Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

szembor

Zamieszcza historie od: 15 marca 2018 - 14:29
Ostatnio: 1 marca 2021 - 13:03
  • Historii na głównej: 101 z 117
  • Punktów za historie: 15468
  • Komentarzy: 229
  • Punktów za komentarze: 1359
 

#87013

(PW) ·
| Do ulubionych
Wiejska mentalność. Chłop kupił jakiś czas temu farby epoksydowej 2 składnikowej do pomalowania podłogi betonowe w stodole (jest to dość odporne na czynniki typu chemicznego np. mocz).
No ale sporo zostało, a że był dodany utwardzacz to zostały mu coś ala płaty gumy. To co robimy?
PALIMY.
Tak się zatruł iż wylądował w szpitalu.

wies

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 150 (162)

#87095

(PW) ·
| Do ulubionych
Jeszcze raz o zwrocie kasy, ale także o chciwości pracowników.

Klient zamówił produkty do renowacji dachu w tym farbę dość specjalistyczną metalizowaną. Na farbę trzeba poczekać kilka dni, zatem klient zabrał pierwszą część zamówienia i zapłacił za transport reszty (200 zł). Dał jednocześnie kontakt do wykonawcy kiedy będzie farba, kto odbierze itd.
Dwa dni potem mam farbę i dzwonię do wykonawcy (koło 17tej). Ok, on czeka.

Następnego dnia rano tuż po 5tej przyjeżdża dwóch chłopaków po towar. Bo szef chce aby zaczynali zaraz z rana. Ok, nam w to gra, bo nie trzeba wysyłać dużego wozu dla jednej palety z 21 puszkami 10l farby. Uwierzcie niewysoka.
Ale jest z tą farbą inny problem... Jej gęstość 3,87g/cm3
Czyli puszka 10l waży prawie 39 kg, całość 819 kg plus paleta 25 kg i mamy 844 kg. I ładują to do starego VW caddy. Mówimy to za ciężkie, ale oni - spoko wozili to większej palecie (tak, zwykłą farbę na dach, co ma gęstość 1,3g/cm3). Ale chcą to ok, ładujemy, oddajemy 200 zł, wyjeżdżają i przejeżdżają 300 m do progu zwalniającego. Zawieszenie nie wytrzymało.

Potem dowiedziałem się, że chłopaki przycwaniakowali i sami chcieli odebrać towar, a kaskę mieć dla siebie, mówiąc że przywieziony.

cwaniaki

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 169 (177)

#87078

(PW) ·
| Do ulubionych
Typ oszusta wykonawcy.

Przyjechała wczoraj klientka z "fachowcem". Duże zakupy do remontu. Pytamy czy transport. A nie fachowiec sam odbierze jutro wszystko. Ok częsta praktyka. Zapłacone. Dziś 5:45 jest fachman ( ma fakturę) on bierze kilka rzeczy do przygotowania pod malowanie, ale klientka chce inne farby to ich nie bierze i zwrot pieniędzy.

Znam ten numer. Niby zacznie a potem długa i kasa znika. Mówimy wprost zwrot tylko na kartę z jakiej płacono. Facet się zmieszał ale on chce gotówkę. Ja w tym czasie zadzwoniłem do klientki.
I tak nic nie zmieniała.

Na chwilę obecną już przyjechała i klientka i policja i stoją pod firmą i się kłócą

Klient i oszust

Skomentuj (15) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 136 (144)

#87016

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak wyru..ć nielubianą część rodziny. Opowiedziana przez znajomego.

Żyje sobie facet, ma dom, trochę ziemi w dobrym punkcie oraz mieszkanie w centrum Warszawy pod wynajem. Ma też rodzinkę w postaci brata i siostry co nigdy do pracy nie mieli chęci, ale wszystko im się należy. Podobno nieraz zachęcali do oddania mieszkania w Wawie bo im się należy. Tak samo dom itd.

Ale na szczęście owy facet miał partnerkę i żyli tak 20 lat bez ślubu, bo lepiej, a dodam owa kobieta ma syna z wpadki licealnej, ale chłopak traktuje tego faceta jak ojca i najlepszego przyjaciela.

