Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

calodniowysen

Zamieszcza historie od: 7 czerwca 2011 - 20:17
Ostatnio: 18 września 2019 - 14:04
  • Historii na głównej: 15 z 22
  • Punktów za historie: 5529
  • Komentarzy: 209
  • Punktów za komentarze: 859
 
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
23 maja 2014 o 7:34

@Jezyk: W Legnicy Rosjanie byli praktycznie do 1993 roku .

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
21 maja 2014 o 20:57

@Taczer: To jest już 3, albo 4 sytuacja w tym semestrze, nawet nie roku, kiedy słyszę, że uczniowie chodzą na skargi. Raz dwójka chłopaków dostała jedynki - na skargę. Laska nie chciała ćwiczyć na wfie - stwierdziła, że nauczyciel wfu ją molestuje. Dwóch przebimbało kasę na wycieczkę - nauczycielki okradły (to akurat materiał na osobną historię...) Ciągle dzieciaki latają do dyrektora, a jak ja sobie przypominam siebie z czasów gimnazjum - czasami się narzekało na nauczycieli, ale szeptem, bez nazwisk, upewniwszy się, że nikogo z grona nie ma w pobliżu...

[historia]
Ocena: 23 (Głosów: 23) | raportuj
21 maja 2014 o 9:14

@HRG: Zdecydowanie się zgadzam. Zadziwia mnie jednak, że rodzice tak bezkrytycznie wierzą dzieciakom. No bo jaką korzyść ma nauczyciel z oszukania ucznia (nie biorąc pod uwagę zwykłej złośliwości)? A uczeń czerpie korzyść, że nie dostanie lania...

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
27 kwietnia 2014 o 20:01

@Gauner: Akurat mam to szczęście, że na razie nie musiałam osobiście bywać u wielu specjalistów - kilka wizyt w szpitalu ze złamaniami/skręceniami - na 4 lekarzy, których w tedy poznałam jeden był do odstrzału. Na trzech ginekologów jedna pani uratowała honor profesji, a ortopeda czy dermatolog wypadli tak dawno, że tego nie pamiętam. Mój lekarz pierwszego kontaktu z miasta rodzinnego to największy skarb na świecie, tak jak i ten, z miasta, w którym studiuję. Także różnie można trafić. Wciąż jednak uważam, że twierdzenie, że lekarze nie popełniają błędów typu zła diagnoza jest sporym niedopatrzeniem.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 27 kwietnia 2014 o 20:03

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 18) | raportuj
26 kwietnia 2014 o 19:42

@Rammsteinowa: Z własnego doświadczenia mówię, ponieważ tak właśnie została skomentowana moja historia: "to nie możliwe, żeby lekarz popełnił taki błąd", a popełnił prawie wpędzając mojego wujka do grobu. A czasami zdarzają się sytuację z pozoru niemożliwe, bo ilu ludzi, tyle pomysłów. Dopóki sami czegoś takiego nie doświadczymy, to nie wierzymy.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 33) | raportuj
26 kwietnia 2014 o 18:58

Niestety, piekielnych czyta kilkoro lekarzy, którzy twierdzą, że skoro oni nie popełniają "takich prostych i podstawowych błędów", to innym też się nie to nie zdarza. Znam kilku dobrych lekarzy - profesjonalnych, spokojnych, ze sporą wiedzą, jednak też kilku, który są całkowitym przeciwieństwem tych cech. Lekarze jak i ludzie są różni, nie można generalizować, ale też twierdzić, że każda historia, w której lekarz popełnił błąd jest wyssana z palca.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 8) | raportuj
16 kwietnia 2014 o 7:37

