Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Ja już nie mogę. Ja zwariuję.

Dzieciak opisywany w poprzedniej historii
zaczął dzisiaj dzień o godzinie.. 4:30.

Obudziły mnie jego gromkie wrzaski i walenie w kaloryfery czymś ciężkim.
Zdusiłam w sobie mordercze instynkty i nie certoląc się dłużej zadzwoniłam na Policję.

Co się okazało? Sąsiadka z drugiego piętra również nie zdzierżyła i takoważ zawiadomiła Policję. Nie ma to jak wsparcie.

Na dzień dzisiejszy skończyło się chyba mandatem dla jego rodziców.

A ja zaraz siadam i smaruję kolejne pismo do spółdzielni.

Tym razem ojciec uniknął popisów tego dzieciaka, bo był w pracy. Za to ja i matka mamy podniesione ciśnienie na resztę dnia.

Skomentuj (44) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 130 (168)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…