Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

kerownik

Zamieszcza historie od: 12 listopada 2014 - 21:34
Ostatnio: 25 listopada 2025 - 14:55
  • Historii na głównej: 34 z 44
  • Punktów za historie: 10915
  • Komentarzy: 286
  • Punktów za komentarze: 1644
 
Komentarz poniżej poziomu pokaż
Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 6) | raportuj
20 lutego 2015 o 16:04

@spirit: "nikt normalny z zawodowych" ... a jeśli oni również mieli C ?... Kilka lat później zlikwidowano tam warty, a służbę przejęła firma ochroniarska przysyłając drużynę emerytów z grupami inwalidzkimi. Możesz nie kupować, ale w wojsku logika nie zawsze stała na piedestale. Pozdrawiam.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 12) | raportuj
17 lutego 2015 o 18:58

@Ferian: Widocznie służyłeś w idealnej jednostce. Napisz jeszcze, że trepy tam były normalne, jedzenie wyśmienite, a przepustki na każde życzenie. Opisuję fakty, z którymi zetknąłem się osobiście. Nie potrafię zgadywać jak było w Twojej jednostce. Ty - jak widzę nie musisz zgadywać jak było w mojej. Ty wiesz ! Pozostaje mi tylko pogratulować ! Pozdrawiam

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 11) | raportuj
17 lutego 2015 o 0:04

@Ferian: Co Ty wiesz o wojsku synku ?

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 19) | raportuj
10 lutego 2015 o 16:45

@miczulin: "ktos nie radził sobie z bronią na pierwszym strzelaniu, ten już o warcie mógł zapomnieć". A Twoim zdaniem który z opisanych orłów spełniał ten warunek? Według mnie obaj radzili sobie całkiem nieźle.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 18) | raportuj
10 lutego 2015 o 14:18

@miczulin: Masz rację co do pierwszego i nie było to żadną tajemnicą dla nikogo. Każdy na warcie bawił się bronią. A jeśli chodzi o Twoje zdziwienie odsyłam do komentarzy z mojej pierwszej historii o wojsku. Kilka osób potwierdza spotkanie osób, którym nikt rozsądny nie dałby broni. http://piekielni.pl/64441#comments

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 14) | raportuj
8 lutego 2015 o 19:16

Może Cię nie lubi za kąśliwe komentarze na piekielnych ? :-) Pozdrawiam

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 9) | raportuj
30 stycznia 2015 o 14:43

@butterice: Zamieszczone historie są właśnie cząstką mojego życia. W każdej z nich brałem udział osobiście. Zwróć uwagę, że nie oceniam moich bohaterów pozostawiając to czytelnikom. Dziękuję za próbę udzielenia dobrej rady, ale nie prosiłem o nią. Jeśli nie masz nic do powiedzenia o historii to proszę wstrzymaj się przed psychoanalizą autora, o którym nie wiesz nic. Pozdrawiam

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 8) | raportuj
30 stycznia 2015 o 0:05

@fishy222: Skomentowała osoba, która ma :Historii na głównej: 0 z 0 Punktów za historie: 0 Komentarzy: 23 Punktów za komentarze: -7 Czysty hejt.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 9) | raportuj
29 stycznia 2015 o 20:50

@fishy222: Przeczytałem dwa razy, żeby uniknąć pomyłki: "uderza w kogoś i jest to piekielne" kontra "Nie widzę nic piekielnego w opisanym przez autora zachowaniu". Eeee... Pani już podziękujemy.

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 19) | raportuj
29 stycznia 2015 o 18:19

@Alinoe: Świetne wieści! Tak trzymać! Przynajmniej masz czas żeby na spokojnie coś znaleźć. Powodzenia.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 15) | raportuj
29 stycznia 2015 o 13:09

@fishy222: Obsmarowywanie anonimowej osoby... Hmmm... Robi się coraz ciekawiej. Zabrnęłaś już w karkołomne miejsce. Najpierw nie jest piekielnie bo nie dotyczy mnie, a po chwili już jest bo ja to sprawiłem. Chyba Ci się argumenty zapętliły. A skoro ja jestem piekielny to z dziką rozkoszą poczytam o sobie na głównej. Literaci - do piór !! ;-)

[historia]
Ocena: 9 (Głosów: 21) | raportuj
29 stycznia 2015 o 11:57

@fishy222: "Bo inaczej to tylko subiektywna ocena." Dokładnie. I o co chodzi??? "Piekielność zaczyna się, gdy czyjeś zachowanie w jakiś sposób uderza w Ciebie." Obowiązkowo? Serio? Czyli jeśli jestem tylko obserwatorem to dane zdarzenie automatycznie zmienia definicję? A to ciekawostka.

