Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Trepcio

Zamieszcza historie od: 14 lipca 2015 - 7:11
Ostatnio: 17 lipca 2019 - 4:08
  • Historii na głównej: 21 z 21
  • Punktów za historie: 5089
  • Komentarzy: 270
  • Punktów za komentarze: 1011
 
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
17 lipca 2019 o 4:08

Tak, tak proszę Państwa! Jeszcze jedna, nowiutka, jeszcze cieplutka historia! Zaledwie trzyletnia! https://piekielni.pl/73109 Tylko patrzeć jak trafi na główną :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
17 lipca 2019 o 4:04

O, następna nówka sztuka, sprzed 4 lat... https://piekielni.pl/70259 Niech żyją wykopaliska!

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
17 lipca 2019 o 4:02

Ludzie, cuda w tej budzie! Historie sprzed trzech lat, zmartwychwstają! https://piekielni.pl/70459 Nówki sztuki nieśmigane! To co, że ocena 206/288... Ale nówka sztuka, bo przecież bez komentarzy :)

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 12) | raportuj
9 lipca 2019 o 15:14

Poproszę o wersję po polsku, potem ocenię.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
5 lipca 2019 o 14:36

Prawdę mówiąc ciekaw jestem jaką książkę czytałaś. O ile mnie pamięć nie myli to w inwokacji w "Panu Tadeuszu" nic o Jasnej Górze nie wspomniano...

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
2 lipca 2019 o 15:01

@RedLizard: podatek od ochydności :)

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 3) | raportuj
25 czerwca 2019 o 11:03

A ja z przyjemnością przeczytałem. I faktycznie niezwykłe.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
24 czerwca 2019 o 13:54

Rozumiem wyznanie pisane w stylistyce "strumienia świadomości" ale nawet wtedy warto, by było zrozumiałe dla czytelnika. Generalnie co drugie zdanie jest niekompletne/nieczytelne/błędne gramatycznie. Co więcej - sam opowieść ma sens i jest piekielna. Więc prosiłbym bardzo o zapisanie tago po polsku. Wtedy ocenię :)

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
24 czerwca 2019 o 13:48

@kitusiek: Raczej to pierwsze, nie pamiętam nic podobnego...

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
21 czerwca 2019 o 11:13

Czy dobrze rozumiem, że matka w ten sposób usiłowała namówić dziecko, by pojechało do proboszcza i zrobiło wszystko, żeby sypać kwiatki na procesji? Bo jakoś mi się to nie mieści w głowie...

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 18) | raportuj
21 czerwca 2019 o 9:13

Chyba faktycznie piekielne, tylko bardzo trudno się to czyta...

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 5) | raportuj
11 czerwca 2019 o 12:55

@Jaladreips: Skoro ktoś miał fantazję zaparkować przodem, a nie tyłem, skazując się tym samy na mordęgę wyjeżdżania na ślepo (no chyba, ze ma pasażera, który wyskoczy na jezdnię i pokieruje), to czemu miałbym go żałować? Wszak równie dobrze mógłby zaparkować tyłem (do tego trzeba nawet mniej miejsca) i mieć pełen ogład sytuacji na drodze.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
11 czerwca 2019 o 11:57

Odnoszę wrażenie, że cofałaś samochód. Popraw mnie jeśli się mylę. A jeśli cofasz, to ustępujesz pierwszeństwa nawet gościowi na jednej wrotce ciągniętemu przez dwa ratlerki!

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 7) | raportuj
11 czerwca 2019 o 11:22

@antyalergiczka: Rozumiem Twoje podejście. Ale: 1. Czemu pasażerka miałaby uważać, że ten bagaż jest "czyjś"? Skoro przepisy nie pozwalają stawiać bagażu na miejscach siedzących. 2. Czemu miałaby prosić o przesunięcie - skoro nie ma kogo - nie podejrzewam, żeby bagaż był podpisany. 3. Zrobiła to, na co pozwalają jej przepisy - zwolniła dla siebie miejsce. Kwestia jej kultury jest oddzielną sprawą. Ale patrząc lege artis - zachowała się właściwie.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 6) | raportuj
11 czerwca 2019 o 9:51

