Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

thebill

Zamieszcza historie od: 26 października 2014 - 10:07
Ostatnio: 27 maja 2019 - 10:37
  • Historii na głównej: 5 z 13
  • Punktów za historie: 876
  • Komentarzy: 986
  • Punktów za komentarze: 133
 
zarchiwizowany
Wchodzę ci ja do tramwaju z kotełem na smyczy A tu siedzi młoda z piesełem na siedzeniu obok. A starsza pani, która tez wsiada mówi do pieseła by jej miejsca ustąpił, a dziewczyna że to jej pies i ma tu być. Wtedy przyszedł kanar i poprosił o bilet dla pieseła i dziewczyna nie miała ani dla pieseła ani dla siebie. A jak pieseł zobaczył mojego koteła to zaczął chałkać na koteła i koteł się wystraszył i parskał. I powiedziałem, że pies nie ma kagańca i smyczy, a kanar, że koteł też nie ma kagańca i wywalił mnie z tramwaju i dziewczyne też wywalił i dał jej mandata.
A babcia ze usiadła i się śmiała, a koteła miałczał A pieseł chałkał. A ja mandata za koteła też dostałem bo jest większy od piesełem. A kierowca to powiedział, że nie pojedzie jak pieseł, koteł, ja, dziewczyna i kanar nie wysiądziemy i my wysiedli ale to nic bo miałem już blisko A starsza pani że pojechała na siedząco!

Skomentuj (2) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -10 (14)

#84437

(PW) ·
| Do ulubionych
To co mi się przytrafiło jest bardziej śmieszne niż piekielne, ale... Zostałem wezwany na komendę w charakterze świadka. Nie miałem pojęcia, że przyczyną wezwania może być sytuacja sprzed kilku tygodni, o której szybko zapomniałem.

Na wstępie muszę zaznaczyć, że dodatkowym wyposażeniem mojego samochodu jest klakson pneumatyczny (takie baaardzo głośne trąbki ze sprężarką). Oczywiście sygnał dźwiękowy - podstawowy został niezmieniony, ot dodatkowy przycisk uruchamiający 3 trąbki. Jadę kiedyś dość ruchliwą drogą krajową, a na pasie obok kobieta zajęta pisaniem SMS-a, jedzie 30 na godzinę, wężykiem po całym pasie, w ręce telefon, drugą coś przy telefonie manipuluje, próbuje zmienić bieg, kierownicę łapie tylko na moment, aby nie zjechać z drogi... Użyłem mojej syreny. Pani się wystraszyła, podrzuciła i upuściła telefon, za późno złapała za kierownicę i wylądowała na poboczu, jak się później dowiedziałem uszkadzając swój samochód.

Na komendzie policjant poinformował mnie o powodzie wezwania i próbując zachować powagę, przeczytał mi zeznania "pokrzywdzonej":

"W dniu XXXXXX, prowadząc samochód XXXX, pisałam bardzo ważnego SMSa, kierowca samochodu jadącego sąsiednim pasem użył bardzo głośnego sygnału dźwiękowego na skutek czego doszło do zdarzenia drogowego....".

Pani zgłosiła sprawę i zgłosiła mnie jako sprawcę. Wezwana policja musiała sporządzić notatkę i wyjaśnić sprawę, która finał znajdzie prawdopodobnie w sądzie - aby dostać odszkodowanie z OC sprawcy. Pan policjant oczywiście spisał moje zeznania, iż tego dnia faktycznie miało miejsce takowe zdarzenie, tylko, że sygnał był standardowy, a ja trąbiłem na błąkającego się w okolicy drogi psa...

