Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

bazienka

Zamieszcza historie od: 20 sierpnia 2011 - 17:54
Ostatnio: 22 września 2019 - 21:39
Gadu-gadu: 5477672
O sobie:

bazia, kotka (łac. amentum, ang. catkin) – odmiana kłosa lub grona, typ kwiatostanu, w którym pojedyncze kwiaty osadzone są na osi pędu bez szypułek lub z krótkimi szypułkami. Kotki mają przeważnie wiotką, zwieszająca się oś główną

  • Historii na głównej: 82 z 137
  • Punktów za historie: 24363
  • Komentarzy: 8468
  • Punktów za komentarze: 9139
 
zarchiwizowany
Gdańsk, tramwaj "ósemka", godziny szczytu.
Do tramwaju wchodzi pani w zaawansowanej ciąży, rozgląda się za wolnym miejscem, miejsc wolnych oczywiście brak, pani staje chwytając się rurki.
Po chwili z miejsca wstaje młody chłopak, podchodzi kilka kroków, by zaczepić panią i pokazać zwolnione miejsce, ale nie zdążył- na miejsce wpakowałą się starsza pani.
Chłopak podchodzi do niej, grzecznie mówi, ż emiejsce ustąpił kobiecie w ciąży.
Babsztyl omiata wzrokiem wyżej wspomnianą i wrzeszczy na cały tramwaj:
- Gdyby się nie puszczała, to by nie musiała teraz siadać!

chamstwo hucpa starzy ludzie

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 137 (265)
zarchiwizowany
Różne i o różnych tekstach na podryw już w życiu słyszałam.
Było:
- " Jak ty jesteś sama, to po co o siebie dbasz?"
- " Masz ładne zmarszczki"
- " Będziesz moją dziewczyną w Pcimiu Dolnym? Bo tam jeszcze nie mam żadnej"

Mistrzostwo podrywu.

Ale jak mężczyzna oświadcza się kobiecie pierścionkiem, który mu zwróciła poprzednia partnerka, która go notabene niszczyła psychicznie i zdradziła na koniec, to już brak mi słów...

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -16 (30)

#65656

(PW) ·
| Do ulubionych
Dziecięciem będąc, po raz pierwszy wysłana zostałam samodzielnie z koszyczkiem w celu poświęcenia pokarmów. Wiecie, odpowiedzialność, duma, poczucie misji.
W koszyczku różności, chlebek, kiełbaska, jajka, maleńkie upieczone specjalnie na tę okoliczność przez mamę babeczki, jakieś słodycze. Moja mama ma hopla na punkcie ręcznie robionych serwetek, więc koszyczek wieńczyło własnoręcznie udziergane cudo.

Przed kościołem był duży stół, na którym ustawiało się koszyczki, więc postawiłam swój, starając się zachować odległość od brzegu.
Po ceremonii odczekałam swoje, tłum rzucił się do koszyczków.
W moim został tylko chleb i sól z pieprzem. Nawet serwetkę zwinęli.
Pointy brak.

Skomentuj (25) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 497 (689)

#65647

(PW) ·
| Do ulubionych
Dwie z moich przyjaciółek straciły telefony komórkowe - złodziej po prostu wyrwał im go z ręki, Kasi jak przez telefon rozmawiała z mężem, Ewci po zapytaniu o godzinę, gdy komórkę wyciągnęła z kieszeni...

Dlaczego o tym piszę?
Otóż obie są niepełnosprawne.
Ewcia ma mózgowe porażenie dziecięce, zdarza jej się chodzić o kulach czy z balkonikiem, czasem chodzi normalnie, ale ze względu na przykurcze potrzebuje pomocy np. przy wsiadaniu do autobusu, potrafi siłą rozpędu upaść, gdy próbuje zbyt szybko wstać itp.
Kasia choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Jeździ na wózku elektrycznym.

Przestał mnie dziwić list Ewci przyczepiany co rano swego czasu do roweru trójkołowego zostawianego na klatce schodowej, z informacją, że należy on do osoby niepełnosprawnej i jest jej środkiem transportu...

