Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Xynthia

Zamieszcza historie od: 30 sierpnia 2017 - 21:03
Ostatnio: 12 lutego 2026 - 15:41
  • Historii na głównej: 178 z 201
  • Punktów za historie: 23707
  • Komentarzy: 873
  • Punktów za komentarze: 6144
 
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 8) | raportuj
14 lipca 2025 o 18:32

@janhalb: Po czym jest "przelałam/em pieniądze, proszę kliknąć w link, aby je otrzymać". Nie, dziękuję, wolę już nie dochodzić do tego etapu ;)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
14 lipca 2025 o 16:04

@Pantagruel: Numer telefonu podałam przy zakładaniu konta na OLX, wieki temu i tak zostało. Poza tym ze dwa razy miałam sytuację, kiedy napisał/zadzwonił do mnie ktoś, kto faktycznie nie miał konta na OLX i sprzedałam przedmiot wysyłając właśnie Pocztą Polską za pobraniem na podany adres.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
11 lipca 2025 o 16:13

@Armagedon: Wiesz, niesprawiedliwość zawsze boli, nieważne czym spowodowana. To nie jest tak, że jakoś emocjonalnie się podchodzi do "układów" na grupach. W doopie mam układy, grupy do których należę są czysto użytkowe albo informacyjne i tak, wkurza mnie, kiedy moje posty są zatwierdzane po tygodniu, a innych osób na drugi dzień... jak mi będzie to bardzo przeszkadzać, to opuszczę grupę, a na razie sobie ponarzekam, mimo że nie jest to dla mnie życiowy dramat. Po prostu wkurza. Lekko. Z pozostałych rzeczy, które wymieniłaś, to tylko zakupy online. Duże udogodnienie, zwłaszcza dla dużych i ciężkich przesyłek, które kurier mi dostarczy pod drzwi (żwirek dla kotów zamawiam namiętnie, tak, wiem, kurier mnie nie lubi).

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
10 lipca 2025 o 14:13

Przyzwyczajona byłam do sytuacji w mojej przychodni, że wchodzi się na umówioną godzinę (albo trochę po, jak jest "obsuwa"), lekarz ma karty pacjentów poukładane właśnie w kolejności "godzinowej" i tak prosi pacjentów. Byłam przekonana, że jest to standard działania całej przychodni i kiedyś zapisana do innego lekarza (mój miał urlop), przyszłam sobie spokojnie 15 min. przed godziną wizyty, aby się dowiedzieć, że wchodzi się w kolejności, w jakiej się przyszło... W związku z czym kwitłam tam prawie 3 godz., przeczekując nawałnicę starszych pań siedzących w poczekalni od 8 rano... (lekarz od 10-tej przyjmował).

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 9) | raportuj
10 lipca 2025 o 8:39

Jestem sobie członkiem takiej grupy recyklingowej, wymieniamy się rzeczami już niepotrzebnymi, wiesz - za dobre by wyrzucić, może się komuś przyda. Owszem, jest zakaz SPRZEDAŻY rzeczy na grupie, co nie przeszkadza, że dużo osób publikuje posty o treści "oddam za artykuły spożywcze o wartości 50 zł". No i kiedyś też tak napisałam, post został odrzucony z uzasadnieniem "nie sprzedajemy!". Ponieważ dzień wcześniej widziałam ze dwa posty z identycznym sformułowaniem, napisałam do adminki, o co tu chodzi, posyłając jej również screeny tamtych postów. Odpowiedź? "Aaa, no tak, tamte puściłam, bo..." i jakieś bzdurne wytłumaczenie. No cóż, post wrzuciłam jeszcze raz, doprecyzowując, co dokładnie chcę za ową rzecz, ale od tamtej pory moje posty czekają około tygodnia na zatwierdzenie (inne są zatwierdzane codziennie, najrzadziej co dwa dni, np. w weekend).

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 8) | raportuj
8 lipca 2025 o 0:43

Pewne dokumenty MUSZĘ wysyłać Poczta Polską. Wysyłam poleconym priorytetem, tak do tygodnia idzie (priorytet!), no ale w końcu dojdzie... i odbiorca ma 14 dni na wypłacenie mi pieniędzy za usługę udokumentowaną w tych papierach. Ku*wa, czasem już zapomnę, ze wysłałam i czekam na kasę i potem zdziwiona jestem, co to za przelew???

