Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

helgenn

Zamieszcza historie od: 7 grudnia 2017 - 16:40
Ostatnio: 30 listopada 2022 - 13:09
  • Historii na głównej: 7 z 7
  • Punktów za historie: 666
  • Komentarzy: 262
  • Punktów za komentarze: 1887
 
[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
30 listopada 2022 o 13:09

W rzeczywistosci nie znam zadnego rodzica, ktory by tak bardzo olewal dzikie zachowanie dziecka. Jesli moje dzieci z jakiegos powodu sie dra to mnie to tak samo, jak nie bardziej w*urwia jak wszystkich dookola i jednak staram sie cos z tym zrobic albo wyjsc. Nie znam nikogo na zywo, kto by sie zachwycal swoim dracym ryja bombelkiem, to zawsze sa jakies mityczne madki z internetow. Tyle sie o tym naczytalam, ze nawet sie troche balam wychodzic na spacery, zeby mi dzieci mi nawet nie pisnely, bo to przeciez wszystkim przeszkadzam. Mam kilkoro znajomych, ktorzy dzieci nie lubia, szanuje to, jak nas jednak niektorzy odwiedzili to byli zdziwieni, ze dzieci zajmuja sie raczej cicho klockami, a nie piszcza im do ucha.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
26 listopada 2022 o 21:54

@digi51: bo niestety dzisiaj wszystko z tej samej taśmy produkcyjnej :( oglądamy ostatnio z mężem sporo filmów z lat 90., Widać ogromną przepaść jak wtedy wyglądały 20-letnie aktorki, świeżo i naturalnie, a Pamela szokowała sztucznym biustem. Dziś już młodziutkie dziewczyny są po zabiegach medycyny estetycznej, często nieudanych, które z czasem zamieniają je w karykatury

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
26 listopada 2022 o 20:32

@helgenn: "czonka" miało być

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
26 listopada 2022 o 20:04

Coś mi się rzuciło w oczy podczas czytania tekstu: z opisu koleżanki wyglądały niczym muzy z mitów greckich, a przynajmniej podkreślasz ich najlepsze cechy a siebie określasz jako "szarą mysz". Nie wierzę, żebyś jakoś specjalnie odstawała od tej grupy, więcej optymizmu;)

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
26 listopada 2022 o 20:01

@digi51: zaczyna się na "Pie" a kończy na "onka".

[historia]
Ocena: 10 (Głosów: 10) | raportuj
26 listopada 2022 o 19:59

@digi51: mam stanowisko starszego specjalisty w pewnej dziedzinie, kiedyś usłyszałam od znajomej nauczycielki, że moja praca polega na "pisaniu maili i dzwonieniu po ludziach". Zasadniczo może to i prawda w pewnym sensie, ale widać było, że próbowała mi tym dokopać a siebie dowartościować.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
26 listopada 2022 o 11:20

Jest taka jedna pani makijażystka-celebrytka. Wszystkich maluje tak samo, właściwie na swój obraz i podobieństwo. Może to były jej początki?

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 13) | raportuj
23 listopada 2022 o 20:59

Zdecydowanie to nie jest normą, żeby wyrzucać rzeczy gości... Przypomniało mi się jak kiedyś byłam zaproszona z pracy na pewne targi u dostawcy; może nie było tam tłumów, ale jednak sporo osób się przewinęło. Po kilku dniach dostawca napisal mi, że znaleźli zielony żakiecik i podejrzewają, że mógł być mój. Do dziś się zastanawiam jak wyglądała ich droga dedukcji, bo odgadli dobrze.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
22 listopada 2022 o 20:08

@Samuela68: Tu musze kilka rzeczy sprostowac, poniewaz wlasciwie ta historia miala juz dawno swoj koniec: - w wypadku pobierania funduszu alimentacyjnego, alimenciarz jest dluznikiem wobec panstwa do kwoty wysokosci funduszu; jesli komornik odzyska srodki to w pierwszej kolejnosci splacany jest dlug z funduszu a w drugiej dziecko; - zeznania skladalam tylko raz, musialam tez podpisywac wniosek o egzekucje u komornika. Ja rozumiem, ze trzeba sprawdzic, czy moja mama nie chce oskubac ojca, ktory np. wszystko mi oplaca, ale tak jak ktos wyzej wspominal, przesluchanie wygladalo jakbym byla co najmniej czlonkiem gangu. Nawet na poczatku myslalam, ze przydzieli mi kobiete, bo bedzie bardziej empatyczna. A jesli chodzi o swego rodzaju happy end. Ni z tego ni z owego po 10 lat od tego wydarzenia odezwal sie kormonik, ze udalo sie zlicytowac majatek ojca i odzyskalam pieniadze,z odsetkami. Sama juz dobrze wtedy zarabialam, wiec uznalam, ze calosc tej sumy przeznacze na terapie, chociaz tyle ojciec byl mi winien ;)

