Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

digi51

Zamieszcza historie od: 22 września 2010 - 8:54
Ostatnio: 20 lutego 2019 - 21:55
  • Historii na głównej: 203 z 227
  • Punktów za historie: 137524
  • Komentarzy: 2876
  • Punktów za komentarze: 18545
 
[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
20 lutego 2019 o 21:55

U mnie w rodzinie też podwójne standardy, z tym, że co by się nie działo rodzice zawsze po stronie swojego dziecka. Brat zrobił awanturę bratowej? No i dobrze, trzeba ją ustawić do pionu. Mój narzeczony zrobił mi awanturę z podobnego powodu? No bydlak, co on sobie wyobraża?

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
20 lutego 2019 o 21:47

@chihiro: Z powodu idiotycznego rozkładu.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
20 lutego 2019 o 18:00

@Balbina: z homeexpert?

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
20 lutego 2019 o 13:39

@minus25: W czasie obecnie trwającej hossy na rynku nieruchomości agencje chyba myślą, że robią łaskę, że znajdą cokolwiek, choćby za ruderę za cenę z kosmosu ;)

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
20 lutego 2019 o 13:36

@Ohboy: Dokładnie, albo masz miliony i z uśmiechem zapłacisz 50 tys więcej niż zakładałeś albo potraktują cię jak żebraka :)

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 8) | raportuj
20 lutego 2019 o 13:32

@Balbina: Nic dodać, nic ująć.

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 15) | raportuj
17 lutego 2019 o 17:49

@Armagedon: Jestem tego samego zdania, na pewno odsypia po jednej albo drugiej pracy. Ja często robię podwójne zmiany (też z pazerności, nikt mnie nie zmusza), fakt, że po paru dniach z rzędu nóg nie czuję, ale da radę się wyspać jako tako.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
6 lutego 2019 o 18:57

@MayaTheCat: A tak swoją drogą zdarza się też, że alergicy proszą o pełną wersję dania, bez wykluczania alergenu, bo nagle stwierdzają, że jednak alergia nie jest taka silna i nic im się nie stanie. Ot, co kto lubi ;)

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
6 lutego 2019 o 18:54

@MayaTheCat: Dobrze, to powiedz w którym momencie ja piszę, że zamówienie dania wegetariańskiego czyni w moich oczach z kogoś wegetarianina? Napisałam, że zdarzają się sytuacje, że ktoś deklaruje prowadzenie konkretnej diety, a mimo wszystko wybiera dania, które nie mają prawa mieć miejsca w takiej diecie, bo tak po prostu się zdarza. Zdarzało się też, ktoś błędnie nas informował, że jeden z gości jest wegetarianinem, a na miejscu okazywało się, że to bzdura i po prostu nie pasowało mu wybrane danie i dlatego chciał wariant wegetariański. Z takich osób absolutnie się nie śmieję, bo i z czego tu się śmiać. Może ty doświadczyłam innych sytuacji, no ok, na pewno wiesz o czym mówisz, ja tylko mówię, że my nie robimy takich założeń, a za to, na jakiej podstawie przekazuje się nam pewne informacje, nie odpowiadam. Myślę, że tym samym dochodzimy mniej więcej do porozumienia ;)

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
5 lutego 2019 o 17:29

@minus25: :O

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 7) | raportuj
5 lutego 2019 o 17:23

@MayaTheCat: Nie kumam o czym ty w ogóle piszesz. Tak, ludzie zgłaszają, że są wegetarianami czy weganami kilka dni wcześniej i to jest akurat wzorowe, bo im wcześniej o tym wiemy tym lepiej. Jak ktoś mi mówi "jestem wegetarianinem, czy możecie dla mnie przygotować alternatywne potrawy?", to co mam tu sobie nadinterpetować? Są też tacy, którzy po prostu wybierają wariant wegetariański dania głównego, a w ostatniej chwili zmieniają zdanie, żaden to problem i nic mi do tego. A że są sytuacje, że ktoś określający się jako wegetarianin decyduje się na kurczaka - no cóż, śmieszne może, piekielne nie, ale nie będę udawać, że takich sytuacji nie ma, żebyś się poczuła lepiej z tym, że masz rację.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 7) | raportuj
5 lutego 2019 o 17:18

