Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

metaxa

Zamieszcza historie od: 7 września 2012 - 12:18
Ostatnio: 18 września 2019 - 11:47
  • Historii na głównej: 24 z 27
  • Punktów za historie: 6431
  • Komentarzy: 257
  • Punktów za komentarze: 805
 
[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
30 listopada 2014 o 14:55

@lelebr: Taka... Czyli to jednak przewoźnik musi się martwić... A transport publiczny to jest taki który świadczy usługi przewozowe.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
30 listopada 2014 o 10:07

@osvinoswald: No nie co innego - w obydwu przypadkach dziecko ma opiekę. I serio miałabym w głębokim poważaniu co się stanie z dzieckiem którego matka woli poplotkować niż zwrócić uwagę na swoje potomstwo.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 4) | raportuj
30 listopada 2014 o 9:50

@pawel78: Ale miałeś bilet. Wystarczyło zatem tylko sprawdzić czy znajdzie się miejsce dla Ciebie.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 4) | raportuj
30 listopada 2014 o 9:48

Tak sobie czytam te komentarze i albo nie czytacie ze zrozumieniem albo jakaś nowa mentalność w społeczeństwie nastała - naprawdę uważacie, że jak chcecie gdziekolwiek pojechać publicznym środkiem transportu to nie musicie mieć dowodu zakupu biletu? To jest taka wielka fatyga zapisać sobie kilka cyferek? I przewoźnik ma się martwić o to żeby to znaleźć? Chyba jestem już stara...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
30 listopada 2014 o 3:52

@archeoziele: Otóż to. Jak nie akceptujesz regulaminu można wybrać innego przewoźnika którego sposób działania bardziej Ci się podoba.

Komentarz poniżej poziomu pokaż
Komentarz poniżej poziomu pokaż
Komentarz poniżej poziomu pokaż
Komentarz poniżej poziomu pokaż
Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 8) | raportuj
23 listopada 2014 o 15:15

@osvinoswald: Nie wiem czy ktoś zauważył - przede wszystkim ja stanęłam tak że miałam ją na oku cały czas. Mnie nikt nie zapytał czy to moja diablica histerie urządza. A z nią - mimo że jak na dwulatka była niezwykle komunikatywna - chyba nikt nie zdołałby się wtedy porozumieć.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 19) | raportuj
23 listopada 2014 o 6:27

Tak sobie czytam jak to wszyscy by coś zrobili... Moje dzieci to takie jakieś już są "posunięte" wiekowo, ale kiedy Młoda miała około 2 lat wracałyśmy ze spaceru i weszłyśmy do Lidla. Młoda nie używała już wtedy wózka. Chodzimy sobie zatem po tym sklepie, i nagle moje dziecię zażądało lizaka/batona/czekolady/wpisz dowolne. Z powodów nieistotnych odmówiłam. Wtedy, po raz pierwszy i ostatni jak dotąd, Młoda zaprezentowała atak histerii - rzuciła się na podłogę, zaczęła płakać, krzyczeć, nogami w podłogę walić. Zostawiłam koszyk z zakupami oraz moje wrzeszczące dziecko i duszą na ramieniu wyszłam za kasy żeby obserwować. Chwilę to trwało zanim się Młoda uspokoiła i zobaczyła ze mnie nie ma. Myślicie że ktoś się nią zainteresował? Nikt. Pies z kulawą nogą nie zwrócił uwagi, że na środku alejki leży dwulatka a matki nie widać. Wróciłam kiedy histeria z "chcę lizaka" przeistoczyła się w "mamoooo!!!". A Młoda miała nauczkę i nigdy więcej się tak nie zachowała.

[historia]
Ocena: 15 (Głosów: 33) | raportuj
22 listopada 2014 o 20:23

@osvinoswald: Większej bzdury w życiu nie czytałam... Nie autorki dziecko, nie jej problem.

