Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#76655

(PW) ·
| Do ulubionych
Do biblioteki szkoły dla dorosłych przyszła Matka Roku z dziesięcioletnim synem. Była kolejka, więc powiedziała bibliotekarce, że wyjdzie na chwilkę i zaraz wróci, a mały niech tu na nią poczeka. Po czym... poszła sobie radośnie na zajęcia, zostawiając syna w bibliotece. Nie podała nazwiska, syn nie chciał powiedzieć, jak się nazywa, a szkoła duża.

Dzieciak ma stwierdzone zaburzenia zachowania, na stres reaguje wybuchami agresji, o czym matka doskonale wie. Kiedy długo nie wracała, zdenerwował się, zaczął się bać i dostał ataku szału. Bibliotekarka próbowała go jakoś opanować, ale jest niską, szczuplutką dziewczyną nie mającą żadnego doświadczenia w pracy z dzieckiem zaburzonym, a dzieciak jest dużym, silnym dziesięciolatkiem, na pewno cięższym od niej.

Efekty? Zdemolowana czytelnia, dwa rozwalone komputery, wybita szyba w oknie. Bibliotekarka w szpitalu z mnóstwem siniaków, podbitym okiem, dwoma pękniętymi żebrami i podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. A Matka Roku, którą udało się w końcu znaleźć dzięki nagraniom z monitoringu, nie widzi żadnego problemu. W końcu to wina bibliotekarki, bo kto to widział, żeby kobieta się dzieckiem nie umiała zająć!

Skomentuj (22) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 287 (357)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…