Mnie też tak potraktowano, miałem zawał. A odsyłano mnie Szpital-lekarz (2 godziny oczekiwania na wizytę)- oczekiwanie na pogotowie- powrót do tego samego szpitala-potem na oddział i dopiero tam się mną zajęli. Lekarz mi powiedział, że jeszcze godzina i bym nie żył.
I dlatego chodzę z moim amstaffem bez kagańca (info dla ewentualnie oburzonych tym faktem, amstaff nie jest na liście psów agresywnych) i mam spokój. Tak na marginesie, im pies mniejszy tym bardziej wyszczekany i zaczepny.
I dlatego chodzę z moim amstaffem bez kagańca (info dla ewentualnie oburzonych tym faktem, amstaff nie jest na liście psów agresywnych) i mam spokój. Tak na marginesie, im pies mniejszy tym bardziej wyszczekany i zaczepny.
@KrzychoZord: Był taki pomysł w moim mieście. W zamian długi z mandatów straży miejskiej, delikwenci mieli odpracować sprzątając liście (jesień) w miejskim parku. Z pomysłu zrezygnowano, gdy organizacje "broniące" tzw. praw człowieka podniosły larum, że to urąga człowiekowi.
@KrzychoZord: Był taki pomysł w moim mieście. W zamian długi z mandatów straży miejskiej, delikwenci mieli odpracować sprzątając liście (jesień) w miejskim parku. Z pomysłu zrezygnowano, gdy organizacje "broniące" tzw. praw człowieka podniosły larum, że to urąga człowiekowi.
Znam sporo tego typu studentów. Przez cały semestr nie pojawiają się na 90% zajęciach, a potem oburzają, że nikt nie chce im DAĆ notatek, żeby mogli, w którymś tam terminie, zaliczyć.
Znam sporo tego typu studentów. Przez cały semestr nie pojawiają się na 90% zajęciach, a potem oburzają, że nikt nie chce im DAĆ notatek, żeby mogli, w którymś tam terminie, zaliczyć.
Mnie też tak potraktowano, miałem zawał. A odsyłano mnie Szpital-lekarz (2 godziny oczekiwania na wizytę)- oczekiwanie na pogotowie- powrót do tego samego szpitala-potem na oddział i dopiero tam się mną zajęli. Lekarz mi powiedział, że jeszcze godzina i bym nie żył.
I dlatego chodzę z moim amstaffem bez kagańca (info dla ewentualnie oburzonych tym faktem, amstaff nie jest na liście psów agresywnych) i mam spokój. Tak na marginesie, im pies mniejszy tym bardziej wyszczekany i zaczepny.
I dlatego chodzę z moim amstaffem bez kagańca (info dla ewentualnie oburzonych tym faktem, amstaff nie jest na liście psów agresywnych) i mam spokój. Tak na marginesie, im pies mniejszy tym bardziej wyszczekany i zaczepny.
@khartvin: Darowiznę też da się odwołać, nawet jak darczyńca umrze.
@khartvin: Darowiznę też da się odwołać, nawet jak darczyńca umrze.
@Austenityzacja: Dyrektorem może nie, ale prezesem.
@Austenityzacja: Dyrektorem może nie, ale prezesem.
Trzeba się było spytać, czy pan też charytatywnie pracuje.
Trzeba się było spytać, czy pan też charytatywnie pracuje.
@KrzychoZord: Był taki pomysł w moim mieście. W zamian długi z mandatów straży miejskiej, delikwenci mieli odpracować sprzątając liście (jesień) w miejskim parku. Z pomysłu zrezygnowano, gdy organizacje "broniące" tzw. praw człowieka podniosły larum, że to urąga człowiekowi.
@KrzychoZord: Był taki pomysł w moim mieście. W zamian długi z mandatów straży miejskiej, delikwenci mieli odpracować sprzątając liście (jesień) w miejskim parku. Z pomysłu zrezygnowano, gdy organizacje "broniące" tzw. praw człowieka podniosły larum, że to urąga człowiekowi.
@gremlin: Jaki przekręt? fast foody od dawna tak robią na tzw. zestawach. Napój z 23% VATem jest zawsze sporo tańszy niż reszta z 8% VATem
@gremlin: Jaki przekręt? fast foody od dawna tak robią na tzw. zestawach. Napój z 23% VATem jest zawsze sporo tańszy niż reszta z 8% VATem
W dzisiejszych czasach w Polsce klienci płacący w terminie to niemal luksus.
W dzisiejszych czasach w Polsce klienci płacący w terminie to niemal luksus.
3,20 za wodę to rzeczywiście drogo.
3,20 za wodę to rzeczywiście drogo.
Pomysły niektórych firm na naciągnięcie ludzi są coraz bardziej perfidne.
Pomysły niektórych firm na naciągnięcie ludzi są coraz bardziej perfidne.
Babcia na szefa policji.
Babcia na szefa policji.
Znam sporo tego typu studentów. Przez cały semestr nie pojawiają się na 90% zajęciach, a potem oburzają, że nikt nie chce im DAĆ notatek, żeby mogli, w którymś tam terminie, zaliczyć.
Znam sporo tego typu studentów. Przez cały semestr nie pojawiają się na 90% zajęciach, a potem oburzają, że nikt nie chce im DAĆ notatek, żeby mogli, w którymś tam terminie, zaliczyć.
Ja czasami nie rozumiem ludzi. Ślub i wesele są zazwyczaj raz w życiu i takie rzeczy powinno się planować i dopytywać odpowiednio wcześniej.
Ja czasami nie rozumiem ludzi. Ślub i wesele są zazwyczaj raz w życiu i takie rzeczy powinno się planować i dopytywać odpowiednio wcześniej.