bloodcarver ♂
| Zamieszcza historie od: | 15 czerwca 2011 - 15:47 |
| Ostatnio: | 3 grudnia 2025 - 18:21 |
| O sobie: |
Mogłem mieć papierek dyslektyka. Nie chciałem - wolę się jednak starać. I jestem umysłem technicznym! Zarabiam na technicznych aspektach promocji. Tak że jak "czepiam się" stylu czy formatowania, to znaczy, że nawet takie beztalencia językowe jak ja widzą tu kłopot. A jak zwracam uwagę na orty - cóż, przed kim jak przed kim, ale przede mną usprawiedliwianie się dysczymśtam to śmiech na sali. PS komentarze omawiam tylko w komentarzach, wysyłanie PW na ich temat nie ma większego sensu, i tak nie przeczytam. Jeśli nie reaguję na twoją odpowiedź - ojej. PPS Ktoś zminusował hurtem moje komentarze. Ojej, mam już tylko 12 tysięcy punktów za komentarze i dwadzieścia tysięcy za historie, patrzcie jak płaczę, że mi te kilkanaście ubyło :D Bawcie się dzieci, bawcie. |
- Historii na głównej: 48 z 80
- Punktów za historie: 33451
- Komentarzy: 9381
- Punktów za komentarze: 77378
Przeskocz ten akapit jeśli lubisz niespodzianki. Aktualnie od razu po zdaniu egzaminu na prawo jazdy użytkownik mObywatela dostaje tymczasowe prawo jazdy, by mógł jeździć do czasu odebrania plastiku. Oczywiście wygasa ono w momencie odbioru stałego prawka z urzędu.
Odebrałem prawo jazdy w Urzędzie. Godzinę po tym dostałem powiadomienie "Twoje prawo jazdy zostało anulowane". Serce do gardła, co się dzieje?! Patrzę, a tam owszem, anulowane - to tymczasowe które dostałem jak zdałem egzamin. To właściwe jak najbardziej jest OK. Ale po co dopisać "tymczasowe" w komunikacje? Kto by się przejmował, czy i jak się obywatel zestresuje, nie?
mObywatel
1
« poprzednia 1 następna »
bloodcarver