Ale jak z piekielnością?
Otóż facet miał problemy z sercem, po zawale i bypassy w planach. No i szkoda tracić majątek. Ślub odpadał przez problemy prawne (formalnie była mężatką, ale mąż wyjechał za granicę i kontakt się urwał i rozwód jest w trakcie od 21 lat).

To co zrobili?
Sprzedał wszystko "synowi" a wg prawa obcej osobie. Za niższą cenę, w ratach i za dożywotnie korzystanie.
4 lata po tym zmarł na kolejny zawał.

I jak myślicie - pojawia się rodzinka.
Zanim odbyła się rozprawa spadkowa już mieli kupca na dom i ziemie i chętnego na wynajem. A partnerce grzecznie powiedzieli iż ma 2 tyg. na wypad.

Szok przyszedł potem, jak okazało się, że zostają z 800 zł do podziału i kilkoma pierdołami bez wartości. A cała reszta plus udziały w firmach z jakich czerpał dochód zostały dawno temu sprzedane.
Rodzinka była nawet w sądzie, bo chcieli więcej, ale sorry nic z tego, dostali wszystko co miał czyli ochłapy.

rodzina

Skomentuj (40) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 225 (253)

#86989

(PW) ·
| Do ulubionych
Przyjaciółka odebrała telefon męża i dowiedziała się że jego test na co id jest pozytywny i mają się poddać kwarantannie. A czemu piekielne. Chłopak od 9 miesięcy jest na kontrakcie w nowej Zelandii i jedynie kontaktuję się przez sieć. A komórka została w kraju. Zero tłumaczenia w sanepidzie. Test jest pozytywny to siedzi w domu instaluje aplikacje i podjeżdża policja.
Komu test wykonali nie wiadomo.

Covid

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 158 (190)

#86902

(PW) ·
| Do ulubionych
#86896

Pełna piekielność.
Jak pisałem chcieli mi ukraść wóz, ale że dodatkowe zabezpieczenie udało się zapobiec.
Ale umowa zobowiązuje. Wszelkie zdarzenia z OWU &xxx należy zgłosić.
I dla ubezpieczyciela nie jest ważne, że zamontowałem zabezpieczenie antykradzieżowe jakie uniemożliwiło kradzież.
Ważne jest że wóz ukradziono. Czyli lekceważąco podchodziłęm do jego bezpieczeństwa ( Jak qr..a nosić owłowiane gacie) Powiniem lepiej zabezieczyć sygnał z kluczyka tak aby działał tylko przy samochodzie. Zatem skłądka AC idzie o 10%.

Typ myśleenia: "zgwałcona sama się prosiła o gwałt bo urodziła się kobietą"

ubezpieczenia

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 153 (177)

#86839

(PW) ·
| Do ulubionych
O znieczulicy

1

X lat temu po juwenaliach kolega wracał z lubą do domu. I jako że z terenu juwenaliów do domu mieli raptem 1,5 km, to uderzyli z buta. I tak po drodze zauważyli zakrwawionego leżącego na trawniku chłopaka. Szybki telefon na 112 i jest karetka, a po chwili policja. Chłopak ewidentnie pobity, co stwierdza pogotowie. I co robi policja? Zatrzymuje naszą parę do wyjaśnienia na okoliczność pobicia i trzyma, aż pogada z nimi prokurator. Ten na szczęście jest inteligentny i nie stwierdza ich udziału plus fakt, że pobity chłopak po wybudzeniu w szpitalu stwierdził, iż kilku kiboli zaczepiło go jak stał na przystanku z odwiecznym pytaniem "Za kim jesteś? Masz fajki? Komórkę? A jak znajdę...".
Jak się domyślacie, teraz kolega jak widzi kogoś leżącego, to nawet nie wyjmuje telefonu.