[historia]
Ocena: 30 (Głosów: 44) | raportuj
22 listopada 2014 o 18:58

@jagababa91: Rozwiązanie drastyczne istotnie. Ale z drugiej strony - odprowadzając dziecko utwierdziłaś "mamusię" w przekonaniu że ona nie musi zwracać uwagi co dziecię robi, bo zawsze jakaś dobra duszyczka się nim zaopiekuje.

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 22) | raportuj
22 listopada 2014 o 18:53

@jagababa91: I tak wykazałaś podziwu godne opanowanie.

[historia]
Ocena: 55 (Głosów: 73) | raportuj
22 listopada 2014 o 18:43

@bardzodziwnyNick: Piekielność jest w tym, że matka nie pilnuje dziecka. Akurat autorka nie miała złych zamiarów i dzieciaka odprowadziła. Inna osoba mogła go zostawić na pastwę losu - ja bym tak zrobiła na przykład.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
18 listopada 2014 o 21:08

@sla i inni wyżej: jeśli istotnie pies był szkolony na agresję to obrażenia u autorki byłyby znacznie dotkliwsze - to raz. Dwa - wątpię żeby tak agresywny pies był wystawowy jak twierdziła jego właścicielka, bo nie byłby w stanie się na takiej wystawie zaprezentować. Owczarków miałam kilka, jestem fanką tej rasy i nigdy nie widziałam żadnego agresywnego. Natomiast obserwuję dziwną rzecz - często po pogryzieniu człowieka okazuje się że to owczarek - nie mieszaniec, nie podobny czy w typie rasy. Zgodzę się, że wszystko zależy od właściciela i wychowania, ale ONki to mądre psiaki, nie rzucają się na ludzi bez powodu...

Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 6) | raportuj
18 listopada 2014 o 6:42

Oddaję krew od kilku lat, przeciwwskazania znam chyba wszystkie, bo sama przechodziłam ciężką chorobę która mnie z krwiodawstwa wykluczyła na jakiś czas, ale tak durnej argumentacji na nie jeszcze nie słyszałam. Idź do stacji regionalnej, tam na pewno się uda.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
15 listopada 2014 o 17:14

@butterice: Czytanie ze zrozumieniem mam opanowane i to - ośmielam się twierdzić - lepiej niż większość społeczeństwa. Z Warszawy do Krakowa da się dojechać PB bezpośrednio tylko z Wilanowskiej a nie z Młocin. Ot i zagadka rozwiązana:)

[historia]
Ocena: 27 (Głosów: 43) | raportuj
15 listopada 2014 o 8:29

Pomijając już to czy historia jest prawdziwa - wywaliłabym ją z auta już po tekście o faszystach. No i zostawiać obcą osobę w swoim samochodzie kiedy się z niego wysiada?! Chce korzystać z podwózki to wysiada też i kropka.

[historia]
Ocena: 14 (Głosów: 26) | raportuj
9 listopada 2014 o 9:56

@ltqgq: Dokładnie tak - jedno "nie" na początku załatwiłoby sprawę i oszczędziło wam nerwów...

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 4) | raportuj
8 listopada 2014 o 7:25

@butterice: Akurat w PB jedzie się najkrótszą możliwą trasą. Wyżej ktoś wkleił siatkę połączeń - można jechać Warszawa - Łódź - Wrocław nawet przez Szczecin Dąbie, da się, tylko po co? No i nie w sytuacji kiedy masz jedną rezerwację na przejazd.

[historia]
Ocena: 7 (Głosów: 9) | raportuj
6 listopada 2014 o 5:54

@Fithvael: A może Armagedon to ta kobieta? Że też ja na to nie wpadłam...

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 6) | raportuj
6 listopada 2014 o 5:52

@nanab: Pomoc jak najbardziej. Ale primo - nie po tak postawionym żądaniu, secundo - nie osobie, którą widzę po raz pierwszy na oczy. Do niedowiarków - za 3 dychy naprawdę bym ją ten jeden przystanek podrzuciła. Bardzo cenię sobie precyzję wypowiedzi.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 następna »