Skomentuj (33) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 478 (560)
zarchiwizowany

#65680

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Jakiś czas temu bodajże Armagedon przestrzegała przed odbieraniem nieznanych numerów.
Do listy proponuję dopisać takie:
1) +48 48 360 23 29
2) +48 71 77 302 44
3) +24 381 90 900 70
Nr 1 zobaczyłam jako połączenie nieodebrane po pracy ( nie możemy mieć telefonów w trakcie pracy), oddzwoniłam, na szczęście "odbiłam się", usłyszałam taki głuchy dźwięk, po którym połączenie zostało przerwane.
Po przeszukaniu internetu znalazłam informację, że to jakaś firma ubezpieczeniowa albo telemarketingowa, dzwonią i nie odzywają się ( w nam pewnie "zjadają" z konta pewną sumę...).
Numer 2- "głuchy telefon", "męczą przez cały dzień, po oddzwonieniu nikt nie odbiera ", " proponują reklamy".
Numeru 3 nie znalazłam, ale "obcy" początek jednak daje do myślenia.
Co gorsza, po moim nieopatrznym oddzwonieniu na nr pierwszy, wszystkie 3 zaczęły do mnie wydzwaniać po minimum kilka razy dziennie, także w weekendy, w godzinach mocno porannych/wieczornych.
Na szczęście część tych połączeń następowało, gdy i tak ze względu na pracę nie miałam telefonu przy sobie, ale przyznam, że było to mocno denerwujące.
Opisałam sobie te numery " nie odbieraj 1/2/3" i po około miesiącu wydzwanianie ustało.

nękanie telefony

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 39 (155)
zarchiwizowany

#65413

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Na gorąco, zainspirowana http://piekielni.pl/65295 .
Znajomi mają kameleona o wdzięcznym imieniu Leon. Jego ulubionym posiłkiem są słoiczki Gerbera, więc od czasu do czasu taki słoiczek dostaje.
Akcja właściwa: znajomi wykładają na taśmę w sklepie czteropak piwa i posiłek w słoiczku. Okazuje się, że funduszu zbyt mało, więc odkładają słoiczek:
- Trudno, Leoś dziś nie będzie jadł.
Wyobrażam sobie minę kasjerki i kolejkowiczów.
Gdyby wzrok mógł zabijać...

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 0 (108)
zarchiwizowany

#60441

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Historia inspirowana tą o manipulowaniu wagą produktów przy nabijaniu na kasę...

Szereg podobnych zdarzeń. Ok rok temu kupiła w Lidlu bagietkę czosnkową, dopiero w domu okazało się, że nabite zostały dwie. Nie było w zasadzie po co wracać...

Jej mama kupiła bułki za ok złotówkę, zostały nabite inna, za niecałe 2 złote. Również nie sprawdzała paragonu.

Kiedy powiedziała o tym kasjerce, okazało się, że był u nich pan, któremu w bonusie do skarpetek "sprzedano" 2 chleby ( oczywiście chlebów na oczy nie widział), a kasjerka robiła przysłowiowego "focha" z oddaniem pieniędzy...

Narazie tłumaczą się "nieuważnością" kasjerów... ale... serio? Ten sam błąd w kilku różnych sklepach? W różnych miastach?

lidl nieistniejące pieczywo

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -21 (43)

#59866

(PW) ·
| Do ulubionych
Nowa metoda na wygodnickich parkujących na miejscach dla inwalidów.

Akcja dzieje się przed jednym z większym supermarketów, stałam blisko wejścia czekając na koleżankę. Doskonale widziałam pana, który zaparkował na "kopercie" - nie widać było niepełnosprawności u niego, ani odpowiedniego dokumentu umieszczanego za szybą samochodu.

Równie doskonale widziała to grupa wyrostków, jak tylko mężczyzna schował się za drzwiami marketu, podbiegli we 4ch, pomanipulowali przy kołach spuszczając powietrze ( takie jakieś igiełki w zawór powtykali, nie znam się na tym), na szybie od strony kierowcy wylądowała przyklejona kartka z napisem " ZAJMUJESZ- POMPUJESZ", jak się okazało po powrocie właściciela samochodu, kartka była perforowana, facet próbował to oderwać, ale udawało się oddzielić tylko masę maleńkich trójkącików, musiał wrócić się do sklepu po jakiś płyn i skrobaczkę.

