Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

asmok

Zamieszcza historie od: 27 kwietnia 2012 - 21:44
Ostatnio: 19 stycznia 2019 - 10:46
  • Historii na głównej: 1 z 1
  • Punktów za historie: 528
  • Komentarzy: 851
  • Punktów za komentarze: 1545
 
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
13 maja 2016 o 12:23

@didja: @SillyRabbit: Faktycznie. Przepisy się zmieniły. Miałem nieaktualne informacje. Od któregoś tam miesiące 2014 roku nievatowiec może i rachunek i fakturę vat bez vatu.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
13 maja 2016 o 12:16

@mietekforce: @Grav: Ale ja wiem, że to głupie. Dlatego napisałem, że ja bym tak nigdy nie zrobił. Jako pasażer też bym nie pozwolił, ale przecież nie wiedziałem po co do skrzyni sięga.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
13 maja 2016 o 11:55

@Fomalhaut: 1. Ona jest bardzo kierunkowa. I bardzo selektywna. Tzn różnica w poziomie promieniowania w wiązce i poza wiązką to przynajmniej kilkaset razy. Nie chce mi się sprawdzać charakterystyk anten w dB i przeliczać żeby podać ile dokładnie, ale naprawdę bardzo dużo. A że ma mieć zasięg pewnie kilku, kilkunastu kilometrów, do tego takich paneli jest kilka, to mała odchyłka w kierunku i albo masz gdzieś "dziurę" w pokryciu, albo wzajemne zakłócenia.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
13 maja 2016 o 11:49

@aandrutek: Przy statycznym, ale są też elastyczne, a pod wpływem wibracji i drobnych ruchów (od wiatru, burzy i chybotania konstrukcji) tracą punktowo wytrzymałość w miejscach zginania i w końcu pękają. Po pół roku, może roku, ale pękną na pewno.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
13 maja 2016 o 11:45

Przelej wszystko ponad blokadę gdzieś gdzie na pewno nie zablokują. Po czym złóż w bankach dyspozycję chęci skorzystania z kwoty wolnej od zajęcia, wtedy bank ma obowiązek udostępnić zablokowaną kasę. Niektóre banki utrudniają, wymyślają dodatkowe procedury, ale na wyraźną i zarejestrowaną dyspozycję klienta, raczej żaden nie odważy się złamać przepisów i nie odblokować. Na koniec złóż tzw. skargę na czynności komornicze, a do komornika wyślij żądanie wydania Ci kopii odstąpienia od zajęcia i potwierdzenia wysłania tego odstąpienia do banków. Kłamie twierdząc że z bankiem załatwisz. Nie załatwisz dopóki nie będzie tegoż odstąpienia. Tyle zwyczajowych czynności. Możesz też spróbować dodatkowo tak jak radzi @iks, chociaż to już niestandardowe metody. Ale niestandardowe często działają.

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 10) | raportuj
13 maja 2016 o 11:17

@nerevarine: Bzdura. Tutaj to akurat gardło, ale tak ogólnie nie każdą chorobę która uniemożliwia pracę leczy się w domu. Np przy problemach z oczami takiego wymogu by nie było. Przy niektórych chorobach wręcz obowiązkowe byłyby spacery lub inny rodzaj rehabilitacji. A mój kolega miał L4 i zalecenia od lekarza - częsty kontakt z ludźmi, aktywność poza domem. (czy coś w tym stylu). Wszystko zależy od choroby.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
13 maja 2016 o 10:38

Biznes bez telefonu istotnie musi splajtować :)

