Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Xynthia

Zamieszcza historie od: 30 sierpnia 2017 - 21:03
Ostatnio: 21 maja 2024 - 10:26
  • Historii na głównej: 133 z 140
  • Punktów za historie: 17306
  • Komentarzy: 522
  • Punktów za komentarze: 3959
 
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
13 listopada 2023 o 18:11

Ić stont.

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 15) | raportuj
12 listopada 2023 o 20:47

A, spoko. Mnie kiedyś sąsiad mieszkający dwa pietra niżej zrobił awanturę, ze mój pies wyje całymi dniami, kiedy jestem w pracy. Pomijając fakt, że nie było takich dni, kiedy pies był CAŁY dzień samotnie w domu (z tego co pamiętam, maksymalny czas jej samotności mógł wynieść 4-5 godz.), to jeszcze bardzo poważnie podejrzewałam, ze Kruszyna, jako starszy pies, pozostając sama po prostu idzie spać. Dla pewności zapytałam sąsiadkę z tego samego piętra, okazało się, że dobrze trafiłam, bo jest chora i bity tydzień siedziała w domu, i ani razu nie słyszała wycia, szczekania czy nawet głośniejszego piśnięcia zza moich drzwi. No ale sąsiad wie lepiej, ja zostawiam psa od rana do wieczora samego, a biedny pies wyje...

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
22 października 2023 o 19:50

@iks: A zarówno przychodnia, jak i NFZ to zignorują, w najlepszym przypadku dostanie odpowiedź w stylu "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz"...

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
18 października 2023 o 18:01

@moon13k: Coś ostatnio widziałam, taki jakby NFZ dla zwierząt, płacisz składkę i zależnie od jej wysokości masz wiele zabiegów i form leczenia w ramach tej składki, niestety jest ograniczenie wiekowe, nie pamiętam dokładnie, ale chyba maksymalny wiek psa to 8 lat, niestety, Kruszyna ma prawie dwa razy tyle... :(

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 9) | raportuj
18 października 2023 o 8:16

@alexandra17: A tak dla żartu :)

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
5 października 2023 o 14:07

Bierzesz pieska bo chcesz, bo możesz, bo Cię stać - policzyłaś, ile wydasz na karmę, zabawki, szczepienia, inne kontrolne wizyty u weta itp. Po czym okazuje się, że pies chory, a leczenie kosztuje horrendalne kwoty. No sorry, ale osoba, która oddała chorego psa, postąpiła bardzo nieuczciwie - nie wiem jak w sensie prawnym, ale moralnym na pewno. Pies to nie rzecz, żeby "zepsutą" wyrzucać i dziwi mnie zdziwienie autorki historii, że pani nie chciała oddac pieska z powrotem...

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 11) | raportuj
20 września 2023 o 20:03

@gawronek: Wiesz, różnie bywa... Ja tez mam raczej takie doświadczenia, że za ściąganie czy próbę ściągania wylatuje się z egzaminu z oceną niedostateczną, ale raz sama byłam "bohaterką" takiej sytuacji. Podczas egzaminu "uciekło mi" jedno słowo? zdanie? sformułowanie? i mimo że naprawdę umiałam, nie potrafiłam pisać dalej, no zafiksowałam się na tym "co tam było, jak to brzmiało?". Ponieważ ściąg nigdy nie robiłam, próbowałam zerknąć do moich notatek z wykładów, które miałam przy sobie - a notatki robiłam na kartkach A4, bo tak mi się potem najlepiej uczyło... Po egzaminie usłyszałam: "Pani Xynthio, obniżam pani ocenę o jeden stopień za nieudolne próby ściągania. W sumie powinnam pani dać niedostateczny, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś siedząc tuż przede mną próbował ściągać z kartek A4, dawno się tak nie ubawiłam".

