Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

szembor

Zamieszcza historie od: 15 marca 2018 - 14:29
Ostatnio: 16 listopada 2021 - 3:04
  • Historii na głównej: 120 z 142
  • Punktów za historie: 18458
  • Komentarzy: 292
  • Punktów za komentarze: 1630
 

#86902

(PW) ·
| Do ulubionych
#86896

Pełna piekielność.
Jak pisałem chcieli mi ukraść wóz, ale że dodatkowe zabezpieczenie udało się zapobiec.
Ale umowa zobowiązuje. Wszelkie zdarzenia z OWU &xxx należy zgłosić.
I dla ubezpieczyciela nie jest ważne, że zamontowałem zabezpieczenie antykradzieżowe jakie uniemożliwiło kradzież.
Ważne jest że wóz ukradziono. Czyli lekceważąco podchodziłęm do jego bezpieczeństwa ( Jak qr..a nosić owłowiane gacie) Powiniem lepiej zabezieczyć sygnał z kluczyka tak aby działał tylko przy samochodzie. Zatem skłądka AC idzie o 10%.

Typ myśleenia: "zgwałcona sama się prosiła o gwałt bo urodziła się kobietą"

ubezpieczenia

Skomentuj (11) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 156 (182)

#86839

(PW) ·
| Do ulubionych
O znieczulicy

1

X lat temu po juwenaliach kolega wracał z lubą do domu. I jako że z terenu juwenaliów do domu mieli raptem 1,5 km, to uderzyli z buta. I tak po drodze zauważyli zakrwawionego leżącego na trawniku chłopaka. Szybki telefon na 112 i jest karetka, a po chwili policja. Chłopak ewidentnie pobity, co stwierdza pogotowie. I co robi policja? Zatrzymuje naszą parę do wyjaśnienia na okoliczność pobicia i trzyma, aż pogada z nimi prokurator. Ten na szczęście jest inteligentny i nie stwierdza ich udziału plus fakt, że pobity chłopak po wybudzeniu w szpitalu stwierdził, iż kilku kiboli zaczepiło go jak stał na przystanku z odwiecznym pytaniem "Za kim jesteś? Masz fajki? Komórkę? A jak znajdę...".
Jak się domyślacie, teraz kolega jak widzi kogoś leżącego, to nawet nie wyjmuje telefonu.

2

Kuzyn stoi kiedyś na światłach, przed nim jeden wóz. Zielone i... stoi dalej. Klakson i brak reakcji. Ominąć się nie da, bo to ulica typu wyjazdówka jednokierunkowa do głównej. Gasi wóz, awaryjne i podchodzi, a tam facet około 50., ewidentnie utrata przytomności. Szybko na 112 i jako że drzwi zamknięte, wybija szybę pasażera i okazuje się, że w środku aż wali spalinami. Jest karetka, potem policja i niby sprawa zakończona. No nie. Rodzinka zgłosiła zniszczenie mienia w postaci wybicia szyby i chce odszkodowania za jej wstawienie (chyba najdroższa w ASO dla 20-letniego wozu robiona na zamówienie) i odszkodowania za czas niesprawności samochodu, bo musieli kupować bilety i nie pojechali w weekend na odpoczynek.
Sąd w wyroku uznał, iż kuzyn działał w celu ratowania dobra wyższego, czyli życia i nie można od niego wymagać odszkodowania.
Kuzyn stwierdził, że jak teraz zobaczy potrzebującego, to najwyżej zadzwoni po pomoc.

Zycie gastronomia

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 117 (137)

#86896

(PW) ·
| Do ulubionych
Padłem ofiarą kradzieży na walizkę i....
Mój VW jest tzw. bezkluczykowy, ale zamontowałem sobie zabezpieczenie stykowe, tzn. muszę dotknąć pigułą odcięcie inaczej wóz pojedzie 100m i stoi, a GPS wyje.

Telefon.
Pana wóz wysłał info błąd XXX. Wysłaliśmy grupę interwencyjną i zastali faceta w zablokowanym wozie (mieli przypadkiem 1 min dojazdu).

Policja.
Po co Panu problemy. Mamy sprawcę, ale dostanie zawiasy itd.

Ubezpieczyciel.
Zapobiegł Pan kradzieży. Super składka AC 10% w górę.

Prokuratura.
Niska szkodliwość, on tylko miał sprzęt za 100k PLN by sobie pojeździć.

polskkaa

Skomentuj (28) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 230 (246)

#86734

(PW) ·
| Do ulubionych
Piekielność i anielskość w jednym.
Jak już pisałem podczas pobytu w hotelu pewien Rom ukradł mi antenę od CB.
Piekielność - on ma to gdzieś i do policji, aby pisała mandat, bo to rzecz niskiej wartości.

A gdzie anielskość?
Policjant prowadzący sprawę, nie chce dać mandatu tylko z art 279&1kk - kradzież z włamaniem.
Kluczem jest nakrętka blokująca antenę. Jej odkręcenie zmienia czyn zabroniony, gdyż jest zdjęciem zabezpieczenia.
Chłopak podobno był w niezłym szoku szczególnie, że miał wybryki na koncie - dostał areszt.

stereotypy

Skomentuj (14) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 194 (216)

#86701

(PW) ·
| Do ulubionych
Jeszcze o Januszu reklamującym produkt pewnego producenta, a mojego kontrahenta, dość pomysłowy okazał się z opowieści.

