Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

kerownik

Zamieszcza historie od: 12 listopada 2014 - 21:34
Ostatnio: 18 października 2021 - 14:00
  • Historii na głównej: 17 z 27
  • Punktów za historie: 8830
  • Komentarzy: 172
  • Punktów za komentarze: 1253
 
[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 21) | raportuj
1 czerwca 2015 o 17:33

Spotkałem się z taką samą sytuacją w mojej rodzinie. We wczesnych latach 50-tych moja babcia oddała najstarszą córkę na wychowanie "znajomej" do miasta odległego o 250 km, czyli wówczas bardzo daleko. Moja mama kolejna w starszeństwie w wieku 6 lat trafiła do domu dziecka. Przy babci zostało dwóch synów i ukochana najmłodsza córeczka. Po ukończeniu 18 lat moja mama poszukiwała starszej siostry przez długie lata. Po odnalezieniu bardzo się obie uradowały. Babcia pytana o przyczyny swego postępowania nigdy nie potrafiła sensownie tego uzasadnić. Jak ich potraktował los? Najstarsza ciocia ma świetną wielodzietną i wielownuczną obecnie rodzinę. Moja mama całkiem zgrabnie poukładała sobie życie i jest szczęśliwa. Ukochana córeczka okazała się nieudacznikiem życiowym przekazując to w genach swojej dwójce dzieci. Synowie mają całkiem niezłe warunki życiowe, ale nie omieszkiwali odwiedzić swej matki codziennie na obiad i pobieranie kieszonkowego z jej renciny przez ostatnie 20 lat. Komu babcia zapisała swoje mieszkanie? Córce jednego z synów w zamian za dożywotnią opiekę co się oczywiście nie ziściło. Kto dbał o babcię w jej ostatnich miesiącach życia? Moja mama.

Zmodyfikowano 1 raz Ostatnia modyfikacja: 1 czerwca 2015 o 17:35

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 41) | raportuj
10 kwietnia 2015 o 13:22

Natasza Z Twojej pierwszej historii wywnioskowałem, że nie czujesz się przymusowo obciążona taką gromadką i rozsądnie sobie z tym radzisz. Moje szczere gratulacje - tak trzymaj. Nie zwracaj uwagi na opinie malkontentów. Większość z nich to zwykłe trolle. Zwłaszcza na tym portalu niestety.

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 6) | raportuj
3 kwietnia 2015 o 8:36

Good job! Tak trzymaj.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 13) | raportuj
2 kwietnia 2015 o 12:20

Spróbuję Ci odpowiedzieć: dlatego, żeby sortownie miały sensowny przerób. Informacja z pierwszej ręki od kolegi-kierownika takiej sortowni. W mojej okolicy różnica w kosztach śmieci sortowanych/niesortowanych wynosi 50 groszy. Dlatego my się tym nie zajmujemy, a sortownia ma co robić. Jeśli inna sortownia odbiera odpady wstępnie posortowane przez mieszkańca i tak musi przepuścić je przez linię zatrudniając taką samą ilość pracowników i zużywając tą samą ilość energii. Przed reformą byłem również zbulwersowany jak zauważyłem, że pojemniki z różnymi odpadami zbierali na jedną przyczepę przy okazji je mieszając.

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 5) | raportuj
28 marca 2015 o 11:47

@NobbyNobbs: Potwierdzam. Po zatwierdzeniu kolejnej umowy telefonicznie przyszedł mi rachunek za niewymienione przez konsultanta usługi. Odwołałem się podając datę i godzinę rozmowy. Przysłali przeprosiny i korektę faktury. Od dawna w takich sytuacjach staram się zapamiętać jak najwięcej istotnych szczegółów lub nawet robię notatki. Jeśli coś jest niejasne proszę o czas do namysłu i ponowny kontakt kolejnego dnia. Zadzwonią - to jest w ich interesie.

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 17) | raportuj
28 marca 2015 o 7:47

@mesing: Stwierdzenie w stylu "gdybym wiedział, że upadnę to bym sie położył". Teraz po fakcie możesz grać wielkiego mędrca. Skoro jesteś tak przewidujący dlaczego nie podpowiedziałeś rozwiązania "ejci" zanim poszła pierwszy raz do salonu ?

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 11) | raportuj
24 marca 2015 o 12:46

@Nyord: Miałem wiele podobnych propozycji jako strona kupująca. Cena nigdy nie była jedynym kryterium. W stosunku do nowego oferenta stawiałem jasne warunki: zapewnij mi wyraźnie lepsze warunki kompleksowej obsługi (oprócz ceny - jakość, czas reakcji, gwarancja, zwroty itd) od dotychczasowego oferenta to być może skorzystam z partii próbnej. Bardzo rzadko ktoś potrafił przebić dobrze wypracowane metody, a jeśli już to było z korzyścią dla firmy i dla mnie - miałem łatwiejszą robotę. Nyord - good job!