@Samoyed: Ty tak na serio? Organizator zamówił menu 4-daniowe dla 40 osób, 1 zestaw miał być wegetariański, okazało się, że ma być wegański. To co, mamy powiedzieć, że kobieta ma zjeść kozi ser albo risotto, bo zostaliśmy źle poinformowani? Przystawka i zupa wegańska to nie problem, mamy nawet w karcie, ewentualnie może wyrzucić produkty mleczne. Jak się okazało i danie główne, choć było wyzwaniem to się dało wykombinować. To co, mieliśmy powiedzieć kobiecie, że każdy dostanie pełne menu, a ona tylko jedno danie. To, że byłaś w wielu restauracjach i na imprezach za miliony monet nie znaczy, że masz jakiekolwiek pojęcie o funkcjonowaniu gastronomii albo o tym, jak te miliony się zarabia. Tak jak napisałam - lepiej się postarać i zadowolić nawet największą marudę na takiej imprezie, niż powiedzieć "nie, bo nie" i pozostawiać u klienta niesmak, że jeden z gości był mocno niezadowolony. Bo wtedy on już u nas żadnej imprezy nie zorganizuje. Odradzi znajomym, partnerom biznesowym. Kolejna specjalistka od gastronomii, bo gdzieś tam przypadkiem bywa w restauracjach.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 10) | raportuj
5 lutego 2019 o 9:36

@MayaTheCat: Zakładam, że jeżeli ktoś specjalnie zgłasza kilka dni przez imprezą, że jest wegetarianinem lub weganinem i prosi o dostosowanie dań do jego diety, to chyba można powiedzieć, że jest zdeklarowany. Nie wiem, czy jesteś obiektem żartów w kuchni, jeżeli zwyczajnie prosisz o danie wegetariańskie, bez mówienia, że jesteś wegetarianką, to nie widzę tu powodu do śmiechu.

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 17) | raportuj
5 lutego 2019 o 1:37

@Samoyed: Kto powiedział, że spoza karty? Spoza wybranego menu, czyli z wybranego przez organizatora zestawu dań na ten wieczór. Kotlety jaglane, owszem, że nie mamy na zawołanie dla każdego, ale, o ile składniki są, to nasi kucharze potrafią zaimprowizować, ale to kucharze, a nie pracownicy produkcji w kantynie pracowniczej. Tak, właziliśmy w tyłek jednej idiotce, bo takie imprezy to kupa kasy, a sytuacja, w której jedna osoba nie dostaje nic do jedzenie albo samą sałatę, nawet jeśli to nie nasza wina, zostawia straszny niesmak, nawet jeśli wszystko inne było na tip top. Może też Cię zaskoczę, ale często w takich grupach mamy wegan, wegetarian, alergików, i tak, dla jednej czy dwóch osób nawet spontanicznie da się przygotować nowy zestaw dań , może bez cudów na kiju, ale da się. A do tej pory nikt nie robił wokół siebie takiego szumu, a zdarzały się sytuację, że zdeklarowany wegetarianin czy weganin zajadał się rybką czy świnką :)

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 13) | raportuj
19 grudnia 2018 o 11:23

@Brzeginka: "Musiałam dojechać na drugi koniec miasta na godzinę 6 rano, więc postanowiłam.zamówić taksówkę".

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 17) | raportuj
19 grudnia 2018 o 11:18

@Lobo86: tylko, że nikt jej o zdanie nie pytał, a po drugie po narzucać się z takimi tekstami osobie, której się w ogóle nie zna

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
12 grudnia 2018 o 12:18

Diler, który wylatuje za niepłacenie czynzzu? Chyba Ci trochę tego zielska opchnął, że takie bajki piszesz :) trochę wygląda na to, że to ty masz jakiś problem ze sobą I się do wszystkiego dowalasz I wyolbrzymiasz.

[historia]
Ocena: 22 (Głosów: 46) | raportuj
18 listopada 2018 o 13:07

@83anu: A ile było I jest takich sytuacji, gdzie kobieta zajmuje się domem I wychowaniem domu, a potem facetowi odbija I wymienia ją na młodszy model? Jak nie mają ślubu to może ją zostawić z niczym. Więc to raczej nie sposób na zdobycie korzyści majątkowych a zabezpieczenie.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 12) | raportuj
16 listopada 2018 o 13:30

Myślę, że po prostu czasem także i rodzic ma zły dzień i brak mu cierpliwości, aby zachwycać się "dziełami" dziecka, a może akurat w ten dzień prosiła Cię o zrobienie czegoś, czego nie zrobiłaś i fakt, że bawiłaś się wycinankami jeszcze bardziej ją zdenerwował? Piszesz, że mamę denerwowało rysowanie obrazków i inne "artystyczne" poczynania. Nie wiem, może widziała, że Ci to nie wychodzi i nie chciała Cię fałszywie zachęcać do rozwijania nieistniejącego talentu. Rodzice mają czasem dobre intencje, ale nie potrafią tego odpowiednio wytłumaczyć dziecku i tak niestety powstają negatywne wspomnienia z dzieciństwa. Ja jako dziecko też lubiłam wycinać, rysować, malować - jak to dziecko, ale w którymś momencie rodzice przestali się zachwycać moimi bohomazami, a wręcz dali mi do zrozumienia, że nie za bardzo mam talent plastyczny. Za to w liceum, gdy nauczycielka zwróciła mi uwagę, że mam talent do nauki języków obcych, porozmawiali ze mną na ten temat i zaproponowali wszelkie możliwe wsparcie w rozwoju w tym kierunku. Moim zdaniem, jeśli tak jak piszesz, Twoja matka jest dobrym rodzicem to naprawdę dziwię się, że rozpamiętujesz to, że nie zachwyciła się figurką z papieru. Ja naprawdę rzadko wspominam przykre rzeczy usłyszane od rodziców, bardzo ich kocham i szanuję i chociażby z tego powodu nie opisywałabym ich zachowania w negatywnym świetle przed obcymi ludźmi w internecie.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 3) | raportuj
15 listopada 2018 o 12:48

Jazda zgodnie z przepisami niestety nie jest remedium na wszystkie korki. We Wrocławiu jest ten problem, że powstaje mnóstwo nowych inwestycji budowlanych w częściach miasta, z których zwyczajnie nie da się lub jest bardzo trudno dojechać komunikacją miejską. Dzisiaj rano musiałam pojechać z Kuźnik na Jarnołtów. Stanie przed zamkniętym przejazdem kolejowym razy dwa - 20min. W drugą stronę - korek w stronę centrum. Na tej trasie jeżdżą bodajże 1-2 autobusy z częstotliwością co 30 min i one tez muszą stać w korkach. Ulica Kosmonautów od Leśnicy do Pilczyc, nitka tramwajowa niby jest i tramwaje jeżdżą dość często, ale mimo wszystko - spróbuj się wbić do tramwaju o 7 rano. Miasto musi szukać nowych rozwiązań komunikacyjnych, bo ani liczba aut ani ludzi nie spadnie, a będzie wzrastać.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
6 listopada 2018 o 16:00

Kiedyś połasiłam się na te chińskie cudeńka z aplikacji Wish. Cudów nie ma. Dostaje się to za co się płaci. Tanie ubramia, typowe bazarówy, które na żywo.odstraszają krzywymi szwami I kiepskiej jakości materiałem. Zegarki, lampki, inne sprzęty domowe po.kilku użyciach do wyrzucenia.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
25 października 2018 o 20:34

@kudlata111: swoje problemy rozwiązuj sama :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
25 października 2018 o 20:27

@singri: mi w pierwszych latach szkolnych babcia wciskała na siłę śniadania przed pójściem do szkoły. I co, I guano, byłam ospała I do dziś mi to zostałi, że jak zjem rano za wcześnie, nie czując głodu to kompletnie brakuje mi energii I towarzyszy mi uczucie ociężałości. Także, po pierwsze nie mierz wszystkich swoją miarą, po drugie skoro masz świadomość tego, że sama idealna nie jesteś, okaż trochę zrozumienia dla innych rodziców I daruj sobie teksty o znęcaniu się nad dziećmi.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 7) | raportuj
25 października 2018 o 19:49

No nie wiem, moźe zadzwoń po policję, bo ktoś nie jest tak idealnym rodzicem jak ty?

[historia]
Ocena: 12 (Głosów: 12) | raportuj
18 października 2018 o 17:46

Ostatnio moja mama odebrała wynajmowane mieszkanie w podobnym stanie od lokatorów. Dorobili się grzyba dosłownie wszędzie, w lodówce pleśń na ściankach, wszystko lepiło się od tłuszczu. Gdzieś w dość żywiołowej dyskusji przyznali, że okien to w sumie nie otwierali. Najbardziej przerażające, że była to rodzina z dwójką małych dzieci.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10113 114 następna »