Rzecz dzieje się gdzieś nad morzem.
Janusz prowadzi typowy sezonowy biznes typu smaczna panierka w cenie ryby plus rozwodnione piwko. No i jako, że syf od klientów jest koło jego punktu, to wpada na genialny pomysł.
Kupuje impregnat do kostki brukowej. Właśnie przeciw takim zabrudzeniom. Sprawdze się on tylko wymaga codziennie spłukać wodą z węża i delikanie szczotką ruszyć i po prostu wszystko spływa.
Co robi Janusz??? Czeka na deszcz bo teren ze stolikami kawałek ma a woda kosztuje.
A że upał przez kolejne dni i susza to brud zaczyna lepić się do butów. To genialny Janusz bierze myjke ciśnieniową i czyści. Oczywiście impregnat schodzi.

Sprawa skończyła się w sądzie bo facet nie dał rady sobie wytłumaczyć, że jest to w instrukcji NIE MYĆ CIŚNIENIOWO. A dodam, że wydał około 900zł na impregnat.

Janusz

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 123 (139)

#86723

(PW) ·
| Do ulubionych
Farba na dach wg wzornika RAL klienci wybierają RAL 5003. Farba zrobiona i zgodna z parametrami. Ale tak on jest ok, a ona... No mogła być jaśniejsza. Ok to możemy dodać białej, ale to nie będzie już wg wzornika RAL i jak wyjdzie też nie wiemy. (czasem jest tak że lekka modyfikacja może rozwalić kolor i wychodzi to nie od razu, ale po całkowitym naturalnym wyschnięciu). To oni biorą to co jest.
Pomalowali i dach jakby wyblakły coś jak RAL 5012 ale jaśniej. Reklamacja i odrzucamy, bo kolor zupełnie inny od naszej próbki archiwalnej.
A teraz najlepsze. Dostajemy pismo z kancelarii adwokackiej o odszkodowanie. Chyba tylko zapomnieli, że aby coś napisać RAL to musi spełnić mierzalne parametry, a nie na oko.

Nawiasem pewnie dodali białej farby tylko za dużo i wyszło jak wyszło.

Klienci

Skomentuj (10) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 130 (144)

#86689

(PW) ·
| Do ulubionych
Mam zasady w firmie dotyczące dokolorowań.
W przypadku indywidualnego zamówienia na jakiś nietypowy kolor (nie dotyczy popularnych RAL) zawsze biorę zaliczkę.
Procedura wygląda tak.
Zamówienie=>Opracowanie w laboratorium czy damy radę i ocena klienta =>Zaliczka=>Robimy produkcje.

Robię tak od czasu jak klient zamówił 150 l farby we wściekłym pomarańczu i zapomniał odebrać. To teraz chociaż koszt, by wyjść na zero.

I tak historia właściwa.
Janusz zamówił u nas dość nietypowy kolor, dość dużo bo do jakiegoś hotelu ( ach ci projektanci wnętrz) W każdym razie on bierze. Ok czas wykonania tego zamówienia 3 dni robocze od czasu zaliczki lub zapłaty. Ok działamy.

To my grzecznie czekamy na przelew i cisza....

Mija tydzień i wpada po farby. I od razu z mordą po informacji, że nie ma. On ma 5 dni na pomalowanie i musi startować dzisiaj, bo kary umowne itd. Grozi procesem.

Zawsze z takimi muszą być akcje.

Janusz

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 187 (203)

#86680

(PW) ·
| Do ulubionych
Kolega miał wypadek. A mianowicie został potrącony przez samochód.
Samochód poruszający się po chodniku.
A teraz wyjaśnię. Wzdłuż ulicy, gdzie mieszka kolega jest strefa płatnego parkowania. Parkuje się przy ulicy wzdłuż krawężnika.

Ale koło budynku kolegi jest kawałek trawnika, a obecnie rozjeżdżonego błota, gdzie kierowcy parkują, by uniknąć opłat. No i aby tam dojechać trzeba jechać ok. 100 m chodnikiem lawirując wśród pieszych.
I tak kolega wychodzi z klatki schodowej i bum wjeżdża na niego SUV.

Uderzenie solidne bo aż go przewróciło, obrażenia zbite kolano od uderzenia zderzakiem i złamana łopatka od upadku (pechowo poleciał)

Policja i karetka.

A gdzie piekielność?
Tłumaczenie paniusi co go potrąciła.
Uważa ona, że MA PRAWO jechać po chodniku, aby zaparkować i to wina kolegi bo wtargnął na chodnik idealnie pod jej samochód.

Tak zatrzymali jej prawo jazdy.

wypadek

Skomentuj Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 229 (245)

#86646

(PW) ·
| Do ulubionych
Stereotypy, po raz kolejny widzę, że nie biorą się znikąd.
Wyjazd służbowy ot taki jakich wiele. A że sporo spraw to rozbiłem to na dwa dni.
Hotel miałem sprawdzony zatem pojechałem.
No i niespodzianka. Następnego dnia z rana mały zonk. Moja antena od CB zniknęła.
Soczysty F..k i idę do managera bo w końcu parking jest strzeżony.

I tak jest nagranie z monitoringu.
Koło 23 inni goście wychodzą na papierosa (strefa palenia jest obok parkingu) i po chwili jeden podchodzi do mojego wozu i zapie..a antenę i wrzuca do bagażnika swojego wozu.
Manager wezwał policję i cóż. Ja antenę odzyskałem (odkręcana).
A goście mają tłumaczenie przed policją.

A czemu stereotyp?

Są Romami.

stereotypy

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 194 (228)

#86580

(PW) ·
| Do ulubionych
Mam w ofercie tzw outlet farb.

Są to farby po terminie ważności, pojedyncze sztuki danej partii. Wszystko 50% taniej. Są dobre, ale zalecam wymieszać wszystkie razem i dopiero malować.

Reklamacja.

Facet kupił 80l farby i dach niby w jednym kolorze, ale 4 odcienie. Tak używał po jednej puszce na raz. I oczywiście my jesteśmy winni.

janusz

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 105 (127)