Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#77552

~Woltarix ·
| Do ulubionych
Z pamiętnika rekonstruktora.

Zdarzyło mi się tydzień temu przechadzać ze znajomymi z drużyny przez rynek miasta godziną późną (coś koło 23). Każdy był w pełnym rynsztunku historycznym, miecze u boku, łuki, toporki. Ja szedłem, podpierając się z lekka Duńczykiem z racji lekkiej kontuzji nogi.

Kierujemy się naprzód, kiedy dosłownie z ziemi wyrasta radiowóz policji. My próbujemy ich wyminąć, czym chyba ich uraziliśmy ponieważ kazali nam się zatrzymać.

No i tutaj się zaczyna. [J]a i [Z]najomi vs [P]olicjanci:

[Z1] - Dobry wieczór. W czym problem?
[P1] - Dobry to się okaże. Starszy XY a to jest XZ. Czy macie zezwolenie na posiadanie broni białej?
[Z2] Z tego co nam wiadomo możemy nosić broń rekonstrukcyjną na widoku. Nie jest to broń zakazana w Polsce.
[P1] - Patrz gówniarzy. Myślą, że znają przepisy. A wiecie że ukryta broń jest niedozwolona i grozi za to 10 lat więzienia? (Myślałem, że padnę w tym momencie :D).

[J] - Gdzie pan tutaj ma ukrytą broń?
[P2] - A to co (wskazuje na miecze)?
[Z2] - To jest miecz w pochwie.
[P1] - Ty gówniarzu nie cwaniakuj bo w ryj dostaniesz.


Policjant nie dość, że niezbyt obyty z przepisami, no to jeszcze chamski. Drugi każe nam stać gdzie stoimy i bierze pierwszego do radiowozu, gadają chwilę, rozmawiają przez radio, po czym wracają i następuje część druga przedstawienia.

[P2] - No to poczekacie sobie aż przyjedzie drugi radiowóz.
[J] - A po co? Panowie nas przetrzymują bez powodu, więc nie musimy tutaj stać.
[P1] - Patrz go kur*a. Ty jeszcze nie wiesz co my możemy.

Chcąc, nie chcąc czekaliśmy z 20 minut na drugi pojazd. W końcu nadjechał. Panowie policjanci wysiedli i pytają:
[P3] - To ci co stawiali opór i grozili wam nożami?
[P1] - Tak, zabieramy ich. Wy bierzecie tych (palec na mnie i Z1), a my pozostałych.

Tutaj Z1 nie wytrzymał (a chłop jest cierpliwy):
[Z1] - Ty sobie jaja robisz!? Zatrzymujecie nas bez powodu, wyciągacie z dupy przepis, wzywacie drugi radiowóz bez powodu i jeszcze kłamiesz.
[P1] - Widzisz kur*a jaki ch*j? Zgarniaj go.
[P4] - Ale zaraz, przeszukam ich i dopiero. Ty (mówiąc do P1) zawsze jesteś zbyt podejrzliwy.

P3 i P4 (Bogu dzięki, że się tacy trafili) przeszukali nas, noży nie znaleźli, na broń historyczną popatrzyli ciekawie, popytali z jakich czasów jesteśmy i puścili. Na odchodne przeprosili za zamieszanie.

Jak się oddalaliśmy to jeszcze usłyszeliśmy:
[P3] - Ty to Romek (chyba P1) zawsze się przpier**** gdzie nie trzeba. Jeszcze trochę, a dziecku plastikowy pistolet zabierzesz.


Z góry przepraszam za długość.

policja

Skomentuj (17) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 215 (235)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…