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
13 września 2023 o 22:11

W tych małych szczurkach jest zero instynktu samozachowawczego... Odkąd zobaczyłam 1,5 kg ciułałkę* rzucającą się ze wściekłym ujadaniem na tak +/- 40 kg psa, to nic mnie już nie zdziwi. *chihuahua oczywiście, ja na to mówię "ciułałka"

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 5) | raportuj
30 sierpnia 2023 o 23:18

Kurczę, a mnie się spodobał ich plecaczek z laleczkami LOL, mam takie wrażenie ze Młodej by podpasował, ale w takim układzie chyba zrezygnuję z zakupu... Nie chce mi się tuptać do sklepu ;)

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
23 sierpnia 2023 o 15:39

Ale nie wzięliście pod uwagę bardzo ważnego faktu - a mianowicie

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
6 sierpnia 2023 o 15:06

"Do byka nie podchodź od przodu, do konia od tyłu, a do idioty w ogóle". Można uznać, że ten mężczyzna potraktował twój samochód jak konia ;) Może się bał, że go kopnie tylnym kołem?

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
5 sierpnia 2023 o 9:07

@gawronek: A nie można być podwójnie ubezpieczonym? Tzn. chodzi mi o osoby dorosłe, bo dziecko to wiem, że może być na ubezpieczeniu zarówno jednego, jak i drugiego rodzica.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
4 sierpnia 2023 o 21:17

@KaroKarolina: Nie sprzedaję na Vinted, ale czasem na OLX, i NIGDY nie zaznaczam, że nowe, nawet jeśli tylko przymierzyłam ciuch i oderwałam metkę... Tym bardziej że ciuchy po zakupie zazwyczaj piorę, więc nie dość, że bez metki, przymierzony, to jeszcze wyprany. Po prostu w opisie informuję, że ciuch przymierzony, założony raz na dwie godz, albo noszony sporadycznie.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
30 lipca 2023 o 12:53

@Armagedon: Podejście "fachowców" do ludzi czytających ulotki - parę lat temu lekarz przepisał mi lek, już za cholerę nie pamiętam, jaki, na co i dlaczego. Poczytałam ulotkę, w skutkach ubocznych było "możliwe kłopoty z pamięcią i koncentracją" czy jakoś tak. Fakt, gdzieś na samym końcu, więc te akurat skutki uboczne rzadko występowały, ale postanowiłam się dopytać lekarza, jak często i jak bardzo uciążliwe to może być. Jego reakcją było ogromne zdziwienie i pytanie "A skąd pani wzięła te skutki uboczne?". Grzecznie odpowiedziałam, ze z ulotki leku, no bo skąd? Jeszcze większe zdziwienie i zbycie mnie śmiechem oraz pobłażliwym "Pani, kto w ogóle ulotki czyta?". No ja czytam...

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
20 lipca 2023 o 13:02

Jak chcesz dać ciuszkowi (i nie tylko) "nowe życie", to poszukaj na fb lokalnej grupy recyklingowej, działają najczęściej na zasadzie wymiany, nie wolno sprzedawać. W związku z tym wymiana jest najczęściej za jakąś drobną (lub mniej drobną, w zależności od tego, co masz) spożywkę lub chemię. Fajna sprawa, taki ciuszek zamiast za 5 zł wystawiasz np. za kostkę masła.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
20 lipca 2023 o 12:57

@Shi: Musiałabym sprawdzić, ale wydaje mi się, że z alimentami jest "łatwiej", w sensie jest szansa, że dziecko nie musi płacić, jeśli rodzic się nim nie interesował przez większość życia. Natomiast tutaj sytuacja wygląda tak, że MOPS czy tam GOPS (bo te instytucje zazwyczaj kierują do domów opieki) po prostu sprawdza powiązania rodzinne, po czym wymaga opłaty za DPS od członków rodziny. I nic nie zrobisz... Zdaje się, że jedynym kryterium zwalniającym z opłat jest niski dochód.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
7 lipca 2023 o 19:22