policja

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 160 (190)
zarchiwizowany
Nauczyciele!Rodzice rozumieją, że pensje nauczycieli są niskie, ale nie rozumieją dlaczego Państwa walka odbywa się kosztem dzieci. Tak dzieci są zakładnikami a nauczyciele zachowują się jak terroryści. Rodzice rozumieją tylko jedno: "Albo nam dacie kasę, albo zniszczymy psychikę i rok edukacji waszych dzieci" NIE MA poparcia społecznego dla terroryzmu! Oczywiście walka o pensje jest ważna, każdy ma do tego prawo, ale nie takimi metodami. Proszę powiedzieć co mają zrobić rodzice dzieci pozbawionych opieki? Nie każdy może skorzystać z urlopu, lub oddać dziecko do babci. Nie wiem jak ludzie, którym komplikujecie życie mogli by się z wami solidaryzować.
Teraz policzmy ile zarabia nauczyciel. Pensja nauczyciela netto to jak państwo podają 2500zł. 2500x13=32500zł rocznie (uwzględniając tzw. trzynastkę). 181- tyle w roku szkolnym 2018/2019 było dni nauki. Nauczyciel tygodniowo pracuje 18 godzin dydaktycznych, co daje 3,6 godziny dziennie. 181x3,6=651,6 godzin rocznie. 32500/651,6 = 49,88 zł NETTO/godzinę. Nie jest to kwota powalająca, ale nie jest też mała.
Wiem, że nauczyciele mają jeszcze inne zajęcia (sprawdzanie zeszytów, prac domowych itp. ) i kontrakt opiewa na standardowe 40 godzin tygodniowo. Może więc uporządkować wszystko i nauczyciele powinni tą ustawową ilość godzin przebywać na terenie szkoły? Sprawdzili by klasówki, doedukowali się, prowadzili by zajęcia dodatkowe tzw. douczania dla uczniów nie radzących sobie z materiałem, nauczania indywidualne, kółka zainteresowań itd.
Co do zarobków, to oczywiście nauczyciel jest zawodem prestiżowym i nie podlega dyskusji, że powinien być jako taki sowicie opłacany. Nawet te 50zł netto / godzina.

szkolnictwo

Skomentuj (3) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -8 (24)

#82988

(PW) ·
| Do ulubionych
Historia https://piekielni.pl/82971 skłoniła mnie do napisania komentarza, który jednak zamieszczam jako "nową piekielność".

W PUP-ie niestety nie jest jasno, powiedziane, jaki dokument do czego jest potrzebny (przecinek ma znaczenie).

Bliska mi osoba też korzystała z tego biura. Skończyła jej się umowa na czas określony, przedłużać jej nie chciała, ponieważ za 3 miesiące miała podjąć pracę w innej firmie na poważnym stanowisku. Osoba z mnóstwem szkoleń, kursów, bardzo specjalistycznych uprawnień, dwa kierunki studiów, otwarty przewód doktorski. Rejestruje się w PUP-ie - ze względu na ubezpieczenie - co samo w sobie jest piekielne.

Problem pierwszy to brak miejsca w kwestionariuszu na wpisanie wszystkich szkoleń, uprawnień itp. Reakcja urzędniczki: „Niech pani tego wszystkiego nie wpisuje, bo ja to będę musiała przepisać do komputera, a tego jest dużo!”.

Nosz kura! Przecie na podstawie tych zaświadczeń, umiejętności petenta powinni zaproponować pracę! Po dodaniu załącznika z kwalifikacjami i wstukaniu przez wkur..ą, przepraszam, przemiłą panią wszystkiego do komputra, rejestracja poszła gładko.

Osoba dostała propozycję szkolenia! "obsługa kas fiskalnych"! - super. Niestety z nieznanych mi przyczyn Osoba nie skorzystała. Następnie Osoba dostałą propozycję pracy pod groźbą bana na 3 miesiące, oczywiście prawie zgodną z kwalifikacjami - na linii produkcyjnej w zakładzie. Jakie zdziwienie, że niewdzięczna Osoba pracy nie przyjęła!

Moim zdaniem nikt nie patrzy w PUP-ie na dokumenty, standardowo: szkolenie i propozycja pracy, to cóż, 55-letni schorowany człowiek dostaje skierowanie jako "magazynier do ręcznego rozładunku szczególnie ciężkich przedmiotów”, nie przyjął pracy - to ban.

Piekielnością samą w sobie jest fakt, że ponad połowa zarejestrowanych to "beneficjenci ubezpieczeniowi". To jakaś pomyłka układu! Był pomysł, aby wszyscy obywatele RP byli "ubezpieczeni" i tyle. Bez zaświadczeń, rejestracji itp. Ale wtedy PUP-y musiałyby zwolnić połowę personelu!

PUPy

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 96 (122)
zarchiwizowany

#79704

(PW) ·
| było | Do ulubionych
To ja pierszy ras pisze więc sory za błęndy! bedzie dłłługo i nudno!!!!!????? Mam ci ja komputra i pieseła i osioła i pisze bo mam komputra! Mam cija bilet i trasymbanom jeżdże. i jedna oma wlazła do ty banki i pizła takiego bajtla w glaca i mu godo:
- ty szczylu jo jest stara to ty mi już miejsce powinieneś wyrychtować!
na to taki stażik pado
- stul dziub babo! ty ni widzisz, że chopok nie dość, że po chemii to ma buty ortopedyczne! Tyś jest staro i blank ożarto!
A to skynhead boł. I wtedy wstoł i pado:
- Niech se siednom jo szanuja stażików jednego to żech nawet uratowoł! Przestałech go kopać!
A to było od kamrata bez jego zgody i wiedzy napisane.
A jo żech jechoł bankom do Chorzowa a to był jeszcze kryzys i blank nic w sklepach ni było! Pacza a tu gość mo banany! Ciżba jak pieron bo z szychty ludzie jecholi, a tyn on te banany po kapsach chowo. Przenio kapsa dwa, tylno kapza po jednym, a ciżba jak nie wim ci i mu te banany zgnietli! Przednio kapza zgniecone, tylno zgniecone, i tylko jeden cołki banan i on go tak w renku trzimie i osłonio i mientoli i osłonio co by mu tego jednego nie zgnietli, dzieckom chcioł pokazać jak banan wyglądo! I tak go osłonio i w Chorzowie Starym taki jeden go klupie w ramie i mu podo:
- Te puś mie jo już wysiadom!
Uff.
Kurtyna!!!!
tadaam!

Ciężko pokazać co jest piekielnego na Piekielnych. Dodał bym jeszcze brak akapitów i sposób wstawiania dialogów.

ślunsk

Skomentuj (21) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -4 (142)

#79359

(PW) ·
| Do ulubionych
Wczoraj cudem uniknąłem kolizji! Uff…

Ale od początku. Droga jednojezdniowa, dwukierunkowa, pasy ruchu co jakiś czas oddzielone wysepkami. Wysepki są połączone pasami z chodnikami po obu stronach jezdni.

Jedziemy wolno, poniżej obowiązującej pięćdziesiątki. Z tyłu słychać ryk silnika, pisk opon, to ON. Szybki kierowca, któremu się spieszy! Wyprzedza wszystko, nie zawracając sobie głowy jakimikolwiek przepisami. Widzę GO w lusterku. Zbliża się. Moja kolej, wyprzedza mnie i dostawczaka przede mną. Podwójna ciągła nie jest dla NIEGO przeszkodą.

Przeszkodą jest wysepka. Nie zdążył, przed dostawczaka się nie wbił, przede mnie też nie - musiałby odpuścić, a to nie honor! Wysepkę ominął z lewej strony, szczęśliwie nie potrącając przy tym pieszych. Niestety z naprzeciwka też jechał samochód, Nissan. Kierowca Nissana odbił w prawo, pirat jednak nie zmieścił się i doszło do kolizji. Huk był ogłuszający! Plastiki, szkło i kurz wzbiły się w powietrze, pirat odbił się od japońskiego wozu i zatrzymał się na dostawczaku jadącym przede mną. Ja wyhamowałem!

Kurz opadł, wysiadłem z auta, może ktoś pomocy potrzebuje? Przy samochodzie sprawcy stał już kierowca Nissana. Podszedłem do nich.

Pirat z zakrwawioną twarzą siedział za kierownicą, i sprawiał wrażenie osoby, która nie wie, co się stało, był zdziwiony, zszokowany, otumaniony. Wyglądał nieszczególnie. Twarz zakrwawiona, z nosa została miazga, usta rozcięte, z rany cieknąca krew, żar z papierosa wręcz wtopiony w górną wargę - to pewnie skutki wystrzału poduszki. Dziwnie wykręcona ręka wskazywała na złamanie z przemieszczeniem. Dla mnie widok szokujący!

I ten poszkodowany kierowca Nissana, stał i spokojnym głosem zapytał:
- Żyjesz?
- Yyy... Tak.
- Niedobrze! Powinieneś się zabić. Jakbyś zginął w tym wypadku, byłbym pewien, że już nikogo nie zabijesz. Ale nic straconego. Jesteś zakrwawiony, pewnie masz przeciętą tętnicę, jakieś wewnętrzne krwotoki, zanim ci zacznę udzielać pomocy, pewnie się wykrwawisz - mówił spokojnym, cichym i beznamiętnym tonem, w którym nie było cienia emocji.

Odsunąłem kierowcę Nissana, otworzyłem drzwi i pomogłem dzieciakowi wydostać się z jego bryki. Tak, pirat miał nie więcej niż 19 lat! W jego oczach widziałem przerażenie. Nie wiem, czy wywołane samym zdarzeniem, czy słowami kierowcy Japończyka.

Mnie ten ton, i te słowa, i ta beznamiętność zmroziły. Na szczęście nikt poza piratem obrażeń nie odniósł. Nawet sprawca poza złamaną ręką i rozwalonym nosem może mówić o szczęściu.

