potem dostała znwou maila o treści: "Proszę o odp". Zignorowałam ją, bo myślałam że nie przeczytała ode mnie jeszcze wiadomości.

Godzinę później dostałam taką wiadomość:

"Nie będę prosiła panią jak pies dziękuję za domiemana pomoc proszę sobie darować Pani pomoc!!!nie chcę od pani złamanej igły sobie pani jaja ze mnie robi?!:

Aż się odechciewa ludziom pomagać. Tacy są niewdzięczni. Widocznie Pani nie była na tyle potrzebująca, aby mieć odrobinę pokory...

Rzeczy zawiozę do schroniska dla kobiet z dziećmi, ale nie wiem czy będą chcieli je przyjąć czy też będą wydziwiać.

internety

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 153 (241)
zarchiwizowany

#60752

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
W naszej okolicy jest staw, a na nim para łabędzi które co roku dorabiają się gromadki młodych. Głową rodziny jest Wojtek ochrzczony tak przez okolicznych mieszkańców.
Wszyscy wiedzą że lepiej nie wchodzić mu w drogę, bo nie dość że szybki to i silny. Podobno zadziobał kiedyś spaniela. Może prawda to, a może nie, ale pewnie dałby radę.

Byliśmy wczoraj nad tym stawem z psem coby się trochę schłodził. Po pewnym czasie zauważyliśmy, że zbliża się do nas Wojtek z rodziną, więc zabraliśmy psa z wody i zaczęliśmy odchodzić. Wtedy naszym oczom ukazał się taki oto obrazek:

rodzina w składzie: mama, tata, synek i 2 córki. Rodzice siedzą na kocyku, a dzieci co chwilę podbiegają do wody i albo hałasują i machają rękami albo rzucają czymś w łabędzie. I tak po kilka razy. A rodzice siedzą i się razem z dziećmi cieszą.

Postanowiliśmy z mężem zareagować i powiedzieliśmy im, że jeśli nie przestaną zaczepiać łabędzi to wezwiemy straż miejską. Usiedliśmy w okolicy i obserwowaliśmy jeszcze chwilę rodzinę. Upewniwszy się, że już nie latają do stawu poszliśmy.

Powiedzcie mi gdzie trzeba mieć mózg, żeby pozwolić dzieciom na zaczepianie dzikiego zwierzęcia, który nie dość, że przecież czuje, to jeszcze ma młode i jest nieprzewidywalny? Coś by się stało i łabędź by zareagował w obronie swojej i rodziny i poturbował dziecko. Kto by poniósł tego konsekwencje? Pewnie uśpili by łabędzia i cała medialna na nie nagonka by się zaczęła w telewizji. Bo przecież dziecko niewinne tylko się bawiło...

staw

Skomentuj (13) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 127 (239)
zarchiwizowany

#58352

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
Postanowiliśmy sprawdzić sobie kota. Doszliśmy do wniosku że weźmiemy jakiegoś z interwencji/schroniska. Znalazłam 3-miesięczne kotki znalezione na działce i będące aktualnie w domu tymczasowym. Zadzwoniłam do osoby u której są i tutaj się mocno zdziwiłam. Zdaję sobie sprawę że ostrożnie się oddaje każdego zwierzaka do adopcji, bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Ale Pani chyba za bardzo przejęła się swoją rolą i postanowiła zrobić casting na rodzinę adopcyjną dla kotów. Powiedziała żebym jej opowiedziała, a potem wysłała sms-em coś o sobie i domu w którym kot będzie mieszkał. I ona przeanalizuje wszystkich chętnych i da mi znać w ciągu 2 tygodni!

A ja naiwna myślałam, że ludziom zależy żeby koty jak najszybciej znalazły nowy dom.

Poza tym jest tyle kotów, które szukają domów, że zabawa w casting, obietnice i spełnienie miliona wymagań to nie dla mnie. Więc odpuściłam.

Schroniska są pełne i kotów i psów i nikt nie robi problemów przy ich adopcji, bez wzg na to czy to szczeniak/kociak czy dorosły zwierzak.

adopcja kota

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 8 (92)