Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#80030

(PW) ·
| Do ulubionych
Jestem kontrolerem biletów.

Razem z Władkiem umówiliśmy się, że ja zacznę sprawdzać autobus od przodu, a Władek od tyłu. Po zakończonej kontroli zauważyłem, że w tylnej części autobusu siedzi dwóch łysych jegomościów popijających piwko i rzucających przekleństwami na prawo i lewo.
- Władek sprawdzałeś ich? - zapytałem swojego współpracownika.
- Chyba głupi jesteś! - odpowiedział Władek.

Przyznam że tym stwierdzeniem trochę mnie zagotował. Nie dziwię się potem, że przez takich ludzi jak Władek pasażerowie mówią, że dresów i pijaków to omijamy, a spisujemy tylko tych uczciwych. Postanowiłem więc zainterweniować. Podszedłem do jegomościów i poprosiłem ich o bilety, których oczywiście nie mieli. Władek tymczasem usiadł kilka metrów dalej, w bezpiecznej odległości.

Po odbyciu krótkiej pouczającej rozmowy panowie zdecydowali się, że karę za przejazd bez biletu zapłacą na miejscu.
Gdy tylko wyciągnęli gotówkę, nagle obok mnie zmaterializował się Władek. Zaczął dawać mi wyraźne sygnały, że chciałby abym się z nim podzielił, ponieważ z każdej opłaty na miejscu mamy pewną premię. Normalnie sam bym go zawołał aby mógł wypisać jednego z panów, tak jak to kontrolerzy mają w zwyczaju w przypadku ujawnienia więcej niż jednej osoby. Lecz za to jak się zachował stwierdziłem, że należy się mu figa z makiem i sam wypisałem obu panów.

Po wyjściu z autobusu Władek śmiertelnie się na mnie obraził. Do końca zmiany się do mnie nie odezwał i stwierdził, że już nigdy więcej nie będzie ze mną współpracował.

komunikacja_miejska

Skomentuj (23) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 191 (203)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…