@ZaglobaOnufry: W mojej klasie też była dziewczyna z problemem - wychodziła rano do szkoły, a do szkoły nie trafiała (w liceum, mieszkała 10 minut spacerkiem od szkoły). Zaczęło się od 15-minutowych spóźnień, później pojawiała się na drugiej lekcji, później w ogóle. My jako klasa pomimo, że nikt nie miał z nią kontaktu dobrego zainteresowaliśmy wychowawczynie tematem bardzo mocno, bo dziewczyna jest bardzo inteligentna, miała niepozaliczane sprawdziany, a zbliżała się matura i czas naglił nas wszystkich. Na kilku wyjściach na jakieś spacery czy na obozie biologicznym rozmawialiśmy z nią (my mięliśmy z nią najbliższy kontakt - ja i dwójka znajomych). Dziewczyna mówiła, że wychodzi rano o 7.40 z domu, ale nie zawsze trafia do szkoły, ale ona nie wie jak to się dzieje... Po wielu rozmowach z rodzicami była kilka dni lepiej i z powrotem to samo. Więc w dniu np. sprawdzianu z biologii wydzwanialiśmy do niej od rana, żeby pojawiła się i miała szansę skończyć szkołę. Ktoś z nią siedział w szkole i pracę na ustny polski pisał, żeby mieć pewność, że będzie miała (nie mam pewności, ale chyba ktoś ją nawet na ten polski odprowadzał). Maturę zdała, wyniki odebrała, a teraz po dziewczynie słuch zaginął... Także reagować trzeba, ale może nie całym gronem pedagogicznym, ale wychowawca - rodzice, później pedagog?

Komentarz poniżej poziomu pokaż
Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 14) | raportuj
10 kwietnia 2014 o 22:00

Czyżby antyreklama od konkurencji?

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
23 marca 2014 o 18:10

@mrKabanos: Za cenę, za którą kupują leki z hurtowni - owszem dostają kasę. Jednak nie dodając sobie czegoś do ceny nic by na sprzedaży nie zarabiali. A wyobraź sobie, że panie w aptece nie pracują charytatywnie.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
23 marca 2014 o 10:01

@panisko: Różnica z cenie leków to kasa, która idzie do apteki - każdy musi coś zarabiać, więc to rozumiem, jednak gdy cena jest zbyt wysoka to znaczy, że apteka przesadza. Także nie bredzę. A zarobek? Dla apteki zarobek, nie sądzisz?

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 4) | raportuj
21 marca 2014 o 19:47

@pasia251: Ależ oczywiście, że nie, jednak chciałam się odnieść do sytuacji w historii. Równie dobrze można zdradzić w pracy, w domu, na spacerze, na wakacjach... Lista jest proporcjonalna do pomysłowości ludzi, a ta jest wieeeeelka.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 15) | raportuj
21 marca 2014 o 7:59

@DeadAgain: Nie jesteś osamotniona w swoich poglądach! A w końcu jakiś mądry się znajdzie, który to zobaczy :) Głowa do góry i nie ma co się przejmować pustakami.

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 11) | raportuj
21 marca 2014 o 7:55

@Karl: Nie generalizuj, proszę Cię. Jakoś mi się nie zdarza latać po klubach i zdradzać...

[historia]
Ocena: 20 (Głosów: 20) | raportuj
21 marca 2014 o 7:52

Moja babcia co miesiąc wykupuje torbę leków dla siebie i dla dziadka. Chodzi do jednej, jedynej apteki, ale raz z powodu jakiegoś musiała iść gdzie indziej - nóż na gardle, tabletek nie ma, a muszą być. No to PANI FARMACEUTKA wmawiała babci, że ten lek już nie jest refundowany, ma babcia zapłacić 100% (czyli jakieś 200zł). Babcia telefon do mnie "sprawdź mi listę leków refundowanych", jest na liście, pani musiała się pogodzić z mniejszym zarobkiem...