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
13 maja 2016 o 10:23

@lasek0110: Nie do końca jest tak jak piszesz. To by pasowało do imigrantów. Imigrant to nie uchodźca. Uchodźca, to ktoś kto poprosił o azyl. To tak jakby specjalna odmiana imigranta. Ludzie, rodziny, którzy stracili wszystko i po prostu nie mają szans na samodzielne życie. Nie mieli czasu i możliwości przygotować się do wyjazdu, poznać język, kulturę itd. Zwykła międzyludzka solidarność nakazuje takim pomóc. Ale nie można ich od razu wpuścić między ludzi. Byłoby to szkodliwe społecznie. Lepiej ich zamknąć na jakiś czas obozach i zweryfikować kto kłamie, kto nie, nauczyć języka, zasad itd. Tyle tylko, że uchodźcy, to jest naprawdę niewielki odsetek migracji. Przykładowo w 2013r 35tys wniosków, z czego tylko ok. 5% rozpatrzonych pozytywnie, w porównaniu do ponad 100tys wniosków o karty czasowego pobytu, w większości rozpatrzonych pozytywnie. Do tego mnóstwo zwykłych wniosków wizowych. W tych przypadkach, jest dokładnie tak jak piszesz. Przynajmniej w Polsce. Jeśli chcą tu przebywać inaczej niż turystycznie, muszą najpierw udowodnić że będą w stanie się samodzielnie utrzymać. Media przez ostatnią kampanię medialną stwarzają wrażenie, że cała migracja to właśnie ta pierwsza grupa, zasiłki, roszczeniowość i pomoc od państwa. Może tak to wygląda u zachodniego sąsiada, ale u nas póki co, rzeczywistość wygląda właśnie tak tak jak piszesz że powinna wyglądać. Wnioski są sprawdzane bardzo rygorystycznie, a status uchodźcy przyznawany bardzo niewielu osobom. Około 95% starających się o status uchodźcy dostaje decyzję odmowną. Samych starających też nie jest zbyt wielu. (np. 35tys w 2013r.) Większość odmownych decyzji skutkuje koniecznością opuszczenia Polski. Kilka procent z nich dostaje zgodę na pobyt warunkowy, mają trochę czasu na zalegalizowanie pobytu w inny sposób. Czyli w Polsce skala problemu z roszczeniowymi imigrantami jest pomijalna. Czyli na razie w PL jest własnie tak piszesz. Cały problem polega na tym, że państwa UE próbują nas zmusić do odstąpienia od tych zasad i przyjmowania na zasiłki wszystkich jak leci. A niepożyteczni idioci z hasłami "welcome refuges" sieją zamęt i podburzają opinię publiczną. Przeciętny człowiek teraz już nei odróżnia turysty, imigranta zarobkowego, uchodźcy i nielegalnego imigranta (czyli po prostu przestępcy). Skutkuje to skrajnymi postawami. Z jednej strony skrajną ksenofobią, z drugiej bezwarunkową akceptacją. A obie postawy są złe. Powinno zostać tak jak teraz, bo wbrew krzykom mediów, w Polsce problemu nie ma. Niemcy odstąpiły od zasad i jak się to skończyło wiemy wszyscy. Swoją drogą, mieliśmy zabrać uchodźców z włoch i grecji, ale rząd upiera się przy Polskiej procedurze werfyikacji. No i zgodnie z naszymi kryteriami z tamtej grupy kryteria bycia uchodźcą spełniło 0% :) Więc nie ma w tej chwili co zmieniać w naszych zasadach, są wystarczająco rygorystyczne.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
13 maja 2016 o 9:57

@maat_: Bo sama napisała że są tam ukraińcy i czeczeńcy. @sparxx: Mi się nie klei to, że nie rozumiem po co ukrainiec miałby się ubiegać o status uchodźcy. Wszyscy jakich znam (a znam sporo) ubiegali się po prostu o wizy, prawo do pracy, karty czasowego pobytu itp. Wychodzą na tym o wiele lepiej, bo przy staraniach o pracę mają podobne szanse jak Polacy, kulturowo nie muszą się integrować, poziom wykształcenia taki jak w pl a język jest dla nich stosunkowo łatwy. Rezygnować z karty pobytu i zarobków w normalnej pracy na rzecz zasiłku i mnóstwa ograniczeń to chyba mało rozsądne. Tym bardziej że ukrainiec raczej nie dostanie decyzji odmownej przy ubieganiu się o wizę lub kartę pobytu. A w przypadku wniosku o status uchodźcy rozpatrujemy pozytywnie około 5% wniosków. Resztę odmownie.

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
10 maja 2016 o 14:32

Dawniej tak się samochody kupowało :) To się nazywa system argentyński. Te aukcje to jego drobna modyfikacja. W "czystym" systemie Twoje wpłaty przechodziły na następny przedmiot, więc prędzej czy później w końcu ten samochód czy coś się dostało. Zazwyczaj później, dużo później, no i nie zawsze, bo był patogenny :) Dlatego go zakazali i jest nielegalny tak samo jak piramidy finansowe. Tutaj w tych aukcjach jest dokładnie ten sam mechanizm, (grupa drobnymi składkami finansuje zakup dla jednego). Modyfikacja polega na tym że tutaj nadmiarowe wpłaty są zarobkiem organizatora, w "czystym" systemie trafiały do puli do sfinansowania zakupu następnemu szczęśliwcowi. Trochę się dziwię że przy naszej gorliwości służb jeszcze tych serwisów nie zamknęli. Wszystko co przypomina piramidki, pokera etc ścigają od razu, nawet jeśli okazuje się zgodne z prawem. W sumie system argentyński, jeśli nikt nie oszukuje i wszyscy znają zasady, nie jest żadnym oszustwem i człowiek powinien mieć świadomy wybór, czy chce grać czy nie. No ale nasze państwo zabrania i już.

