Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

bognar

Zamieszcza historie od: 27 maja 2013 - 7:51
Ostatnio: 24 grudnia 2016 - 17:01
  • Historii na głównej: 1 z 2
  • Punktów za historie: 202
  • Komentarzy: 8
  • Punktów za komentarze: 18
 

#71400

(PW) ·
| Do ulubionych
Pracuję w sklepie, jestem kasjerem.

Pewnego dnia kupujących było od groma, a nas bardzo mało przez zwolnienia lekarskie. Koleżanka poszła na przerwę, która nam się należy.

Kasuję klientów, kolejka zrobiła się niemała, staram się, jak mogę, żeby to wszystko szło jakoś sprawnie, aż tu tekst z kolejki:

- Zadzwoni pan po kogoś?! - krzyk staruszki.
- Zadzwonię, ale koleżanka poszła na śniadanie - odpowiadam spokojnie.
- A g…o mnie to obchodzi, ja czasu nie mam!

Zadzwoniłem raz, drugi i trzeci.

Ludzie w kolejce stali spokojnie i czekali, ale stara kobieta już nie mogła. Oczywiście poszła na skargę, ale chyba nic jej to nie dało.

Co za chamstwo, no!

sklepy

Skomentuj (27) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 135 (211)
zarchiwizowany

#71613

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Siedzę sobie na kasie jak to przystało na jedynego kasiera na porannej zmianie.

W kolejce stoi siostra zakonna, cichutko grzecznie czeka na swoją kolej. Przychodzi jej kolej kasowania.

Mówię - szczęść boże. (nie jestem wierzący ale szacunek trzeba oddać)
Dziadek z kolejki
- jakie szczęść boże? Dzień dobry sie mówi!!
Ja - osobie duchownej należy się szacunek.
Dzk - jaki szacunek?

Żona go coś próbowała uspokajać ale siostra zakonna już poszła.

Szkoda mi strasznie tej siostry bo cały czas miała spuszczoną głowę i widać było że jej strasznie głupio.

Sklep

Skomentuj (45) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 67 (149)

1