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
6 lipca 2025 o 8:37

@Armagedon: W sumie to masz rację, ale mnie raczej chodziło o intencję... Tzn. że nie lekarz ma w doopie, czy cię boli, czy nie i jeszcze na ciebie nawrzeszczy, tylko że po prostu jest przekonany, że nie powinno boleć. Ja wiem, że pacjenta to mało obchodzi, bo "chcący czy niechcący" boli tak samo, no ale tak jak pisałam - chodziło mi o to, że nie zawsze to wynika ze złych intencji czzy lekceważenia pacjenta.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
5 lipca 2025 o 21:45

@Armagedon: Lekarze raczej patrzą na "fizyczne" oznaki. Po wszystkim matka pokazała mi ten wyciągnięty nerw - biały, ergo martwy... Uwierzyłam jej, ze nie powinno boleć i nie zlekceważyła mnie, tylko postępowała zgodnie z tym, czego ja uczono. A ona uwierzyła mi, że NAPRAWDĘ bolało, a nie ja urzadzałam histerię.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
5 lipca 2025 o 18:22

@szaramucha: Odnośnie "proszę pani, tam już jest wszystko martwe, tam nie ma panią nic już prawa boleć", To naprawdę czasem nie jest wina dentysty, że jednak boli. Moja matka była dentystką, oczywiście leczyłam zęby tylko u niej. I kiedyś popłakałam się z bólu przy usuwaniu nerwu z "martwego" zęba, matka najpierw sądziła, że wymyślam i histeryzuję, po zobaczeniu, jak zaczęły mi lecieć łzy i z jaką siłą zaciskam dłonie na oparciach fotela dentystycznego dopiero uwierzyła, ze boli. A nie miało prawa... Nie usprawiedliwiam tutaj lekarzy, ale czasem naprawdę się zdarzy, że "to nie ma prawa boleć", ale jednak boli.

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 18) | raportuj
5 lipca 2025 o 12:48

@Absurdarium: Miałam kiedyś za sąsiadkę osobą, nad którą znęcał się jej nastoletni syn, zawsze bagatelizowała "no poniosło go trochę, ale to dobry chłopak". Jak kiedyś spotkałyśmy ją roztrzęsioną, zapłakaną, z posiniaczoną twarzą, to udało nam się namówić ją, żeby zawiadomiła Policję. Przyjechali, "pouczyli" go, zaraz po ich odjeździe złamał jej rękę. Nie, już nie zgłosiła, a i tamto zgłoszenie wycofała...

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 9) | raportuj
4 lipca 2025 o 17:29

Kiedyś zostawiłam psa przed sklepem. Naprawdę na palcach jednej ręki potrafię policzyć, ile razy to zrobiłam, bo wychodzę z założenia, że albo zakupy, albo spacer z psem, nie "dwa w jednym". No ale jak mi się w ostatniej chwili coś przypomniało, a w sklepie pustki przy kasie, to mówiłam Kruszynie "czekaj" i na pół minuty wpadałam do sklepu. Generalnie Kruszyna zazwyczaj w kagańcu, bo to mały "śmieciożer" był i wychodzę ze sklepu, a ona ma zdjęty kaganiec... Nie, nie umiała go sobie sama zdjąć.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
4 lipca 2025 o 15:44

@Morog: Fajnie, złożę wypowiedzenie i gdzie pójdę? Jeszcze raz podkreślam, LUBIĘ moją pracę, pracuję i chcę pracować jako opiekunka. Do innego DPS-u? Wszędzie jest tak samo... Czy może na bezrobocie i zasiłek mam iść?

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
4 lipca 2025 o 15:39

@skakankaanka: Jako opiekunka nie mam dostępu do wszystkich danych podopiecznego, więc info tylko z tego, co oni czasem o sobie mówią - fakt, większość jest bezdzietna - stara panna, stary kawaler, osoba niepełnosprawna od dziecka, która nie chciała/nie mogła założyć rodziny. Jeśli mają dzieci, to różnie są przez nich odwiedzani, czasem parę razy w miesiącu, czasem raz na rok... Nie ma reguły.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
4 lipca 2025 o 15:25

@Xynthia: P.S. A jak jej dasz całą paczkę fajek, to po GODZINIE przyjdzie z prośbą o następne. Serio, nie wymyślam, widziałam taką sytuację parę razy... Nie wiem, czy je wypaliła, rozczęstowała czy zjadła, ale zaraz ich nie miała.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
4 lipca 2025 o 15:21

@Etincelle: A niech sobie latają nawet co godzinę, byle w weekend. Nie, nie da rady ich "nauczyć", że w tygodniu, jak nie ma "socjalnych", to nie damy, bo po prostu nie mamy (dobra, sama pisałam, że czasem jednak mamy, ale oficjalnie NIE). Nie rozumieją. Albo rozumieją, ale mają to w doopie, "no co szkodzi zapytać, a może..."

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
4 lipca 2025 o 15:16

@HelikopterAugusto: Mogą. Ja pisałam o NIEKTÓRYCH podopiecznych. Większość dysponuje swoimi pieniędzmi bez problemów, no chyba że sami chcą tylko jakieś "drobne" na bieżące wydatki, a reszta "w depozycie" - dostępna na życzenie, oczywiście w godzinach pracy "socjalnych". Tutaj opisałam dosłownie KILKA osób, które po otrzymaniu renty/emerytury są w stanie ją wydać w jeden dzień (cholera wie na co...) i potem przez resztę miesiąca żalić się, że nie mają kawy/papierosów/czegokolwiek. Żebrać o to u opiekunek (tak, kawę zrobimy) albo u innych podopiecznych. W ostateczności ukraść (też innym podopiecznym). Dysponowanie pieniędzmi podopiecznych nie jest regułą, ale czasem się zdarza, czasem musimy.