Opiekunka bierze +/- 50 zł za godzinę... Można spróbować w MOPS-ie, tylko tam naprawdę kołomyja i cyrki typu "A naprawdę nikt nie może się zająć mamą? Nie może pan tu zamieszkać? Albo mamy wziąć do siebie?". Plus sprawdzanie dochodów i w zależności od nich ustalenie odpłatności za opiekunkę z MOPS-u, może być nieodpłatnie, może być 100%. Można też spróbować poszukać programu unijnego zapewniającego opiekę osobom starszym, ale z tego co wiem, wszystkie fundusze idą w tej chwili na asystenturę dla osób niepełnosprawnych, tak jak parę lat temu było sporo tych programów obejmujących seniorów, tak teraz lipa. Trzeba szukać, np. po hasłach "opieka wytchnieniowa", "opieka domowa". Co do kwestii "nie będzie mi się obca osoba po domu kręciła", to jest to do pokonania, przyjść parę razy z panią opiekunką, pomóc nawiązać kontakt, po dwóch-trzech wizytach już nie będzie "obca", te panie naprawdę szybko łapią kontakt z seniorami. Tak całkiem prywatnie opiekunek z MOPS-u nie polecam. Jakbyś chciała więcej informacji, pisz do mnie na PW.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
14 czerwca 2023 o 13:20

Ja często mówię "ona nie gryzie". Zanim mnie Piekielni "zagryzą", wyjaśniam, że Kruszyna na spacerach jest w kagańcu (mały "śmieciożer" nie do upilnowania) i ludzie często myślą, że ona jest agresywna, więc nie pozwalają swoim psom podchodzić - agresywny pies nawet w kagańcu może wywołać "psią awanturę". Więc jak widzę, że psy mają ochotę się przywitać, a właściciel tego drugiego patrzy na kaganiec Kruszyny i się boi, to krzyczę "ona nie gryzie, tylko zżera wszystko co znajdzie, dlatego ma kaganiec".

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
14 czerwca 2023 o 13:04

@AnitaBlake: Nie wiem, ile kosztuje odpowiednie ułożenie psa, ale serio, można to zrobić samemu... Tylko to "kosztuje" twój czas, z tego co pamiętam mój ojciec poświęcał ok. godziny dziennie na ułożenie młodego boksera. Brał drobno pokrojone kawałki mięsa (wtedy nie było tych psich "smaczków") i cierpliwie uczył podstawowych komend typu "siad", "waruj", "daj łapę". Potem przyszedł czas na "nie rusz!", na spacerze pierwsza, najbardziej oczywista rzecz - nauczenie przybiegania na KAŻDE zawołanie, niezależnie czy pies spotkał innego "znajomego" psa, wywąchał coś bardzo ciekawego, czy też miał ochotę pogonić za kotem. Fajnie jest też nauczyć chodzenia przy nodze, do tego najbardziej przydatna jest ta wyśmiewana tak powszechnie smycz flexi. Ja z kolei mam dorosłego, a nawet starszego psa, wziętego ze schroniska, wiele komend Kruszyna znała, musiałam tylko wyegzekwować stosowanie się do nich, natomiast "do nogi" nauczyłam ją sama. Nie działa idealnie, bo Kruszyna po minucie zapomina, że była komenda "do nogi" i próbuje odbiegać, ale wystarczy powtórzyć komendę i jest OK. W sumie po tym "do nogi", to pies powinien móc odejść od nogi dopiero w momencie, kiedy mu na to pozwolisz (np. "idź" lub coś w tym stylu), ale to już szczegół. Na spacerze, jak zapomnisz "smaczków" jako nagrody, to pamiętaj, że najlepszą nagrodą dla psa jest pochwała właściciela, serio, jeśli dobrze wykona twoje polecenia, pogłaszcz, pochwal, pies szybko "załapie", że zrobił coś fajnego i warto powtarzać takie zachowania :)

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
22 maja 2023 o 20:16

@bloodcarver: Ależ ja ci jak najbardziej przyznaje prawo nie cieszyć się na widok rozwrzeszczanych dzieci! A tak poważnie - zabieranie dwulatka do restauracji jest bez sensu. Owszem, należy uczyć dzieci zachowań społecznych, jednak na naukę właściwego zachowywania się w kawiarni czy restauracji to jednak nie jest odpowiedni wiek. Po za tym, gdy dziecko zaczyna nieodpowiednio zachowywać się np. w sklepie, odkładam zakupy i wychodzę, z dwóch powodów - po pierwsze, wiem że wrzask dziecka przeszkadza innym. Po drugie (i to dla mnie ważniejsze) - łatwiej mi zapanować nad dzieckiem i wytłumaczyć mu coś z dala od bodźca, który wywołał taką reakcję. Dziecko tracąc z oczu obiekt zainteresowania bardzo szybko o nim zapomina.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 7) | raportuj
28 kwietnia 2023 o 17:26

Ale serio, nikt się nie odezwał, nikt nie przerwał tej hmmm... "prezentacji"? Krótka, grzeczna informacja "tak, wiemy, dziękujemy za przedstawienie propozycji na patrona szkoły, zastanowimy się, zrobimy głosowanie itp." Wiem, łatwo się pisze takie rzeczy siedząc przed kompem, a na zebraniu siedzisz i nie chcesz przerywać, bo zamiast przyspieszyć, możesz przedłużyć, no ale są pewne granice... Ja kiedyś "nie zdzierżyłam" i przerwałam perorę panu przewodniczącemu Rady Rodziców, jak będę miała natchnienie i przypomnę sobie dokładnie tę sytuację i dyskusję, to może opiszę, bo gościu mi ciśnienie mocno podniósł.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 8) | raportuj
21 kwietnia 2023 o 12:34

Hmm... Moja Kruszyna kilka razu zgubiła kaganiec - jest małym psem i ten najmniejszy rozmiar kagańca jest na nią odrobinę za luźny, jak nim o coś zahaczy, to go nieświadomie ściągnie. Ponieważ psica jest czarna, a kaganiec też czarny, czasem dopiero w domu (jak chcę jej zdjąć) zauważam, że go nie ma. W takim przypadku idę z powrotem trasą spaceru i szukam, wcale bym nie była zadowolona, gdyby ktoś przypiął "w widocznym miejscu", bo zapewne bym nie znalazła, ja szukam tam, gdzie mogła zgubić.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 7) | raportuj
20 kwietnia 2023 o 13:05

Dziewczynki wcale nie chcą strojnych sukienek... Pamiętam moją komunię - małe miasteczko, mała grupka dzieci "komunijnych", więc wszyscy się znali, przed kościołem też prawie wszyscy zebrali się dużo wcześniej niż należało. I furorę wśród dzieciaków zrobiła jedna z dziewczynek w prostej, białej sukience do ziemi, bez ozdób, falban, tiulów i innych duperelek. Serio, chyba wszystkie dziewczynki jej zazdrościły, że ma taką fajną, prostą, ale ładną sukienkę, dopóki nie okazało się, że to tylko na chwilę, bo ta "prawdziwa" sukienka była jeszcze z ostatnimi poprawkami u krawcowej. Ona chyba z całych sił chciała, żeby ta sukienka nie dotarła na czas, no niestety, mama dowiozła i poszła jak my wszystkie - w tiulach, falbankach, świecidełkach. Ech... też jej najpierw zazdrościłam, a potem było mi jej żal, jak zobaczyłam, z jakim zawodem przyjęła tę "prawdziwą" sukienkę.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 20) | raportuj
19 kwietnia 2023 o 17:26

@iks: Gdzie latają oprócz grupy "Nasze dzieci nie chodzą na religię"? Poważnie pytam, bo to mój post, a grupa prywatna, z zakazem "wynoszenia" stamtąd, więc jeśli ktoś oprócz mnie wrzucił to gdziekolwiek indziej, to po prostu złamał regulamin grupy. Możesz odpisać na priv, jeśli wolisz.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
4 kwietnia 2023 o 20:44

@z_lasu: @czydredy: Nic z tego, skoro mieszkają razem (wspólne gospodarstwo domowe), to nieważne na kogo jest umowa. Ratuje ich faktycznie tylko fikcyjne wypowiedzenie umowy najmu.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1020 21 następna »