Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

wangster

Zamieszcza historie od: 29 listopada 2018 - 15:25
Ostatnio: 27 czerwca 2019 - 14:28
  • Historii na głównej: 3 z 3
  • Punktów za historie: 356
  • Komentarzy: 5
  • Punktów za komentarze: 12
 
[historia]
Ocena: 1 (Głosów: 1) | raportuj
27 czerwca 2019 o 14:28

@joannastrzelec: Ok, ale rozumiem, że jeśli facet udowodni, że kobieta skłamała mówiąc o antykoncepcji itp.(celowe odstawienie piguł, "inseminacja" pozostałościami z gumki etc.), to UP dobierze JEJ się do tyłka, a facet nie będzie miał z tego tytułu żadnych praw i obowiązków? Tak byłoby uczciwie i "równouprawnieniowo":)

[historia]
Ocena: 2 (Głosów: 6) | raportuj
15 marca 2019 o 16:11

@jelonek: 1. Z jakiego powodu uważasz za nieuczciwe to, że w sytuacji w której przestajesz wykonywać pracę zarobkową, a pracodawca + państwo zapewniają Ci (patrząc ze strony państwa i pracodawcy) dochód za NIC, tyle że 1000 zł mniej? Sugerując się wysokością twoich zarobków, zapewne nie jesteś panią od podawania kawy i przybijania pieczątki, której brak w firmie odczuje jedynie któryś z managerów, bo sam będzie musiał chodzić do kuchni z kubkiem po kawę. Oznacza to, że z dnia na dzień przestajesz wytwarzać jakiekolwiek dobro dla spółki, państwa, klienta, samemu pobierając pieniądze za podjęcie decyzji o zostaniu matką. Niesprawiedliwość jak jasna cholera. 2. dziecko, czy było 500+ czy nie było 500+, zawsze oznaczało wydatki, a problemy ze żłobkami w stolicy były zawsze. Ale nie musisz się martwić, są w tym kraju takie partie, które jak tylko odsunął kogo trzeba od władzy, to z chęcią zrównają Ciebie i - jak ładnie ich nazwałaś - patologię do jednego poziomu. Żadnego plusu nie będzie! Ale... nowych żłobków państwowych też nie będzie. A już na pewno nie tych darmowych, "dla patoli". 3. Jeśli jednak nie uda się odsunąć sama-wiesz-kogo od władzy, to zgodnie z zapowiedziami dostaniesz 500+ na swoje pierwsze dziecko. Oznacza to, że po powrocie do pracy, jak już ZACZNIESZ NA SIEBIE ZARABIAĆ, nie tylko przestaniesz odczuwać 1000 minus, ale jeszcze od tego NIEDOBREGO I OPRESYJNEGO państwa dostaniesz 500+. Rozumiem, że honorowo się zrzekniesz świadczenia, żeby nikt nie posądził Cię o bycie patolą, życie w konkubinacie i chodzenie do kościoła... 3. Co do 12 miesięcy średniego wynagrodzenia... Tobie jest akurat nie po drodze, bo była podwyżka. A co z dziewczyną, która np. z konieczności (mobbing, upadek spółki itp.) zmieniła pracę, musiała zgodzić się chwilowo na niższe zarobki? 4. To, że się przekwalifikowałaś, zaczęłaś zarabiać "bardzo dobrze" w oczach rodziny, kręcić się -według Ciebie- wśród "wyższych sfer" nie czyni z Ciebie od razu osoby o wyższej kulturze, ani nie daje Ci prawa do wywnętrzania się nt. "sponsorowania z twoich podatków patologii". Ja zawsze pierwszy kłaniam się Paniom sprzątającym podczas gdy inne, "key account managery", którym zapewne i ty jesteś, traktują je jak powietrze, trędowatych. I wiem, że część z nich, gdyby mogła, ucałowałaby każdego posła który zagłosował za 500+, bo jej dziecko chodzi w nowych butach, było pierwszy raz w górach i... oszczędzają pieniądze bo na raty KUPILI energooszczędną lodówkę i pralkę! Ale dla Ciebie każdy, kto zarabia mało i czeka na ten grant jakim jest 500+, to patologia, bo Ciebie to JUŻ nie dotyczy. I oby nigdy nie musiało Cię to dotyczyć :) A ja z chęcią zapłacę swoimi podatkami za 500+ twojego dziecka, które przeznaczysz na żłobek, bo wiem, że gdybyś TY tych pieniędzy nie dostała, to wsiąkłyby jak krew w piach albo poszły na nowe mahoniowe meble do sejmu, senatu czy ministerstw...