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 3) | raportuj
4 lipca 2025 o 15:10

@Teelix: Bo "nie ogarnia" totalnie. Nie rozróżnia dnia od nocy, na posiłek jak jej nie zawołasz, to nie przyjdzie. Nie, ona nie skojarzy, że teraz trzeba do "socjalnej", ale za godzinę już może do nas, do opiekunek. Absolutnie nie ma poczucia czasu.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
2 lipca 2025 o 16:20

@Honkastonka: Akurat w tym momencie głodna jestem, no ale fajnie, że fałszowanie dokumentacji szkolnej i "podbicie" nieprawdy pieczątką z orzełkiem to dla ciebie "wydumany" problem. Niech zgadnę, jesteś jedną z tych urzędniczek, które gdy popełnią błąd przy wypisywaniu dokumentu, to mówią o poszkodowanym w tej sytuacji "a to się wredota jedna czepiła, żyć człowiekowi nie dają!"?

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
2 lipca 2025 o 16:16

@krogulec: Kluczowe w twojej wypowiedzi jest słowo "powinno". Tak, POWINNO się zbierać deklaracje o chęci uczestniczenia w zajęciach dodatkowych z religii katolickiej. Tak, POWINNO się na tej podstawie stworzyć tzw. "wirtualną klasę", gdzie figurują tylko zapisani na religię. Nie, ksiądz katecheta NIE POWINIEN mieć dostępu do żadnych danych uczniów nie zapisanych na religię. To przepisy. Rzeczywistość? Uczniowie zapisywani właśnie "z automatu", potem to ewentualnie korygują deklaracjami, ale jeszcze PRZED zebraniem deklaracji religia figuruje w planie lekcji. W poprzedniej szkole (podstawówka) było OK, ja nie widziałam religii na planie lekcji, ksiądz nie widział danych mojego dziecka. Teraz w tym liceum widzę na planie, kiedy mają religię (zresztą w środku zajęć), a ksiądz zapewne widzi dane mojego dziecka. Ale jakbym próbowała o to zawalczyć (bo nie powinno tak być), to bym usłyszała, że sobie problemy stwarzam, "g*wnoburzę" kręcę i w sumie co mi szkodzi? Więc wiesz, co POWINNO być, a co jest, to naprawdę dwie różne sprawy...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
1 lipca 2025 o 14:30

@fursik: To jest ta lepsza opcja i w takiej sytuacji bym odpuściła, pomyłka może się każdemu zdarzyć. Niestety, jest też druga opcja - mają za mało uczniów uczęszczających na religię, żeby nie było łączonych, miedzyklasowych zajęć z tego przedmiotu, chyba przy 6 osobach w klasie deklarujących chęć uczęszczania na religię katolicką można dla nich zrobić zajęcia, przy mniejszej ilości muszą być "połączeni" z inną grupą/klasą. No ale to podopisujemy szósteczki, wpiszemy na świadectwo i już mamy więcej "uczęszczających"! Nie twierdzę, że tak było. Równie dobrze to mogła być zwykła pomyłka, której mechanizm podałeś. Nie wiem, nie wnikam, ale chyba jednak poproszę o sprostowanie tego. Tak jakoś mi "nie pasi" mieć w domu dokument z hmmm... "pomyłką"...

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
1 lipca 2025 o 8:46

@Rakel: Wzywamy policję, gdy jest agresywny (zdarza się), po czym przyjeżdżają, patrzą na faceta bez nóg, na wózku inwalidzkim i bezradnie pytają "no ale co my mamy zrobić, jak go mamy zabrać?"...

[historia]
Ocena: -4 (Głosów: 8) | raportuj
1 lipca 2025 o 7:09

@Painkiler: Poważnie? "Nielegalnie" wpisana szóstka jest OK, natomiast równie "nielegalnie" wpisana jedynka z "ważniejszego" przedmiotu już jest be i o to należy walczyć? Tak jak pisałam w historii, chciałam sobie odpuścić nie reagować, po to napisałam historię, żeby trochę odreagować. Natomiast jak czytam takie komentarze, że no co mi szkodzi, no i co z tego że to fałszowanie dokumentu, to dochodzę do wniosku, że jednak coś powinnam z tym zrobić.

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 5) | raportuj
1 lipca 2025 o 6:55

@Habiel: Miałam (i mam) bardzo duże wątpliwości odnośnie Szkoły w Chmurze, jednak po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw podjęłyśmy z Młodą taką decyzję.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 7) | raportuj
30 czerwca 2025 o 21:36

@helgenn: Tak, dokładnie. Gdyby Młoda była zwolniona z WF-u i na świadectwie powinno figurować "zw" zamiast oceny, to też bym prosiła o wyjaśnienie, skąd oceny cząstkowe i dlaczego ma szóstkę z przedmiotu, z którego jest zwolniona? Ale nie robię afery, na razie grzecznie zgłosiłam, że ta ocena jest chyba pomyłką (hmmm...) i co zamierzają z tym zrobić.

Komentarz poniżej poziomu pokaż

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1034 35 następna »