2

Kuzyn stoi kiedyś na światłach, przed nim jeden wóz. Zielone i... stoi dalej. Klakson i brak reakcji. Ominąć się nie da, bo to ulica typu wyjazdówka jednokierunkowa do głównej. Gasi wóz, awaryjne i podchodzi, a tam facet około 50., ewidentnie utrata przytomności. Szybko na 112 i jako że drzwi zamknięte, wybija szybę pasażera i okazuje się, że w środku aż wali spalinami. Jest karetka, potem policja i niby sprawa zakończona. No nie. Rodzinka zgłosiła zniszczenie mienia w postaci wybicia szyby i chce odszkodowania za jej wstawienie (chyba najdroższa w ASO dla 20-letniego wozu robiona na zamówienie) i odszkodowania za czas niesprawności samochodu, bo musieli kupować bilety i nie pojechali w weekend na odpoczynek.
Sąd w wyroku uznał, iż kuzyn działał w celu ratowania dobra wyższego, czyli życia i nie można od niego wymagać odszkodowania.
Kuzyn stwierdził, że jak teraz zobaczy potrzebującego, to najwyżej zadzwoni po pomoc.

Zycie gastronomia

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 112 (132)

#86896

(PW) ·
| Do ulubionych
Padłem ofiarą kradzieży na walizkę i....
Mój VW jest tzw. bezkluczykowy, ale zamontowałem sobie zabezpieczenie stykowe, tzn. muszę dotknąć pigułą odcięcie inaczej wóz pojedzie 100m i stoi, a GPS wyje.

Telefon.
Pana wóz wysłał info błąd XXX. Wysłaliśmy grupę interwencyjną i zastali faceta w zablokowanym wozie (mieli przypadkiem 1 min dojazdu).

Policja.
Po co Panu problemy. Mamy sprawcę, ale dostanie zawiasy itd.

Ubezpieczyciel.
Zapobiegł Pan kradzieży. Super składka AC 10% w górę.

Prokuratura.
Niska szkodliwość, on tylko miał sprzęt za 100k PLN by sobie pojeździć.

polskkaa

Skomentuj (28) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 226 (242)

#86734

(PW) ·
| Do ulubionych
Piekielność i anielskość w jednym.
Jak już pisałem podczas pobytu w hotelu pewien Rom ukradł mi antenę od CB.
Piekielność - on ma to gdzieś i do policji, aby pisała mandat, bo to rzecz niskiej wartości.

A gdzie anielskość?
Policjant prowadzący sprawę, nie chce dać mandatu tylko z art 279&1kk - kradzież z włamaniem.
Kluczem jest nakrętka blokująca antenę. Jej odkręcenie zmienia czyn zabroniony, gdyż jest zdjęciem zabezpieczenia.
Chłopak podobno był w niezłym szoku szczególnie, że miał wybryki na koncie - dostał areszt.

stereotypy

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 192 (214)

#86701

(PW) ·
| Do ulubionych
Jeszcze o Januszu reklamującym produkt pewnego producenta, a mojego kontrahenta, dość pomysłowy okazał się z opowieści.

Rzecz dzieje się gdzieś nad morzem.
Janusz prowadzi typowy sezonowy biznes typu smaczna panierka w cenie ryby plus rozwodnione piwko. No i jako, że syf od klientów jest koło jego punktu, to wpada na genialny pomysł.
Kupuje impregnat do kostki brukowej. Właśnie przeciw takim zabrudzeniom. Sprawdze się on tylko wymaga codziennie spłukać wodą z węża i delikanie szczotką ruszyć i po prostu wszystko spływa.
Co robi Janusz??? Czeka na deszcz bo teren ze stolikami kawałek ma a woda kosztuje.
A że upał przez kolejne dni i susza to brud zaczyna lepić się do butów. To genialny Janusz bierze myjke ciśnieniową i czyści. Oczywiście impregnat schodzi.

Sprawa skończyła się w sądzie bo facet nie dał rady sobie wytłumaczyć, że jest to w instrukcji NIE MYĆ CIŚNIENIOWO. A dodam, że wydał około 900zł na impregnat.

Janusz

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 120 (136)