Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

timi14

Zamieszcza historie od: 13 lipca 2011 - 22:00
Ostatnio: 17 lutego 2020 - 15:13
  • Historii na głównej: 15 z 18
  • Punktów za historie: 2733
  • Komentarzy: 181
  • Punktów za komentarze: -107
 
[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
15 lutego 2020 o 11:40

@JohnDoe: Moja interpretacja polega nie tylko na sztywnej definicji przepisów, ale również na podstawie zachowania innych kierowców. W Polsce nikt nie trzyma odstępu w korku, który zapewni utworzenie korytarza. Dlaczego tak jest? Bo zawsze znajdzie się bezmózgi pajac, który się w tę lukę wciśnie, żeby być 2 m dalej. Ty wtedy jesteś zmuszony do ponownego utrzymania odstępu, w który wjedzie zaraz kolejny debil. W końcu się okaże, że gdyby nie pajace, byłbyś 10 aut dalej i odechciewa Ci się trzymania odstępu. Wolisz wybrać alternatywne rozwiązanie, żeby to wszystko pogodzić i od razu tworzysz korytarz. Wtedy jesteś zadowolony, bo przestrzegasz przepisów i żaden pajac Ci się nie wciśnie. Zauważ, że to opisałem odnośnie pojazdu osobowego. Teraz pomnóż tę sytuację razy 10 i wyjdzie Ci to, co otrzymasz, kiedy jadę ciężarówką. @GlaNiK: Nie muszę przechodzić żadnych dodatkowych badań. Te, które posiadam są wystarczające. Ja po prostu myślę na drodze, czyli robię to, czego brakuje 95% kierowcom.

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 2) | raportuj
14 lutego 2020 o 19:22

@GlaNiK: Biorąc pod uwagę, że mam 16,5 m długości to sporo. Musiałbym zachować odstęp co najmniej 30 m, żeby schować zestaw. W tę lukę momentalnie wciśnie mi się 10 aut osobowych, żeby być 5 m dalej od innych. Jaki z tego wniosek?

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 2) | raportuj
9 lutego 2020 o 0:12

@JohnDoe: Zdarza się taka sytuacja, ale ja wtedy jestem "czysty". Nikt mi nie zarzuci złamania przepisów, bo kierowca pojazdu sam podjąć decyzję o jechaniu pasem awaryjnym. Oczywiście w miarę możliwości ułatwiam przejazd.

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 4) | raportuj
9 lutego 2020 o 0:10

@JohnDoe: Jeden policjant powie Ci tak jak usłyszałes, a drugi powie, że masz tworzyć od razu. Ustawa mówi wyraźnie o "zwiększonym ruchu". Masz zwiekszony ruch to masz obowiązek utworzyć korytarz życia. Nieważne czy pojazd uprzywilejowany już jedzie czy nie. Ratownicy mają bardzo mało czasu na dojazd do poszkodowanych i wolą mieć już utworzony korytarz niz co chwilę zwalniać bo jefen z drugim próbuje zjechać.

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 3) | raportuj
4 lutego 2020 o 15:38

@shiranai: Pojazd uprzywilejowany ma jak najszybciej dojechać do wypadku. Jeśli ja zbliżę sie do prawej krawędzi jezdni, będzie za mało miejsca dla karetki. Muszę częściowo zjechać na pobocze.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 4) | raportuj
4 lutego 2020 o 15:35

@JohnDoe: Podstawę prawna podałem Ci powyżej. Jest to tekst ustawy o tworzeniu korytarza życia

[historia]
Ocena: -4 (Głosów: 6) | raportuj
3 lutego 2020 o 19:56

@JohnDoe: Zanim Ty i 100 innych kierowców zrobicie korytarz życia, karetka straci 5 minut siedząc Wam na ogonie. Nieważne czy jest wupadek czy nie. Jest zwiększone natężenie ruchu i mocno obniżona prędkość w stosunku do prędkości maksymalnej, to masz obowiazek stworzyć korytarz życia.

