Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#74128

(PW) ·
| Do ulubionych
Przeczytałam dziś historię #74112 i postanowiłam napisać o tym samym temacie z drugiej strony...

Firma, w której pracuję, przyjmuje studentów na praktyki. Są to w większości studenci politechniki, którzy na praktyki trafiają do części produkcyjnej. Tyle tytułem wstępu.

Studenci przydzielani są wedle potrzeby, tzn. prawdopodobnie trafią tam, gdzie sporo ludzi poszło na urlop.
Główne, moim zdaniem, piekielności?

Mimo że firma ma ciekawy profil i naprawdę sporo rzeczy z takich praktyk można by wynieść, większość studentów wykonuje pracę pt. "Włóż coś w coś" przez całe praktyki. Nie dopuszcza się ich do trudniejszych operacji, bo:

- są pod opieką pracowników produkcji, a pracownik nadzorujący odpowiada w 100% za studenta - wysłanie bubla do klienta może się równać z naganą do akt

- wielokrotnie studenci dawali powód, by traktować ich jak idiotów, knocąc najprostsze rzeczy i mając w nosie, czego się od nich oczekuje

- studentów "dostają" często osoby typu "mam w głowie dwie kulki, jak się zderzą to mam pomysł".

W tym roku trafił do mnie kolejny student. Oprócz prostych zadań staram się chociaż trochę urozmaicić mu pobyt tu. Pokazuję zasady działania produktów, proces "od-do", pomagam ze zdobyciem materiałów do pracy. Cóż, są tu, żeby zdobyć jakąś wiedzę, nie odczuję satysfakcji, że komuś to utrudniłam.

Mimo to około 90% studentów kończy praktyki, nie zobaczywszy nawet 5% tego, co można by im pokazać.
Pod koniec praktyk zawsze widzę dużą grupę biegającą po całym zakładzie, by zdobyć jakieś ochłapy do napisania pracy z praktyk. Kto jest piekielny? Dyrektor, który wciąż zachęca uczelnie do przesyłania praktykantów? Firma, która od wejścia studentów do zakładu nie zapewnia im nic oprócz obuwia roboczego?
Czy może pracownik, który ma się studentem opiekować i za niego odpowiadać, nie dostając nic w zamian?

praktyki

Skomentuj (19) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 131 (167)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…