Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

szembor

Zamieszcza historie od: 15 marca 2018 - 14:29
Ostatnio: 16 listopada 2021 - 3:04
  • Historii na głównej: 120 z 142
  • Punktów za historie: 18458
  • Komentarzy: 292
  • Punktów za komentarze: 1630
 

#86118

(PW) ·
| Do ulubionych
Mam dziś reklamację farby.
Zacytuje klienta "g...o zaschło w puszkach".

A teraz wyjaśnię.
Facet kupił 2 puszki farby dwuskładnikowej i aby dwa razy nie myć mieszadła to dodał utwardzacz do obu puszek.
A że robota się przedłużała to postanowił dokończyć następnego dnia.

A na puszce jest instrukcja.

malowanie

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 193 (209)

#86083

(PW) ·
| Do ulubionych
Kilka osób w mojej firmie co piątek zamawia pizze zawsze na 14-tą. Godzina do końca pracy a zawsze nic się nie dzieje, produkcja zakończona, wysyłki poszły itd.
W każdym razie są to 4, 5 szt pizzy plus jakaś cola. Ale gdzie piekielność? Zamawiamy w pizzeria A lub B. I otworzyła się pizzeria C. Ceny ok, to postanawiamy spróbować.
Zamówienie godzina 12-ta 4 pizze sałatka i napoje na godz 14. Dacie radę?

Pizzeria oczywiście bez trudu.

Czekamy i jest już 14 pizzy brak.
No to 14:15 dziewczyna dzwoni i słyszy iż już wychodzą z pieca za kilka minut będą.
Lekkie wkurzenie, bo firma do 15-tej i lepiej iść do domu, ale ok.

14:50 dzwoni jeszcze raz i tym razem kto inny odebrał i tak pizza zaraz wychodzi z pieca.

My że dziękujemy, bo zaraz wychodzimy z firmy.
A zacytuję to co usłyszała w słuchawce "Qra to nie mieszkanie tylko firma? Pizza zaraz będzie".

Od portiera wiem, że była 15:20, ale nikogo do odebrania już nie.
Wnioski dla was...

Pizzeria

Skomentuj (9) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 205 (233)

#85991

(PW) ·
| Do ulubionych
Rodzice kolegi z czasów studenckich prowadzili zakład zajmujący się gadżetami reklamowymi. No i z czasem kolega przejął interes i całkiem rozwinął. A, że czasem przy piwku się spotykamy, to opowie trochę piekielności.

1.
Ma w ofercie koszulki, długopisy, ale i sporo nietypowych artykułów. Jednym z nich jest możliwość wydrukowania logo na tarczy zegarka. Taki podstawowy model, choć wygląda na drogi, no i przychodzi w częściach także nadruk i złożenie to pikuś.
W każdym razie pisze klient, duża korporacja.
Oni chcą 25 zegarków dla przedstawicieli z logo firmy i ze strony firmy kolegi wybierają przykład. Tylko wybrali Casio Edifice, na którym był pokazany grawer na bransolecie.
I uwaga, oni chcą 25 takich zegarków, tylko z ich logiem na tarczy zamiast producenta zegarka.
Na odpowiedź iż to nielegalne, a nawet jak to technicznie niemożliwe, odpowiedzieli: "Myśleliśmy, że jesteście poważną firmą".

2.
Kolega zainwestował w mały warsztat i ma możliwość wykonania niedużych metalowych gadżetów. Ma też w swojej ofercie noże (scyzoryki i nieduże składane wg własnego projektu) i o ile rękojeść wykonuje sam na maszynie, to ostrza zamawia.
I zamówienie na 200 nożyków z grawerem loga klienta.
Ok, wykonanie aluminiowej obudowy z grawerem to dla maszyny 15 minut, zatem kilka dni pracy plus czas na dojście ostrzy i poskładanie. Czas realizacji max 10 dni.
Odpowiedź: "Jesteście niepoważni potrzebujemy, to na jutro".

O dziwo, tylko duże firmy mają takie problemy.

reklama

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 148 (158)

#86045

(PW) ·
| Do ulubionych
Jak student załatwił firmę na lekko milion złotych.

Jak pisałem prowadzę działalność hurt art budowlanymi. Ale już obecnie posiadam możliwość produkcji farby (bazy) do dokolorowywania. Mój produkt autorski z czasu studiów dopracowany latami. W każdym razie, zanim posiadłem możliwość produkcji, zlecałem to jednej firmie. Cała receptura, składniki i proces technologiczny. Oczywiście umowy podpisane dotyczące tajemnicy. Obie strony szczęśliwe, ja mam produkt, a oni non stop zbyt towaru.