[historia]
Ocena: 3 (Głosów: 7) | raportuj
2 lutego 2020 o 22:24

@Slawx: Nie wiem skąd czerpiesz wiedzę, ale ustawa Prawo o ruchu drogowym wyraźnie mówi, że "w warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów utrudniającego swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego w celu umożliwienia swobodnego przejazdu tego pojazdu na jezdni z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się lewym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdem poruszający się prawym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu". Jak widzisz nie ma żadnego słowa, że trzeba to robić dopiero w momencie nadjeżdżania pojazdu uprzywilejowanego.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
18 stycznia 2020 o 20:41

@Fahren: Dlatego poprosiłem firmę o montaż halogenów dachowych. Jak ktoś mi zignoruje obrysowe i mnie oślepi, tak mu walne po oczach, że prze 20 sekund nic nie zauważy. Wiem, ze zaraz będę munisowany, ale kiedy inni prowadzą 1,5t auto, ja kieruję 40 tonami i łatwo sobie wyobrazić, kto poczyni większe szkody w wyniku oślepienia/

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 1) | raportuj
18 stycznia 2020 o 20:37

@Jorn: Czytaj ze zrozumieniem. Pisałem, że droga jest ze wzniesieniami, a nawet, że dojeżdżam do szczytu wzniesienia (inaczej górki). W tym momencie jeśli nadjedzie inne auto, które zignoruje światła obrysowwe, jestem oślepiany.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
16 stycznia 2020 o 21:14

@kojot_pedziwiatr: Ciężko mi ocenić w ciemności czy dany pojazd posiada taki system

[historia]
Ocena: -2 (Głosów: 2) | raportuj
16 stycznia 2020 o 21:12

@Jorn: oświetlenue węzła się nie rusza, a światełka obrysowe owszem. To taka mała różnica. Dobry kierowca zauważy różnicę.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
10 stycznia 2020 o 19:52

Doskonale znam te sytuacje. Wymuszenia i wpieprzanie się na siłę to chleb powszedni polskich "kierowców". Sam już niejedną sytuację opisałem. Pozdro z za kierownicy dużego.

[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
14 grudnia 2019 o 13:33

@elendu: Serio? Czyli według Ciebie za każdym razem gdy ktoś mnie pogania, powinienem natychmiast go puścić, bo "może wiezie bliskiego do szpitala". To porównajmy ostatnią sytuację. Jechałem drogą S5 z Wrocławia do Poznania. Na tym odcinku, gdzie są 2 pasy miałem 8 sytuacji, kiedy ktoś poganiał ciężarówkę, która mnie prawidłowo wyprzedzała. Jeden był tak natrętny, że i mnie oślepił, bo błyskał z częstotliwością 2 błyśnięć na sekundę. Kiedy zjebka na radiu nie podziałała, a on mnie wyprzedził, zjechałem na kilka sekund na lewy pas i włączyłem mu drogowe, żeby zobaczył jak to fajnie jest być oślepianym.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
14 grudnia 2019 o 13:27

@pigini: Spróbuję przy najbliższej okazji. Tylko nie wiem czy przednie będa miały taki zasięg, bo tylne na pewno nie

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
13 grudnia 2019 o 22:53

@marius: Z tym się ostatnio zgodziłem:D Na remontowanym odcinku krajowj 1 między Piotrkowem Trybunalskim, a Łodzią, utknąłem za osobowym, które jechało 60 km/h, w porywach do 70 km/h. Ograniczenie było do 60 km/h. Wyjeżdżając z załadunku miałem 30 min. zapasu do parkingu, gdzie miałem spotkać się z bratem, a przez tego "kierowcę" nie dość, ze straciłem cały zapas, to jeszcze musiałem robić pauzę 45 min, bo przekroczyłbym czas jazdy o 3 minuty.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 8) | raportuj
25 listopada 2019 o 19:09

@Grav: Gdyby zjechał przede mną bez wymuszania pierwszeństwa to bym się z tą tezą zgodził

[historia]
Ocena: -4 (Głosów: 6) | raportuj
25 listopada 2019 o 11:17

@Angi64: Znam te sytuacje, ale tu były inne. Nie mialem możliwości zjechania na peawy pas bez konieczności hamowania, dlatego chciałem wyprzedzić, a specjalnie chwilkę wcześniej zjechalem na lewy pas. Wyprzedził bym i wrocilbym na prawy.