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 21) | raportuj
10 maja 2016 o 9:53

Cera jak cera, syryjki wbrew powszechnym opiniom nie muszą być "ciemne". Niektórych nie odróżnisz od słowianek. Ale żeby naszego tradycyjnego narodowego elementu ubioru nie rozpoznać, to już jest skandal. Patriota co własnej kultury nie zna. Wstyd że taki gość śmie się nazywać polakiem.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
9 maja 2016 o 22:26

@xyRon: Koszty koszty. Nie zdajesz sobie sprawy jaki ogrom firm "oszczędza" na cyklu tworzenia i rezygnuje całkiem z testów. Praca bezpośrednio na serwerze produkcyjnym, repo tylko dla wygody programisty bo reszta ekipy nawet się nie loguje i bierze gotowe paczki albo po prostu kopiuje co znajdą, brak kontroli wersji, PM tylko z nazwy, bo w rzeczywistości funkcje pma wykonuje losowa osoba która akurat ma więcej luzu itd. To jest w wielu firmach norma. Oczywiście oszczędności pozorne, bo zamiast zapłacić 5 dni za testera, choćby stażystę za minimalną, często trzeba opłacić 20dni seniorowi dwukrotność średniej za poprawki powykonawcze których w ogóle nie powinno być. Ale cóż, gdyby wszyscy zarządzający we wszystkich firmach byli kompetentni, żylibyśmy w kraju jak z dawnych powieści sf. Nie sądzę żeby to była ściema, zbyt wiele takich projektów widziałem.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
9 maja 2016 o 22:03

Akurat polityka antynarkotykowa kilku ostatnich rządów, to temat rzeka. A właściwie bagno, bo grząski i bardzo skomplikowany. I ma drugie i trzecie dno. Kiedyś tvp regionalna łódź zrobiła reportaż na ten temat. Bardzo wnikliwy i rzeczowy reportaż. Statystyki, analizy, znalezienie i omówienie korelacji między zmianami w prawie i praktyce profilaktycznej a skalą problemu. Omówili jakie zmiany i działania jak wpływają na sytuację i jakie mają skutki. I wiecie co? Można zacząć wierzyć w teorie spiskowe jak się to chciało obejrzeć. Nie ma. Po prostu nie ma. Nie istnieje, nikt takiego nie kręcił itd. A tak naprawdę został zablokowany, dostali zakaz publikacji. Wyciekło do sieci (ta, samo :) ale żeby go obejrzeć, musiałem wchodzić przez anonimowe proxy w azji. Z polskiego IP go nie było ani na yt, ani w googlu. Jakby nigdy nie istniał. Taka ciekawostka. Spróbuję go znaleźć jeszcze raz. Tym razem zgram na dysk i gdzieś wrzucę. Bo sam materiał też bardzo dużo daje do myślenia.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 3) | raportuj
9 maja 2016 o 21:54

A ja lubię wystawowe. Można zrobić smutną minę, powiedzieć "wystawowy, no nie wiem" i wtedy dorzucają od razu akcesoria gratis. A jeśli nie jest porysowany, to się domyje i będzie jak nowy.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
9 maja 2016 o 20:11

Bo to po prostu głupia baba była. Jak nie ma biletów w kasie, to się wsiada i zgłasza do konduktora. Z wyjątkiem pendolino, tam to nie działa. Ale we wszystkich pozostałych mają zazwyczaj jeden przedział zapasu na takich pasażerów

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
9 maja 2016 o 20:08

@maktalena: Ja bym jej sprzedał skoro nalega :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
9 maja 2016 o 20:00

@Aki: O tym czy gwałciciel może mieć prawa rodzicielskie czy nie, też powinna zdecydować zgwałcona kobieta. Gwałt gwałtowi nierówny, pakujemy pod to pojęcie różne sytuacje i prawo nie powinno jednoznacznie określać że zawsze po gwałcie ma być tak i tak. Więc moim zdaniem powinna decydować i tym czy pozwoli się rozwinąć ciąży i o tym czy chce od sprawczy czegokolwiek poza tym żeby zniknął.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
9 maja 2016 o 19:30