@Iceman1973: Odpowiadając na Twoje pytanie: nie, czytanie ze zrozumieniem nie sprawia mi problemu. Nie rozumiem, czemu pragniesz zarzucić mi jakąś ułomność. Już abstrahując od tego, że regulaminem przewoźnika to mógłby co najwyżej zasłonić nieopalone miejsca na ciele. W historii chodzi o to, że autorka - świadomie bądź nie złamała regulamin, na którego przestrzeganie się zgodziła. Jeśli zrobiła to nieświadomie - odsyłam do punku o czytaniu ze zrozumieniem. W tym wypadku rzeczonego regulaminu. Paremia łacińska "Ignorantia juris nocet". Jeśli łamała regulamin świadomie i celowo - to nie rozumiem czemu ktokolwiek jej broni. To, że kobieta nazywana przez Ciebie "babolem" a przez autorkę "agresywnym wrednym babskiem" (co swoją drogą też eleganckie nie jest) oczywiście nie jest piękne, super i sto uśmiechów. Kobieta zachowała się niegrzecznie, ale po prostu chcąc usiąść na danym miejscu usunęła to co pozostawił tam inny pasażer. Czy dobrze rozumiem, że jej piekielność polega na tym, że nie schyliła się nad bagażem, bo pod pewnym kątem można było zauważyć, że w środku jest żywe zwierzę? Mimo że zachowanie właścicielki plecaka nijak tego nie sugerowało? Czy autorka powiedziała: "Niech Pani poczeka, tam jest mój kot, już go zabieram?"

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 7) | raportuj
11 czerwca 2019 o 6:57

@Armagedon: I tu się mylisz - patrz fragment regulaminu Kolei Dolnośląskich zamieszczony powyżej.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 10) | raportuj
11 czerwca 2019 o 6:46

@Armagedon: Cytuję: REGULAMIN PRZEWOZU OSÓB, RZECZY I ZWIERZĄT KOLEI DOLNOŚLĄSKICH S.A § 21. Przewóz zwierząt domowych 1. [...] Dla rozmieszczenia zwierząt przewożonych w ww. pojemnikach, podróżny może rozporządzać przestrzenią nad i pod miejscem, które zajmuje. [...] 3. Zabrania się umieszczania zwierząt na miejscu do siedzenia. [...] Jeszcze jakieś pytania? Autorka łamie regulamin, który zobowiązała się przestrzegać (korzystając z przejazdu liniami udostępnionymi przez Koleje Dolnośląskie) i ma pretensje do całego świata, że spotkały ją z tego powodu nieprzyjemności?

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 13) | raportuj
10 czerwca 2019 o 18:29

@Ohboy: Może to, że nie zdjęła plecaka, gdy wsiadło więcej pasażerów?

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 13) | raportuj
10 czerwca 2019 o 16:04

Nie wiem, może ja coś źle odczytuję, ale odnoszę wrażenie, że postawiłaś plecak-transporter na siedzeniu. Popraw mnie, jeśli się mylę.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 15) | raportuj
10 czerwca 2019 o 13:02

Nie pamiętam żeby w czasie dyżuru w pogotowiu była przerwa na posiłek... Ale może coś się pozmieniało, a ja się nie znam.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 11) | raportuj
10 czerwca 2019 o 4:30

Nie bardzo rozumiem co Cię dziwi...

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
8 czerwca 2019 o 5:06

Bardzo możliwe, że pierś była po prostu spryskana kwasem mlekowym, żeby nie było czuć, że jest zepsuta...

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 32) | raportuj
26 maja 2019 o 13:44

To mamy Cię żałować czy zazdrościć? Może byś się tak zdeklarowała...

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 14) | raportuj
16 maja 2019 o 8:21

Na komunię dostałem krzyżyk i obietnicę od rodziców, że zabiorą mnie z sobą we wrześniu na wyjazd na grzyby. Ależ ja z tego się cieszyłem! Naprawdę każdy zegarek i rower moich kolegów wisiały mi jak kilo kitu. Jestem taki dorosły, że mogę pojechać na grzyby! Nie powiem, na wyjeździe też było wspaniale (przynajmniej z mojej małoletniej perspektywy). Wyobraźcie sobie, że któregoś dnia idąc o czwartej rano do sławojki - wylądowałem na polu podgrzybków. I zbierałem je w kurtkę. Ehhh... Wspomnienia... Ale odnoszę wrażenie, że wtedy ważniejsze było to co się przeżyło, a nie to co się ma.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 następna »