Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

WilliamFoster

Zamieszcza historie od: 2 czerwca 2014 - 9:36
Ostatnio: 18 maja 2022 - 5:16
  • Historii na głównej: 10 z 14
  • Punktów za historie: 2972
  • Komentarzy: 500
  • Punktów za komentarze: 4242
 
[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
23 sierpnia 2017 o 8:30

OK :-). Teraz wszystko jasne.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
22 sierpnia 2017 o 22:29

To wtedy trzeba dolać glikolu, żeby dalej kopało. Ale to się sprawdza głównie w przypadku francuskich win. ;0)

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 23) | raportuj
22 sierpnia 2017 o 22:25

No normalnie... Baba jak Windows! Zdecydowanie lepiej wie czego chcesz niż Ty sama i uparcie próbuje przeforsować swoją opcję, bez względu na protesty. I nawet na koniec wywaliła "blue screena" - foch był jak ta lala. ; )

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 15) | raportuj
22 sierpnia 2017 o 22:07

Masz plusa, bo szef iście z piekła dla Januszów byznesu rodem. Ale błagam, bo zżera mnie ciekawość, udziel jednej informacji: jaki produkt można cudownie rozmnożyć o 30% bez utraty jakości?

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
22 sierpnia 2017 o 15:53

Uuuu... kretynów na długich światłach, spotkałem na drodze multum, ale w wielu przypadkach, ludziska mają po prostu fatalnie ustawione reflektory! Tak na prawdę, to nawet po każdej zmianie żarówki powinno się dokonać korekty. I pal licho, jeśli jest to niewielka zmiana kąta, ale kiedy lewy reflektor wali prosto po przeciwległym pasie ruchu, to nawet ostatni bęcwał powinien załapać, że coś nie gra.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
21 sierpnia 2017 o 16:39

Zawarta w tekście, przeczytaj jeszcze raz. ; )

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
21 sierpnia 2017 o 16:22

Mylić się jest rzeczą ludzką, wybaczać boską. Ja im wybaczam.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
21 sierpnia 2017 o 14:02

Masz plusa za happening artystyczny.

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 13) | raportuj
20 sierpnia 2017 o 12:35

Błąd w fakturze? Nie sądzę... Albo przełożona udzieliła firmie"rabatu" z założeniem, że w razie czego zwali na autora, albo jej celem było świadome uwalenie podwładnego, nawet kosztem strat firmy. W obu przypadkach, należy jej się wilczy bilet.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 12) | raportuj
16 sierpnia 2017 o 11:07

Więc należy umieścić informację, że za każde 10 głupich pytań, przesuwacie dodanie tłumaczenia o dobę.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
14 sierpnia 2017 o 14:05

@bloodcarver: I znów trafiłeś w sedno. Ale czy działalność jakiejkolwiek placówki ma jedynie polegać na utrzymywaniu się na powierzchni? Zgroza... Niestety znam temat z własnego doświadczenia i może kiedyś się nim podzielę, ale teraz chyba jeszcze mam za wiele złości do byłego miejsca pracy, więc poczekam, aż mi emocje ostygną (tak z pół roku...).

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
14 sierpnia 2017 o 13:43

Znam taka parę, nawet inicjały się zgadzają... Albo ten świat taki mały, albo... no cóż, nie on pierwszy i nie on ostatni. Związek toksyczny jak odpady nuklearne, ale chłop przejrzy na oczy dopiero jak mu dopiecze do żywego - czyli za kilka lat, albo nigdy... Niestety...

[historia]
Ocena: 19 (Głosów: 21) | raportuj
14 sierpnia 2017 o 13:31

@KatzenKratzen: popłynęłaś trochę... Pomimo zarzekania się o bezstronności, byłaś mocno spolaryzowana w przedstawieniu historii. Co więcej, jest ona w typie: "każdy zna kogoś, kto miał podobnie", więc chyba raczej nie stanowi ani novum, ani nie szokuje, więc "mocnych" nie nałapie. A czy o to tu chodzi? I proszę Cię, nie najeżdżaj na innych Piekielnych, że nie podzielają Twojego punktu widzenia, bo maja do tego prawo. A sugerowanie, ze jeśli ktoś się z Tobą nie zgadza, to jest mniej lub bardziej ociężały umysłowo, to już przesada.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
14 sierpnia 2017 o 12:57

@g_3: Z całym szacunkiem, ale jak na razie, to poza ośrodkami akademickimi, czy szkoleniowymi, to DSM czy ICF się w naszym kraju nie używa. Poza tym, czy termin "upośledzenie", to coś takiego strasznego? Upośledzenie funkcji trzustki już nie brzmi tak okropnie, a upośledzenie umysłowe, tak? Nie dajmy się zwariować, bo o ile stara nomenklatura, typu: kretyn, debil, idiota, została usunięta z języka medycznego, gdyż terminy te stały sie pejoratywne i powszechnie uznano je za budujące obraźliwe skojarzenia, to obecnie funkcjonujące terminy takich konotacji już nie mają i dajmy im spokój.

[historia]
Ocena: 32 (Głosów: 34) | raportuj
14 sierpnia 2017 o 12:45

Straciłeś pracę, kij z tym! znajdziesz lepszą. Nie dziwię Ci się, że sprzedałeś chamowi plombę w dziób, dziwię się tylko, ze tak długo wytrzymałeś. Mam tylko nadzieję, ze nie postanowi Cię skarżyć, ale tutaj raczej nie ma większych szans. Jeśli możesz, to zbierz kilka pisemnych relacji od świadków zdarzenia i zabezpiecz sobie kopię monitoringu (jeśli był) z obu incydentów. Powodzenia!