Ostatnio widziałam spot na ten temat - facet zaparkował "na chwilę", bo "nic się przecież nie stanie" na miejscu dla niepełnosprawnych, w międzyczasie podjechała osoba na wózku, zmuszona zaparkować dalej od wejścia, i została potrącona w drodze do sklepu przez cofający samochód...

Sama nie wiem, czy bardziej piekielny jest sposób walki z takimi kierowcami, czy też postawa wygodnych kierowców...

Mam nadzieję, że pan się czegoś nauczy...

koperty kierowcy inwalidzi zajmowanie miejsc

Skomentuj (36) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 687 (785)
zarchiwizowany
Nawiązując do http://piekielni.pl/59677.

Koleżanka miała lata temu bardzo trudny poród. Rodziła 3 dni, dziewczynie 20-letniej wydawało się, że lekarze wiedzą lepiej, więc tylko potulnie wykonywała polecenia. Mały urodził się w zielonych wodach płodowych, z pępowiną owiniętą wokół szyi. Dziewczynę pozszywali wybitnie paskudnie, a ta tak była ucieszona zakończeniem porodu i dziecięciem, że machnęła ręką.

Po jakimś czasie chciała założyć sobie wkładkę. Poszła więc do ginekologa, ale zamiast stałego lekarza spotkała, dajmy na to, pana Kowalskiego. Pan Kowalski okazał się być wybitnym doktorem czy profesorem, masa osiągnięć, doświadczenia, oh, ah.

Koleżanka hyc na fotelik, wyłuszcza powód wizyty, a lekarz jak nie zacznie lamentować:
- Kto panią tak pokaleczył, no rzeźnik jakiś, jak można coś takiego spartaczyć, no wstyd dla wszystkich lekarzy! Trzeba było skarżyć, odszkodowania się domagać! ( i dalej w ten deseń). No dobrze, proszę, tu jest recepta, pójdzie pani na dół do apteki, wykupi i wróci szybciutko do gabinetu...

No i poszła, a że kolejka długa, poczytała receptę, nazwisko zaświtało. Zadzwoniła do babci, poprosiła o odszukanie dokumentacji porodowej i o nazwisko lekarza nią się zajmującego. Babcia hot 80, więc trochę problemu z odszukaniem właściwego miejsca, ale udało się- Kowalski i Wiśniewska ( położna).

Koleżanka cała uśmiechnięta wraca z wkładką do gabinetu i rzecze:
- Już wiem, kto mnie tak ładnie pozszywał!
- No kto?
- Pan...

Żałuję, że nie widziałam jego miny

lekarze partacze

Skomentuj (36) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 338 (434)
zarchiwizowany
Znajoma chciała kupić ekspres do kawy. Nie taki za 200-300 zł, tylko bardziej wypasiony.
W tym celu udała się do Euro Rtv Agd. Jako że na tamtą chwilę nie dysponowała pełną kwotą, postanowiła skorzystać z opcji "Raty 0%". Sklep ten ma umowę tylko z Alior Bankiem.
Nic to, koleżanka pracuje w budżetówce ( stała, pewna praca), zarabia ponad 3 tys. na rękę, dodatkowo mieszka z rodzicami, więc koszty utrzymania są minimalne- więc pewna swego poszła załatwiać ów kredyt.
Jakież było jej zdziwienie, gdy kredytu nie dostała. Powodu bank podać nie chciał( załatwiała sprawę telefonicznie, więc prośby o pisemną odmowę wysłać już nie może).
I tu nasuwa się pytanie- skoro 3 tysiące dochodu w 100% pewnej pracy to za mało, to kto dostaje u nich kredyty?

Sprawa wyjaśniła się dzień później, kiedy udała się do oddziału ww banku- bez problemu przeprowadziła symulację kredytową, przysługiwał jej nawet kredyt na większą kwotę, tyle że z ubezpieczeniem i już nie "0%"...

kredyty raty 0% kruczki

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 4 (90)