Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

jatonieja

Zamieszcza historie od: 10 lipca 2019 - 20:46
Ostatnio: 5 grudnia 2019 - 10:14
  • Historii na głównej: 7 z 9
  • Punktów za historie: 1547
  • Komentarzy: 55
  • Punktów za komentarze: -120
 
poczekalnia

#85666

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Cześć, jak co roku pod koniec roku w jednej z firm, z którą mam podpisane kontrakty ma kontrolę z firmy matki (USA) odbywa się kontrola finansowa. Przyjechał znajomek, taki z maila i videokonferencji ale zawsze mieliśmy dobry kontakt to po pracy idziemy na miasto. Trójmiasto piękne więc łazimy sobie i tu nagle, salon VW, a to wchodzimy, kolega w USAju zawsze VW bo rodzice jeździli Beatlem i ogórem bo to akurat pokolenie dzieci kwiatów... no to dawaj doradcę sprzedażowego/handlowca, jak tam ich nazywają.

Zaznaczam, nie zawracaliśmy mu gitary, twardo powiedzieliśmy, że chcemy porównać ceny konkretnego modelu bo Amerykanin akurat zamówił sobie u siebie w NY i tak się zastanawia ile to u nas kosztuje bo pewnie tańsze i to sporo... tak.... no więc.

Patrząc na pewne różnice, np. w stanach zamówił koła 19, u nas były dostępne 18",
oczywiście w "R" na przodzie, 2.0 benzynka, DSG... części wspólne, pełna skóra, 4 strefy klimy, grzanie dupy - pełna opcja łącznie z remote start. I nawet jak doliczył placement fee w USA to różnica wyszła... 65 000 PLN (brutto) na korzyść USA. Przyjmując pewne zaokrąglenia i zakładając różnice w tym samym roku modelowym i pewne oczywiste różnice wynikające ze specyfiki rynku... gdyby to nawet było 40000 PLN.

Człowiek z salonu wyszedł w ciężkim szoku. A ja, nie wiedziałem szczerze co mam mu powiedzieć....... Oczywiście nikt tu nie ma pretensji do marki, taka polityka firmy.

jeszcze tylko kilka miesięcy... :D

zagranica salon samochodowy.

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 28 (64)

1