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 5) | raportuj
25 lutego 2019 o 15:42

@negracancion: 1. przeczytaj uważnie, chodzi o przejazd ustawiony tak, że sprawdzenie czy - jak sama to ładnie nazwałaś - pedalarz jedzie, wymaga ode mnie spojrzenia przez tylne okno pasażera (a jeszcze jest fotel pasażera i słupek środkowy który skutecznie ogranicza pole widzenia). Przejazd jest połączony z chodnikiem i przejściem, a nie w ulicy jak ty to opisujesz 2. "fietspad" co mają do tego pasy ruchu na ulicy w NL? jeśli byłby dodatkowy pas "przy krawężniku, to widziałbym ich cały czas w lusterku... nie tego dotyczy ta sytuacja. 3. "czy ty dodajesz gazu przed przejściem dla pieszych" - a ty ruszasz np. spod świateł "dodając" hamulca?!

[historia]
Ocena: 5 (Głosów: 7) | raportuj
25 lutego 2019 o 15:36

@toomex: właśnie o tym jest ten wpis! Ktoś, kto w ramach uprzywilejowania "cyklistów" stwierdził, że postawienie znaku "białego rowerka" w miejscu, gdzie sprawdzenie czy prawdziwy "rowerek" nie jedzie, wymaga spojrzenia przez tylne okno pasażera powinien smażyć się w piekle.

[historia]
Ocena: -1 (Głosów: 33) | raportuj
4 grudnia 2018 o 19:09

@babubabu89: Z tego co mi wiadomo, co obserwuję po znajomych i koleżankach z pracy większość wybiera dwa lata na stanowisku "mamusia na pełen etat". Nie powiesz mi, że osoba, osoba która ma 2 lata macierzyńskiego odbiera berbecia od dziadków o 15:50. Wyraźnie napisałem "malutkim dzieckiem" - w moim rozumowaniu to nie wiek przedszkolny a niemowlęcy, do dwóch lat. Może gdybym dodał, że 95% wózkowych jadących tą linią wysiada przy ogromnej galerii handlowej, zrozumiał/a/byś o co mi chodzi. A co tyczy się mnie - gdybyś przeczytał/a ze zrozumiem - nie wbijam się do busa jakby to był ostatni pociąg odjeżdżający przed wejściem armii czerwonej. Czekam spokojnie 3-6 minut na następny jeśli widzę, że ludzi na przystanku dowaliło w ilościach hurtowych, a matrix nadal ich multiplikuje! Ba, potrafię iść np. do sklepu lub kawiarni na 20-30 minut czekając aż się rozluźni. Bo chodzi o mój komfort i przyjazne warunki podróży... A wózek to jakiś rodzaj magicznego przedmiotu z ograniczonym czasem ważności, nie można poczekać, trzeba się wcisnąć, już, tu teraz zaraz! I nie jest ważne, czy odbierasz dziecko od dziadków/przedszkola/księdza tylko to, że MUSISZ wcisnąć ten cholerny wózek w ludzi, bo tak i koniec. Jest tłoczno, robi się gorąco więc dzieciak płacze jak najęty bo się grzeje, ale rodzic zadowolony bo taran wszedł tam, "gdzie się mnie należy".

« poprzednia 1 następna »