No ale gdzie piekielność? Studentka praktykantka. Wykonywała próbę laboratoryjną wyrobu i spisała wszystko: cały skład i kolejność, i umieściła w sprawozdaniu. A potem wrzuciła na forum swojej katedry. Sprawa wyszła przypadkiem od kolegi co został na uczelni i jest doktorem w tej katedrze, i który zna skład, bo zlecałem im badania.
Akcja prawnika i niby wszystko usunięte, ale w świat poszło. Umowa to umowa i kary też. A dodam studentka miała wpisaną w umowie praktyk tajemnicą zakładową.
Ja w każdym razie dostałem dużą kasę z kary umownej i odszkodowania, kupiłem własne maszyny, a studentka miała sprawę o odszkodowanie moje i wykonawcy. To są kwoty powyżej miliona. Czy warto było?

Studenci

Skomentuj (34) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 206 (218)

#85863

(PW) ·
| Do ulubionych
W dużym skrócie, 3 lata temu zmarł mi wujek. A jako, że wcześniej zmarła jego córka i żona, to ostatnie lata korzystał z życia jak tylko mógł. Po prostu nie oszczędzał, kredyty jakie tylko mógł, mieszkanie sprzedał na zasadzie mieszka do śmierci itd.
W każdym razie jako zgodnie z prawem najbliżsi żyjący krewni (potomkowie rodzeństwa rodziców wujka), ja i kuzynka, dostaliśmy kukułcze jajo w postaci spadku czyt. długu.
Oczywiście odrzucony. Pierwszy ja, potem po sprawie sądowej córka i teoretycznie sprawa czysta.
No ale firma co dług wykupiła, nie przyjęła tego do wiadomości i co miesiąc dostajemy pismo aby zapłacić tylko 60 tysięcy złotych, bo skierują sprawę do sądu. Kiedyś zadzwoniłem i informuję iż posiadam notarialne odrzucenie.

Oczywiście, to kiedy Pan zapłaci?

OK, to się bawimy. Jako iż unikam jak mogę podawania moich danych, a poprosili, cóż nazwisko i adres znają to podam, ale poprosili o pesel celem weryfikacji, to podałem pesel jaki kiedyś wymyśliłem do rejestracji na różnych portalach i o dziwo działał. I najlepsze babka w słuchawce potwierdziła iż się... zgadza!

A teraz finał. Pismo z esądu z nakazem zapłaty - moje dane i pesel podany z d..y.
Kto piekielny? Firma windykacyjna, która nie wiem co ugra wiedząc o odrzuceniu spadku, bo prawnik wyjaśnił mi, że moje dane mieli z kopii aktu odrzucenia jako wierzycieli (pesel i imiona rodziców są tam dla nich niejawne),
Czy esąd, co klepnął ot tak pismo bez weryfikacji danych?
Sprzeciw już poszedł poparty aktem i błędnym peselem.
Czekam na rozprawę i zgłosiłem na policję próbę wymuszenia.

Firma windykacyjna

Skomentuj (30) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 204 (224)

#85814

(PW) ·
| Do ulubionych
Moje pierwsze doświadczenie z „mi się należy” i to poziom max. Początek wieku.

Z moją lubą jechaliśmy na Sylwestra w górach organizowanego przez samorząd jej uczelni. Pamiętam, że termin wypadł tak, że 30 przyjazd, 31 pobyt i 1 powrót, ale 2 i 3 to weekend. W każdym razie dojazd od razu w dwie strony 100 zł od osoby lub własny. Ja, podobnie jak kilka osób, stwierdziliśmy, że przyjeżdżamy własnymi wózkami i dokupujemy pobyt do 3-go.

No i trafili też się piekielni. A dodam, byłem wtedy dumnym posiadaczem Matiza, jeszcze z LPG, co obniżało koszty jazdy, ale bagażnik przedstawiał istnieć, np. zapas nie był na swoim miejscu itd.

W każdym razie - dzień wyjazdu.

Jedna parka z kimś przyjechała i tamci wyjechali do Krakowa zaraz 1-szego, a reszta osób jak przyjeżdżali, to pełne wozy. No i Matiz: z tyłu moja torba, duża walizka lubej, grube kurtki - innymi słowy tylna kanapa zawalona.

I właściwą akcja. J – ja, P - piekielni.

P – Cześć, podobno wracacie do Warszawy.
J – Tak.
P – Super, to zabieramy się z wami.

Zero proszę, czy możemy itd. Oświadczyli i już.

J – Wiecie, jest mały problem, otóż to mały wóz i niestety z tyłu mam bagaże i po prostu nie mam miejsca na was i wasze torby. A nawet jakby się wszyscy powciskali, to jazda jest po prostu niebezpieczna.
P - Pier... sz, jeździliśmy Fabią w 8 osób (gratuluję).
J - To poszukajcie Fabii.

Obsmarowywali nas równo, bo wiadomo, wozem wygodniej, a tu trzeba szukać transportu, ale osoby posiadające wozy jakoś rozumiały brak miejsca, a wiecie, im się należy.

Dla minusujących, że dałoby radę. Mieli ze sobą po 2 sztywne walizki, wg mnie do Passata by do bagażnika nie weszły.

Sylwester

Skomentuj (18) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 195 (287)
zarchiwizowany

#85883

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Sprzed 4h.

Telefon od Janusza "Bysnesu"
Otóż potrzebuje towaru na jutro na 8 rano.
OK to nie problem firma jest od 6stej to damy radę.
Ale gdzie piekielność?
Jego płatności. Termin u niego należy liczyć x10. I tak 7 dni to 70 lub lepiej, a ty mrozisz pieniądze.

Ale ok klient to klient. Dobra kwota nieduża tylko 3200 PLN zapłacisz kierowcy.
Poproszę terminową fakturę.
Na negatywną odpowiedź:

Bank jeszcze nieotwarty
Bankomat ma za niskie limity
Musi sprzedać towar i zapłaci
Pewnie kierowca mnie okradnie
Itd itd itd
Cóż mam kumatego chłopaka a na 100% obstawiam iż będzie chciał przeliczyć każdą sztukę towaru i jak tylko wypakuje towar nagle będzie to on musi teraz do bankomatu jechać i coś mu wypadnie po drodze.
Oj będzie liczył na pace.

Janusz

Skomentuj (7) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 10 (44)
zarchiwizowany

#85827

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Kolega popsuł imprezę a mianowicie powrót z niej znajomym jego żony.
W skrócie impreza noworoczne w ośrodku 25km od miasta. Jeździ tam komunikacja miejska ale do 23 ostatni powrót, a koszt taxi to około 200zł (za dojazd taxi trzeba dodać) W każdym razie 5tka osób urabiała ją, że jej mąż jak przyjedzie to się zabiorą. Na zwrotną, że to niemożliwe kwitowali oj tam masz duży samochód damy radę.
No i przyjechał 2 osobowym Ford Courier jako iż ich prywatne jest w warsztacie.

Jakoś nikt nie zrozumiał jak mówiła iż mają inny wóz.

Ludzie

Skomentuj (5) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 6 (42)

#85783

(PW) ·
| Do ulubionych
Roszczeniowość poziom maksymalny. Opowiedziana przez kolegę na spotkaniu świątecznym.

Kolega posiada dwa mieszkania. Jedno jakie wziął na kredyt i drugie odziedziczone po babci. Jako iż kredyt ma, a wcześniejszą spłata nie wchodzi w grę, to postanowił jedno z nich wynająć. I szczęśliwie trafił na rodzinę chętną na długi wynajem. Kwota ustalona umowa spisana i przedłużana podatek doprowadzony (jakby się okazali niechętni do płacenia i wyprowadzki) I tak trwało to 15 lat. A dodam ich sytuacja wykluczała kredyt mieszkaniowy i tylko mogli wynająć. W każdym razie tragedia życiowa w postaci wypadku drogowego i oboje z wakacji nie wrócili. Osierocili 22-latka, ich jedynego syna.

Wtedy kolega wyszedł z propozycją. Wiadomo - odszkodowania, trauma itd. Zaproponował przez 3 miesiące: płać tylko czynsz i opłaty, i umowę spiszemy na ciebie, a potem jak chcesz, albo za ubezpieczenia i odszkodowanie (wypadek nie z ich winy, a byli ubezpieczeni, bo pokazywali polisę podczas corocznego przedłużania umowy najmu), kupisz sobie coś własnego lub mieszkasz dalej na warunkach jak rodzice. Wg mnie uczciwe. No ale gdzie piekielność?

Gnojek stwierdził iż to mieszkanie mu się należy przez zasiedzenie i ma gdzieś wynajem jak jego rodzice, bo 15 lat płacenia to jakby kupienie.
Chłopaka szybko wywalił, co ten oczywiście do wiadomości nie przyjął i nie chciał opuścić lokalu, ale jak pisałem umowa była i podatek opłacony, a wtedy prawo jest po stronie właściciela. Policja z komornikiem szybko go usunęli. Potem jeszcze chciał walczyć w sądzie, ale niestety zero podstaw do zasiedzenia.

Rozumiem stratę, ale serio takie podejście szczególnie iż dostał w sumie niezłą kasę z polis i odszkodowania? I mógł jakoś ułożyć życie.

Milienialsi

Skomentuj (29) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 169 (207)
zarchiwizowany

#85798

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Od kolegi.

Jego dziadkowie o obchodzili w tym roku żelazne gody (65 rocznica). A że wybory to jacyś politycy jedynej słusznej partii uznali iż warto sprawę nagłośnić i wykorzystać okazję do pokazania się. No i poszło powiadomienie iż w dniu tym i tym w urzędzie miasta będzie im nadane odznaczenie że będzie TV, prasa, ksiądz proboszcz i wielcy politycy. Po prostu mają być punktualnie i koniec.


Raz że to ludzie pod 90 lat, dwa zero propozycji transportu czy zapytania a może w miejscu zamieszkania. No i najważniejsze owa starsza pani uważa iż celebrowanie takich okazji to sprowadza potem śmierć na jednego z małżonków. I tak powiadomienie poszło do kosza.

A podobno politycy takie mowy przygowali i jak się odsroili a tu zero w mediach.

Kto piekielne?

Polityka

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 10 (42)