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 22) | raportuj
29 stycznia 2015 o 10:06

@fishy222: Tytuł portalu brzmi "piekielni", a nie "problematyczni". Nie mam żadnego problemu, po prostu opisałem sytuację, w której występują niecodzienne wydarzenia. Ot i wszystko.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 14) | raportuj
29 stycznia 2015 o 1:05

@PiekielnyDiablik: Opisuję co widziałem. Zostaniesz szefem zarządzisz po swojemu. Koszty być może skomentuję w kolejnej historii. To nie było moje ostatnie słowo.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 17) | raportuj
28 stycznia 2015 o 23:51

@PiekielnyDiablik: Płaci za to Derektor - kolega męża Paulinki. Swoją drogą wyleciała z hukiem za brak kompetencji, ale dopiero po 12 miesiącach.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 25) | raportuj
28 stycznia 2015 o 23:44

@Agness92: Tia, jasne. Od kiedy to zakładnicy mają wpływ na przebieg starcia? ;-)

[historia]
Ocena: 23 (Głosów: 27) | raportuj
28 stycznia 2015 o 23:41

@kayetanna: Odpowiedź jest prosta: Paulinka była żoną kolegi szefa. Czy dalszy proces warunków rekrutacji jest oczywisty? ;-)

[historia]
Ocena: 21 (Głosów: 29) | raportuj
27 stycznia 2015 o 11:21

@KoparkaApokalipsy: Twoja ocena jest trochę przesadzona i napisana z innej perspektywy. Spieszę wyjaśnić. 1. Klemens nie był upośledzony. Występowały u niego pewne ograniczenia - tak bym to nazwał. 2. Jak trafił do wojska? A może stawił się na ochotnika? 3. Nabijaliśmy się - owszem, często razem z nim. I cząstkę tego opisałem, ale zawarłem również informację, że był z niego dobry kolega. Z naszej strony nie spotykał się z wiecznym ostracyzmem, a wręcz przeciwnie. Wspieraliśmy się nawzajem. Nie znasz tego środowiska, bo nie odbyłaś 2-letniej służby. Przed następnym komentarzem proszę zastanów się dobrze, czy powinnaś się wypowiadać bez znajomości tematu. Twój punkt widzenia ma się nijak do klimatu historii.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
26 stycznia 2015 o 16:31

@butelka: Nie mów hop póki siup ;-) A tak a'propos: od ilu osób zakłada się fanclub? ;-)

[historia]
Ocena: 8 (Głosów: 10) | raportuj
26 stycznia 2015 o 15:57

@Draco: Opisałem to co widziałem osobiście. Nie potrafię odnieść się do Twoich - słusznych zresztą - wątpliwości: jak było, co myśleli, jak sobie z tym radzili tam gdzie mnie nie było. Nawet nie będę z tym polemizował. Przypomniałeś mi natomiast historię, jak dwóch wartowników do siebie strzelało. Pewnie wkrótce ją tu umieszczę.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 9) | raportuj
26 stycznia 2015 o 13:18

@Draco: Na 120 rekrutów było kilku z podobnymi wątpliwościami. Był n.p. kolega w okularach z tak grubymi szkłami, że bez nich nie mógł funkcjonować lub inny nadmiernie otyły. Nie było dla nikogo taryfy ulgowej. Doktryna Układu Warszawskiego stawiała na ilość :-).

[historia]
Ocena: 11 (Głosów: 13) | raportuj
26 stycznia 2015 o 9:04

@Massai: To wrzucaj co smakowitsze. Ze sprzętem u mnie było podobnie. Miałem na stanie 2 pojazdy, ale żaden nie był w pełni kompletny. Metodą wojskową wszelkie wizytacje przechodziłem wzorowo ;-).

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 następna »