Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

kozib

Zamieszcza historie od: 3 października 2018 - 15:05
Ostatnio: 15 października 2018 - 21:29
  • Historii na głównej: 1 z 1
  • Punktów za historie: 111
  • Komentarzy: 0
  • Punktów za komentarze: 0
 

#83277

(PW) ·
| Do ulubionych
Czy wystawianie takiej opinii pod byłym pracodawcą ma sens i jaki? Jakie konsekwencje mogę ponieść?
A co uzyskam dzięki publikacji?

Dziś miałem odebrać osobiście swoje pieniądze. Na miejscu okazało się, że suma jest mniejsza niż powinna, a po 40 min rozmowy i przedstawieniu argumentów z brakujących 500zł zostało tylko 100zł straty dla mnie.

Opinia poniżej.

"Szanowni Państwo,
Pracowałem w tej firmie 3 lata na stanowisku sprzedawcy. Jest to jedyne stanowisko jakie możesz uzyskać, chociaż wykonujesz dużo więcej innych obowiązków, za które nie zobaczysz pieniędzy. Przyszłego pracownika tej firmy chciałem przestrzec przed praktykami stosowanymi przez właściciela firmy. Gdy pracowałem od poniedziałku do soboty ponad etat i zarabiałem pieniądze dla właściciela firmy, wszystko było w porządku, ponieważ ja wywiązywałem się ze swoich obowiązków jako pracownik.

Z pewnym czasem zauważyłem, że umowa słowna w tej firmie nie istnieje gdy właściciel nie był w stanie wywiązać się ze swoich zapewnień, przez co ja nie byłem w stanie uzyskać premii, na którą się umówiliśmy, co następnie składało się na brak umówionej kwoty w moim portfelu. W tej firmie najniższa krajowa na papierze to norma. Reszta do dogadania. Gorzej już gdy przychodzi do spełnienia tych obietnic.

Normą również jest brak urlopu, ponieważ właściciel nie ma dodatkowego pracownika, który cię zastąpi. Gdy przyszło do wypłaty ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. nagle okazuje się, że ponownie umowa słowna nie obowiązuje. Z dniem 28.09.2018 moja umowa wygasła przez wypowiedzenie z mojej strony ponieważ doszedłem do wniosku, że wiązać przyszłości z tą firmą nie można. Na koniec co mnie nie zaskoczyło, na pieniądze musiałem czekać i „walczyć” aby uzyskać to co mi się należało. Sztuczki, triki, zagrania ze strony właściciela abyś zarobił jak najmniej, a on jak najwięcej dzięki tobie są dodatkowo obarczone zagraniem, abyś miał poczucie winy, że to twoja wina. Niesmak pozostanie ponieważ pieniędzy, które mi się należą nie uzyskałem. Sprawę skieruję na drogę sądową, a praktyki stosowane w tej firmie do inspekcji pracy.

Wszystkich byłych, przyszłych i obecnych klientów również przestrzegam przed tą firmą. Tutaj należy walczyć o swoje i nie odpuszczać. Spławianie klienta gdy ma „ale”, to norma. Przed zakupem proszę sprawdzić chociażby cenę u konkurencji. Mógłbym napisać książkę o podejściu właściciela do pracownika oraz do klienta.
Moją opinią świata nie zmienię. Zależy mi jedynie aby w przyszłości nikt nie natknął się na takiego pracodawcę oraz aby odzyskać moje wypracowane pieniądze. Panie Andrzeju czekam na swoje pieniądze. Mój nr tel. 00000000."

sklepy

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 111 (131)

1