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
8 marca 2015 o 10:31

@InYourFace: Moja odpowiedź była skierowana do Coxa a nie do Ciebie co bardzo wyraźnie widać powyżej. Zalecam coś na zbicie ciśnienia :-). Pozdrawiam

Komentarz poniżej poziomu pokaż
Komentarz poniżej poziomu pokaż
Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 6) | raportuj
20 lutego 2015 o 16:04

@spirit: "nikt normalny z zawodowych" ... a jeśli oni również mieli C ?... Kilka lat później zlikwidowano tam warty, a służbę przejęła firma ochroniarska przysyłając drużynę emerytów z grupami inwalidzkimi. Możesz nie kupować, ale w wojsku logika nie zawsze stała na piedestale. Pozdrawiam.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 11) | raportuj
17 lutego 2015 o 18:58

@Ferian: Widocznie służyłeś w idealnej jednostce. Napisz jeszcze, że trepy tam były normalne, jedzenie wyśmienite, a przepustki na każde życzenie. Opisuję fakty, z którymi zetknąłem się osobiście. Nie potrafię zgadywać jak było w Twojej jednostce. Ty - jak widzę nie musisz zgadywać jak było w mojej. Ty wiesz ! Pozostaje mi tylko pogratulować ! Pozdrawiam

[historia]
Ocena: -4 (Głosów: 10) | raportuj
17 lutego 2015 o 0:04

@Ferian: Co Ty wiesz o wojsku synku ?

[historia]
Ocena: 13 (Głosów: 19) | raportuj
10 lutego 2015 o 16:45

@miczulin: "ktos nie radził sobie z bronią na pierwszym strzelaniu, ten już o warcie mógł zapomnieć". A Twoim zdaniem który z opisanych orłów spełniał ten warunek? Według mnie obaj radzili sobie całkiem nieźle.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 18) | raportuj
10 lutego 2015 o 14:18

@miczulin: Masz rację co do pierwszego i nie było to żadną tajemnicą dla nikogo. Każdy na warcie bawił się bronią. A jeśli chodzi o Twoje zdziwienie odsyłam do komentarzy z mojej pierwszej historii o wojsku. Kilka osób potwierdza spotkanie osób, którym nikt rozsądny nie dałby broni. http://piekielni.pl/64441#comments

[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 14) | raportuj
8 lutego 2015 o 19:16

Może Cię nie lubi za kąśliwe komentarze na piekielnych ? :-) Pozdrawiam

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 4 (Głosów: 8) | raportuj
30 stycznia 2015 o 14:43

@butterice: Zamieszczone historie są właśnie cząstką mojego życia. W każdej z nich brałem udział osobiście. Zwróć uwagę, że nie oceniam moich bohaterów pozostawiając to czytelnikom. Dziękuję za próbę udzielenia dobrej rady, ale nie prosiłem o nią. Jeśli nie masz nic do powiedzenia o historii to proszę wstrzymaj się przed psychoanalizą autora, o którym nie wiesz nic. Pozdrawiam

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 7) | raportuj
30 stycznia 2015 o 0:05

@fishy222: Skomentowała osoba, która ma :Historii na głównej: 0 z 0 Punktów za historie: 0 Komentarzy: 23 Punktów za komentarze: -7 Czysty hejt.

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 8) | raportuj
29 stycznia 2015 o 20:50

@fishy222: Przeczytałem dwa razy, żeby uniknąć pomyłki: "uderza w kogoś i jest to piekielne" kontra "Nie widzę nic piekielnego w opisanym przez autora zachowaniu". Eeee... Pani już podziękujemy.

[historia]
Ocena: 17 (Głosów: 19) | raportuj
29 stycznia 2015 o 18:19

@Alinoe: Świetne wieści! Tak trzymać! Przynajmniej masz czas żeby na spokojnie coś znaleźć. Powodzenia.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 14) | raportuj
29 stycznia 2015 o 13:09

@fishy222: Obsmarowywanie anonimowej osoby... Hmmm... Robi się coraz ciekawiej. Zabrnęłaś już w karkołomne miejsce. Najpierw nie jest piekielnie bo nie dotyczy mnie, a po chwili już jest bo ja to sprawiłem. Chyba Ci się argumenty zapętliły. A skoro ja jestem piekielny to z dziką rozkoszą poczytam o sobie na głównej. Literaci - do piór !! ;-)

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna »