Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

szembor

Zamieszcza historie od: 15 marca 2018 - 14:29
Ostatnio: 16 maja 2022 - 7:36
  • Historii na głównej: 136 z 164
  • Punktów za historie: 20663
  • Komentarzy: 344
  • Punktów za komentarze: 1784
 

#83204

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Może jestem staroświecki, ale uważam iż najlepszym sposobem na poinformowanie kogoś jest użycie głównej funkcji telefonu tzn. zadzwonienie.

Piątek około 16, byliśmy umówieni ekipą na wyskok do domku znajomego. Jedziemy w 3 samochody i wracamy w niedzielę. Umówiliśmy się iż ruszamy punkt 16:30.

Jest 16:30 i brakuje jednej dziewczyny. Ok, dzwonimy i nie odbiera. Poczekaliśmy jeszcze 15 minut i kilka razy próbowaliśmy się dodzwonić, ale telefon po prostu nieodbierany.

Cóż poczekaliśmy, dzwoniliśmy, to jedziemy.
I około 40 minut potem telefon.

Piekielna: - Cześć, gdzie jesteście?

Ja: - A już w drodze, nie było z tobą kontaktu, to pojechaliśmy.

P: - No ale mówiłam, że się spóźnię.

J: - Komu?

P: - No tobie. Na FB ci wiadomość wysłałam.

J: - Kobieto ja FB to raz na tydzień odpalam, do mnie to trzeba dzwonić lub słać SMS.

P: - Ale jak to? Nie masz powiadomień z FB?

J: - Nie, nie mam. Z aplikacji nie korzystam i wchodzę tylko w domu z kompa. Poza tym dzwoniliśmy, czemu nie odbierasz?

P: - Nie słyszałam u fryzjerki.


Ręce opadają.

ludzie

Skomentuj (73) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 200 (236)

#83261

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Na temat dostawców, skoro jest teraz taka tematyka.

Kilka lat temu kupowałem lodówkę (spora dwudrzwiowa). Kosztowała ładnych kilka tysięcy, no to dodatkowe 300zł za transport z wnoszeniem już nie robiło różnicy (a dodam sam transport gratis, a wnoszenie 100zł za piętro).

O ile sklep super, to firma zewnętrzna transportowa już niekoniecznie.

W każdym razie zapłacone i na fakturze jest jak byk:

Lodówka xxxx zł.

Transport z wniesieniem do lokalu 3 piętro 3x100zł 300zł.

Razem x300zł.

I jest dzień dostawy, podjeżdża dostawczy wóz, i gdy schodzę na dół lodówka już stoi na chodniku, a facet prosi o podpis.

Ok, ale po wniesieniu i sprawdzeniu, że działa.

I zaczynają się schody, bo facet raz, że sam, a dwa nic nie ma wpisane o wniesieniu. On tylko dowozi i zestawia rampą pod domem.

Cóż, szybki telefon na podany numer firmy przewoźnika i to co usłyszałem mnie po prostu rozwaliło - "Ludzi brakuje, weź pan z chłopakiem i razem wniesiecie".
Noż... Na kiego płacę, jak wnoś sobie pan sam.

Odmówiłem przyjęcia i tylko walnąłem foto iż dostawa była na chodnik, a nie do mieszkania. I pojechałem do sklepu wyjaśnić sprawę. I tak firma dostała polecenie przewozu z wnoszeniem i nawet dostali za to z góry kasę. A podobno mieli już przypadki braku wnoszenia.
W ramach przeprosin dostałem kupon na 50zł rabatu i o dziwo po 2h przywieźli znowu lodówkę i tym razem nawet wnieśli.

kurierzy

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 212 (222)

#83169

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Kuzyn zrezygnował z gazu. Uznał, iż mało co gotuje, piekarnika nie używa, to podczas remontu zainwestował w płytę indukcyjną.
W każdym razie wraca go domu i tam karteczka od administracji, iż kontrola instalacji gazowej jest i proszą o kontakt.
Cóż, na zewnątrz brak licznika i rury do mieszkania, tak że chyba można domyślić się braku gazu, więc karteczka do śmieci. Dwa dni potem to samo. I znowu do kosza.
Telefon ze spółdzielni.

- Witam. Dlaczego nie wpuszcza pan do kontroli gazu?
- Witam. Bo nie mam gazu w domu.
- Nieważne, jutro między 9-11 będzie kontrola i proszę ich wpuścić.
- Niestety. Pracuję 7-15 i potem będę, ale po co mam wpuszczać? Do kuchenki na prąd, czy się nie ulatnia przypadkiem elektron jakiś?
- To proszę przekazać klucze sąsiadom.
- Nie ma takiej opcji, nie znam tych ludzi.

Ostatecznie wyszło na to, że pani to nie obchodzi, jak jutro nie wejdą, to ona pisze do gazowni, że jest nieszczelna instalacja gazowa i niech oni kuzyna odcinają.

Logika?

spółdzielnia

Skomentuj (38) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 211 (237)

#83126

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Awantura w klubie mojej córki.
Powodem jest jedna nawiedzona mamusia i w ogóle szerzenie zgorszenia.
A teraz wyjaśnię. Tam gdzie moja córka chodzi na treningi jest przekrój 14-18 lat, a potem zapraszamy do innej sekcji dla starszych. W każdym razie szatnie zarówno męska jak i damska to szafki i ławka obok, a dalej prysznice w osobnym pomieszczeniu bez kabin. I jak córka mówi większość dziewczyn rozbiera się przy szafce i w ręczniku idzie pod prysznice.

No i usłyszała to pewna mamuśka, której dziecko powiedziało jak jest. Co do pryszniców ono nie będzie brało udziału w orgii, ale nie można dopuścić by jej dziecko zobaczyło inną nagą dziewczynę "Bo się zgorszy" i żąda by zakazać rozbierania się w szatni.

Uprzedzę na przebieralnie brak jest miejsca, a szatnie i prysznice są osobne dla płci.

A naprawdę, czy to już o wszystko trzeba robić dym?

klub

Skomentuj (34) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 183 (213)
zarchiwizowany

#83163

przez (PW) ·
| było | Do ulubionych
https://piekielni.pl/83126 https://piekielni.pl/83140

Mamuśka pieniaczka nie odpuszcza. Jak pisałem klub zapewnił możliwość swobodnego przebrania czy kąpieli bez wzroku innych w postaci parawanów. Nieporęczne, ale są. Ale mamuśka uznała iż należy zakazać rozbierania się pod prysznicem.
Teraz psioczy o wygląd dziewczyn. Córka jak to mówiła w domu to mało się nie posikaliśmy ze śmiechu.
Otóż większość trenujących dziewczyn, aby uniknąć odparzeń i obtarć depiluje pachy i okolice intymne i stosuje zalecone przez klubowego lekarza maście i plastry ( przykłady otarć w sporcie https://bieganie.pl/?cat=3&id=2346&show=1 )


G..burza rozpętana o:
1)Dziewczyny nie mają włosów łonowych i pod pachami toż to zgorszenie.
2: Smarują się po wyjściu po prysznicach.
3: Klubowy lekarz przekazał młodym zalecenia dotyczące profilaktyki otarć w sporcie. Czytaj pedofilia bo jedna z młodszych dziewczyn ostro obtarła uda na treningu.


Ciekawe co dalej wymyśli.

klub

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 72 (102)

#82900

przez (PW) ·
| Do ulubionych
O pracownikach i pracodawcach.

Kolega, właściciel firmy z uwagi na dynamiczny rozwój wybudował w pewnym regionie kraju magazyny i...

Lokalne władze szczęśliwe, wszak kasa z podatków wpłynie i bezrobocie spadnie. Tutaj pełna współpraca z gminą i koncertowo z małym wyjątkiem, ale o tym na końcu.

Ksiądz lokalnej parafii. Wniebowzięty i gotowy święcić za opłatą każdą śrubkę, ale niestety. Pierwszy zgrzyt.

Pracownicy.
Oferta: Umowa o pracę, pensje w zależności od stanowiska na rękę (2600-4000), pakiet socjalny, dodatki, szkolenia.

Wymagania: Praca Pn-Pt plus zmianowe weekendy, trzy zmiany.
I ważne KONTROLE trzeźwości, osobiste na kradzieże.

No i co się dzieje.
Miejscowy PUP nie jest w stanie dać pracowników.
Proboszcz jęczy z ambony. Bo jak to? Właściciel jeździ nowym Land/Range Roverem, a ksiądz kilkuletnią Mazdą. No i nie daje na budowę kościoła. (budowany od 30 lat - kolejność dom kościelny, szkoła prywatna, ranczo). A kościół to ciągle barak.
Pracownicy.
Jak to bez małpeczki na wejściu??? Jak to kontrola co mam w torbie/bagażniku i wynosić nie wolno??? Toż to bezprawie.