I tylko ten głos: „powinieneś zginąć”…

kierowcy

Skomentuj (44) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 188 (258)

#79202

(PW) ·
| Do ulubionych
O TV na OLX przeczytałem i przypomniałem sobie jak syn sprzedawał starego golfa.
Spróbuj sprzedać 15 letni samochód za 1200 zł. Klient stwierdzi, że hamulce słabe a klocki 100zł kosztują, rozrząd trzeba wymienić a to 500zł, olej 150, błotnik do lakierowania 150, radio nie działa 100, tapicerka na fotelu kierowcy 100, przegub do wymiany 80, naprawa tylnej wycieraczki 50, i jak mu tyle spuścisz to weźmie. W zasadzie to może i syn by się zgodził, ale nie miał w portfelu 30 zł.

handel

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 187 (201)
zarchiwizowany

#79369

(PW) ·
| było | Do ulubionych
Dla mnie piekielne, dostałem maila takiej treści:
"Czy wiesz, że jesteśmy liderem szybkiego internetu w Polsce? Chcemy, abyś również i Ty cieszył się jeszcze większą prędkością dlatego od lipca przyspieszyliśmy Twój internet aż do 120 Mb/s.
Już teraz zrestartuj swój modem (odłącz go na moment od zasilania), aby przeglądać strony, oglądać filmy online i ściągać duże pliki szybciej niż kiedykolwiek!

Jednocześnie informujemy, że od 1 września opłata abonamentowa za Twoją usługę internetową wzrośnie łącznie o 8 zł.
Dzięki tej zmianie będziemy mogli nadal inwestować w rozwój naszych usług, bezpieczeństwo i stabilność sieci, wzbogacanie oferty, a także doskonalenie jakości obsługi. "
O nic nie prosiłem, mój net mi wystarcza. Mogę co prawda zrezygnować z szybkiego neta i podwyżki pisząc pismo do operatora. Zdecydowałem, napiszę - pożegnalne.

uslugi

Skomentuj (4) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 34 (82)
zarchiwizowany
Głupotka o marchewce.
Komuna wraca. Nadchodzi z Francji!!! Z "ptasiego" sklepu!

Soki marchwiowe są pożywne u zdrowe! Chciałem więc w francuskim ptaszku kupić worek marchwi. 10kg. Niestety poczułem się jak spekulant za czasów komuny! W sklepie obowiązuje reglamentacja! Na głowę przypada jedynie 5kg. marchewek! Mogę zrobić soczek tylko dla połowy dzieci na urodzinkach :( będzie losowanie kto dostanie! ;)
Z drugiej strony... towar strategiczny MUSI być reglamentowany! Zrezygnowałem z zakupów. Szkoda, że panie tam pracujące musiały rozwieść pełen wózek zakupów.

sklepy

Skomentuj (12) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -3 (33)
zarchiwizowany
Piszę o sprawie, która mnie denerwuje, a rodziców moich wk..wia. Chodzi o używanie języka polskiego w … Polsce. Głównym sprawcą zamieszania są firmy takie jak AVON, Oriflame itp. Ich poje..ni managerowie w swoich pustych pacynach ubzdurali sobie, że każdy Polak jest poliglotą. Oznaczenia produktów w obcych językach to sk.rw..yństwo w czystej postaci! Mama przez miesiąc używała „condytionier” jako szamponu. „body show er”, „shampoo”,”hand &body lotion”, „shave gel”,”caribbean escape” – o co ku..a chodzi? Mieszkamy w POLSCE i nie wszyscy mówią po angielsku, niemiecku i chińsku! Myślę, że jest jakaś ustawa o znakowaniu produktów i ktoś podreperuje budżet Polski zgłaszając takie przypadki do jakiegoś urzędu, problem tylko gdzie? Informacja z tyłu przeźroczystej butelki, na przeźroczystej naklejce napisana czcionką Arial 5 w kolorze białym po napełnieniu naczynia mazidłem – a jakże białym jest nieczytelna, szczególnie dla starszych ludzi. Wypier...iłem to gówno, więcej nie kupię źle oznaczonych produktów i wzywam do BOJKOTU artykułów nie przystosowanych do sprzedaży na rynku polskim! Jak się nasz język nie podoba to WYPIER…AĆ!
P.s. Przepraszam za wulgaryzmy ale to obrazuje sens mojej wypowiedzi, a idioci z marketingu i tak polskiego nie znają więc ch.j im w dupę.

product and language

Skomentuj (6) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: -7 (51)