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 13) | raportuj
12 marca 2014 o 21:23

@cija: Wydaje mi się, że w takich sytuacjach największym problemem jest definicja stroju "galowego". Bo biała koszula, granatowe spodnie/spódnica, to jak dla mnie słaby strój galowy. Wydaje mi się, że strój taki powinien być po prostu czysty, schludny i odpowiednio do sytuacji oficjalny. Bo na taki apel równie dobrze można założyć koszulę do jeansów, a jak ktoś woli zielony, a nie biały, a koszula jest to już nie elegancko? A jak dziewczyna ma śliczną i elegancką niebieską sukienkę, to też nie galowo? Wszystko zależy od sytuacji, chłopak akurat miał ciężką, mógł pomyśleć o zwykłej marynarce z second handu (a mógłby mieć za 20 zł włoskie cudo, bo takie się zdarzają), jednak jeśli nie miał takiego potencjału, to lepiej czysta koszulka i jeansy, skoro to nie jego święto, niż najlepsza koszula i dres ^^

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
12 marca 2014 o 21:10

@7sins: Rodzice chcieli, żeby one zabrały wszystko od razu, jednak były z jakiejś wioski, gdzie nie mogły dojechać ze wszystkimi tymi rzeczami, nie mówiąc o tym, że by tego wszystkiego nie dźwignęły. Także w między czasie jakoś się uzgodniło, że po rzeczy przyjadą następnego dnia samochodem. Przepraszam, wiem, że z historii nie wynika ten szczegół, jednak nie chciałam jej nadto wydłużać.

[historia]
Ocena: 19 (Głosów: 19) | raportuj
12 marca 2014 o 19:31

@Farmer: Może to dlatego, że takie historie to nic nowego? Happy End... Z panem też były przeprawy, ale w ogólnym rozrachunku wypada blado przy dziewczynach.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 21) | raportuj
11 marca 2014 o 21:18

Ja zauważyłam męski kompleks. Zdarza mi się jeździć autem taty - Zafira ze sportowym zawieszeniem, przyśpieszenie itp. Nie jeżdżę jak wariat, trzymam się przepisów, jednak czasami zdarza mi się kogoś wyprzedzić. Jeśli w wyprzedzanym autku jest kobieta, to nic się nie dzieje, jak facet, to nawet z 30 letniego rzęcha wyciśnie ostatnie poty, żeby tylko mnie wyprzedzić.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
11 marca 2014 o 11:03

@fenirgreyback: Wybacz źle skonstruowane zdanie! Czuje się z tym naprawdę źle... Jednak oddaje to chyba sens zdarzenia, prawda? Było naśmiecone, więc mundurowi się przyczepili, spisali ich. A został ten ciąg logiczny zawarty w 4 słowach, a każdy zrozumiał.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
10 marca 2014 o 21:07

Moi znajomi kiedyś po jakiejś imprezie szkolnej typu dyskoteka stali w klatce, gdzie mieszkał jeden z nich. Nie pili alkoholu, nawet nic ze sobą nie mieli, tylko stali i rozmawiali. Drzwi od klatki na ich nieszczęście były otwarte i weszło dwóch mundurowych (nie pamiętam, czy policja czy straż miejska) i spisali chłopaków na śmiecenie słonecznikiem, ponieważ podłoga była zaśmiecona łupkami. Na argument, że oni nawet słonecznika nie mają, mundurowi tylko stwierdzili, że skąd oni mają to wiedzieć, mogli to zrobić wcześniej. Cóż było robić, dokumentami się pochwalili...

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
9 marca 2014 o 23:07

@sla: A na dole się toczy dyskusja, że pies musi się wybiegać. Nie mam na to lekarstwa. Jednak wiem jedno - dzwonienie na straż leśną/miejską/policje/pogotowie/straż pożarną bo nieagresywny pies biega bez smyczy, to już trochę paranoja. Tylko tyle.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
9 marca 2014 o 21:37

@7sins: Rozróżnij dwie sytuację - jak pies za Tobą biegnie np. szczerząc zęby, szczekając i ogólnie będąc agresywnym, a pies, który wykaże umiarkowanie zainteresowanie sobie "wąchnie" za Tobą. Mój pies raczej wykazuje umiarkowanie zainteresowanie istotami żywymi jak jest na spacerze, więc patrze na to z mojej perspektywy. Moja ciocia miała psa, który się rzucał na koło od roweru - sama się go bałam, jednak mówienie, że jak każdy pies biegnie, to nie wiesz co zrobi, to chyba leciutka przesada? Zazwyczaj na pierwszy rzut oka widać, czy pies jest agresywny.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna »