Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

WilkzKsiezyca

Zamieszcza historie od: 19 sierpnia 2019 - 19:06
Ostatnio: 21 sierpnia 2019 - 21:45
  • Historii na głównej: 1 z 1
  • Punktów za historie: 107
  • Komentarzy: 0
  • Punktów za komentarze: 0
 

#85156

(PW) ·
| Do ulubionych
O Piekielnym przyjacielu.

Ostatnio musiałem wyjechać na tydzień i nie mogłem zabrać ze sobą swojego kota. Dlatego też poprosiłem Z o pomoc. Z już kiedyś opiekował się moim kotem i niby miał wprawę. Jednak na dzień przed wyjazdem pokazałem mu jeszcze raz, co i jak: gdzie dajemy suchą karmę, a gdzie saszetki, jak posprzątać kuwetę itp. Zadanie było proste. Z miał jedynie przychodzić raz na dzień: nakarmić, posprzątać, sprawdzić, czy kot ma świeżą wodę i chwile się ze zwierzakiem pobawić. Nic trudnego...

Wracam z wyjazdu. Z był w mieszkaniu, melduje, że z kotem wszystko oki i oddaje mi klucze. Ja byłem mega zmęczony po podróży, więc tylko podziękowałem, przywitałem się z kotem, przebrałem się i poszedłem spać. Rano odkryłem, że Z kompletnie skopał sprawę.

1. Suche żarcie sypał do miski, w której dajemy saszetki, a saszetki dawał kotu w zwykłej duralexowej misce. Wiem, nic strasznego i każdemu może się pomylić. Tyle że odkryłem, że Z nie mył misek po każdym karmieniu i pod warstwą nie do końca świeżej karmy odkryłem istne warstwy zaschniętego jedzenia. Smród był niewyobrażalny. Aż zdziwiłem się, że od razu tego nie poczułem.

2. Kwestia kuwety miała się jeszcze gorzej. Okazało się, że Z kompletnie zignorował sprzątanie siuśków, a dwójki zamiast wyrzucać do kibla, tak jak mu mówiłem, po prostu zakopywał głębiej w żwirku.

3. W misce z wodą była co prawda woda, ale raczej nie pierwszej świeżości. Nie wymagam, żeby to była jakaś przegotowana, bezglutenowa woda z jakiejś królewskiej rozlewni, żeby było jasne. Może być zwykła kranówa. A to, co zastałem w tej misce… Ta woda po prostu śmierdziała, była mętna i ewidentnie nie nadawała się do picia.

Próbowałem dodzwonić się do Z, aby wyjaśnić tę sprawę, ale dziwnym trafem ma wyłączony telefon.

przyjaciel kot opieka

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 107 (157)

1