[historia]
Ocena: -4 (Głosów: 8) | raportuj
25 listopada 2019 o 8:46

@i16: A skąd ta pewność, że ja miałem gdzie zjechać? Gdybym zjechał musiałbym mocno hamować przez różnicę prędkości. W obu przypadkach doszło do zajechania drogi.

[historia]
Ocena: -3 (Głosów: 9) | raportuj
24 listopada 2019 o 22:44

@Allice: A ktoś mówi o daniu nauczki? Nacisnąłem lekko hamulec, co spowodowało tylko włączenie się świateł hamowania. Kiedy to nie podziałało, włączyłem na chwilę światło przeciwmgielne. Wolałem zrobić te obie rzeczy niż dać ostro po hamulcach, żeby mi przywalił w bagażnik. Chciałem mu tylko przekazać, żeby zwiększył odstęp. A co do twojego postu, najpierw radzę ponownie przeczytać tamtą historię, a potem pisać komentarze.

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 9) | raportuj
24 listopada 2019 o 22:36

@lolus: Znak ograniczenia prędkości mówi z jaką MAKSYMALNĄ prędkością mogę się poruszać. Moim obowiązkiem jest ją dostosować do warunków panujących na drodze. Gdybym jechał samotnie lewym pasem, policja ma prawo mnie ukarać, ale jeśli wykonuję manewr wyprzedzania, to nie mogą tego zrobić.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 9) | raportuj
24 listopada 2019 o 22:32

@Fenios: W mich przypadkach nie było wyprzedzania za minutę. Jeśli ktoś mnie chce wyprzedzić, zawsze zjadę, ale pod warunkiem, że zjeżdżając na prawy pas nie będę musiał zmniejszać swojej prędkości. Na autostradzie ruch ma być płynny, a nie polegać co chwilę na hamowaniu i przyśpieszaniu, bo jakiś furiat drogowy się śpieszy. Nie widziałem konieczności zjechania na prawy pas. Wyprzedziłbym i zjechałbym na prawy. Ja jakoś nie mam problemu, żeby zachować dystans min. 80 m od wolniejszego pojazdu na lewym pasie, nie poganiać go i poczekać aż wyprzedzi i zjedzie.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
18 listopada 2019 o 19:19

@BORCH: Bo dawniej to wojsko wypuszczało zawodowych kierowców i tu jest różnica. Dziś wystarczy zdać prawo jazdy, przesiedzieć kilkadziesiąt godzin przed komputerem i ruszają 40t kolosem w Polskę lub Europę. Potem dopiero mamy panikę, bo nie potrafią rozpiąć firany, rozłożyć towaru lu myślą, że pas na 2 palety zawsze starczy. Też nigdy nie twierdziłem, ze jestem dobrym kierowcą, ale posiadam jakiś 6 zmysł, który mi mówi, że ten czy tamten coś na drodze odwali.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
17 listopada 2019 o 11:25

@Fahren: Nie chce mi się wierzyć, że ktoś mając miejsce, nie umie przyśpieszyć do 100 km/h i włączyć się przed ciężarówkę. Prywatnie jeżdżę Toyotą Auris w zautomatyzowanej skrzyni biegów. Kiedy wjeżdżam na pas rozbiegowy jadę już na najwyższym 5 biegu z prędkością ok. 70 km/h. Chwilę wcześniej potrafię zredukować ręcznie bieg (łopatka przy kierownicy) i wcisnąć pedał gazu, gdy widzę 50m za mną auto ciężarowe. Po to są pasy rozbiegowe, żeby z nich korzystać i nawet auto z silnikiem 1.0 na pewno bez problemu się rozpędzi do 100. Wystarczy zredukować bieg, a nie piłować auto na 5 biegu z obr. na poziomie 1000/min. W tej chwili po prostu sugerujesz, że kierowcy nie myślą i wybierają większe zło, a z tym się mogę zgodzić.

[historia]
Ocena: 0 (Głosów: 0) | raportuj
23 października 2019 o 22:15

@daroc: Wybacz, ze dopiero teraz odpowiadam, ale rzadko sprawdzam zaległe historie z głównej lub archiwum. Żałował..., nie żałował..., tego nie mogę być pewny. Jednak kiedy wykonuję manewr wyprzedzania i widzę, że idę z kimś na czołowe, nie zmuszam go do ucieczki na pobocze lub do rowu, a po prostu rezygnuję z manewru.

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna »