Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

#76463

(PW) ·
| Do ulubionych
Pierwszego dnia świąt jechałam do przyjaciółki, do Rumii, skmką.
W okolicy Gdyni do przedziału wsiadł pan, rozkładał jakieś obrazki, pokazywał kartkę, że jest głuchoniemy i prosi o datki.
Doszedł do miejsca, gdzie siedziałam ja, był zwrócony twarzą do okna, powiedziałam " Dziękuję".
Pan aż podskoczył, odwrócił twarz w moim kierunku, zaczął coś niby "migać".
Uczyłam się kiedyś języka migowego, więc zamigałam, milcząc:
"Czy rozumie pan, co ja migam?"
Facet załapał stupor i patrzyliśmy na siebie przez chwilę.

Ogólnie na to pytanie wystarczyło odpowiedzieć "tak" (litera T przechodząca płynnie w literę K).
Zaczął machać rękami bez ładu i składu.
Zamigałam więc - "Czy naprawdę jest pan niesłyszący?"
Koleś poczerwieniał, wzmógł machanie.
Zamigałam więc, mówiąc głośno - "Przypadkowe machanie rękami, to nie język migowy, proszę nie oszukiwać ludzi".
Pan dostał hiperwentylacji, migiem pozbierał obrazki, wysiadając na najbliższym przystanku rzucił mi tylko "Spiertalaj"...
A podobno głuchoniemy...

Uważajcie.
Warto nauczyć się chociaż alfabetu i podstawowego pytania - "jak masz na imię" i sprawdzać takich typów.

skm oszust niesłyszący żebrak

Skomentuj (20) Pobierz ten tekst w formie obrazka
Ocena: 247 (Głosów: 273)

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…