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
20 listopada 2022 o 14:44

@Armagedon: nie pamiętam dokładnie co było powodem, chyba to, że wcześniej egzekucja komornicza była wobec mojej mamy a miała być wobec mnie (ale nie dam sobie głowy uciąć, to było 20 lat temu...). Jeśli chodzi o alimenty pod stołem to moja koleżanka na studiach miała zasądzone 100 złotych alimentów a ojciec oprócz tego praktycznie wszystko jej opłacał. Oficjalnie miała niski przychód na członka rodziny i łapała się na wszystkie stypendia socjalne. Ale potwierdzam, że ojciec miał więcej długów, a oficjalny dochód przepisany na kogoś innego.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
20 listopada 2022 o 14:37

@digi51: nie wiem jakie jest teraz prawo, ale wtedy fundusz alimentacyjny, a tym bardziej socjale, przysługiwał tylko do jakiegoś określonego progu dochodu na osobę. Jeśli pojawił się w rodzinie dodatkowy dochód to te progi się automatycznie zmieniały.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 20 listopada 2022 o 14:38

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
20 listopada 2022 o 13:26

@pasjonatpl: to nie tak, obydwoje musieliśmy się stawić na zeznaniach, adres to nawet ja miałam w pismach od komornika. To było jedno z pytań, które miało na celu udowodnienie, że jednak z ojcem mam kontakt.

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 11) | raportuj
20 listopada 2022 o 6:34

@Fahren: myślę, że chodzi o to, że w takim wypadku obydwoje oszukują system, nie tylko kobieta. W historii po prostu odnosiłam się do sytuacji mojej mamy porównując do pań, które żyją z partnerem, albo mają śmiesznie niskie alimenty a resztę pod stołem, żeby korzystać z dodatkowych świadczeń.

[historia]
Ocena: 24 (Głosów: 24) | raportuj
19 listopada 2022 o 22:14

Ech, a może to przez koleżanki, które chodzą na zwolnienia bez powodu sprawiają, że inne kobiety wyglądaja źle w oczach przełożonego na rekrutacji? Jak pracowałam do siódmego miesiąca i mówiłam, że się dobrze czuję to słyszałam, żem frajer. Część koleżanek wprost przyznało, że brały L4, bo im się nie chciało robić i mi też polecają.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 3) | raportuj
14 listopada 2022 o 14:09

Ja zawsze zawyżam trochę cenę, bo mało kto nie chce urwać 5 złotych, niezależnie od tego ile coś kosztuje. Jeśli ktoś proponuje cenę z kosmosu to odpisuję, że ogłoszenie dopiero wystawione, więc najpierw zobaczę czy ktoś inny chce kupić za pełną cenę. Wtedy albo ktoś się wycofuje albo kupuje od ręki za pierwotną cenę (jeśli np. wie, że rzecz na pewno szybko pójdzie)

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 18) | raportuj
11 listopada 2022 o 20:59

Korzystam z takiego pakietu od 10 lat i można zauważyć ogromny spadek jakości. Po pierwsze dziś to już nic nadzwyczajnego, rutynowa usługa jak każda inna, niemal każda większa firma ma do tego dostęp Po drugie podejrzewam, że lekarze są tam po prostu słabo opłacani, panuje sporą rotacja.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
9 listopada 2022 o 13:18

Sprzedaję coś czasem online, więc wszystkie kartony z zamówieniem rozklejam, składam na płasko i używam ponownie. Mała rzecz, ale mam jakieś tam poczucie, że na coś się jeszcze przydało

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
6 listopada 2022 o 20:19

Ciekawe ile z tego Dimitri zarobił... Jak dla mnie brakuje w historii złotego środka (dla mnie to na przykład iCar, jakość taxi a ceny przyzwoite). Taxi z postoju pod dworcem zawsze będzie drogie. A z uberem mam bardzo nieprzyjemne doświadczenia, np. kierowcę-rajdowca, który gnał setkę na czerwonym świetle (oczywiście zgłosiłam to do ubera, ale jakby się wtedy coś stało to tyle z mojego zgłoszenia). Albo tacy, którzy kompletnie nie znają miasta, w aplikacji ma być po 5 minutach a wykręca już od 15 na pobliskim rondzie, bo nie może trafić w dobry zjazd (jeśli odwołam po takim czasie to wtedy place chyba dyszkę)

