Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

ejbisidii

Zamieszcza historie od: 13 stycznia 2014 - 17:18
Ostatnio: 12 września 2018 - 15:32
  • Historii na głównej: 14 z 18
  • Punktów za historie: 4121
  • Komentarzy: 182
  • Punktów za komentarze: 777
 
[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
6 września 2018 o 2:11

@Aksal: W sumie podoba sytuacja: Ograniczenie 100km/h, nagle znak 70km/h, a za znakiem skrzyżowanie. Ile procent kierowców wie, że skrzyżowanie odwołuje ograniczenie?

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 13) | raportuj
26 sierpnia 2018 o 21:57

Ehh... Sosnowiec... :')

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
23 sierpnia 2018 o 18:12

@cassis: Poza tym, mamy płotek kiedyś był, ale egzaminu nie zdał.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 23 sierpnia 2018 o 18:12

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
23 sierpnia 2018 o 17:56

@cassis: Pisałam wyżej.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 6) | raportuj
23 sierpnia 2018 o 13:37

@Michail: Nie. Tak jak piszę, tam chodziło o pewne zawirowanie prawne. Sąsiad to był cwany lis. Poprosił babcię o kilka m^2 ziemi, bo mu brakowało do "czegoś tam". Babcia te parę metrów mu oddała (okres, gdy ziemia szła za grosze, a stosunki z sąsiadem były przyjacielskie). Sąsiad ten ofiarowany kawałek i część swojej ziemi sprzedał spółdzielni. Wycofanie zgody też by nie pomogło, gdyż: 1. Oznaczałoby to przesunięcie płotu o 1.5 m na długości około 80 m. (kosztowne) 2. Ścieżka jest na tyle szeroka, że i my, i sąsiad zbudowaliśmy garaże, do których wjazd prowadzi przez ścieżkę. Zwężenie jej uniemożliwi przejazd samochodów.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 23 sierpnia 2018 o 13:38

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
22 sierpnia 2018 o 17:00

W Wiedniu spotkałam się z sytuacją, kiedy babka robiła kupę i siku na środku stacji metra...

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 22 sierpnia 2018 o 17:00

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 17) | raportuj
20 sierpnia 2018 o 10:37

Do kawiarni, w której pracowałam, przyszła raz klientka z laptopem, zamówiła wodę, usiadła przy stoliku dla 4 osób i rozmawiała przez Skype'a dobre 5 godzin. Na początku rozmawiała bez słuchawek. Wówczas zaczęli się skarżyć inni goście. Potem przyszła do nas, że za głośno gra muzyka. Potem nakrzyczała na innych gości, że za głośno rozmawiają. Koniec końców urządziła sobie piknik z własnym prowiantem. Pani została przez nas wyproszona. Nie żałuję.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 20 sierpnia 2018 o 10:38

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
12 lipca 2018 o 15:17

Pi****olenie o Szopenie. Autorze, nie masz zielonego pojęcia o rekrutacji do szkół średnich I liczbie miejsc w klasach. Swoje teorie zostaw dla siebie.

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 16) | raportuj
25 czerwca 2018 o 18:16

@szczerbus9: Po moim bydlaku pół ogrodu było "spalone". Teraz ma jeden suchy krzewik, pod którym nauczyłam go sikac i ogród odżył.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 25 czerwca 2018 o 18:16

[historia]
Ocena: 22 (Głosów: 22) | raportuj
25 czerwca 2018 o 16:03

Nie umiem sobie wyobrazić tego budynku...

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 3) | raportuj
13 czerwca 2018 o 19:48

Spoko. "Idem włanczyć światło, bo mój kolega przyszł".

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 10) | raportuj
13 czerwca 2018 o 19:38

@FlyingLotus: Uwierz mi, dziewczyna jest naprawdę średnio kumata. Przesłanki są, nawet dwie: 1. Skala niewiedzy studentki na przykładzie anatomicznym: jeżeli ktoś na zajęciach nie potrafi rozróżnić, jak wygląda trzustka, a jak śledziona (nie mówiąc o unerwieniu, unaczynieniu itp.), to dla mnie jest to szczyt. 2. Jeżeli ktoś skończy test, który zawiera 100 pytań w niecałe 60 min, to "przerobienie" jednego pytania zajmuje 30s. I jest to 30 sekund na przeczytanie 3-4 linijek tekstu, zastanowienie się, dopasowanie odpowiedzi (1 lub kilku z 5 możliwych) i zakolorowanie odpowiedniego kwadratu. Niewykonalne.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 8) | raportuj
13 czerwca 2018 o 19:32

@Morog: O co mam być zazdrosna? O oszustwo? Nie, dzięki...

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 9) | raportuj
13 czerwca 2018 o 14:29

@rodzynek2: Wolałabym nie pisać, bo łatwo "skojarzyć" tą historię.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
13 czerwca 2018 o 14:15

@MyCha: XDD Serio? Może warto używać wyrażeń poprawnych?

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 4) | raportuj
10 czerwca 2018 o 21:38

@googlewhack: Gdzie napisałam, że nie rozumiem co to znaczy "jest obrzydliwie gorąco"? Kawę można ostudzić i wypić. Też jest dobra. Skąd miałam wiedzieć, że mieszkasz w akademiku? Ja też studiuję i kompoty wożę z domu. No właśnie, mieszkasz w akademiku. Nie masz kogo poprosić o pomoc?

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 10 czerwca 2018 o 21:39

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
10 czerwca 2018 o 21:33

Jeżeli do herbatę zaparzysz z kilku torebek, dobrze zmrozisz, dodasz soku lub cytryny, to będzie naprawdę dobra. Wiem, bo też miałam taki problem z wodą

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 6) | raportuj
10 czerwca 2018 o 21:31

@Sharp_one: Nie. To autorka robi na siłę problemy. Mieć na 1,5 dnia 3 litry wody w upały? Ktoś tu chyba jest niezaradny. I nie wiem, co mają do tego mentalni niewolnicy. Trzeba mieć tylko zdrowy rozsądek.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 10 czerwca 2018 o 21:34

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 14) | raportuj
10 czerwca 2018 o 20:53

Ja pierdziele, problemy pierwszego świata. 1. Dzbanek z filtrem 2. Woda przygotowana 3. Herbata mrożona 4. Kawa 5. Kompot

[historia]
Ocena: 24 (Głosów: 24) | raportuj
8 czerwca 2018 o 10:45

To jako kierowca powiem: tych rowerów NAPRAWDĘ nie widać! Szczególnie kiedy jedzie się wyższym autem.

[historia]
Ocena: 51 (Głosów: 53) | raportuj
6 czerwca 2018 o 9:04

Oczywiście, że budowlańcy. Za swoje postępowanie trzeba płacić konsekwencjami. A gdyby ktoś pod wpływem alkoholu czegoś niedopatrzył i w konsekwencji inna osoba straciłaby życie?

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 6 czerwca 2018 o 9:05

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
5 maja 2018 o 14:38

"Duże problemy ze zdrowiem, ale nic poważnego" To jak w końcu? Duże problemy czy mało poważne?

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 następna »