Zatrudnia już głównie Ukraińców.

praca

Skomentuj (24) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 198 (228)

#82970

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Szczyt rowerowy.

Ulica. Jadąc wozem, mijam rowerzystę z zamontowanym na kierownicy uchwytem na tablet oglądającego film.

Samobójca?

rower

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 160 (182)

#82852

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Czemu Mareczek jest nielubiany (http://piekielni.pl/82845). Wklejam i wyjaśniam poszczególne.

- Nie biega co 15 minut na papierosa (niepalący).
Każdy magazynier z wyjątkiem Mareczka praktycznie co chwilę znika na fajkę. I tak co chwila przerwa, bo papierosek, była kawka, to papierosek, telefon, papierosek itd. Liczyłem kiedyś, iż każdy traci tak około 40 minut dziennie.

- Szanuje towar firmy.
Nie rzuca, ale układa. U niego nie ma upadku z widlaka. Jedyne co, poleciała mu paleta, to jej pęknięcie i utrata równowagi. A nie zbyt szybka jazda i drift widlakiem.

- Jego robota jest zawsze zrobiona i nie ma „opóźnień".
Jakoś nie ma problemu z odpaleniem wózka, znalezieniem towaru i innymi problemami typu drukarka nie wydrukowała.

- Papierologia jest zawsze ok.
Liczy każdą sztukę i dokładnie wypełnia papiery, aż przyjemnie się czyta.

- Praktycznie chorobowego i dni wolnych nie brał.
Nie bierze L4 tzw. kacowego ani nagłych dni na trzeźwienie.

Ogólnie inni magazynierzy wyglądają jak olewający przy nim.

A co do sugestii w komentarzu o kradzieże w firmie. Wprowadziliśmy cotygodniowy spis z natury. Wybieramy drobny kawałek magazynu i sprawdzamy, czy się zgadza z papierami. Odpowiada finansowo kierownik i ma on wyjaśnić, co się stało.

uslugi

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 138 (156)

#82806

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Miał być komentarz do https://piekielni.pl/82800.

Czemu unikam zatrudniania młodych dziewczyn.

Zdarzenia moje i kilku kolegów posiadających firmy.

1. Dziewczyna przyjęta na zastępstwo, umowa do końca roku. Sprawdza się, to proponuję od nowego roku umowę o pracę. Nie kończy się połowa stycznia i L4, ciąża.

2. Team ma dość trudny projekt i dziewczyna w drugim tygodniu pracy (czyt. zapierniczu) w teamie ogłasza "ciąża zagrożona" i od razu L4. Oczywiście na FB pokazuje, jak to super bawi się przyszła mama. 4 miesiące potem projekt zakończony i są duuuże premie. Dziewczę zgłasza się po premię, bo jej się należy.

3. Dziewczyna doszła na umowę o pracę i zgodnie z przepisami firmy należy się jej wóz służbowy 24h na dobę. Ale w przepisach jest też, że jeśli nieobecność (urlop, L4) jest na dłużej niż 2 tygodnie, to wóz należy oddać do firmy. I co robi dziewczę? L4 na 2 tygodnie, dzień w pracy i znowu L4 na 2 tyg.

ciąża

Skomentuj (153) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 171 (289)

#82800

przez (PW) ·
| Do ulubionych
Mam w zwyczaju płacić praktykantom za odbyte praktyki, jeśli oczywiście widzę, iż mają chęć nauki i chęć do pracy.

I tak dziś oficjalnie ostatni dzień praktyk dla czwórki studentów.

Dwaj chłopacy, którzy garnęli się do pracy na produkcji, dostali ode mnie raz, że ofertę pracy po zakończeniu studiów, dwa po 2 tys. na rękę.

Dziewczyna za pomoc w biurze tylko kasę (z przyczyn ciążowych unikam młodych).

No i została ostatnia.

Maniaczka FB i innych social mediów. Non stop na telefonie, a poproszenie o wykonanie czegokolwiek w pracy równało się "ja do pracy???”.

Mało jej nie wywaliłem z praktyk i żałuję.

A teraz żąda takiej samej kasy, jak jej koledzy z praktyk, bo to dyskryminacja (praktyki bezpłatne obowiązkowe).

studentka

Skomentuj (102) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 108 (248)