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
5 listopada 2022 o 20:45

Swego czasu (czyli przed pandemią) dużo latałam służbowo, głównie Lufthansą. Do dziś pamiętam trzech buraków z Polski w rzędzie przede mną. Chyba byli z jakiejś małej firmy i dorwali się do kontraktu zagranicznego. Panowie w garniturach, którym stewardessa podawała jedzenie z uśmiechem na ustach rechotali na cały głos po polsku "typowa Niemra, ani ładna, ani młoda, przykład jak nie powinna wyglądać kobieta".

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 3) | raportuj
3 listopada 2022 o 9:38

@Millianar5: myślę, że takie reakcje wynikają z tego, że pierwsza połowa historii nie dotyczy samej cioci, tylko opis tego, dlaczego autor i małżonka dzieci nie lubią. Można było napisać tylko o tym, że myślą o adopcji i poinformowali najbliższą rodzinę.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 10) | raportuj
2 listopada 2022 o 23:24

@Satsu: bardzo rzadko oceniam tu czyjekolwiek wybory, ale tutaj temat jest po prostu zbyt poważny. Wychowanie dziecka jest ogólnie ku*ewsko trudne. Na pewno nie jest tak, że te pierwsze lata są trudne a później jest bezproblemowo,po prostu skala problemów się zmienia.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 7) | raportuj
2 listopada 2022 o 22:29

@cutehulhu: wiele osób myśli, że jest jak na filmach, gdzie rodzice giną tragicznie w wypadku a dzieci trafiają do adopcji. Takie dzieci zwykle adoptuje najbliższa rodzina. Miałam wolontariat w domu dziecka, niemal do wszystkich dzieci przychodzili rodzice, o ile byli trzeźwi. Dodatkowo mącili dzieciom w głowach (np. nastawiali przeciwko opiekunom). Druga sprawa to jeśli ktoś świadomie podejmuje decyzję, że dzieci nie są dla niego to bardzo to szanuję. Ale na pewno nie jest tak, że po magicznej barierze iluś tam lat nie ma z nimi żadnych problemów, jak to już ktoś stwierdził wyzej- to nie supermarket, żeby sobie wybrać odpowiedni model. Nie jestem przeciwniczką adopcji, ale nie przekonuje mnie motywacja. 5-latka po traumach może się wybudzać co noc przez koszmary, więc zakładanie jak będzie z dzieckiem w określonym wieku jest co najmniej ryzykowne.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 11) | raportuj
29 października 2022 o 17:30

W pierwszej kolejności pomyślałam, że masz pretensje, że nikt ci miejsca nie ustępuje gdy jedziesz z jakimś zwierzęciem. Po ponownym przeczytaniu historii domyślam się, że jesteś ojcem z dzieckiem i nikt nie ustępuje ci miejsca. Ani razu mi się nie zdarzyło, żeby ktoś mi ustąpił miejsca w ciąży, ale często też z wózkiem. W ciąży rozumiem - mogę być tylko gruba, po co ryzykować blamaż; zresztą gdybym się źle czuła to bym o miejsce poprosiła. Z wózkiem sprawa o tyle prosta, że stoję tylko i wyłącznie w wyznaczonym do tego miejscu a i tak często muszę prosić, żeby osoby tam wcześniej stojące je udostępniły. Kiedyś jakiś pan uparcie wcisnął się w kat i przez 15 minut pokracznie stał mi zgięty w pół nad wózkiem (w tramwaju tłoku nie było, po prostu upatrzył sobie to miejsce)

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 9) | raportuj
29 października 2022 o 13:36

Współczuję komentarzy. Mnie bolało, że z karmieniem nie wyszło, bo się tyle osluchalam, że to niemożliwe, żeby nie mieć pokarmu. Dopóki dziecko kuzynki nie wylądowało w szpitalu z odwodnienia, bo za punkt honoru uznała, że nie poda mleka modyfikowanego.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 7) | raportuj
27 października 2022 o 1:24

@ninquelote: mnie już tam dawno nie ma, więc to już nie mój problem. Ale pamiętam za to, że zawsze mieliśmy ogromne szczęście do stażystów, inteligentni i zaangażowani; często lepiej wykonywali pracę niż znudzeni życiem pracownicy z dużym doświadczeniem.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 następna »