Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

poliglotka

Zamieszcza historie od: 23 czerwca 2020 - 0:43
Ostatnio: 22 maja 2021 - 8:08
  • Historii na głównej: 3 z 4
  • Punktów za historie: 332
  • Komentarzy: 13
  • Punktów za komentarze: 24
 
Komentarz poniżej poziomu pokaż
[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 5) | raportuj
11 maja 2021 o 11:05

@Balbina Dziękuję Ci za to określenie! Tego właśnie mi brakowało - modliszki. To było moje pierwsze spotkanie z tego typu kobietą, przede wszystkim dlatego, że moi najbliżsi znajomi są mężczyznami i zawsze wolałam towarzystwo facetów, więc nie miałam zbyt wielu doświadczeń z kobietami w roli przyjaciółki. Co śmieszniejsze, nie wiadomo czy pocieszałaby mojego partnera czy mnie, bo jego straciła w momencie robienia z siebie mediatorki - nie odzywał się do niej od tego momentu. Z kolei ze mną umawiała się już na kawę i zaczęła zwierzać mi się z jej historii z jej byłym. Być może potrafiła płynnie przejść od jednego do drugiego i dostosować się w razie czego, do tego, kto z nią zostanie.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 4) | raportuj
11 maja 2021 o 10:57

@Lucka Gdyby któryś z moich przyjaciół - bo mam bliskich przyjaciół, ale mężczyzn - namówił mnie wtedy na rozstanie z moim partnerem, to dzisiaj bym tego żałowała. Rozwód jest za nami, przez te kilka miesięcy poznaliśmy się lepiej, dotarliśmy się i wszystko zmierza ku lepszemu. Skoro mój partner sam zrezygnował ze swojej chęci otwartego związku wiedząc, że w przeciwnym razie mnie nie zatrzyma, to chyba dobrze o nim świadczy, nie?

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
11 maja 2021 o 10:53

@fursik Historie są różne... Teraz, kiedy rozwód jest już za nami i charaktery trochę nam się dotarły, wszystko jest w jak najlepszym porządku i uważam, że lepiej trafić nie mogłam. :)

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
1 maja 2021 o 14:30

@janhalb Niestety, musieliśmy im pomóc, bo księgowość nie miała kontaktu ze sporą częścią punktów sprzedaży. Do tego, mimo dostępu do programu, którego używamy do różnych rezerwacji i wystawiania faktur, nie potrafiliby odnaleźć konkretnych zamówień (skoro z przypisaniem przelewów we własnym programie mają problem...), a na szkolenie ich od podstaw nie było czasu. Prezes i reszta zarządu dowiedzieli się o tym zaraz po wysłaniu maila, bo początkowo się zbuntowaliśmy - w końcu to nie praca działu sprzedaży czy prywatyzacji, żeby szukać kasy. Inaczej nie dało się tego rozwiązać, ale zaowocowało to niemałą rewolucją...

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 4) | raportuj
30 kwietnia 2021 o 18:46

@KoparkaApokalipsy Idąc tym tokiem rozumowania należałoby cofnąć się do pierwotnych znaczeń wszystkich słów i pisać jak, na przykład, Kochanowski, żeby zachować poprawną definicję słowa. W końcu język polski wywodzi się ze staropolskiego. Bardziej prawilnie będzie. Co z tego, że sobie ewoluował przez wieki... No i przestać używać skrótów myślowych. To, co kiedyś było uznawane za błąd, później zostało jednak uznane za normę, bo spowszechniało. Może „bynajmniej” i „przynajmniej” też kiedyś spotka ten los...

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
30 kwietnia 2021 o 14:21

@KoparkaApokalipsy Znam definicje i etymologię tych słów. Język jest jednak żywym tworem, który ewoluuje, więc nie dziwi mnie to, że te pojęcia spowszechniały i może nie zawsze są używane zgodnie z definicją lub nabierają nowych znaczeń. Mogłabym użyć francuskich określeń, bo nimi posługuję się na co dzień, ale po co, skoro większość czytelników by ich nie zrozumiała?

