Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#79851

(PW) ·
| Do ulubionych
Jadę sobie do pracy. Godziny raczej przedpołudniowe, w autobusach luźno.

Wyjmując z torebki książkę, niechcący "wypadłam" sobie z niej podpaskę (nówkę zapakowaną, żeby nie było wątpliwości). No nic strasznego, pochyliłam się, podniosłam kolorowy pakiecik, schowałam. Koniec historii? Oczywiście, że nie.

Siedząca obok mnie pani, na oko ~60 lat, widząc całą sytuację najpierw mocno poczerwieniała, a potem nachyliła się do mnie:

- Ale pani to tak nie wstyd?

Na moje nic nierozumiejące spojrzenie kontynuowała:

- No bo tak publicznie... takie rzeczy... Nie wstyd pani? Ja bym nie pokazywała, że to moje. To nie wypada w ogóle.

Patrzę na okładkę książki - no kryminał, ale chyba żaden wstyd?

- No TO. Wie pani. TO - babeczka pochyla się bliżej i zaczyna szeptać - No... damskie waciki, wie pani... Było kopnąć pod fotel czy coś, żeby nikt nie widział.

Przyznam, że zaczęłam się śmiać. Pani obraziła się i stwierdziła, że teraz to kobiety w ogóle skromności i wstydu nie mają.

Mnie bawi, chociaż nieco piekielne jest to, że dorosła kobieta wstydzi się powiedzieć "podpaska" i tego, że połowa ludzkości miewa okres ;)

Skomentuj (61) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 220 (236)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…