@NieEpickiHusarz: Bo to jest w sumie mało istotna informacja. Ważny jest stan na teraz a nie to co on z tym robił. Tym bardziej że mógł kłamać. Łańcuch wymienia się razem z zębatkami a stopień zużycia ocenia się po tym jak bardzo da się odciągnąć od tylnej zębatki, jakie jest zużycie jej zębów i jak daleko jest regulacja naciągu (tam w "kreskach" jest stopień zużycia). A to co on mówił nie ma absolutnie żadnego znaczenia i nie daje żadnej informacji o stopniu zużycia. To samo z oponami. Nie ważne że zeszłoroczna? Zależnie od opony, stylu jazdy i przebiegu opona może być zużyta w pół sezonu (miękkie wyścigowe i agresywny styl jazdy), a może być jak nówka po 3 latach (twarda do turystyki i turystyczno-flegmatyczny styl jazdy raz na miesiąc) Sprzedający, w wykrętny sposób, tak naprawdę odmówił podania jakichkolwiek informacji o stanie motocykla. Stan opony to głębokość bieżnika i data produkcji, stan układu napędowego to te dane które podałem wyżej, a hamulców - grubość tarczy (np w moim 3,7mm to konieczność natychmiastowej wymiany, a 4,2 oznacza że do końca sezonu dotrwam), ewentualnie wskaźnika na klockach. I powinien po prostu podać wszystkie te dane w mm a nie bajać o tym kiedy co kupione. Skoro nie podał, to najprawdopodobniej wszystkie te elementy były założone stare i do natychmiastowej wymiany. Co daje jakieś 1800zł koniecznych do wydania na start, zaraz po zakupie, przy założeniu średniej klasy części. No i weż teraz jedź taki kawał drogi. To tak samo jakby nie chciał podać ceny i powiedział "może 8tys, a może 10, dowiesz się jak przyjedziesz odebrać". Najprawdopodobniej był to nieuczciwy handlarz, który wymienił wszystko co się dało na wyeksploatowane i bezwartościowe i szukający szukający kupującego który kompletnie się nie zna. Gdyby chciał po prostu sprzedać motocykl na którym jeździł, to wszystkie te rzeczy by o prostu wiedział bez mierzenia. W końcu od stanu tych elementów zależy twoje życie więc każdy co jakiś czas kontroluje ich stan i po prostu wie na czym jeździ. Dla mnie to jest bardzo piekielne, bo sam przy swoich początkach się tak naciąłem. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co sprawdzać i kupiłem moto z rozwaloną zębatką i śrubami mocującymi. Sprzedawca włożył jakiś tani zastępnik za paręnaście złotych, który nie dał się nawet poprawnie przykręcić i zębatka już na drugi dzień spadła w czasie jazdy blokując i uszkadzając koło, a łańcuch wystrzelił. Miałem szczęście, bo takie coś w czasie jazdy może po prostu uciąć nogę. U mnie skończyło się tylko poślizgiem i remontem.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
9 maja 2016 o 18:41

No cóż, jego strata. Przynajmniej uzyskałeś potrzebną informację, czyli czy warto czy nie warto jechać :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
9 maja 2016 o 18:25

No i w sumie dobrze że są chamy. Jak będzie więcej takich, to może zmotywuje pracowników, żeby jednak wpłynąć na innych pracowników coby te "standardy firmy" zmienili.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
9 maja 2016 o 15:50

Właściwie to nie popsułaś. Gdybyś nie zareagowała i bez słowa pozwoliła mu tam stanąć, to byłoby psucie. Ty zareagowałaś na zachowanie odbiegające od przyjętego, więc wszystko ok. Ale jaka ta reakcja ma być, to już inna sprawa, ma poznać pełen przekrój, od takiego komentarza po werbalną agresję. Jak opiekunka chce konkretnego to niech dyskretnie o nie poprosi. A w takiej sytuacji powinna po protu tuż po zdarzeniu wyjaśnić mu istnienie związku przyczynowo skutkowego między jego zachowaniem a twoją reakcją.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
9 maja 2016 o 15:38

A to piekielna matka. Wcisnąć dziecko ojcu wiedząc, że ten jedzie załatwiać sprawy przy których na dziecko nie będzie czasu i jeszcze perfidnie dziecko okłamać. W historii widzę za to sformułowanie piekielny ojciec. Niby czemu on piekielny? Miał Was olać i nie podpisywać umowy czy bawić się z dzieckiem zamiast załatwiać po co przyszedł? Jak sobie wyobrażasz zajęcie się dzieckiem gdy biegasz po mieście i załatwiasz jakieś sprawy?

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 7) | raportuj
9 maja 2016 o 15:03

@Grav: Kiedyś jechałem ze znajomym i w podobnej sytuacji zrobił: sprzęgło, wsteczny, piątka, puścić sprzęgło. Gość z tyłu z 2 metrów odstępu nagle zrobił 200. Osobiście bym się nie odważył, bo cały czas w podświadomości siedziałaby myśl, co będzie jak sprzęgło jednak załapie, ale wtedy u niego zadziałało bardzo skutecznie.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1033 34 następna »