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
14 sierpnia 2017 o 12:36

@bloodcarver: Niestety masz w dużej mierze rację... Większość tego typu placówek, po zmianie przepisów kilka lat temu doszła do absurdalnej sytuacji, że liczy się "sztuka" i"papier". Cała reszta, w tym i skuteczność i sens całej terapii to sprawy drugo, jeśli nie trzeciorzędne. Dopóki budżety były stałe i palcówki miały zapewniać pomoc dla określonej liczby osób, to można było planować spokojnie, teraz kiedy z miesiąca na miesiąc mogą ci obciąć transzę o kilkanaście czy kilkadziesiąt procent, to świrujesz, żeby stan podopiecznych się zgadzał. Niemniej chorym jest, ze pracownik, który ma być terapeutą zajęciowym, został praktycznie w całości oddelegowany do innych zadań, a zajęcia odbywały się "wirtualnie". Rozumiem frustrację autora, a za niesprawny technicznie samochód, to kierowniczka powinna beknąć. Na marginesie dziwię się, bo ja bym takim złomem odmówił wyjazdu i kropka!

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
14 sierpnia 2017 o 12:17

To polecam zapoznanie się z ICD-10. F70 - F79. Upośledzenie umysłowe, to termin medyczny.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
13 sierpnia 2017 o 18:35

@Nika1a - pomysł raczej karkołomny i nie dziwię się, że gro zgłoszeń jakie otrzymaliście, była tego typu. Niemniej zgodzę się z Tobą, że można oczekiwać od przyszłego pracownika przynajmniej znajomości branży i nastawienia na rozwój w waszej firmie, a nie tylko chęci złapania się do jakiejkolwiek pracy. Stawka, jak stawka, dla zielonego pracownika może być. Ale skutkuje tum, że większość aplikujących nie traktuje oferty zbyt poważnie.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
13 sierpnia 2017 o 8:44

Odniosę się do post scriptum - a no właśnie!

[historia]
Ocena: 19 (Głosów: 21) | raportuj
10 sierpnia 2017 o 14:16

@Little M, zgadzam się z Tobą i życzę wytrwałości i konsekwencji w wychowywaniu brzdąca. Uwagi spod szyldu: "to tylko dziecko" są przejawem najcięższej głupoty. Kiedy niby, młody człowiek ma się uczyć norm i zasad? Im wcześniej tym lepiej! Bo w rezultacie, wyrasta na infantylną, roszczeniową jednostkę, która w obliczu najmniejszych trudności siada na czterech literach i zawodząc na czym świat stoi, domaga się aby wszechświat czknął, przeprosił i wyręczył. P.S. 3-latka lub trzylatka, bo przez chwilę miałem zwiechę i zastanawiałem się, jakim cudem dziecko tak sprawnie pisze. ;o)

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
7 sierpnia 2017 o 11:07

@Shineoff: Zaraz, zaraz... Może się mylę, ale w takiej sytuacji, to spółdzielnia pełni funkcję podległą, gdyż grunty przynależne do budynku są podzielone relatywnie do mieszkań. Więc w takim wypadku, nie mogą nimi swobodnie dysponować, bez zgody ich właścicieli, czyli właścicieli mieszkań w danym budynku. Myślę, ze trzeba by to skonsultować z jakimś obcykanym w nieruchomościach radcą prawnym.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
7 sierpnia 2017 o 11:00

@Shineoff: W spółdzielni moich rodziców, tez swojego czasu wykształciła sie podobna praktyka. Zebrania odbywające się w godzinach, w których jedynie krewni i znajomi królika mogli uczestniczyć oraz sztywny plan uniemożliwiający podjęcie dyskusji. Skończyło się, gdy grupa wk...ionych lokatorów wzięła wolne w pracy i wbiła na zebranie. Skończyło się przysłowiowym "wywiezieniem prezesa na taczkach" i wybraniem nowego zarządu. Było to ładnych kilkanaście lat temu, ale od tego czasu spółdzielnia uznawana jest za wzorcową.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
5 sierpnia 2017 o 8:48

Zeby droga przestała być publiczna. A co do polityki spółdzielni, to na to jest jedna rada - zacząć chodzić na zebrania. Zachęcić też trzeba innych młodych ludzi, żeby zmienić trochę równowagę sił.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
5 sierpnia 2017 o 8:42

Teren nie musi być ogrodzony, żeby drogą

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
2 sierpnia 2017 o 16:40

@KatzenKratzen: taki system funkcjonuje już w wielu krajach i jest jedynym sensownym i uczciwym w stosunku do obywateli, którzy sami na siebie i/lub swoje potomstwo zarabiają. Można by powiedzieć, że jednak szkoda dzieci, które znajdują się na skraju ubóstwa, bo mają rodziców idiotów, ale tak na logikę, to albo te pieniądze idą "na przelew" i dziecko i tak guzik z tego ma, lub Dżesika czy inny Brajanek dostanie komórkę, markowe ciuchy i lekcje, że można całe życie spędzić na nicnierobieniu i ciągnąć kasę, na którą frajerzy ciężko zaiwaniają. A to jest wspieranie rozwoju patologii. Że zacytuję za Januszem K-M: "System opiekuńczy, jest systemem zbrodniczym!" Amen.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1019 20 następna »