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
30 kwietnia 2021 o 14:17

@niemoja Nie wiem, co dokładnie mój partner napisał w zgłoszeniu. To już było jakiś czas temu. Ja mu tylko kibicowałam przez telefon. Znając go i jego strach przed wirusem, nie pominął kwestii objawów, tym bardziej, że miał nagraną rozmowę, w której Covid został potwierdzony. Z drugiej strony, nie jestem zbyt zdziwiona reakcją policji, ponieważ szumnie mówi się tutaj o zakazie wychodzenia z domu, zaświadczeniach, które trzeba mieć przy sobie, godzinie policyjnej itd., ale w ciągu ostatnich 12 miesięcy, ani ja, ani mój partner ani nikt z moich znajomych czy współpracowników nie został skontrolowany. A zdarzyło nam się paradować przed komisariatem po godzinie policyjnej na przykład... Owszem, jakieś kontrole są, ale bardzo rzadkie i wybiórcze, więc nie dziwi mnie, że policji nie chce się ścigać jakiegoś gościa, który roznosi covid po mieście. Być może nie jest to nawet prawnie uregulowane...

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
30 kwietnia 2021 o 13:04

@bazienka: Partner próbował to zgłosić na policję, podał wszystkie dane gościa, zaznaczył, że ma nagranie rozmowy telefonicznej itd. Zgłoszenie odrzucone, bo, według policji, gość nie popełnił żadnego wykroczenia.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
30 kwietnia 2021 o 12:57

@Armagedon Tutaj o kwarantannie mówi się zarówno w stosunku do osób chorych jak i potencjalnie zarażonych (tzw. „Przypadków kontaktowych”). Zasady są takie same dla wszystkich - wyjście tylko po zakupy pierwszej potrzeby i izolacja od reszty domowników. Osoba przebywająca na kwarantannie nie jest kontrolowana przez policję, aplikację czy cokolwiek innego. Do tego, kwarantanna może być narzucona przez pracodawcę (w przypadku, gdy inny pracownik jest chory) albo przez samego chorego, który musi zgłosić osoby, z którymi miał kontakt przed wystąpieniem objawów. Jednak to nie NFZ czy Sanepid informuje zainteresowanego o kwarantannie. Raz, że za dużo ludzi do ogarnięcia, a dwa, testy są powszechnie dostępne i darmowe, co oznacza, że kwarantanna trwa czasami 1-2 dni, czyli do momentu otrzymania negatywnego wyniku.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 5) | raportuj
30 kwietnia 2021 o 12:45

@KoparkaApokalipsy Droga KoparkoApokalipsy, w kraju, w którym mieszkam kwarantannie podlegają osoby zarażone oraz osoby mające kontakt z osobą zarażoną. Izoluje się z kolei chorych lub potencjalnie chorych domowników od zdrowych domowników. Nie wiedziałam, że w Polsce jest to aż tak zróżnicowane i z taką pieczołowitością trzeba trzymać się definicji... Mea culpa jeśli chodzi o butik. Po francusku, mianem butiku określa się każdy mały sklep stacjonarny, niezależnie od kategorii sprzedawanych artykułów. Kalki zdarzają się nawet najlepszym. Mój partner złożył zawiadomienie na policji przez elektroniczny system powiadamiania o wykroczeniach i przestępstwach. Jego zawiadomienie zostało odrzucone, bo, wg tutejszej policji, facet nie popełnił żadnego wykroczenia wychodząc z domu zarażony. Policja tutaj nie kontroluje w ogóle osób przebywających na kwarantannie.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
25 kwietnia 2021 o 12:32

@poetka91 Nie mogę potwierdzić, ale też nie mogę zaprzeczyć...

[historia]
Ocena: 6 (Głosów: 6) | raportuj
23 kwietnia 2021 o 12:01

@zupak Skoro zamknięcie gabinetu na prawie pół roku nie stanowiło problemu w obawie o zdrowie córki, to dlaczego tydzień czy dwa już taki problem stanowi? Może mi (i innym, którzy myślą podobnie) się w tyłku poprzewracało, że zwracam uwagę na elementarne zasady higieny i szacunku wobec drugiej osoby?

« poprzednia 1 następna »